Image

Artykuły i wywiady

1 luty - Tczew - spotkanie z mieszkańcami

6 luty - Filharmonia Narodowa - Orkiestra KORE

7-9 luty - posiedzenie Sejmu

10 luty - Filharmonia Narodowa - utwory Martinu i Brahmsa

08.02.2024 Pytania bieżące dot. wstrzymywania inwestycji i wymuszania zmian kierownictw instytucji kultury

sejm2017Poseł Jarosław Sellin podczas 5 posiedzenia sejmu X kadencji pyta Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego o wstrzymane przez rząd inwestycje w sferze kultury i wymuszanie zmian kierownictw instytucji podlegających ministerstwu.

02.02.2024 Konferencja posłów Glińskiego i Sellina dot. funkcjonowania Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego

sellinlogo

31.01.2024 Sellin: Sienkiewicz reprezentuje siłę polityczną, która rewitalizowała postkomunistów z niebytu

wpolityce„Minister Sienkiewicz reprezentuje siłę polityczną, czyli PO, która rewitalizowała z niebytu politycznego postkomunistów” - stwierdził w rozmowie z portalem wPolityce.pl były wiceszef MKiDN, poseł PiS Jarosław Sellin.

Portal wPolityce.pl dotarł do korespondencji resortu z jedną z instytucji kultury. W jednym z pism ministerstwo kultury domaga się informacji dotyczących współpracy podejmowanej przez instytucję z różnymi podmiotami. Chodzi o informacje ws. ewentualnego przekazania środków finansowych takim instytucjom jak Caritas Polska, Telewizja Republika, Tygodnik Do Rzeczy; Tygodnik Sieci, Fundacja Strażnik Pamięci, Diakonia Ruchu Światło-Życie i wiele innych.

Sekowanie instytucji konserwatywnych?
Do sprawy odniósł się w rozmowie z portalem wPolityce.pl były wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego, poseł PiS Jarosław Sellin.

Gdy się przegląda tę listę, to są tam wyłącznie organizacje pozarządowe związane z chrześcijańskim systemem wartości albo wprost powiązane z instytucjami różnych Kościołów chrześcijańskich, głównie Kościoła rzymskokatolickiego, ale też instytucje medialne, które reprezentują wrażliwość bardziej konserwatywną, prawicową— ocenił.

Najwidoczniej pan minister kultury chce po prostu dowiedzieć się jaka była skala wsparcia dla tego typu instytucji ze strony instytucji podległych ministerstwu kultury, żeby zablokować wsparcie dla tego rodzaju ngo-sów. Nasz rząd, który rządził przez osiem lat, powołał nawet specjalne instytucje jak Narodowy Instytut Wolności i różne programy grantowe, które wspierały organizacje pozarządowe o rożnej wrażliwości. W tym przypadku, prośba o informację na temat pomocy dla tych konkretnych organizacji świadczy o tym, że chyba chce się dążyć do tego, by zakazać jakiegokolwiek wsparcia ze strony instytucji podległych temu ministerstwu dla tego typu organizacji — dodał Sellin.

Powrót postkomunistów
Były wiceszef resortu kultury rozważał gdzie w tym wszystkim zapowiadany przez rząd Donalda Tuska pluralizm. Ujawnione dokumenty wydają się przecież wskazywać, że rząd chce raczej finansowo „zagłodzić” konserwatywne ośrodki i instytucje.

Pluralizm jest pewnie rozumiany tak, jak koalicja rządowa wygląda, czyli od skrajnej lewicy, a nawet lewactwa po jakieś instytucje czy ngo-sy związane z PSL, ale nic ponad to — zauważył Sellin.

Poseł PiS zauważył, że Bartłomiej Sienkiewicz wywodzi się ze środowiska politycznego, które pomogło postkomunistom wrócić do władzy w Polsce. Nie jest więc w tym kontekście niczym dziwnym, że w imieniu rządu chce przełożyć ideologiczną wajchę ostro w lewo.

