republikaAntypolonizm jest potępiony w tej deklaracji. Izrael wie, że nie w interesie jest rozniecanie antypolonizmu. Izrael wie, że warto mieć dobre stosunki z Polską – powiedział wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin, który był gościem red. Ryszarda Gromadzkiego w programie „W Punkt” w Telewizji Republika.

– Kwestie regulacji działania wewnętrznego instytucji sądowniczych są regulowane ustawą w Polsce. To jest poszukiwanie paliwa politycznego do kolejnego konfliktu z rządem. Dzisiejsza wizyta Grzegorza Schetyny z Rafałem Trzaskowskim w Brukseli… Wygląda to na jakąś koordynację działań. My sobie z tym poradzimy. Może będzie nas czekał kolejny spór – powiedział Sellin.

– Moim zdaniem to są ostatnie podrygi liberalnego establishmentu w Unii Europejskiej. Monopol elit lewicowo-liberalnych jest odrzucany przez wiele krajów. Ci ludzie tak się przyzwyczaili do swojej sytuacji, że próbują odrzucać wszelkie inne pomysły… – dodał.

– Państwa południa chcą wyjść z zadłużenia pieniędzmi niemieckimi. Niemcy nie chcą za te długi płacić. Nie sądzę, żeby to się mogło udać – stwierdził wiceminister.
– Największymi przeciwnikami wspólnej Unii są Ci, którzy mówią, że chcą przyspieszyć integrację. Jak Donald Tusk, Frans Timmermans…

– Angela Merkel próbuje bronić swoich błędnych decyzji sprzed 2-3 lat. Gdyby się przyznała do błędu… Ona jest bardzo osłabiona. Austria zaczęła prowadzić inną politykę w tej sprawie – powiedział gość programu.

– Myślę, że przymus relokacji imigrantów jest passé. Po cichu przyznano rację krajom Grupy Wyszehradzkiej.

Ustawa o IPN
– Zrezygnowaliśmy z elementu penalizacyjnego. Nie rezygnujemy z instrumentów cywilno-prawnych. Nie rezygnujemy też z instrumentów pozytywnych – powiedział Sellin.

– Antypolonizm jest potępiony w tej deklaracji. Izrael wie, że nie w interesie jest rozniecanie antypolonizmu. Izrael wie, że warto mieć dobre stosunki z Polską.

– Mamy wspólne interesy z USA i z Izraelem. Obicia były po każdej ze stron. Wszystkie trzy kraje muszą mieć dobre stosunki między sobą, aby realizować swoje interesy – zakończył.

tvp info– Jestem umiarkowanym optymistą, że większość państw członkowskich Unii, a przynajmniej wystarczająco wiele, przyjmie naszą argumentację – stwierdził premier Mateusz Morawiecki na konferencji w czasie pierwszego dnia unijnego szczytu w Brukseli. – Nie zamierzamy się wycofywać z reformy wymiaru sprawiedliwości. My danego słowa dotrzymaliśmy i liczyłem, że Komisja Europejska też go dotrzyma – dodał.


Premier Mateusz Morawiecki powiedział w czwartek, że jeśli KE uruchomi procedurę naruszenia prawa unijnego wobec polskiej ustawy o Sądzie Najwyższym, to Polska bardzo drobiazgowo i skrupulatnie będzie przedstawiała swoje racje w tej procedurze. Premier nie krył, że trudno mu zrozumieć, „jakimi ścieżkami podąża linia rozumowania i argumentacji KE”, w kontekście zapowiedzi złożenia nowej skargi.
– Odczytuję to z jednej strony jako prawdopodobną refleksję po stronie Komisji Europejskiej, że ich przesunięcie procedury art. 7 na forum Rady UE doprowadziło do wytrącenia pewnych argumentów z ręki KE – stwierdził premier. – Byliśmy w bardzo zaawansowanym dialogu z KE i praktycznie wszystkie argumenty uzgodniliśmy w bardzo zaawansowanym dialogu. Ten dialog traktowałem bardzo poważnie. My danego słowa dotrzymaliśmy i liczyłem, że Komisja Europejska też go dotrzyma – dodał.

