Image

Artykuły i wywiady

sellin dziekuje

31 stycznia - Rada Europejskiej Sieci Pamięć i Solidarność

1 luty - Wrocław - wizyta w Centrum Zajezdnia i w domu Edyty Stein

4 luty - Zamek Król. - otwarcie wystawy „Rolka sztokholmska”

5 luty - Rada Ministrów
- spotkanie z sekcją muzealników NSZZ „Solidarność”
- spotkanie z dyrektorem Muzeum Literatury

6 luty - spotkanie z Fundacją Kossakowskich

7 luty - spotkanie z dyrekcją Żydowskiego Instytutu Historycznego
- Komitet Stały Rady Ministrów
- Zamek Król. - 100 rocznica archiwów państwowych

8 luty - Wejherowo - 50-lecie Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Pomorsko-Kaszubskiej

9 luty - Politechnika Gdańska - VII Konwent Morski

10 luty - Gdynia - Msza Św. w 99-lecie zaślubin Polski z morzem

11-12 luty - Austria - spotkania z ministrami na temat przyszłości Mauthausen-Gusen i wizyta w byłym niemieckim obozie koncentracyjnym

13 luty - Komitet Europejski Rady Ministrów
- Złote Mikrofony Polskiego Radia

14 luty - Komitet Stały Rady Ministrów

15 luty - Katowice - koncert w NOSPR

05.02.2019 Jarosław Sellin: Zapytałem dyrektora ECS dlaczego stał i przytakiwał na wiecu partyjno-politycznym

zetlogoWiceminister kultury Jarosław Sellin prosi o wyjaśnienia dyrektora ECS. „Wczoraj napisałem do Basila Kerskiego żeby wyjaśnił, dlaczego stał na konferencji, przytakiwał i zabrał głos. Nie przyszło mu do głowy, że wśród zwiedzających mogli być ludzie, którzy nie utożsamiają się z tymi poglądami, a zobaczyli wiec?” – tak mówi w Radiu ZET wiceminister kultury Jarosław Sellin. W ten sposób odnosi się do sobotniej konferencji po nadzwyczajnym posiedzeniu Rady ECS. Jego zdaniem, zamieniła się „w wiec partyjno-polityczny o charakterze agitacyjnym”. „Na terenie instytucji kultury mówiono »zwyciężymy«, »zabierzemy PiS państwo polskie«, a w tym samym czasie przez tę przestrzeń przewijali się zwiedzający tę instytucję. To jest skandal, który w żadnej instytucji kultury nie miał miejsca” – komentuje Sellin w Gościu Radia ZET.

Beata Lubecka: Jarosław Sellin, wiceminister kultury, PiS. Czy coś pan słyszał, jakoby polskie władze miały zabiegać o przyjazd Donalda Trumpa na 1 września z okazji 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej? A konkretnie Pałac Prezydencki.

Jarosław Sellin: Słyszałem, że ma być w tym dniu ważnym, 80. rocznica wybuchu wojny i Polska jako kraj, który pierwszy oparł się dwóm totalitaryzmom, że będzie prezydent Niemiec. Natomiast zabiegi pewnie pana prezydenta będą takie, żeby było więcej przywódców światowych, bo warto światu przypomnieć, gdzie wojna się zaczęła, kto pierwszy ten opór stawił.

„Fakt” podaje, że ma być około 50 VIP-ów z całego świata.

Dobrze by było, żeby tak właśnie się udało. My się koncentrujemy, ja z moimi współpracownikami, o pewnych wydarzeniach o charakterze kulturowym, dla ludzi, takich masowych, związanych z tą rocznicą, zarówno 23 sierpnia, jak i 1 września, jak i 17 września, bo to są te trzy kroki, pakt Ribbentrop-Mołotow. I myślę, że np. w rocznicę Ribbentrop-Mołotow odwiedzą nas niektórzy przywódcy krajów, które ucierpiały z powodu paktu Ribbentrop-Mołotow.

Cz

Więcej…

02.02.2019 Kilka słów o ECS

mkidn 01 cmykW związku z trwającym w sferze medialnej poruszeniem wokół Europejskiego Centrum Solidarności, chciałbym ustosunkować się wobec pojawiających się wt tejsprawie zarzutów.

Od kilkunastu dni jako wiceminister kultury, ale też jako gdański parlamentarzysta zabiegam o doprowadzenie do kompromisu wokół zasad funkcjonowania, zarządzania i finansowania ECS.