Minister Sienkiewicz reprezentuje siłę polityczną, czyli PO, która rewitalizowała z niebytu politycznego postkomunistów. To przecież jego siła polityczna zaproponowała po tym, gdy się okazało, że pierwszy raz w parlamencie polskim nie ma postkomunistów i po 2005 roku, gdy oni już do żadnego rządu nie wchodzili, by ich wprowadzić do Parlamentu Europejskiego, wprowadzając tam m. in. Leszka Millera i Włodzimierza Cimoszewicza— powiedział.

Zawierali kolejne koalicje wyborcze, a teraz zawarli koalicję rządową, gdzie po raz pierwszy od osiemnastu lat postkomuniści z SLD wrócili do rządu. To jest dorobek polityczny m.in. Bartłomieja Sienkiewicza — uzupełnił.

Badanie granic
Sellin zwrócił też uwagę na sposób działania rządu Tuska, który wydaje się badać granice, które może przekroczyć, a których nie.

Ten rząd zawsze będzie sprawdzał jaka jest skala oporu społecznego w podejmowaniu rożnych agresywnych i bezprawnych działań. Jeśli na taki opór społeczny się natnie to będzie - moim zdaniem – kalkulował, a jeśli się nie natnie, to będzie eliminował wszystko, co nie jest z nim związane — wyznał.

Takie jest ich wyobrażenie o tym co ma prawo istnieć, a co nie ma prawa istnieć w przestrzeni publicznej demokratycznego kraju — dodał.

30.01.2023 Czy rząd Tuska zrezygnuje z reparacji wojennych?

republika

24.01.2024 J. Sellin: ambitne projekty kulturalne powinny być przez nowy rząd kontynuowane

PoznanradioByły wiceminister kultury był gościem Kluczowego Tematu Radia Poznań. Polityk ma nadzieję m.in. na dalsze działania związane z muzeami techniki czy historii polski.

Myśmy inwestycji muzealnych podjęliśmy ok. 300. Bardzo dużo zupełnie nowych instytucji, np. Muzeum Historii Polski, ale to trzeba dokończyć - zbudowana musi być duża wystawa główna. Mam nadzieję, że będzie to kontynuowane, ale też uważamy, że powinny powstać duże muzea, np. techniki, czy historii naturalnej są już wyznaczone miejsca. W Poznaniu Muzeum Powstania Wielkopolskiego - mówił Jarosław Sellin.

Zapytany, czy lokowanie większości nowych w muzeów w głównie Warszawie, Jarosław Sellin odpowiada wynika to z tego, że właśnie w stolicy zrodziły się inicjatywy z tym związane.

 

Cezary Kościelniak: Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik opuścili zakłady karne. Posłowie chcą wrócić do Sejmu. Orzeczenie Sądu Najwyższego oddaliło decyzją marszałka Hołowni o wygaszeniu mandatu, co druga strona przemilcza.

Jarosław Sellin: Powinni wrócić do swoich obowiązków, mamy za sobą koszmar, który w annałach III RP będzie zapamiętany. Przez 2 tygodnie wróciło zjawisko więźniów politycznych, posłów z legitymacjami poselskimi, z czynnym immunitetem w więzieniu, złapani w pałacu prezydenckim, kiedy byli gośćmi głowy państwa. Takich historii w żadnym demokratycznym kraju nie ma, a tu do tego doszło. Prawo musi być respektowane, panowanie mają mandat poselski.

U podstaw całej sprawy spór o to, czy p[pierwsze ułaskawienie było ważne. Jedni uważają, że tak, drudzy mówią, że nie mogło do niego dojść przed końcem procesu. Kto ma to interpretować?

W doktrynie prawnej prezydent może na każdym etapie podjąć decyzję o ułaskawianiu, również na etapie abolicji i to zrobił 9 lat temu. Wydaje się dla każdego oczywiste, niektórzy to kwestionują. Nawet jeżeli ten wyrok w grudniu zapadł, to należało go sobie zapisać, że zapadł, w historii sądownictwa, ale natychmiast sprawę zamknąć, bo ułaskawienie w formie abolicji jest czynne. Wszyscy, którzy twierdzą, że jest inaczej, kierowali się przesłanką polityczną, żeby się rozprawić z wybitnymi państwowcami, którzy stworzyli służbę zwalczającą korupcję w Polsce, potem kierowali ministerstwem. Skutecznie ścigali korupcję. Celem była zemsta.

