radiogdansk- Myśmy od początku naszych rządów mówili, że koncentrujemy się przede wszystkim na zadaniach, a do zadań dopasowujemy personalia - tak o zmianie premiera mówił wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego.
Dlaczego Beata Szydło musiała zrezygnować z funkcji premiera? Między innymi na to pytanie odpowiedział gość Rozmowy kontrolowanej Jarosław Sellin. Wywiad z wiceministrem kultury i dziedzictwa narodowego przeprowadziła Agnieszka Michajłow.

- Mówiliśmy, że w połowie kadencji, czyli właśnie teraz, zrobimy przegląd tego, co udało się dokonać, tego co jeszcze przed nami. Do tego będziemy dopasowywać osoby, które dają najlepszą rękojmię do wykonywanych zadań - mówił Sellin.

- Pani premier Beata Szydło znakomicie wywiązała się z zadań w pierwszej połowie kadencji, głównie tych związanych ze zmianami społecznymi. W drugiej połowie kadencji chcemy się skoncentrować przede wszystkim na sprawach gospodarczych, ekspansji międzynarodowej. Uznano w kierownictwie mojego środowiska politycznego, że te kolejne zadania i to nowe rozłożenie akcentów może być lepiej zrealizowane przez premiera Mateusza Morawieckiego - dodał wiceminister.

wpolityceTrzeba powstrzymać emocje, nie można gloryfikować czy usprawiedliwiać takiego zachowania - mówił w niedzielę rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński, nawiązując do piątkowego rzucania jajkami w auta wyjeżdżające z terenu Pałacu Prezydenckiego.
W piątek policja ujęła cztery osoby, które obrzuciły jajkami samochody wyjeżdzające z terenu Pałacu Prezydenckiego po desygnowaniu przez prezydenta Andrzeja Dudę, Mateusza Morawieckiego na stanowisko premiera. Przed Sejmem z kolei doszło do przepychanek i ostrej wymiany zdań między ekipą programu TVP „W tyle wizji”, a prowadzącymi w tym miejscu protest Obywatelami RP. Od jednego z protestujących pracownicy TVP usłyszeli m.in. wulgaryzmy i groźby, w tym: „bo Ci łapy połamiemy”, co zarejestrowała kamera. TVP zapowiada, że w poniedziałek złoży zawiadomienie do prokuratury w związku z piątkowym „atakiem” na dziennikarkę telewizji i utrudnianiem jej wykonywania obowiązków służbowych. Zawiadomienie prokuratury i RPO m.in. w tej sprawie zapowiada też Policja.
Rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński, pytany w niedzielę w Radiu Zet, czy prezydent Andrzej Duda zaapeluje o uspokojenie emocji, stwierdził, że Prezydent RP wielokrotnie już o to apelował, „ale to nie jest tak, że prezydent może coś na kimś wymusić”.
To jest decyzja posłów, senatorów i liderów partyjnych
— dodał.
Natomiast to, co się stało w piątek, to przejaw agresji i głupoty. Agresji, bo ci ludzie, którzy rzucali, wierzyli, że tam są politycy czy PiS-u czy prezydent; a głupoty, bo gdyby to była kolumna prezydencka czy premier, gdzie są funkcjonariusze BOR-u, ich reakcja mogłaby być różna
— mówił Łapiński. Wyjaśnił, że „wszędzie na świecie kolumny prezydenckie są odpowiednio chronione - gdyby to był prezydent Niemiec, Francji, Polski, Stanów Zjednoczonych, to ci funkcjonariusze mieliby kilka sekund, żeby zareagować, a ich obowiązkiem jest reagować tak, żeby wyeliminować niebezpieczeństwo”.
Trzeba powstrzymać emocje i to jest apel do wszystkich stron - nie można gloryfikować czy usprawiedliwiać tego zachowania, bo po pierwsze, ono było agresywne, a po drugie, stwarzało naprawdę niebezpieczeństwo, nawet dla tych ludzi
— podkreślił prezydencki rzecznik.
Jarosław Sellin zaznaczył z kolei, że nie można zostawić tego, co się wydarzyło w ostatnich dniach, jeśli chodzi o „eskalowanie emocji” i „przekraczania pewnych granic w związku z tymi emocjami”. „Emocji organizowanych przez totalną opozycję” - dodał.
My nie apelujemy do naszych zwolenników, żeby wychodzili na ulice, co nieustannie robicie od 2 lat, żeby atakować polityków partii rządzącej; my nie organizujemy manifestacji pod siedzibą waszej partii, żeby na was czyhać i atakować. Wy to robicie
— mówił, zwracając się do polityków opozycji.
Wiceszef resortu kultury wskazał też, że jeśli „melduje się” posłowi PO, „który na to nie reaguje”, „że trzy auta ustrzeliliśmy: niestety zwłok jeszcze nie ma” i „znajdujemy wpisy, że musi się polać PiS-owska krew”, a jednocześnie na trybunie sejmowej występują posłowie Platformy, którzy krzyczą: +precz z Kaczorem+ dyktatorem, to oczywiście działa na ludzi niezrównoważonych emocjonalnie” - ocenił.
Sellin też zaapelował o uspokojenie emocji.
Mam nadzieję, że na tym się zakończy, ale nie można tego zostawić bez reakcji
— podkreślił.
Dodał, że trzeba „wyraźnie wskazać za eskalowanie tych emocji polityków, którzy to robią, którzy nadal nawołują (…), jeden z liderów totalnych polityków opozycji mówi, że nadal będziemy używać ulicy i tych rozemocjonowanych ludzi, niezrównoważonych często emocjonalnie, wyprowadzają na tę ulicę i dochodzi do takich sytuacji” - wskazał.
Selin zaznaczył, że mówi o tym, żeby „wyraźnie wskazać odpowiedzialnych moralnie i politycznie za to eskalowanie emocji”.

