Image

Artykuły i wywiady

3 maja - Zgromadzenie Parlamentarne Polski i Litwy z okazji 230 rocznicy Konstytucji 3 Maja

4 maja - posiedzenie Sejmu

5 maja - wystawa o 100-leciu stosunków polsko-estońskich w Łazienkach Królewskich z udziałem prezydent Estonii
- Rada Muzeum Treblinka

6 maja - Komitet Stały Rady Ministrów
- Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy TVP

10 maja - spotkanie z przedstawicielami rządu Austrii w sprawie Gusen

11 maja - Komitet Organizacyjny Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych

13 maja - Komitet Stały Rady Ministrów

14 maja - Kapituła nagrody Totus medialny

01.05.2021 Głosowanie w sprawie KPO. Sellin: mam nadzieję, że wszystkie ugrupowania zachowają się odpowiedzialnie

logo pr3– Krajowy Plan Odbudowy, po przyjęciu przez Radę Ministrów na specjalnym posiedzeniu, został wysłany do Brukseli – przekonywał w Programie 3 Polskiego Radia poseł PiS Jarosław Sellin. – Warunek został spełniony, mam nadzieję, że we wtorek wszystkie ugrupowania zachowają się odpowiedzialnie i tego kłopotu, nie tylko Polsce, ale całej Unii Europejskiej, nie sprawią – dodał, w kontekście planowanego głosowania nad ustawą umożliwiającą ratyfikowanie unijnego Funduszu Odbudowy. Gośćmi "Śniadania w Trójce" byli także Anna Maria Żukowska z Lewicy, Paweł Poncyljusz z PO i Błażej Spychalski z Kancelarii Prezydenta.

Jarosław Sellin przypomniał, że "termin do wysłania programu w postaci KPO był do końca kwietnia. – Ten plan po przyjęciu przez Radę Ministrów na specjalnym posiedzeniu, został wysłany do Brukseli – wskazał. – Warunek został spełniony, mam nadzieję, że we wtorek wszystkie ugrupowania zachowają się odpowiedzialnie i tego kłopotu, nie tylko Polsce, ale całej Unii Europejskiej, nie sprawią. Ratyfikacja musi być przeprowadzona we wszystkich 27 krajach UE i każdy kraj jest bacznie obserwowany, czy taki kłopot sprawił. Pamiętajmy, że w UE są państwa nazywane skąpcami, które być może liczą na to, że w którymś kraju UE się ten plan wywróci (...) i będą zacierać ręce. Lepiej nie realizować ukrytej agendy Holandii, Austrii, czy krajów skandynawskich – podkreślił poseł PiS.

26.04.2021 Przyszłość koalicji rządzącej i Funduszu Odbudowy. "Na czele Zjednoczonej Prawicy stoją racjonalni politycy"

radiogdanskLiderzy Zjednoczonej Prawicy ogłosili, że wyrażają wolę zawarcia nowego porozumienia programowego na lata 2021-23. Czy to oznacza koniec turbulencji w obozie rządzącym? Jak Solidarna Polska i opozycja zagłosują w sprawie Funduszu Odbudowy? O tym w "Śniadaniu Polityków w Radiu Gdańsk" Krzysztof Świątek rozmawiał z Jarosławem Sellinem (Prawo i Sprawiedliwość), Tadeuszem Aziewiczem (Koalicja Obywatelska), Karolem Rabendą (Porozumienie) i Beatą Maciejewską (Lewica).

Wysłuchaj nagrania audycji

 

- Na czele Zjednoczonej Prawicy stoją racjonalni politycy, którzy wiedzą, że tylko w tej formule możemy wygrywać wybory i uczyniliśmy to siedem razy z rzędu w ostatnich siedmiu latach. Ta racjonalność buduje nadzieję, że będziemy współpracować dalej, że ta współpraca będzie do końca kadencji. Na to się umawiamy. Będziemy pracować nad nowym porozumieniem programowym. Ono się będzie opierać na programie "Polskiego Nowego Ładu". Prawdopodobnie w sprawie Funduszu Odbudowy i jego ratyfikacji pozostanie rozbieżność z Solidarną Polską - mam nadzieję, że tak nie będzie, ale pewności nie mam. Natomiast jestem przekonany, że w tym głosowaniu uzyskamy większość w parlamencie, bo takie są sygnały ze środowisk opozycyjnych - powiedział Jarosław Sellin.

