Image

Artykuły i wywiady

Image

16 grudnia - zwiedzanie wystawy „Wyspiański” w Muzeum Narodowym w Krakowie

17 grudnia - Słupsk - pogrzeb Jolanty Szczypińskiej

18 grudnia - opłatek w Narodowym Centrum Kultury
- nagroda „Skrzydła Dedala” dla Wojciecha Tomczyka

19 grudnia - Komisja Wspólna Rządu i Mniejszości Narodowych
- Komitet Europejski Rady Ministrów
- podpisanie umowy z Niemcami na współfinansowanie Sobiboru

20 grudnia - Komitet Stały Rady Ministrów

21 grudnia - Filharmonia Narodowa - „Mesjasz” Haendla

27 grudnia - Poznań - 100-lecie Powstania Wielkopolskiego

10.12.2018 Co wydarzyło się w Lasach Piaśnickich? Wstrząsający dokument o "krwawej jesieni"

niezalenaCo tak naprawdę wydarzyło się w 1939 roku w Lasach Piaśnickich? Co o tzw. "krwawej jesieni" mówią ci, którzy ją przeżyli? Na te pytania odpowiada film Mariusza Sławińskiego pt. "Piaśnica". W poniedziałek w Warszawie odbyła się ogólnopolska premiera obrazu. W projekcji udział wzięli m.in. Jarosław Sellin, Jan Krzysztof Ardanowski, Jacek Sasin i bp Michał Janocha.

Od ogólnopolskiej premiery filmu „Piaśnica” Muzeum Piaśnickie w Wejherowie rozpoczyna opowieść o mało znanych miejscach i faktach dotyczących niemieckiej zbrodni pomorskiej, jaka miała miejsce jesienią 1939.

Przychodzi chwila, kiedy film trzeba oddać widzom. Każdy widz jest ważny, szczególnie jednak zależy mi na młodych widzach. Żeby historia się nie powtórzyła– mówi reżyser Mariusz Sławiński. Dokument, który powstał w ramach cyklu „Młyny historii”, wzbogacony archiwaliami fotograficznymi i filmowymi, scenami fabularyzowanymi i animacją, zaprezentowany został w warszawskim Multikinie „Złote Tarasy” w poniedziałek, 10 grudnia br. Wydarzenie patronatem honorowym objął Jarosław Sellin – Sekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Piaśnica - niewielka pomorska wioska położona nieopodal Wejherowa. Lasy wokół niej stały się swoistym poligonem doświadczalnym. To właśnie tu, jesienią 1939 roku, Niemcy po raz pierwszy przeprowadzili zaplanowane wcześniej masowe egzekucje na ludności cywilnej. Plany III Rzeszy zdobywania nowych przestrzeni życiowych łączyły się z likwidacją Państwa polskiego i polskich warstw przywódczych. Zagładę polskich elit Niemcy połączyli z eliminacją osób psychicznie chorych w ramach akcji T 4.

Miejsc pomorskich straceń w tym czasie były setki, jednakże to zbrodnia w Piaśnicy określana jest jako największa na Pomorzu i jedna z pierwszych na tak ogromną skalę w Europie. W ramach przeprowadzonej przez Niemców akcji „Tannenberg”, a potem „Intelligenzaktion” na Pomorzu zamordowano około 30 tysięcy osób. Szacunkowo w Wielkopolsce zginęło 10 tysięcy, na Śląsku 1500, a na północnym Mazowszu 1000 osób. W Lasach Piaśnicy z rąk niemieckich katów życie straciło według różnych źródeł od 10 do 14 tysięcy ludzi. Wśród ofiar były osoby chore psychiczne przewożone koleją z terenów III Rzeszy i ziem wcielonych, przeciwnicy ideologii nazistowskiej, Polacy zamieszkujący przedwojenne Niemcy i inni. W pionie śledczym Oddziału IPN w Gdańsku od 2011 roku toczy się śledztwo, które w końcowym etapie ukaże nowe spojrzenie na dane o liczbie ofiar.

 

Film „Piaśnica” w reżyserii Mariusza Sławińskiego zrealizowany został przez Muzeum Piaśnickie w Wejherowie, a sfinansowany ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Składający się z dwóch ok. 25-minutowych odcinków dokument wzbogacony został archiwaliami fotograficznymi i filmowymi, scenami fabularyzowanymi i animacją. Pierwsza część traktuje o codziennym wykuwaniu polskości Pomorza w dwudziestoleciu międzywojennym rękoma patriotów, którzy po inwazji niemieckiej w 1939 roku zginęli w Piaśnicy. Część druga to już opowieść o mechanizmie zbrodni w Lasach Piaśnickich, zacieraniu przez Niemców jej śladów i ekshumacji ofiar.