Mamy klincz prawny. Rzeczpospolita przytacza debatę prawników, którzy uważają, że byłby możliwy reset konstytucyjny po ponownym wybraniu najważniejszych gremiów. Czy PiS byłby gotowy na konstytucyjny okrągły stół?

Ja tej publikacji nie widziałem. Rzeczpospolita, która nie jest medium sprzyjającym mojemu środowisku, zrobiła poszerzony sondaż wśród prawników i większość uznała, że w sprawie uwięzionych posłów i mediów publicznych jest niezgodne z prawem. Nikt, kto szanuje swój zawód, może nie nikt, ale zdecydowana większość prawników to widzi, że mamy do czynienia z czymś, co Jan Rokita określił mianem stanu wyjątkowego, oni uważają, że nie obowiązuje prawo, tylko wola polityczna. Kiedy tak się zapędzili w to łamanie prawa, każdy kolejny krok to łamanie prawa, w tej sytuacji, każdy pomysł, żeby się cofnąć, jest dobry. Ale ja nie jestem optymistą, myślą, że w głowach rządzących jest wola zemsty. Ja zawsze pytam.

Druga strona zarzuca wam falandyzację prawa. Jesteśmy w pewnym klinczu, pytanie, czy jest polityczna możliwość, by zasiąść do negocjacji?

Prezydent dawał wyraźne sygnały, że jest gotowy do rozmów. Z niepokojem patrzył na łamanie konstytucji przez nową koalicję rządzącą. Sygnały są lekceważone, a prezydenta próbuje się poniżyć — aresztowanie posłów czy komentarze na temat prezydenta w internecie. Jeśli prezydent by taką debatę zorganizował, my nie zlekceważymy tego, pytanie, co z drugą stroną.

Rzeczpospolita donosi, że gdyby miało dojść do resetu to trzeba byłoby 2/3 Sejmu. Przejdźmy do tematyki kultury, był pani wiceministrem tego resortu, Czy w Polsce jesteśmy na wojnie kulturowej? Czy możliwe jest myślenie kategoriami kontynuacji? Że druga strona przejmie wasze projekty?

Duży temat, wojna kulturowa jest używana ze względu na mocny podział zachodu, jeśli chodzi i wizję przyszłości. Potężna ekspansja kulturowa wrażliwości lewicowo-liberalnej, która kieruje się różnymi ideologiami, np. unieważnianie przeszłości i wstyd za to, co zachód wytworzył. U nas to przybiera taka postać lokalną — pedagogikę wstydu, że powinniśmy przepraszać za historię. A z drugiej strony są ci, mówiący, że to piękna cywilizacja. Europejczycy masowo nie uciekają na inne kontynenty, a mieszkańcy innych kontynentów masowo chcą mieszkać w Europie czy w Stanach. To dowód, że to najbardziej przyjazna cywilizacja, mamy być, z czego dumni.

Przyznaje pan, że ta wojna jest. Czy musi mieć brutalny wymiar dyskontynuacji? Czy obok tych wszystkich spraw medialnych, które definiują w tym momencie pana ministra Sienkiewicza jest jeszcze polityka kultury, gdzie można by się spodziewać kontynuacji.

Dziś świat zachodu jest w stanie wojny podwójny, agresja zewnętrzna (Rosja, Chiny) i wojna wewnętrzna, między tymi, którzy uważają, że zachód zbudowano na wartościach (głównie chrześcijańskie) i tymi, którzy chcą te wartości zniszczyć. W takiej sytuacji dziś jesteśmy. Na rynek polski to przekładając, życzyłbym sobie, żeby ambitną politykę kulturalną kontynuowano.

Który z projektów pan by wymienił?

Myśmy inwestycji muzealnych podjęliśmy ok. 300. Bardzo dużo zupełnie nowych instytucji, np. Muzeum Historii Polski, ale to trzeba dokończyć. Powinny powstać duże muzea, np. techniki, są już wyznaczone miejsca. W Poznaniu Muzeum Powstania Wielkopolskiego. Jest sporo takich inicjatyw.