Więcej…

28.01.2019 Jarosław Sellin o demonstracji w Oświęcimiu: będzie reakcja, bo to łamanie prawa w Polsce

logo pr3- Reakcja na to na pewno będzie. Komenda policji, która zabezpieczała wczorajsze obchody w Oświęcimiu, już wzięła filmy z monitoringu miejskiego – powiedział w "Salonie politycznym Trójki" Jarosław Sellin, wiceminister kultury, odnosząc się do antysemickich haseł, które miały paść na marszu narodowców, w 74. rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz.

W niedzielę na terenie byłego obozu Auschwitz II-Birkenau odbyły się główne obchody rocznicowe, z udziałem m.in. premiera Mateusza Morawieckiego i ok. 50 byłych więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych. Przed oficjalnymi uroczystościami ok. dwustu narodowców przemaszerowało od oświęcimskiego dworca kolejowego do byłego obozu Auschwitz I. Przedstawiciel jednego ze środowisk narodowych Piotr Rybak, będący inicjatorem marszu, mówił, że "patrioci polscy, narodowcy, nacjonaliści" upomnieli się o najwyższe wartości: Boga, Honor, Ojczyznę. Miał także – według krakowskiej "Gazety Wyborczej" - pytać uczestników marszu: "Czy my jesteśmy krajem niepodległym?", a także wykrzykiwać: "Czas walczyć z żydostwem i uwolnić od niego Polskę! Gdzie są rządzący tym krajem? Przy korycie! I to trzeba zmienić".

- Ta akcja wymaga reakcji i ta reakcja na pewno będzie. Z tego, co wiem, komenda policji, która zabezpieczała wczorajsze obchody, już wzięła filmy z monitoringu miejskiego. Jeśli potwierdzą się informacje, że takie poglądy były wygłaszane, to oczywiście będzie reakcja. Bo to jest łamanie prawa w Polsce – podkreślił Jarosław Sellin.

Wiceminister kultury odniósł się także do emocji, jakie towarzyszą w życiu politycznym i jakie zaczynają się zwiększać po chwilowym uspokojeniu po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

- Będziemy, tak jak robiliśmy to do tej pory, zachęcać opozycję do tego, by przedstawiała swoje oferty programowe i by podejmowała merytoryczną rozmowę – zaznaczył. I nawiązał do spotkania premiera z szefami klubów i kół parlamentarnych w sprawie zmian legislacyjnych przygotowanych w resortach zdrowia i sprawiedliwości po tragedii w Gdańsku. - Na przykładzie tego piątkowego spotkania widać, że to jest możliwe – dodał.

23.01.2019 Jarosław Sellin: Nie wybieram się na Woronicza

rmf24"Uważamy, że trzeba upamiętnić 40-lecie pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, bo ona była akurat 2 czerwca - te słynne słowa w Warszawie: 'Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi' padły 2 czerwca 1979 roku. I to był moim zdaniem początek drogi - wtedy się policzyliśmy, wtedy zobaczyliśmy, jak wielu nas jest" - mówił w internetowej części Popołudniowej rozmowy w RMF FM Jarosław Sellin.

Wiceminister kultury podkreślał, że pielgrzymka papieża to był też początek drogi "Solidarności". Wybuchła chwilę później i potem walczyła przez 10 lat, wygrała 4 czerwca 1989 roku z komunistami - stwierdził dodając, że rząd ma "ambitne plany" w tym zakresie. Będziemy proponować zarówno wydarzenia o charakterze ceremonii państwowych, jak i wydarzenia dla ludzi o charakterze imprez kulturalnych - tłumaczył gość Marcina Zaborskiego.

Sellin o wyborach w Gdańsku: Nie popieramy Dulkiewicz
W Popołudniowej rozmowie w RMF FM Marcin Zaborski pytał swojego gościa o to, jak powinni się zachować wyborcy Prawa i Sprawiedliwości podczas wyborów na prezydenta Gdańska. Z naszej strony wyszedł klarowny komunikat. Nie wystawiamy kandydata, uważam, że pani Dulkiewicz powinna - i zdecydowała się na to - kontynuować misję tragicznie zmarłego Pawła Adamowicza, ale też nie jest tak, że politycznie popieramy panią Dulkiewicz. Politycznie jej nie popieramy, ponieważ jesteśmy krytyczni wobec różnych elementów polityki w mieście... - mówił polityk.