W czasie pracy nad scenariuszem zrozumiałem, że nie ma już wśród nas bezpośrednich świadków wydarzeń. Ludzi, którzy mogliby zaprosić odbiorców filmu do swojego świata, podzielić się pamięcią i prawdą o Piaśnicy. Historia potrzebuje takich bohaterów – ludzi, którzy przeżyli krwawą jesień, doświadczyli jej własnymi oczami. Stracili wtedy bliskich. Dlatego zdecydowaliśmy, że naszą „Piaśnicę” wzbogacą fragmenty filmu Tadeusza Wudzkiego „Las Piaśnicki”. Ten film stał się dla mnie punktem wyjścia do dalszej pracy. Do wybranych wypowiedzi świadków wydarzeń tam zarejestrowanych dodaliśmy dokumenty pozyskane przez Muzeum Piaśnickie z niemieckich archiwów. Te dokumenty to zeznania bezpośrednich sprawców piaśnickiej zbrodni. Obcowanie z tymi relacjami to trudne doświadczenie. Długo zastanawiałem się czy i jak je zilustrować- wspomina reżyser i współscenarzysta Mariusz Sławiński.

Ostatecznie zdecydowaliśmy, że w opowiedzeniu historii pomogą nam również wypowiedzi ekspertów, archiwalia, sceny inscenizowane oraz sceny wykonane w technice animacji. W tych ostatnich chciałem umieścić najtrudniejsze obrazy. Sceny egzekucji i zbrodnie popełniane przez Niemców.

Zdjęcia do „Piaśnicy” powstawały w ciągu czterech dni listopada. Ekspozycja od ósmej do piętnastej. Pogoda nie pomagała. Deszcz, chłód, nieliczne chwile słońca. Zdjęcia wykonał Sebastian Jaworski, który często w rękach, oprócz kamery, trzymał parasol.

Ekipa realizacyjna składała się tylko z kilku osób. Na planie pracowali: reżyser, operator, drugi operator odpowiedzialny za zdjęcia lotnicze, dwie osoby odpowiedzialne za produkcję, kostiumy i charakteryzację oraz kierowca. Ważną rolę pełnił koordynator grup rekonstrukcyjnych. Każdy z nas wykonywał pracę, za którą w „normalnej” produkcji odpowiada kilka osób– dodaje M. Sławiński.

W większość ról wcielili się aktorzy amatorzy, rekonstruktorzy, a nawet zwerbowana chwilę przed zdjęciami młodzież ze Strzelca. Wszyscy bardzo zaangażowali się w projekt, jednak dopiero na planie uczyli się obcowania z kamerą.

Czasu było mało. Sprzęt filmowy ograniczyliśmy do niezbędnego minimum. Pracowaliśmy szybko, bez podglądu, czyli monitora, na którym można ocenić, czy ujęcie się udało i jest poprawne technicznie. Dopiero w montażowni mogłem zweryfikować efekty pracy. To bardzo stresujące, bo wszyscy ci ludzie zaufali nam. Oddali swoje twarze. Potem marzli, mokli licząc, że ten wysiłek ma sens. Dla wielu z nich prawda o Piaśnicy to ważna część życia. Historia kogoś z rodziny– wspomina reżyser.

Miałem nadzieję, że widz nie będzie czuł, że kilku profesjonalnym aktorom, którym powierzyliśmy najtrudniejsze zadania partnerują entuzjaści. Nie bałem się o to, jak wypadną rekonstruktorzy. Doświadczenie podpowiadało, że to fachowcy, od których można się uczyć. Trzeba tylko zaufać.- dodaje.

Aby pozyskać przedmioty buszujemy po strychach, piwnicach, rupieciarniach, rekwizytorniach, domach należących do „starych znajomych” i cudownym trafem właśnie co poznanych osób, przepastnych kredensach bliższej i dalszej rodziny, targowiskach staroci, jarzynowych bazarach - bo częstokroć obok rustykalnego wypieku czy buraków ktoś wystawi „rupieć”, który dla nas jest arcyprawdziwy i nieodzowny. Wstrzymujemy ruch ręki sprzedawcy, gdy próbuje oczyścić go z prawdy, która patyną czasu nadała przedmiotowi szlachetność i wzbogaciła go o „własną opowieść”- wspominają pracę na planie Olga Leszko - scenograf, kostiumolog i Jadwiga Możdżer - współpraca kostiumowa.

Pomaga nam także teatr Miejski w Gdyni, Teatr Wybrzeże, prywatni kolekcjonerzy, restauratorzy, pasjonaci. Bywa, że sami aktorzy przywożą ze sobą na plan zaprzyjaźnione przedmioty, które już „zżyły się” z nimi na etapie myślenia o roli. Nasze własne zasoby także wciąż wędrują z pracowni na plan i okrężnym ruchem wracają do domu, bowiem zdarza się, że jakiś rekwizyt, jak np. muszka od karabinu, spinki do mankietów albo wąsy jeżdżą w podręcznej torebce lub aucie nawet kilka miesięcy… Do czasu, kiedy jest prawdopodobieństwo ze znów „wejdą na plan” jako kontynuacja roli.- przyznają.