- Komunikat Zjednoczonej Prawicy specjalnie mnie nie zaskakuje. Ja się realnie z tym liczyłem. Rozumiem racjonalność, o której mówił poseł Sellin, ponieważ rozpad Zjednoczonej Prawicy bardzo mocno uderzyłby w interesy wszystkich uczestników tego projektu. Mam tu na myśli spółki Skarbu Państwa, rodziny, znajomych, którzy są beneficjentami władzy politycznej nad tymi spółkami. Fundusz Odbudowy jest wielką szansą przy założeniu, że tymi pieniędzmi nie będzie zarządzał minister Gróbarczyk, który jest takim Midasem, tylko odwrotnie. My chcemy tych pieniędzy, ja chcę zagłosować i pewnie zagłosuję za Funduszem Odbudowy. Natomiast chcielibyśmy uzyskać pewność, że te pieniądze nie będą wydatkowane w oparciu o kryteria polityczne, tylko merytoryczne - skomentował Tadeusz Aziewicz.

- Przedstawiciel rządzącej koalicji wspomniał, że Solidarna Polska prawdopodobnie nie zagłosuje za tym bardzo ważnym planem. Zatem okazuje się, że jeden z naczelnych koalicjantów, który wczoraj potwierdził, że chce dalej współpracować, nie podpisze się i nie poprze swojej własnej koalicji w kwestii 250 miliardów złotych dla Polaków. Lewica jest opozycją wobec nieporadnych i nieskonsolidowanych rządów Zjednoczonej Prawicy i żądamy tego, by te fundusze były kontrolowane, by 1/3 z nich była kontrolowane przez samorządy i żeby były skierowane tam, gdzie są najbardziej potrzebne - stwierdziła Beata Maciejewska.

- Jeśli chodzi o Fundusz Odbudowy, najważniejszą kwestią, o którą zabiegał Jarosław Gowin, to żeby to był program Zjednoczonej Prawicy, a nie Prawa i Sprawiedliwości. Jeśli chodzi o samo poparcie, to nie wyobrażam sobie, żeby posłowie Porozumienia głosowali przeciw. Jeśli chodzi o cele polityczne Jarosława Gowina, to pewności nie mamy, chociaż ta deklaracja wskazuje, że na najbliższy czas plany jakiegoś alternatywnego czy technicznego rządu, razem z Gowinem, Lewicą, Platformą i tak dalej, nie zrealizują się. Ale to też chyba nie jest jakieś duże wydarzenie, bo każdy, kto śledzi obecną scenę polityczną i podział głosów, wie, że taka układanka byłaby niemożliwa - ocenił Karol Rabenda.

22.04.2021 Sellin: Czasem się nawet przerażam, jak ambitne zadanie na siebie wzięliśmy

WiezSpór o Polskę jest ostry i z mojego punktu widzenia emocjonalnie niebezpieczny – mówi wiceminister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu Jarosław Sellin.
Na łamach „Więzi” zastanawiamy się często, jak mamy w spolaryzowanej Polsce różnić się między sobą, ale jednak żyć wspólnie, nie wykluczając się wzajemnie. W tym celu trzeba czasem więcej posłuchać, aby lepiej zrozumieć również tych, z którymi się nie zgadzamy. Podjąłem taką próbę w rozmowie z Jarosławem Sellinem.

Jakub Halcewicz-Pleskaczewski: Minęły ponad dwa lata od zabójstwa Pawła Adamowicza. Podobnie jak on wywodzi się pan ze środowiska antykomunistycznych gdańskich konserwatystów. Jak pan przeżył jego śmierć?
Jarosław Sellin: Dla mnie to był dramat. Znałem Pawła Adamowicza od wielu lat. To była bliska znajomość, zwłaszcza z czasów strajków na Uniwersytecie Gdańskim w 1988 roku. Był na moim ślubie w roku 1999. Potem poróżniliśmy się politycznie, ale to nie oznaczało, że przestaliśmy się znać, że nie rozmawialiśmy.