Czy to jest dobry pomysł lokowania najważniejszych muzeów w Warszawie. Czy muzeum techniki nie mogłoby powstać np. w Katowicach?

Nie mam nic przeciwko temu, ale nie znam żadnej inicjatywy. A w Warszawie te inicjatywy są. W Pałacu Kultury jest takie muzeum od wielu lat, ale jest archaiczne, dlatego trzeba zbudować i te zasoby przenieść w inne miejsce. Muzeum Historii Naturalne - to inicjatywa środowisk warszawskich. Gdyby były inne inicjatywy to jak najbardziej bym to wspierał, ale nie słyszę o nich.

Pomył ministerstwa kultury — fuzja projektu Niepodległa i Instytut Adama Mickiewicza. Czy ta fuzja to dobry pomysł?

Oczywiście, że nie, to tylko chwyt, żeby odwołać dyrektorów tych instytucji, to łączenie wody z ogniem. Biuro Niepodległa, wspaniała instytucja, która przeprowadziła obchody 100-lecia niepodległości nie ma nic wspólnego z instytutem, który promuje polską kulturą zagranicą. Minister kultury powinien mieć taki instrument jak promocja polskiej kultury zagranicą, a instytuty polskie należą do MSZ. Dobrze byłoby połączyć instytuty polskie z Instytutem Adama Mickiewicza.

A dlaczego wcześniej się to nie udało?

Z powodu oporu urzędników MSZ.

21.01.2024 dr J. Sellin: Rząd PiS dawał szansę na rozwój kultury POLSKIEJ

republika

21.01.2024 Kamiński i Wąsik nie mogli liczyć na drugi akt łaski Dudy? "Nie byłby respektowany"

zetlogoPrezydent zdecydował o najkrótszej możliwej dziś drodze, czyli wszczęciu procedury w trybie prezydenckim z wyłączny stanowiskiem prokuratora generalnego. Aby zostało to przeprowadzone w 100 proc. zgodnie z prawem, by nikt nie mógł tego kwestionować - przekonywała w Radiu ZET Małgorzata Paprocka. Zdaniem ministry w Kancelarii Prezydenta, gdyby Andrzej Duda ponownie dokonał wobec Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika aktu łaski, to dokument ten "nie byłby respektowany".

Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik, prawomocnie skazani za nadużycia władzy w związku z aferą gruntową, wciąż przebywają w areszcie. Andrzej Duda wszczął wobec nich procedurę ułaskawieniową na podstawie Kpk, która nie skutkuje automatycznym zwolnieniem z odbywania kary.

Teraz ruch jest po stronie prokuratura generalnego, który - zdaniem prezydenta oraz PiS - powinien zawiesić wykonywanie kary wobec byłych posłów oraz zwolnić ich z aresztu. Kamiński i Wąsik są przez środowisko poprzedniej ekipy rządzącej uznawani za "więźniów politycznych".

Kamiński i Wąsik nie mogli liczyć na drugi akt łaski Dudy?
Sprawa ta była jednym z tematów najnowszego odcinka "7. Dnia Tygodnia w Radiu ZET". Frazę o "więźniach politycznych" powtórzył poseł PiS Jarosław Sellin, który przekonywał, że ułaskawienie prezydenta z 2015 roku "jest wiążące". - W reżimie Tuska można do więzienia wsadzić posłów z immunitetami, które zostały potwierdzone orzeczeniami właściwej izby Sądu Najwyższego - powiedział.

O komentarz została również poproszona ministra w Kancelarii Prezydenta Małgorzata Paprocka. Ona także podkreśliła, że "ułaskawienie z 2015 roku jest w mocy", a w przypadku prawomocnego wyroku "cała procedura jest uregulowana Kodeksem postępowania karnego".

- Jestem głęboko przekonana, że w momencie, w którym zostałby wydany akt łaski na podstawie art. 139. Konstytucji, bez przeprowadzenia tej procedury, którą wybrałby prezydent, to ten akt nie byłby respektowany - stwierdziła.