Odzwierciedlając historyczną rzeczywistość pamiętamy, że życie „ludzi czynów”, cichych bohaterów, nigdy nie jest wyglansowane. Przecież za zewnętrzną kindersztubą uwiecznioną na przedwojennych fotografiach, zapiskach o pomnikowej odwadze, pasji, etosie, mistrzostwie kryje się ogrom trudu, którego towarzyszem jest rozterka, pot, brud i pył. Na ile to tylko możliwe, dopytujemy o szczegóły potomków bohaterów podsyłając im fotografie wnętrz, czy kostiumów. Otrzymujemy w zamian portrety, które umieszczamy w scenograficznym tle. Drobiazgowość, poszukiwanie, niepokój i poczucie odpowiedzialności za wskrzeszanie nieznanych historii to część procesu dokumentacyjno - twórczego. Opowiadamy przecież historię życia, które tliło się i zgasło naprawdę– dodają obie panie.

Film „Piaśnica” powstał w ramach cyklu filmów dokumentalnych pt. „Młyny historii”.

Projekt powstał po to, by uświadomić rozmiar zbrodni pomorskiej 1939 roku, ale również po to, by przywracać należną pamięć o jej ofiarach. Nasza opowieść filmowa przybliży Bohaterów Niepodległej, którzy swoim zaangażowaniem i codzienną pracą wykuwali polskość Pomorza, za co zapłacili najwyższą cenę– mówi dyrektor Muzeum Piaśnickiego w Wejherowie, Teresa Patsidis.

Dokumentalny cykl o zbrodni pomorskiej rozpoczynamy filmem „Piaśnica” - w dwóch około 25-minutowych odcinkach. Odcinki te kręcone były pod koniec listopada 2017 roku m.in. w Piaśnicy, Muzeum Techniki Wojskowej „Gryf” w Dąbrówce, Skansenie w Nadolu, na terenie starego Młyna Cyrklafa przy ulicy 12 Marca w Wejherowie, Kalwarii Wejherowskiej i Mini Muzeum - Bankowcu w Gdyni, czyli największym kubaturowo budynku mieszkalnym międzywojennej Gdyni. Mam nadzieję, że kontakty nawiązane podczas pracy na planie filmowym zaowocują jeszcze wieloma różnorodnymi projektami edukacyjnymi. Dorobek ofiar zbrodni pomorskiej, przedwojennej elity, to dla nas zobowiązanie kontunuowania rzetelnej pracy na rzecz naszej Ojczyzny– dodaje dyrektor Patsidis.

Po ogólnopolskiej premierze filmu „Piaśnica”, Muzeum Piaśnickie w Wejherowie na początku 2019 roku planuje premierę kaszubską. O terminie poinformujemy wkrótce.

6.12.2018 73 posiedzenie Sejmu RP. Odpowiedzi na pytania bieżące

sejm2017Minister Jarosław Sellin podsumował dotychczasowe działania zrealizowane w ramach rządowego programu "Niepodległa".

5.12.2018 Pierwsza edycja EUFONII zakończona – do zobaczenia za rok!

nck logo poziom kolor rgb auto 640x640Dziewięć dni, jedenaście koncertów, pięć sal koncertowych, a w nich ponad 7 tysięcy gości oraz artyści – kompozytorzy i wykonawcy, pochodzący z różnych stron naszego regionu. Pierwsza edycja Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Europy Środkowo-Wschodniej EUFONIE wypełniła warszawskie sceny brzmieniami, które zachwyciły publiczność.

Najbardziej oczekiwanym wydarzeniem, na które bilety wyprzedały się w mgnieniu oka, był koncert dzieł Arvo Pärta (Nowe oblicze współczesnej duchowości), jednego z największych kompozytorów współczesnych, najbardziej znanego i cenionego twórcy z Estonii. W Muzeum Kolekcji im. Jana Pawła II Estoński Filharmoniczny Chór Kameralny oraz Orkiestra Kameralna z Tallina, pod batutą Tõnu Kaljuste, przeniosły słuchaczy w świat pełen duchowości i skupienia. Wysłuchanie Cantus in Memory of Benjamin Britten i innych zaprezentowanych utworów estońskiego mistrza było przeżyciem niemal mistycznym.

Sam Arvo Pärt otrzymał Złoty Medal Zasłużony Kulturze Gloria Artis, najwyższe polskie odznaczenie w dziedzinie kultury. Jest to twórczość, której nie da się objaśnić, bo pochodzi nie z tego świata – to muzyka, która często jest także jedną z form poszukiwań Boga. Taka jest właśnie twórczość Arvo Pärta – niezwykle uduchowiona, reprezentująca kontemplacyjny nurt muzyki współczesnej, o którym często się zapomina – powiedział wiceminister kultury Jarosław Sellin, wręczając estońskiemu kompozytorowi Złoty Medal Zasłużony Kulturze Gloria Artis. Głębia i indywidualność kompozytorska Maestro Pärta oraz siła przekonywania i prawda płynące z jego muzyki są niepowtarzalne – podkreślił Jarosław Sellin. Kompozytor był wzruszony i w przemówieniu wspominał festiwal Warszawska Jesień sprzed ponad 40 lat. Zaznaczył, że ta wizyta w Warszawie wiele lat temu otworzyła mu oczy na muzykę współczesną.