Mimo że w miarę upływu lat narastały wątpliwości wokół źródeł jego majątku jako prezydenta Gdańska, był akceptowany przez większą część gdańszczan i systematycznie wybierany na ten urząd. Zarządzał miastem przez ćwierć wieku i już choćby to oznacza, że przeszedł do jego historii.

Choć uważam, że w ostatnich latach swego życia nadmiernie koncentrował się na walce z moim rządem, a mniej na zarządzaniu Gdańskiem, to jednak ze względu na wpływ, jaki miał na rozwój miasta w tak długim czasie, należy mu się w nim pamięć. Nie będę miał też nic przeciwko temu, jeśli kiedyś miasto zechce wystawić mu jakieś trwałe upamiętnienie.

 Czy jego śmierć coś w Polsce zmieniła?

– Został zamordowany w styczniu 2019 roku, to znaczy świeżo po swoim kolejnym zwycięstwie wyborczym. Moje środowisko polityczne uszanowało ten fakt i uznało, że w przyspieszonych wyborach nie wystawi kontrkandydata przeciwko Aleksandrze Dulkiewicz, najbliższej współpracowniczce Pawła Adamowicza, którą chyba szykował na swoją następczynię. Uznaliśmy, że jego mandat był świeży, zaledwie sprzed trzech miesięcy. To dobry przykład kultury politycznej i szacunku dla werdyktów demokracji. Dedykuję to obecnej opozycji totalnej, która nie może pogodzić się z siedmioma z rzędu ogólnokrajowymi porażkami wyborczymi i kwestionuje nasze prawo do rządzenia.

Niewystawienie kontrkandydata było jakościową zmianą?
– Takie gesty trzeba doceniać. Ale nie wiem, czy on został doceniony. Widząc, jak Aleksandra Dulkiewicz odnosi się do nas w ostatnich dwóch latach, mam wrażenie, że przez nią samą doceniony nie został.

Czego pan oczekiwał ze strony prezydent Gdańska? W tym czasie poróżniliście w dwóch istotnych sprawach: organizacji Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 oraz zmniejszenia ministerialnej dotacji dla Europejskiego Centrum Solidarności. A może chodzi o coś innego?
– Oczekiwałem uczciwego przyznania, że miasto zaniedbało Westerplatte (Adamowicz w pewnym momencie to przyznał) i dania szansy państwu, a nie wszczynania buntu przeciw temu. A w sprawie ECS – silniejszego finansowania ze strony miasta.

Ale najbardziej zawiedziony byłem, gdy pani prezydent, nawołująca po śmierci Adamowicza do walki z mową nienawiści, demonstracyjnie wsparła ruch, który dewastował moje biuro poselskie, na murach wypisywał życzenia śmierci Jarosławowi Kaczyńskiemu i oczekiwanie zawarte w „ośmiu gwiazdkach”.

Skupmy się na panu. Jaki ślad chce pan odcisnąć na polskiej pamięci – jako główny twórca polityki historycznej ostatnich lat, w tym pełnomocnik rządu do spraw obchodów stulecia odzyskania niepodległości?
– Potrzeba prowadzenia przez państwo polityki historycznej, polityki pamięci była często kwestionowana w latach dziewięćdziesiątych. Na szczęście mamy to już za sobą. Polityka historyczna i polityka pamięci są istotną częścią polityki państwa. Służą budowaniu kapitału moralnego państwa i tworzącego go narodu. Służą walce o prawdę na temat własnej historii, również poprzez eksponowanie tego, co warto eksponować na użytek integracji narodu, ale też tego, czym warto szczycić się przed światem. Służą pokazaniu naszego wkładu w ogólnocywilizacyjny rozwój. Naszej walki o wartości, a w przypadku Polski taką wartością jest przede wszystkim wolność – ta indywidualna, ale też narodowa czy państwowa. Taki kapitał moralny staramy się budować.