Premier dał wyraźnie do zrozumienia, że nie boi się głosowania w sprawie art. 7. – Jestem umiarkowanym optymistą, że większość państw członkowskich Unii, a przynajmniej wystarczająco wiele, przyjmie naszą argumentację – mówił, zwracając uwagę, że w czasie kuluarowych rozmów w Brukseli nikt go nie zagadywał o kwestię art. 7.

Morawiecki zapewnił, że rząd nie zamierza się wycofywać z reformy wymiaru sprawiedliwości. – Ta ustawa obowiązuje, ona jest absolutnie zgodna z konstytucją, ba, nawet konstytucja deleguje właśnie na ustawę regulację spraw z tym związanych i w związku z tym, że 16 na 27 sędziów wręcz przyznało pośrednio w tej sposób, że znajdujemy się w ramach działania tej ustawy, to myślę, że to jest też dodatkowy argument dla Komisji Europejskiej, żeby nie tworzyć nowych propozycji i rozwiązań, ale oczywiście, co zrobi Komisja Europejska, tego nie wiem – stwierdził.

„Polska się obroni”

Z kolei Jarosław Sellin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego, odniósł się w „Minęła 20” do informacji Agencji Reutera, jakoby Komisja Europejska zdecydowała o pozwaniu w piątek Polski do Trybunału Sprawiedliwości UE. – Nasuwa się pytanie, dlaczego robią to tak późno? Może dlatego, że we wtorek prezentacja ministra Szymańskiego była tak przekonująca – mówił Sellin, odnosząc się do wysłuchania Polski dotyczącego praworządności. – Ci, którzy w tak zapiekły sposób prowadzą spór z Polską, zrozumieli, że ten bój przegrają i jak przyjdzie do głosowania w RE, to Polska się obroni – dodał.

Pytany, czy to oznacza, że Polska może być pewna poparcia innych krajów w głosowaniu przed unijnymi instytucjami, Sellin przyznał, że Polska od dłuższego czasu prowadziła „różne rozmowy i konsultacje” oraz dokonywała „analiz” w sprawie art. 7. – Uważam, że kamieniem milowym była wtorkowa prezentacja min. Szymańskiego. Dużo się w tej panoramie poparcia zmienia, ale wiemy, że sprawa jest raczej odłożona do września. Myślę, że coraz więcej polityków europejskich rozumie, że dalszy spór nie ma sensu w ramach konsensusu ustrojowego w UE – stwierdził.

Jarosław Sellin zwrócił uwagę, że zapowiedź działań KE zbiegła się z wizytą w Brukseli „lidera totalnej opozycji Grzegorza Schetyny”. – To zastawiające – stwierdził.

wpolityceZastanawiające jest to, że ta decyzja zapadła dzisiaj, gdy lider totalnej opozycji Grzegorz Schetyna ze swoim współpracownikiem, kandydatem na prezydenta Warszawy Rafałem Trzaskowskim właśnie udali się do Brukseli na jakieś rozmowy. Opisujmy fakty i kalendarz— powiedział w „Minęła Dwudziesta” (TVP Info) wiceminister kultury Jarosław Sellin,komentując informacje medialne – podane m.in. przez agencję Reuters – o tym, że Komisja Europejska zamierza uruchomić procedurę naruszenia prawa unijnego wobec polskiej ustawy o Sądzie Najwyższym.

To rzeczywiście zastanawiające jest, dlaczego KE robi to tak późno, bo ustawa o SN wchodzi w życie 3 lipca. I prawdopodobnie dzieje się to dlatego, że wtorkowa prezentacja przed Radą Unii Europejskiej była bardzo przekonująca; pokazująca, że wszystkie reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce mieszczą się w szeroko rozumianych ramach funkcjonujących w innych państwach UE— mówił Jarosław Sellin.

Zrozumieli ci, którzy chcą dalej prowadzić taki zaciekły spór z Polską, że ten bój przegrają— dodał.

Wiceminister zwrócił uwagę na zbieżność wydarzeń.

Zastanawiające jest to, że ta decyzja zapadła dzisiaj, gdy lider totalnej opozycji Grzegorz Schetyna ze swoim współpracownikiem, kandydatem na prezydenta Warszawy Rafałem Trzaskowskim właśnie udali się do Brukseli na jakieś rozmowy. Opisujmy fakty i kalendarz— powiedział.