Więcej…

5.12.2018 Warszawa: z okazji 100-lecia MKiDN zakopano kapsułę czasu

pap

47423041 2056714151055392 1662197668341874688 o

Kapsułę czasu m.in. z dekretem o utworzeniu Ministerstwa Sztuki i Kultury, zdjęciem pracowników ministerstwa, wybranymi gazetami zakopano w środę na terenie MKiDN z okazji 100-lecia ministerstwa. Wicepremier Gliński podziękował wszystkim ludziom kultury i sztuki za ich pracę.

W wydarzeniu uczestniczyli m.in. wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński, wiceministrowie kultury: Jarosław Sellin, Magdalena Gawin, Paweł Lewandowski oraz dyrektor generalny MKiDN Jarosław Czuba.

"Mija sto lat od 5 grudnia 1918 r., kiedy Naczelnik Państwa Józef Piłsudski wydał dekret o utworzeniu Ministerstwa Sztuki i Kultury. To jest oczywiście okazja, żeby spojrzeć w przeszłość, spojrzeć na te sto lat" - powiedział wicepremier Gliński.

Dodał, że gdy przeczytamy dekret o utworzeniu ministerstwa zauważymy, że zakres obowiązków w nim zawarty "niewiele się różni od obowiązków, które w tej chwili" spoczywają na MKiDN.

Podkreślił, że tego rodzaju rocznica, jest "zawsze okazją do tego, żeby podziękować wszystkim ludziom polskiej kultury, wszystkim ludziom polskiej sztuki za ich pracę, za tworzenie instytucji, za dbałość o to, żeby te instytucje pracowały na jak najwyższym poziomie". "Za co serdecznie wszystkim dziękuję" - powiedział wicepremier.

"To jest moja powinność, żeby także cieszyć się z tego, że poziom polskiej kultury jest wysoki, że poziom naszych instytucji jest wysoki" - zaznaczył szef resortu kultury.

Zwrócił uwagę, że MKiDN tworzy nowe instytucje, realizuje zadania, które są wyzwaniem nowych czasów, i te - których dotychczas z różnych powodów - nie udało się sfinalizować.

Przypomniał, że ministerstwo m.in. poszerza zakres współprowadzenia samorządowych instytucji kultury, buduje sieć muzealną, powołuje nowe instytucje, odpowiedzialne za te odcinki pracy resortu, które były "niedostatecznie zaopiekowane". "Kultura trzyma się dobrze" - podkreślił szef MKiDN.

W zakopanej na terenie ministerstwa kapsule czasu znalazły się - wspólne zdjęcie pracowników resortu, plakat filmu "Niepodległość" (wicepremier Gliński zdradził, że przygotowywany jest podobny film poświęcony roli kultury w odzyskaniu niepodległości przez Polskę), dekret o utworzeniu Ministerstwa Sztuki i Kultury, Rekomendacja Warszawska, schemat organizacji i regulamin MKiDN, podsumowanie 3 lat działań ministerstwa, kopia aktu erekcyjnego Muzeum Historii Polski, wybrane gazety, materiały elektroniczne, wpinkę z logo "Niepodległa".

Wiceminister kultury Jarosław Sellin powiedział PAP: "może to patetycznie zabrzmi, ale jestem wdzięczny Opatrzności za to, że w takim szczególnym czasie przyszło nam żyć, że to właśnie nasze pokolenie może celebrować tę setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości". Podkreślił, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego jest "naturalną kontynuacją działań" powołanego 100 lat temu Ministerstwa Sztuki i Kultury.

5 grudnia 1918 r. wydany został Dekret o utworzeniu Ministerstwa Sztuki i Kultury. W drugim artykule dekretu, pod którym swoje podpisy złożyli Naczelnik Państwa Józef Piłsudski, Prezydent Ministrów Jędrzej Moraczewski, Minister Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego Ksawery Prauss oraz Minister Sztuki i Kultury Medard Downarowicz, napisano, że: "Do Ministra Sztuki i Kultury należy zawiadywanie i opieka nad sztuką, literaturą piękną, zabytkami, muzeami sztuki, teatrami i wykształceniem estetycznem narodu".

W filmie zaprezentowanym podczas uroczystości powiedziano, że przez "20 lat niepodległości ludzie resortu kultury i sztuki pielęgnowali niszczone przez zaborców i wielką wojnę dziedzictwo narodowe, dbali o rozwój estetyczny Polek i Polaków, zabiegali o powrót do ojczyzny rozproszonych po świecie pamiątek polskiej przeszłości, skatalogowali i opisali setki tysięcy zabytków polskości, tak w kraju jak i za granicą". Dodano, że dzięki ich pracy było możliwe powstania Biblioteki Narodowej oraz Muzeum Narodowego w Warszawie.

"Ministerstwo koordynowało wiele oddolnych inicjatyw - przekazywania pamiątek, poszukiwań nieodkrytych jeszcze zabytków oraz opieki nad nimi; nadzorowało również działalność konserwatorów i strzegło Polskę przed zubożeniem kulturalnym" - przypomniano w materiale filmowym.