Więcej…

19.04.2021 Sellin: mamy do czynienia z próbą zepchnięcia na Polskę odium współsprawstwa Holokaustu

logo pr1- Trzeba dyskutować i spotykać się z Żydami, zarówno z tymi z Izraela jak i USA i odkłamywać często zafałszowaną historię - mówił w Programie 1 Polskiego Radia Jarosław Sellin, wiceminister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu.

Jarosław Sellin wspominając bohaterstwo Żydów w 78. rocznicę wybuchu powstania w getcie warszawskim, mówił o tym, jak ważne jest odkłamywanie fałszerstw historycznych, dotyczących rzekomej współodpowiedzialności państwa polskiego za mordowanie Żydów na terenie naszego kraju. W tym celu przekonywał, że „trzeba dyskutować i spotykać się z Żydami, zarówno z tymi z Izraela jak i USA”.

Powstanie w getcie warszawskim. Walka o godną śmierć
Minister zwraca uwagę, że władze polskie, jako jedyny rząd w czasie II wojny światowej, miały wśród swoich oficjalnych celów ratowanie Żydów, którzy byli przez niemiecką III Rzeszę mordowani w całej okupowanej Europie. Z kolei szmalcownicy byli potępiani przez władze i większość narodu, a minister określił ich jako „zdrajców narodu i państwa polskiego”.

- Niestety, mamy do czynienia z próbą, w ostatnich latach szczególnie intensywną, zepchnięcia na Polskę odium współsprawstwa Holokaustu. To jest straszna nieprawda. Musimy przypominać jaka była oficjalna postawa władz polskich – podkreślał Jarosław Sellin.

Gość „Sygnałów Dnia” mówił także, że instytucje historyczne w Polsce muszą pokazywać kilkusetletnią tradycję dobrych relacji polsko-żydowskich w Polsce, pomimo gehenny, jakiej zgotowali im podczas II wojny światowej Niemcy. Tak, by zmienić obraz Polski, jako wielkiego cmentarzyska, w oczach Żydów na świecie.

- Polska, niestety, stała się w pamięci wielu Żydów w świecie cmentarzem. Nie przez nas zorganizowanym, przez Niemców zorganizowanym i wykonanym, ale takie są emocje, niestety – ocenił minister.

17.04.2021 "Adam Bodnar był ślepy na jedno oko". Politycy o wyborze nowego RPO

logo pr3– Był ślepy w kwestiach światopoglądowych. Był wrażliwy tylko na krzywdy środowisk lewackich, proaborcyjnych, feministycznych. Nie zabierał głosu ws. obrońców życia czy fizycznych ataków na księży – wskazywał podczas "Śniadania w Trójce" Jarosław Sellin (PiS). Gośćmi Beaty Michniewicz byli także Piotr Ćwik (Kancelaria Prezydenta RP), Marcin Kierwiński (Platforma Obywatelska) i Krzysztof Gawkowski (Wiosna).

 

W czwartek Sejm wybrał posła PiS, prawnika Bartłomieja Wróblewskiego na stanowisko RPO. W głosowaniu przepadły kandydatury prawnika Sławomira Patyry i działacza społecznego Piotra Ikonowicza. By Wróblewski mógł objąć urząd rzecznika, jego kandydaturę musi zaakceptować Senat.

Wybór nowego Rzecznika Praw Obywatelskich był jednym z tematów "Śniadanie w Trójce". – Funkcja RPO jest potrzebna tak, jak potrzebna jest nam demokracja. Rzecznik Praw Obywatelski jest potrzebny każdemu z nas tak jak tlen – mówił.

 

– RPO jest dla demokracji tlenem, który daje poczucie sprawiedliwości społecznej, występuje w obronie praw pokrzywdzonych, wskazuje błędy władzy i opiekuje się tymi, którzy nie znajdują w żadnej instytucji państwowej wsparcia – powiedział polityk Lewicy.