wpolityceMyślę, że ma pan rację, że dla części naszych wyborców ta decyzja nie jest do końca zrozumiała. Ale w miarę upływy dni, tygodni, kiedy premier Morawiecki przedstawi expose i pokażemy konkretne działania, które przeprowadzi już ten rząd pod nowym kierownictwem, jestem przekonany, że to będzie dla wszystkich bardziej zrozumiałe – powiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl Jarosław Sellin, wiceminister kultury i poseł PiS.

 wPolityce.pl: Panie Ministrze, została odwołana premier wręcz z rekordowym poparciem społecznym. Nie martwi się Pan niezrozumieniem tej decyzji i zaniepokojeniem ze strony wielu wyborców Prawa i Sprawiedliwości? Pewne takie sygnały już dochodzą.

Jarosław Sellin: My jesteśmy drużyną i w drużynie zastanawialiśmy się, jaką mamy misję do wypełnienia w polityce, służeniu ludziom i poszerzaniu dobra wspólnego. Uznaliśmy, że do tych zadań, które są wskazane na następne dwa lata, warto zrobić takie przegrupowanie personalne, że z pozycji premiera wykona je przede wszystkim Mateusz Morawiecki. Ale bardzo się cieszę, że właśnie bardzo popularna i z dobrym dorobkiem politycznym pani premier Beata Szydło pozostanie w rządzie na wysokim stanowisku. Dalej więc będziemy mogli udowadniać, że realizujemy nasza zadania jako drużyna. I tutaj sprawy ambicjonalne, czy personalne mają drugorzędne znaczenie, choć wiem, że w świecie mediów i obserwatorów sceny politycznej te kwestie są często przesadnie i nadmiernie analizowane. W ramach naszego obozu politycznego utworzyliśmy taką kulturę, że one jednak nie mają pierwszorzędnego znaczenia i wskutek nawet najbardziej odważnych decyzji personalnych, nie ma żadnych otwartych frontów i rozłamów, czyli tego, co było plagą polskiej prawicy jeszcze w latach 90. Teraz tego już nie ma. Po prostu działamy dalej, i działamy wspólnie dla realizowania kolejnych zdań.

©2005 - 2017 Jarosław Sellin. All Rights Reserved. Designed By JoomShaper

Search