Zwrócono uwagę, że "II Rzeczpospolita dbała również o kształcenie plastyczne i muzyczne, zarówno otwierając szkoły artystyczne dla wybranych, jak i organizując wydarzenia kulturalne dla szerokiego kręgu odbiorców". "Była również hojnym mecenasem polskich artystów. Nawet pomimo agresji niemieckiej i sowieckiej w 1939 roku jej dorobek nie został utracony" - podkreślono. 

16.11.2018 Jarosław Sellin o byłym szefie KNF: To był personalny błąd, ale my szybko wyciągamy wnioski

wpolsce 1Taka decyzja rzeczywiście padła, że po panu Jakubiaku ma być pan Marek Chrzanowski. To był personalny błąd, ale my szybko wyciągamy wnioski. Jarosław Kaczyński zawsze podkreślał, że jak komuś jakaś pokusa się pojawi, żeby pójść na skróty to miejsca w naszych szeregach nie ma - stwierdził Jarosław Sellin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego, PiS.

9.11.2018 71 posiedzenie Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. Odpowiedzi na pytania bieżące

sejm2017Odpowiedź ministra Jarosława Sellina na pytania posłanek Moniki Wielichowskiej(PO) i Joanny Lichockiej(PiS) dotyczących obchodów 100 rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę.

9.11.2018 Jarosław Sellin: Źle życzący Polsce mogą próbować koncentrować uwagę świata na 8 z 60 tys. ludzi

Gazeta- Tak jak i rok temu ludzie źle życzący Polsce zawsze mogą próbować uwagę świata skoncentrować na 8 spośród 60 tys. ludzi i na dwóch głupich banerach - mówi Jarosław Sellin, pełnomocnik rządu ds. obchodów Stulecia Odzyskania Niepodległości, przed marszem 11 listopada.

 

Jacek Gądek: Nagła decyzja prezydent Warszawy o zakazie Marszu Niepodległości, potem nagła decyzja prezydenta i premiera o zorganizowaniu Marszu Państwowego i jeszcze decyzja sądu uchylająca zakaz Gronkiewicz-Waltz i w efekcie kumulacja marszów. Jak pan to ocenia?
Jarosław Sellin: Zaraz po wyborach samorządowych dowiadujemy się, jak politycy totalnej opozycji, którzy właśnie odnowili swą władzę w mieście, zamierzają traktować wolności obywatelskie. Ktoś powiedział, że to "czysty zamordyzm". Wolność zgromadzeń jest zagwarantowana w Konstytucji.

Marsz Państwowy ma przemaszerować tą samą trasą co Marsz Niepodległości. To ogromne ryzyko. Dlaczego rząd je podejmuje?
- Ponieważ musimy oddać tysiącom Polaków to, co próbuje im nielegalnie zabrać władza związana z PO. Marsz 11 listopada w stolicy dla wielu stał się już tradycją, w której chcą uczestniczyć co roku. Odpowiadamy również na apel wielu kombatantów, by taki marsz zorganizowało właśnie państwo. A z jego zabezpieczeniem sobie poradzimy. Organizowanie marszu przez rząd i autoryzowanie przez prezydenta daje większą szansę, że w piękną rocznicę 100-lecia odzyskania niepodległości będzie to marsz bardziej wspólnotowy dla wszystkich Polaków, a mniej partykularny. Pod biało-czerwoną flagą chcemy wyrazić swój patriotyzm i radość z tej rocznicy.

Więcej…

2.11.2018 Informacja na temat działań MKiDN związanych ze 100-leciem odzyskania niepodległości

mkidn 01 cmykW związku nieprecyzyjnymi informacjami nt. Programu „Niepodległa”, MKIDN przekazuje informację nt. struktury podziału środków w programie wraz z informacją o zasadach udzielania licencji na logo „Niepodległej”.

1. Program
Program Wieloletni „Niepodległa” na lata 2017-2022 został przyjęty uchwałą Rady Ministrów w maju 2017 r. Program został znowelizowany uchwałą Rady Ministrów z sierpnia 2018 r.

Celem głównym Programu jest wzmocnienie poczucia wspólnoty obywatelskiej Polaków. Przygotowanie Programu poprzedziły duże badania społeczne przygotowane na zlecenie MKiDN przez NCK i TNS Polska.

Zgodnie z zapisami Programu wydatki w jego ramach nie mogą być wydatkami ponoszonymi na realizację uroczystości oficjalnych organizowanych przez urzędy administracji rządowej i samorządowej. Wydatki nie mogą być również wydatkami inwestycyjnymi, w tym na budowy i remonty nieruchomości, włączając w to upamiętnienia.