Prezydent zdecydował o najkrótszej możliwej dziś drodze, czyli wszczęciu procedury w trybie prezydenckim z wyłączny stanowiskiem prokuratora generalnego. Aby zostało to przeprowadzone w 100 proc. zgodnie z obowiązującym od 1997 roku prawem. By ani politycy, ani sądy, ani doktryna nie mogły tego kwestionować
- Małgorzata Paprocka
Paprocka zastanawiała się też, co "stoi na przeszkodzie", by minister sprawiedliwości Adam Bodnar (będący jednocześnie prokuratorem generalnym) "do czasu przygotowania wniosku kodeksowego nie zastosował możliwości zwolnienia panów Kamińskiego i Wąsika z aresztu".

W sprawie wypowiedział się także senator KO Grzegorz Schetyna, który - jak sam przyznał - "zna Mariusza Kamińskiego od 40 lat". - Z jednej strony widzę niezdecydowanie prezydenta Dudy, z drugiej widzę wypowiedź prezesa Kaczyńskiego, który atakuje prezydenta, że ten nie podejmuje decyzji. Mam wrażenie, że to jakiś element gry politycznej - ocenił. 

19.01.2024 Sellin: Minister Bodnar opóźnia ich uwolnienie bo się mści za ściganie przez nich korupcji w szeregach PO

WnetnewJarosław Sellin w "Poranku Radia Wnet":Posłowie Wąsik i Kamiński nie jedzą w ramach protestu już 10 dni. Minister Bodnar opóźnia ich uwolnienie bo się mści za ściganie przez nich korupcji w szeregach PO.

17.01.2024 Jarosław Sellin o życiu Kamińskiego w więzieniu: Ma pewną słabość

Gazeta- Marszałek będzie się tłumaczył przed prokuraturą, wniosek ws. złamania prawa już wczoraj złożyliśmy. Tam jest paragraf, który grozi mu więzieniem od 2 do 10 lat - powiedział w "Porannej rozmowie Gazeta.pl Jarosław Sellin z Prawa i Sprawiedliwości. W ten sposób odniósł się do sprawy aresztowania Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.

Pan prezydent mówi, również na forum międzynarodowym, że w Polsce wróciło zjawisko więźniów politycznych. I ja się z nim zgadzam: od tygodnia mamy więźniów politycznych - powiedział Jarosław Sellin. - To wstyd dla Polski po 1989 roku, że pierwszy raz od 34 lat mamy więźniów politycznych w Polsce. Tak wygląda kondycja państwa Tuska i Hołowni. Kamiński i Wąsik siedzą za kratami, dlatego że skutecznie walczyli z korupcją i narazili się bardzo skorumpowanym środowiskom politycznym - stwierdził polityk.

Sellin: Hołowni grozi od 2 do 10 lat więzienia, bo możliwe, że popełnił przestępstwo
Jarosław Sellin został zapytany również o to, czy ma żal do Andrzeja Dudy za to, że nie korzysta z prawa łaski. - Czytam wypowiedzi pana prezydenta i jego urzędników. Wiem, że w sytuacji granicznej pan prezydent zachowa się właściwie i do tragedii nie dopuści - podkreślił poseł PiS i odniósł się do protestu głodowego, który Mariusz Kamiński prowadzi w więzieniu. - Wiadomo, że całe życie jest wojownikiem o dobre życie i jedyny instrument walki o sprawiedliwość, jaki mu pozostał, to ten strajk głodowy. Więc on z tego nie zrezygnuje - powiedział. Jak dodał, Kamiński może chodzić w swoich ubraniach, ma leki i może palić papierosy, bo "ma pewną słabość". - Ma też dostarczane zgrzewki wody, nie musi korzystać z wody z kranu - zaznaczył.

Polityk PiS mówił też o Szymonie Hołowni. - Marszałek będzie się tłumaczył przed prokuraturą, wniosek ws. złamania prawa już wczoraj złożyliśmy. Tam jest paragraf, który grozi mu więzieniem od 2 do 10 lat - stwierdził Jarosław Sellin, mówiąc dalej o sprawie aresztowania Wąsika i Kamińskiego.