 

Piotr Ćwik z Kancelarii Prezydenta wskazywał, że instytucja Rzecznika Praw Obywatelskich jest bardzo potrzebna. Ta funkcja jest bardzo ważna w systemie demokratycznym, co często podkreśla prezydent Andrzej Duda – mówił.

– Dlatego pojawiła się jakiś czas temu nawet propozycja kandydata na RPO ze strony prezydenta Andrzeja Dudy – dodał.

Marcin Kierwiński podkreślał, że "każdy obywatel musi mieć taką instytucję jak RPO, która zapewni mu pomoc, gdy poczuje, że władza działa w sposób niewłaściwy". – Im bardziej władza chce ingerować w nasze życie, tym bardziej potrzebny jest RPO – wyjaśnił.

– RPO to ostatni bastion obrony zwykłego obywatela przed władzą. To dzieje się, gdy nie ma takie instytucji w państwie, pokazał Kafka w książce "Proces" – powiedział.

Budka o Wróblewskim: nie jest Rzecznikiem Praw Obywatelskich i wierzę, że tak zostanie
Bartłomiej Wróblewski: Rzecznik Praw Obywatelskich nie powinien zajmować się bieżącą polityką
Jarosław Sellin mówił, że poczucie świadomości obywatelskiej powinno być zawsze wzmacnianie i to również jeden z obowiązków Rzecznika Praw Obywatelskich.

– RPO to ważny urząd i dobrze, żeby na jego czele stał ktoś lepszy niż Adam Bodnar, który był ślepy na jedno oko – powiedział polityk.

12.04.2021 Donald Tusk o Lechu Kaczyńskim. Jarosław Sellin odpowiada

wppl"Nie mówiłem wcześniej tego publicznie. Prezydent Lech Kaczyński, także w rozmowie ze mną w cztery oczy, podkreślał, po tak zwanym incydencie gruzińskim, że od czasu, gdy pilot odmówił prezydentowi lotu do Tibilisi, on sam będzie podejmował decyzję, kiedy będzie latał rządowym samolotem, bo jest głównodowodzącym" - wyznał przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej i były premier Donald Tusk. W rozmowie z TVN24 podkreślał, że to Pałac Prezydencki odpowiadał za lot do Smoleńska. Co na to wiceminister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu Jarosław Sellin? - To klasyczna obrona przez atak. Donald Tusk doskonale wie, że w tej sprawie będzie musiał do końca swojego życia się bronić. Bronić przed bardzo poważnymi podejrzeniami - i związanymi z tym, co się działo przed 10 kwietnia, i z tym, co się wydarzyło po 10 kwietnia. On wtedy stał na czele państwa polskiego i za te wszystkie wydarzenia, zaniechania państwa polskiego odpowiada - komentował w programie "Tłit". W ocenie Sellina Tusk "próbuje klasycznie odwrócić uwagę jakimiś sugestiami, podejrzeniami nieudowodnionymi od własnej odpowiedzialności za tę sprawę". - To klasyczna obrona przez atak człowieka, który się tej sprawy boi, jest człowiekiem słabym - dodał. Pytany o możliwość postawienia Tuska przed sądem, odpowiedział, że "nie wyklucza tego". - Potrzeba wyjaśnień, dlaczego doszło do gry przeciwko prezydentowi własnego państwa, wszczętej przez Donalda Tuska - podsumował Sellin.

Burza po filmie podkomisji Antoniego Macierewicza. Jarosław Sellin nie wyklucza zamachu