2. Finanse
Ogółem wartość Programu po nowelizacji wynosi 242,9 mln zł na lata 2017-2022. Podział środków przedstawia się następująco:

95,2 mln zł na projekty instytucji kultury podległych i nadzorowanych przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (muzeów, filharmonii, teatrów) z cz. 24 budżetu państwa. Wśród nich są m.in. obchody Roku Awangardy (Muzeum Sztuki w Łodzi), wystawa monograficzna poświęcona Wyspiańskiemu (Muzeum Narodowe w Krakowie); wystawa „Krzycząc Polska” w Muzeum Narodowym w Warszawie, a także koncert w dniu 10 listopada na Stadionie Narodowym. Wybrane projekty znalazły się w Programie: (a) zaakceptowane przez zespół roboczy na etapie opracowywania Programu; (b) przyjęte do realizacji przez Pełnomocnika Rządu w ramach oszczędności z innych projektów; (c) wybrane przez Zespół powołany przez Ministra w otwartym naborze.
6,9 mln zł na projekt Ministra Edukacji Narodowej z cz. 30 budżetu państwa.
3,7 mln zł na projekt Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w ramach projektu „Polski Paszport” z cz. 42 budżetu państwa.
59,8 mln zł na projekty organizacji pozarządowych i samorządowych instytucji kultury wybierane w otwartych naborach organizowanych przez Biuro Programu „Niepodległa” z cz. 24 budżetu państwa
8,9 mln zł na projekty wojewodów wybierane w naborach przez Zespół powołany przez Ministra z rezerwy celowej w dyspozycji Pełnomocnika Rządu
45,0 mln zł na program zagraniczny Instytutu Adama Mickiewicza z cz. 24 budżetu państwa.
23,5 mln zł na projekty organizacji pozarządowych i samorządowych instytucji kultury realizowane we współpracy z partnerami zagranicznymi wybierane w otwartych naborach przez Instytut Adama Mickiewicza z cz. 24 budżetu państwa.

3. Zarządzanie
Program Wieloletni „Niepodległa” jest programem rządowym zarządzanym przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Komitet Narodowych Obchodów pod przewodnictwem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej nie jest powiązany formalnie z Programem i nie ma żadnego wpływu na jego kształt.

Za Program odpowiada Pełnomocnik Rządu, wspierany przez Koordynatora, to jest Departament Dziedzictwa Kulturowego w strukturze MKiDN oraz zajmujące się m.in. komunikacją i promocją Biuro Programu „Niepodległa” (samodzielną instytucję kultury, powołaną 1 lutego 2017 r. do obsługi Programu).

Program podlega monitoringowi finansowemu i merytorycznemu (zgodnie z zasadami obowiązującymi w MKiDN, to jest po połowie roku, po trzech kwartałach oraz po roku), a także ewaluacji prowadzonej w wybranych obszarach (łącznie z badaniem wskaźników).

4. Logo
Program przewiduje możliwość udzielania zgody na używanie identyfikacji wizualnej Programu dla projektów, które nie są finansowane w jego ramach. Zgody w tym zakresie udziela Pełnomocnik obsługiwany przez Biuro. Podmiot chcący uzyskać zgodę składa wniosek do Biura.

Praktyka taka (udzielanie logo bez finansowania na wniosek zainteresowanego) jest powszechna zarówno w obchodach jubileuszy innych państw (np. Finlandia), jak i w projektach europejskich (Europejski Rok Dziedzictwa Kulturowego, Europejskie Dni Dziedzictwa).

2.11.2018 Niepodległa zaprasza

idziemyZ Jarosławem Sellinem, wiceministrem kultury i dziedzictwa narodowego, koordynatorem Programu „Niepodległa”, rozmawia Marta Jacukiewicz.

Świętowanie stulecia odzyskania niepodległości to nie tylko uroczystości 11 listopada?

Program „Niepodległa” jest realizowany od 2017 r. i będzie kontynuowany do 2022 r. Chcemy nie tylko powiedzieć o symbolicznym dniu 11 listopada 1918 r., ale też o tym, w jaki sposób Polska dochodziła do niepodległości, jak ją uzyskała i jak przez wiele lat musiała jej bronić.

Chcemy opowiedzieć o powstaniach śląskich, o powstaniu wielkopolskim, o odzyskaniu dostępu Polski do morza – co miało miejsce dopiero 10 lutego 1920 r. Chcemy mówić także o wojnie z bolszewikami – jednej z największych bitew polskiej historii. Chcemy powiedzieć również o ukształtowaniu granic, co miało miejsce w 1922 r.

Które wydarzenie w ramach obchodów będzie szczególnie istotne?

W niedzielę 11 listopada najważniejszym wydarzeniem będą uroczystości przy Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie, z udziałem najwyższych władz państwowych. Zachęcamy Polaków, by o godz. 12 wspólnie – w całej Polsce – odśpiewać hymn narodowy.

A Festiwal Niepodległa na Krakowskim Przedmieściu?

Festiwal rozpocznie się o godz. 13 i potrwa do 21. Zostały zaplanowane dwie trasy tematyczne: Biała i Czerwona. Na trasie Białej będzie można znaleźć m.in. scenę muzyczną z utworami polskiej historii muzycznej ostatniego stulecia, ale też posmakować dobrych kulinariów. Na trasie Czerwonej natomiast będą prezentacje dokonań sześciu ojców niepodległości z 1918 r. Będzie wiele różnych atrakcji: parady zabytkowych aut i powozów konnych, ale również pokazy mody z okresu dwudziestolecia międzywojennego. Nie zabraknie atrakcji dla najmłodszych.