13.01.2024 "Tu potrzebny jest konsensus między prezydentem a rządem". Goście "Śniadania w Trójce" o polityce bezpieczeństwa

logo pr3Goście Beaty Michniewicz rozmawiali m.in o zaplanowanym na poniedziałek spotkaniu premiera z prezydentem i kwestiach związanych z bezpieczeństwem kraju. W audycji uczestniczyli: Paweł Kowal (Koalicja Obywatelska), Adam Orliński (Polskie Stronnictwo Ludowe), Jarosław Sellin (PiS), Michał Wawer (Konfederacja), prof. Andrzej Zybertowicz (Kancelaria Prezydenta), Anna Maria Żukowska (Nowa Lewica).

Premier Donald Tusk poinformował, że w poniedziałek o 11.00 spotka się z prezydentem Andrzejem Dudą. Podczas wywiadu dla TVP, TVN i Polsatu, szef rządu przekazał, że spotkanie będzie dotyczyć między innymi jego najbliższej wizyty na Ukrainę. - Udam się do pana prezydenta między innymi, żeby rozmawiać o szczegółach i o charakterze mojej misji - powiedział Donald Tusk nawiązując do zbliżającej się wizyty w Kijowie. - Dla nas obu - pan prezydent był w to też bardzo zaangażowany - sytuacja w Ukrainie i na froncie to jest kwestia absolutnie numer jeden ze względu na polskie bezpieczeństwo - podkreślił premier.

"Zgoda ponad podziałami"

Do zaplanowanego na poniedziałek spotkania premiera z prezydentem odnieśli się goście Śniadania w Trójce. Jak wskazał Michał Wawer z Konfederacji, "wszyscy Polacy liczą, że polityka zagraniczna będzie przedmiotem zgody ponad podziałami". - Interesy wszystkich partii w kwestii bezpieczeństwa Polski, zagrożenia ze strony Rosji są interesami zbieżnymi i przynajmniej w tych sprawach powinien być ten jeden wspólny mianownik. Wspólne działanie ze strony prezydenta i premiera to bardzo dobry sygnał - ocenił.

Paweł Kowal podkreślił, że "patrząc z lotu ptaka nie ma dziś ważniejszej sprawy dla polskiego bezpieczeństwa niż to, żeby Rosja z wojny musiała się wycofać i żeby jej nie wygrała".

Polityka bezpieczeństwa Polski

Andrzej Zybertowicz wskazał natomiast, że "w pałacu prezydenckim i w BBN panuje stanowisko, że to minimum, w którym potrzebny jest konsensus między prezydentem a rządzącą ekipą, to jest polityka bezpieczeństwa Polski". - Uważam jednak, że współpraca premiera z prezydentem rysuje się źle - dodał.

Poseł PiS Jarosław Sellin powiedział, że "zgoda co do bezpieczeństwa na pewno jest pożądana, czy możliwa - nie wiem". - Żeby prowadzić dobrą politykę zagraniczną i dobrą politykę bezpieczeństwa, musi być stabilne państwo wewnętrznie. Tymczasem ten rząd działa w ten sposób, że ta łódź, którą jest państwo polskie jest strasznie rozhuśtana i bliska wywrotki - ocenił.

"Dobry prognostyk"

Anna-Maria Żukowska podkreśliła z kolei, że "zgodę, co do polityki zagranicznej i bezpieczeństwa Polski jakoś udawało się uzyskać przez szereg lat, mimo że byliśmy po absolutnie przeciwnych stronach sporu politycznego w Polsce". - Głosowaliśmy wspólnie nad ustawą o obronie ojczyzny. W sytuacji absolutnego zagrożenia, a jesteśmy nadal w sytuacji zagrożenia - jesteśmy państwem frontowym - ta zgoda jest i będzie, bo musi być. Dobra relacja rządu z prezydentem musi funkcjonować dla dobra nas wszystkich - wskazała.

Adam Orliński (PSL) ocenił spotkanie prezydenta z premierem jako "dobry prognostyk". - Ono jest potrzebne, nawet bym powiedział niezbędne z punktu widzenia sytuacji, która dzieje się na arenie międzynarodowej - dodał.

©2005 - 2024 Jarosław Sellin. All Rights Reserved. Designed By JoomShaper

Search