W 11. rocznicę katastrofy smoleńskiej wyemitowano film przedstawiający wyniki kilkuletnich prac podkomisji Antoniego Macierewicza. Autorzy filmu przekonują, że 10 kwietnia 2010 r. na pokładzie Tu-154M doszło do eksplozji. Co na to wiceminister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu Jarosław Sellin? - Antoni Macierewicz mówi w imieniu podkomisji, która została powołana do wyjaśnienia tej sprawy, której prace wciąż trwają. Podkomisja ostatecznego raportu nie wydała, opublikowała bardzo interesujący film, wyjaśniający przyczyny techniczne katastrofy. Obejrzałem go. Wydaje mi się, że dzięki tej pracy jesteśmy coraz bliżej prawdy w tej sprawie - komentował w programie "Tłit". Pytany, co uznaje za najważniejsze w materiale, odparł: "Techniczne udowodnienie, że samolot uległ destrukcji jeszcze w powietrzu. I że wszystkie dowody, szczątki samolotu, ofiar wskazują na to, że na pokładzie doszło do wybuchów". - Ten materiał jest przekonywający, wskazuje na taki przebieg tej tragedii. Dlaczego doszło do wybuchów? To pytanie, które jest przed nami. Czekam na dalsze wyjaśnienia podkomisji, czy to było intencjonalne, czy nie - mówił Sellin. Pytany, czy w Smoleńsku doszło do zamachu, odparł: "Żadnej hipotezy nie należy wykluczać. To był błąd państwa polskiego po 10 kwietnia, że z góry wykluczano jakąkolwiek hipotezę". Przypomnijmy, przyczyny katastrofy smoleńskiej ustaliła wcześniej państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Według niej były to: zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, przy nadmiernej prędkości opadania, w warunkach atmosferycznych uniemożliwiających wzrokowy kontakt z ziemią i spóźnione rozpoczęcie procedury odejścia na drugi krąg.

Pielgrzymka motocyklistów 2021. Tłum na Jasnej Górze w Częstochowie. Jarosław Sellin komentuje

W niedzielę na jasnogórskich błoniach zaroiło się od motocyklistów z całej Polski. Mimo pandemicznych obostrzeń kilka tysięcy osób wzięło udział we mszy świętej w intencji bezpiecznej jazdy. Część uczestników zapomniała o panujących obostrzeniach. Dystans między uczestnikami zlotu był mniejszy niż powinien, a maseczki powędrowały na brodę. Sprawę komentował w programie "Tłit" wiceminister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu Jarosław Sellin. - Maszyna od maszyny jednak stoi w odległości stoi. Ale nie chcę tego usprawiedliwiać. Jeżeli ludzie bez maseczek koło siebie stoją, to tak być oczywiście nie powinno. Również organizatorzy takich uroczystości powinni zwracać uwagę ludziom na to, że tak być nie powinno - przekonywał Sellin.

10.04.2021 11 rocznica tragedii smoleńskiej

Logo MKDNiS kolorowe IMG 20210410 191324W 11. rocznicę tragedii smoleńskiej wiceminister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu Jarosław Sellin wspólnie z delegacją PiS złożył kwiaty na grobie śp. Tomasza Merty na warszawskim Grabowie.

09.04.2021 "Polacy powinni poznać ten materiał". Sellin o filmie podsumowującym prace podkomisji smoleńskiej

logo pr3– Im więcej jawności i transparentności w pokazywaniu tych prac i ich rezultatów, tym lepiej – podkreślił w Programie 3 Polskiego Radia Jarosław Sellin, wiceminister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu, odnosząc się do planowanej emisji filmowego sprawozdania podkomisji ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej.

Jarosław Sellin przypomniał w Trójce plany obchodów 11. rocznicy katastrofy smoleńskiej. Pytany był również o to, czy po przeszło dekadzie ma pewność co do przyczyn wypadku i jak ocenia prace podkomisji kierowanej przez Antoniego Macierewicza.

– Cały czas trwają wyjaśnienia, jeśli chodzi o różne szczegóły. Prace podkomisji i prokuratury, które się tym zajmują, wskazują, że mieliśmy do czynienia z destrukcją samolotu, zanim dotknął on ziemi. Trzeba wyjaśnić, dlaczego do tej destrukcji doszło – powiedział wiceminister.

Rozmówca Beaty Michniewicz odniósł się także do zapowiadanego filmowego sprawozdania, podsumowującego dotychczasowe prace podkomisji smoleńskiej przy ustalaniu przyczyn zdarzenia. Emisja materiału będzie miała miejsce w sobotni wieczór 10 kwietnia w TVP1. Sellin podkreślił, że "im więcej jawności i transparentności w pokazywaniu tych prac i ich rezultatów, tym lepiej".