Muzyka rozbrzmiewać będzie także w Teatrze Wielkim…

W niedzielę 11 listopada na godz. 20 zapraszamy do Teatru Wielkiego na koncert „100 na 100. Muzyczne dekady wolności”. Jest to cykl realizowany od wielu miesięcy, podczas którego prezentujemy sto najpiękniejszych utworów muzyki klasycznej skomponowanych w ostatnim stuleciu. Jeden utwór z każdego roku. Koncerty „100 na 100” będą odbywać się w całej Polsce, co godzinę w innej filharmonii.

Czyli nie tylko Warszawa?

Nasz program ma trzy priorytety: projekty ogólnopolskie, regionalne i lokalne oraz projekty zagraniczne. Bardzo nas cieszy, że trzy i pół tysiąca różnych wydarzeń zaplanowały samorządy, różnego rodzaju organizacje i instytucje kultury, a także organizacje pozarządowe – w wielu miejscach w kraju. To oznacza, że co najmniej jedno wydarzenie odbędzie się w każdej gminie i średnio siedem-osiem wydarzeń w każdym powiecie. Na tym zależało nam najbardziej.

Polacy w badaniach, które zostały przeprowadzone na potrzeby Programu „Niepodległa”, sygnalizują, że święta narodowe chcieliby obchodzić gdzieś w pobliżu własnego miejsca zamieszkania, nie ograniczać się do transmisji w telewizji z wydarzeń, które mają miejsce w Warszawie. Polakom – co wynika z badań – podobają się również przedstawienia grup rekonstrukcyjnych, których w Polsce mamy około ośmiuset.

Jesteśmy narodem, który lubi świętować rocznice?

Polacy lubią tradycyjnie spędzać święta, czyli np. odwiedzać pomniki bohaterów i cmentarze, uczestniczyć w uroczystościach religijnych. Nowa forma, która pojawiła się w ostatnich latach, a która jest bardzo lubiana, to wspólne śpiewanie. Jest to rodzaj wspólnotowego przeżywania historii. Po wydarzeniach związanych ze świętowaniem rocznicy uchwalenia Konstytucji Trzeciego Maja i Dnia Pamięci Powstania Warszawskiego 1 sierpnia widać, że Polacy chętnie uczestniczą w tego rodzaju imprezach. Z roku na rok przybywa też na nie coraz więcej ludzi.

Czasem nawet z daleka...

Dlatego też 12 listopada będzie dniem wolnym od pracy, by ci wszyscy, którzy specjalnie przyjadą do Warszawy, mogli spokojnie wziąć udział w uroczystościach i koncertach. Podczas Festiwalu na Krakowskim Przedmieściu będzie ocieplany namiot specjalnie dla dzieci. Znajdować się w nim będą m.in. gry opowiadające o polskiej historii.

Przyjadą też na widowisko audiowizualne na Stadionie Narodowym?

W przeddzień setnej rocznicy odzyskania niepodległości na Stadionie Narodowym odbędzie się koncert dla czterdziestu tysięcy ludzi. Wstęp jest wolny, ale trzeba zarezerwować miejsce. Koncert będzie trwał dwie i pół godziny. Wystąpi czterdziestu polskich artystów. Każdy z nich zaśpiewa po jednej znanej pieśni z ostatnich stu lat. Koncert będzie transmitowany przez telewizję publiczną i radio, więc każdy będzie mógł w nim uczestniczyć.

Mamy szansę na wspólne świętowanie stulecia niepodległości?

Mam nadzieję. Każdy będzie dawał świadectwo o sobie samym – czy chce się wznieść ponad podziały i współuczestniczyć w wydarzeniu. Żadnych barier nie stawiamy. Zaproszenie do świętowania kierujemy do wszystkich.

25.10.2018 J. Sellin: pytanie o metodologię pracy edukacyjnej dot. Sprawiedliwych – niezwykle ważne

papW miarę upływu czasu będziemy musieli radzić sobie bez bezpośredniego świadectwa Sprawiedliwych; dlatego niezwykle ważne staje się pytanie o metodologię pracy edukacyjnej w zakresie opowieści o nich - napisał wiceminister kultury Jarosław Sellin w liście odczytanym na konferencji w Muzeum POLIN.

Międzynarodowa konferencja pt. "Jak rozmawiać o Sprawiedliwych? Reprezentacje w kulturze, znaczenie w edukacji", adresowana do nauczycieli, edukatorów i osób pracujących z młodzieżą, rozpoczęła się w czwartkowe popołudnie w stołecznym Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN i potrwa do soboty. W programie znalazły się m.in. wykłady, dyskusje, warsztaty oraz uroczystość przyznania nagrody im. Ireny Sendlerowej Za Naprawianie Świata.

Podczas inauguracji konferencji wicedyrektor departamentu dziedzictwa kulturowego w MKiDN Piotr Szpanowski odczytał list Sellina. Wiceszef resortu kultury wyraził w nim przekonanie, że sympozjum "będzie doskonałą okazją do wymiany myśli i doświadczeń, co pozwoli na pogłębienie wiedzy o sposobach i kierunkach rozwoju edukacji o Sprawiedliwych oraz wypracowaniu najbardziej odpowiedniej formy dla przekazywania opowieści o heroicznej postawie osób ratujących Żydów skazanych na zagładę przez niemiecką III Rzeszę".