 

Będziemy na pewno dopytywali, jakie było stanowisko jedynej Polski w KE, czyli Elżbiety Bieńkowskiej— dodał polityk PiS, choć przyznał jednocześnie, że komisarz Bieńkowska „jest bardzo tajemnicza i nigdy nie można dowiedzieć się, jaki był jej głos w różnych dyskusjach”.

Mam nadzieję, że kiedyś się dowiemy— stwierdził.

Sądzę, że to jakaś forma współpracy między KE – może nie całą, ale Fransem Timmermansem – a totalną opozycją, która tego typu działania podpowiadała. Jest przecież niewiele czasu do wejścia tych rozstrzygnięć dot. SN. Zobaczymy, co się wydarzy w samym SN, o ile ta informacja Reutersa jest prawdziwa— mówił dalej.

Jarosław Sellin komentował również zmianę w ustawie o IPN.

Nie wycofujemy się z chęci walki o godność i dobre imię Polski, czyli o prawdę historyczną, ale wycofaliśmy się tylko z pewnej metody, czyli metody penalizacyjnej— powiedział.

Interpretacja tej ustawy i tych elementów penalizacyjnych została tak wypaczona, że to zaczęło szkodzić nam wszystkim, nie tylko nam, również Izraelowi i USA, które chcą mieć solidnego i dobrze rozumianego partnera w postaci Polski. I w tym trójkącie, żeby naprawić te relacje, ten ruch był potrzebny— mówił wiceminister kultury.

logo pr1- Uznaliśmy, że z tego akurat zapisu należy się wycofać, bo to spotkało się z kompletnym niezrozumieniem w świecie i z fałszywą interpretacją naszych intencji i intencji tej ustawy - powiedział w "Sygnałach dnia" wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin o nowelizacji ustawy o IPN.

Sejm przyjął 27 czerwca nowelizację ustawy o IPN. Usunięte zostały zapisy o odpowiedzialności karnej za przypisywanie narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialności za zbrodnie popełnione przez nazistowskie Niemcy. Tego samego dnia premierzy Polski i Izraela podpisali wspólną deklarację dotyczącą wzajemnych relacji. Zapisano w niej, że określenie polskie obozy zagłady pomniejsza odpowiedzialność Niemców za zbudowanie tych obozów. Sygnatariusze odrzucili też działania ukierunkowane na winienie Polski za zbrodnie nazistów i ich współpracowników. Poparto również wolność badań historycznych. Oba rządy potępiły też antysemityzm i zapowiedziały wspólne zaangażowanie przeciwko wszelkim jego formom i przeciwko antypolskich stereotypom. Wysłuchaj nagrania audycji

- Nie wycofujemy się z walki o godność i honor i walki o prawdę historyczną. Ustawa dalej będzie temu służyć, tylko będziemy używać instrumentów prawno-cywilnych - podkreślił Jarosław Sellin i wyjaśnił, że chodzi o procesy o bardzo wysokie odszkodowania. Dodał, że "teraz mamy bardzo potężny nowy instrument w ręku", czyli potępienie sformułowań "polskie obozy" przez przywódcę państwa izraelskiego. Sellin zwrócił też uwagę, że Benjamin Netanjahu potępił również antypolonizm.

Gość Jedynki przypomniał, że w tradycji anglosaskiej wolność słowa jest bożkiem i wszystko można mówić. - W tradycji europejskiej i izraelskiej jest inaczej. Są w kodeksach karnych zapisy, że kłamstwo oświęcimskie jest karane - zwrócił uwagę na różnice w podejściu do odpowiedzialności za słowa. Przyznał, że on generalnie nie jest za tym, żeby "karać nawet za najbardziej głupie i krzywdzące sformułowania".

Wiceminister ocenił, że "bolesna historia ostatnich pięciu miesięcy była w tym sensie korzystna, że przestaliśmy żyć złudzeniami i stanęliśmy w prawdzie". - W prawdzie, która pokazała, jak duża jest ignorancja świata, również elit w świecie, na temat prawdy o polskiej historii, zwłaszcza w czasie II wojny światowej i ile pracy mamy do wykonania - powiedział.

Jakie działania podejmie ministerstwo kultury, aby walczyć z krzywdzącymi stereotypami i brakiem wiedzy o Polsce? Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy. Poruszono w niej także temat obchodów 100 rocznicy niepodległości.

©2005 - 2018 Jarosław Sellin. All Rights Reserved. Designed By JoomShaper

Search