– Polacy powinni poznać ten materiał, stąd plan, żeby emisja filmu odbyła się w telewizji publicznej – dodał. Komentując doniesienia o rozbieżnościach poglądów wewnątrz zespołu, odparł, że "ich wymiana w podkomisji składającej się z wielu osób to rzecz naturalna".

W dalszej części rozmowy wiceminister odniósł się do bieżącej sytuacji politycznej i nastrojów wewnątrz Zjednoczonej Prawicy.

03.04.2021 The true status of Jewish cemeteries in Poland

toi icon fb 1200My government has allocated massive resources to remedy a problem created by the Nazi genocide and made worse by years of communist neglect

Following the interview with Krzysztof Bielawski conducted by Matt Lebovic and published by The Times of Israel on March 5, 2021, I would like, as the deputy minister of Culture, National Heritage, and Sport of the Republic of Poland in charge of, inter alia, the remembrance policy, to take the opportunity to comment on the statements raised in the interview.

The poor condition of a number of abandoned cemeteries in Poland, including Jewish cemeteries, is undeniable, as is the fact that they were often destroyed deliberately during the Communist era. Ultimately, however, the primary cause of this situation was World War II, the German occupation of Poland, and the resulting absence of caretakers, i.e., the Jewish population organized into communities, as well as the systemic negligence of the Communist regime. First of all, however — and let me emphasize it once again — this is the result of the German genocide, the Shoah, the Holocaust. And the subsequent actions of the undemocratic Communist state that enslaved Poland and its citizens for almost half a century.

Więcej…

29.03.2021 Jarosław Sellin: czas reżimu Łukaszenki jest policzony

Pr24- To, co dzieje się od sierpnia ubiegłego roku, pokazuje, że ta władza jest odrzucana przez społeczeństwo. Przyniesie to w końcu takie efekty jak w Polsce w latach 80. - powiedział o sytuacji za naszą wschodnią granicą
W sobotę funkcjonariusze białoruskich służb uniemożliwili zorganizowanie w Mińsku demonstracji upamiętniającej 103. rocznicę ogłoszenia niezależności Białorusi. Zatrzymanych zostało co najmniej 245 osób, które chciały świętować jubileusz proklamowania Białoruskiej Republiki Ludowej. Tymczasem tylko w piątek skazano 150 osób, głównie zatrzymanych podczas pierwszego dnia obchodów - 25 marca. Większość otrzymała kary kilkunastu dni aresztu.

"Czas jest policzony"

Zdaniem Jarosława Sellina czas reżimu na Białorusi powoli dobiega końca. Ma to być efekt powszechnej niechęci społeczeństwa do tamtej władzy. - Moim zdaniem czas reżimu Łukaszenki jest policzony. To, co dzieje się od sierpnia ubiegłego roku, pokazuje, że ta władza jest odrzucana przez społeczeństwo. Przyniesie to w końcu takie efekty jak w Polsce w latach 80. Wtedy też reżim się bronił, wprowadził stan wojenny, ale po 10 latach musiał się cofnąć, bo całe społeczeństwo ich odrzucało - powiedział.

Gość Polskiego Radia 24 zaznaczył, że należy prowadzić mądrą politykę i pomagać białoruskiemu społeczeństwu. - Trzeba wspierać niezależne działania społeczeństwa białoruskiego. Wolne media, które próbują tam egzystować, czy emigrację polityczną. Z pozoru może wydawać się to bezsilnością, ale w dłuższej perspektywie przyniesie efekty - powiedział.

- Powinniśmy także składać Białorusi oferty. Pokazać Łukaszence, że jeżeli zmienią swój kurs polityczny i przestaną prześladować swój naród, to jest możliwość bliskiej współpracy ze światem Zachodu i wsparcia gospodarki oraz podniesienia poziomu życia. Na razie mamy możliwość wprowadzania sankcji, które powinny być bardzo dotkliwe - dodał.

©2005 - 2021 Jarosław Sellin. All Rights Reserved. Designed By JoomShaper

Search