Jak dodał, ustanawiając medal Sprawiedliwy wśród Narodów Świata, państwo Izrael wskazało, jak ogromną wartością jest podjęcie decyzji o ratowaniu innego człowieka, gdy grozi za to utrata życia.

"Jestem niezwykle dumny, że to Polacy stanowią największą grupę narodową wśród uhonorowanych tym wyjątkowym wyróżnieniem. Wszyscy jednak zdajemy sobie sprawę z tego, że w miarę upływu czasu, znaczonego w tym wypadku nieubłagalnym odchodzeniem świadków Holokaustu, będziemy musieli sobie radzić bez ich bezpośredniego świadectwa, które - choć zapisane w ten czy inny sposób - nie będzie miało już takiej siły przekazu. Dlatego niezwykle ważne staje się pytanie o metodologię pracy edukacyjnej w zakresie opowieści o Sprawiedliwych" – zaznaczył Sellin.

Wiceminister zwrócił uwagę, że POLIN "dostrzega tę pilną potrzebę i wychodzi jej naprzeciw". Jak dodał, poszukiwania te nakładają się na rezultaty pracy innych instytucji m.in. Żydowskiego Instytutu Historycznego. "Jestem przekonany, że dziś otwierana konferencja przyczyni się do podjęcia analizy już działających programów edukacyjnych, a także przygotowania kolejnych, które wdrażane przez doświadczonych edukatorów, zapewnią zachowanie wspólnego dziedzictwa Sprawiedliwych dla potomnych" – czytamy w liście.

Obecna na konferencji ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Georgette Mosbacher zaznaczyła, że poprzez edukację kolejnych pokoleń nauczyciele "zmieniają świat i wpływają na wszelkie postawy, jeśli chodzi o upamiętnianie i badanie Holokaustu". "Jak możemy rozmawiać na te tematy z młodzieżą? W jaki sposób możemy dziś wykorzystać lekcję z przeszłości, aby dzisiejszych uczniów nauczyć empatii, tolerancji i zrozumienia, a co więcej - w jaki sposób możemy poruszać te tematy wobec wielości wspomnień, perspektyw i emocji związanych z Holokaustem? Jak możemy to robić wobec faktu, że antysemityzm i nienawiść wobec mniejszości nadal utrzymują się na całym świecie? Nie ma łatwej odpowiedzi na te pytania i wszyscy to wiemy. Właśnie dlatego ta konferencja jest taka ważna. Musimy odbyć tę dyskusję, słuchać się wzajemnie, być otwarci, dążyć do lepszego zrozumienia tych kwestii" - stwierdziła.

Ambasador Izraela w Polsce Anna Azari podkreśliła, że wręczanie medali Sprawiedliwy wśród Narodów Świata to "spłata długu moralnego, który musimy spłacać cały czas". "Myślę, że w końcu listopada akurat tutaj w muzeum będzie następna uroczystość wręczenia medali" - poinformowała.

Azari przyznała, że tematem, który napawa ją niepokojem, jest "banalizacja Sprawiedliwych". "W tych politycznych, historycznych sporach za często (...) słyszymy różnych ludzi, którzy mówią o Sprawiedliwych, jakby wszyscy byli sprawiedliwi. Nikt z nas nie może nikogo sądzić dzisiaj i mam nadzieje, że wasi uczniowie nigdy nie znajdą się w sytuacjach, w których trzeba wybierać, co robić w takich strasznej okropnej sytuacji. Nie wszyscy byli sprawiedliwi, nie u wszystkich była ta odwaga" - powiedziała.

"Każda historia Sprawiedliwego jest inna, ale musimy rozumieć, że mówimy o bohaterach, którzy muszą być moralnym wzorem dla młodych w nadziei, że takich sytuacji więcej nie będziemy mieli w Polsce ani nigdzie (…). Mowa o Sprawiedliwych to jakaś możliwość uczenia przyzwoitości" - dodała ambasador Izraela.

Wiceprezydent m.st. Warszawy Włodzimierz Paszyński stwierdził, że znane z historii wątki antysemityzmu "z łatwością potrafią wkomponować się dziś w krajobraz". "Ludzie prawdziwie szlachetni, jak to często bywa, pozostają w mniejszości. Trzeba się temu przeciwstawiać z całą mocą. Pogarda rodzi się w słowach, brzmiących doniośle, złowrogich i boleśnie raniących. Za nimi idą czyny, haniebne w treści, formie i brunatnej kolorystyce" - powiedział.

Partnerami konferencji są: Ambasada Stanów Zjednoczonych w Polsce, Centrum Edukacji Obywatelskiej, Społeczne Towarzystwo Oświatowe, Żydowska Fundacja na rzecz Sprawiedliwych oraz Warszawskie Centrum Innowacji Edukacyjno-Społecznych

©2005 - 2018 Jarosław Sellin. All Rights Reserved. Designed By JoomShaper

Search