Dopytywany czy jego zdaniem wyborcy PiS powinni iść na wybory na prezydenta Gdańska, czy zostać w domu, odpowiedział: Ja uważam, że każdy powinien indywidualnie tę sprawę rozstrzygać. Jeśli wyborcy zapytają czy politycznie popieramy panią Dulkiewicz, to powiem, że nie. Dwukrotnie rozmawiałem telefonicznie z panią komisarz (...). Dosyć pragmatycznie umówiliśmy się na rozmowę o instytucjach kultury w Gdańsku

Marcin Zaborski pytał też swojego gościa o powody nieobecności Jarosława Kaczyńskiego podczas pogrzebu Pawła Adamowicza w Gdańsku. To były indywidualne decyzje, kto w tym pogrzebie bierze udział. Reprezentacja mojego środowiska była na bardzo wysokim szczeblu - mówił Sellin. Wiceminister kultury stwierdził, że nie chce oceniać tej sprawy, ale "z wypowiedzi publicznych - również pani Dulkiewicz i przedstawicieli rodziny pana Pawła Adamowicza - wynika, że nie było zbyt intensywnej woli nadmiaru obecności naszego środowiska politycznego".

Sellin odniósł się również do braku Jarosława Kaczyńskiego, Beaty Mazurek i Ryszarda Terleckiego. To był absolutny przypadek i nieporozumienie jeśli chodzi o moment rozpoczęcia obrad Sejmu. Dopytywany o to, czy w takim momencie nie należało powiedzieć przepraszam, stwierdził: Pan marszałek Terlecki przeprosił.

Czekamy na werdykt ostateczny, ale same nominacje są dużym sukcesem. Jak artyści wrócą do kraju, to pewnie coś zaproponujemy - tak na pytanie o to, jak rząd planuje uhonorować twórców filmu "Zimna wojny" odpowiedział w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Jarosław Sellin. Film jest nominowany do Oscarów w trzech kategoriach. "Na pewno będziemy im w różnej formie gratulować tych nominacji, a mam nadzieję, że też nagród" - dodał wiceminister kultury i wyjaśnił, że w tej chwili ani rząd, ani Polski Instytut Sztuki Filmowej na tym etapie nie może wspomóc promocji filmu.

23.01.2019 Jarosław Sellin: Nie wybieram się na Woronicza

wpolsce 1Gościem Edyty Hołdyńskiej był Jarosław Sellin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego, który relacjonował wyniki badań Centrum Badań nad Uprzedzeniami UW a także rozmawiał o stanie debaty publicznej w Polsce.

15.01.2019 Jarosław Sellin: "Zginął popularny polityk, który zdobywał zaufanie ludzi"

radiogdanskZnaliśmy się od ponad 35 lat, wspominam go jeszcze z czasów opozycji demokratycznej - mówił w Radiu Gdańsk Jarosław Sellin wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego - To była znajomość i nie unieważniły jej rozbieżności polityczne w ostatnich latach.

- Paweł Adamowicz był bardzo sympatycznym i otwartym człowiekiem - tak go przede wszystkim pamiętam. Jego poglądy ewoluowały, czasami w sposób dla mnie niezrozumiały. Ale dzisiaj to nie jest ważne. Zginął człowiek, mąż, ojciec. Pojawia się refleksja nad tym, co się w Polsce stało, że doszło do takiej tragedii. Zginął popularny polityk, który zdobywał zaufanie ludzi - wspominał.

- Będę uczestniczył w pogrzebie Pawła Adamowicza, bo to pogrzeb mojego znajomego. Trzeba pożegnać włodarza miasta, który miał wpływ na życie miasta od ćwierć wieku. Wpisał się w historię miasta i w niej pozostanie - dodał.

14.01.2019 Jarosław Sellin o ataku na prezydenta Gdańska: Coś było nie w porządku z zabezpieczeniami

zetlogo„Coś było nie w porządku. Człowiek z nożem jeszcze przez 40 sekund paradował sobie po estradzie” – tak w Radiu ZET wiceminister kultury Jarosław Sellin krytykuje zabezpieczenia na finale WOŚP w Gdańsku, gdzie 27-letni nożownik zaatakował prezydenta Pawła Adamowicza. „Można wyobrazić sobie bardzo tragiczną sytuację, jakby miał ochotę dokonywać kolejnych tego typu aktów” – mówi o napastniku gość Beaty Lubeckiej. Jarosław Sellin podkreśla, że ta historia nie jest mu obojętna, bo zna Pawła Adamowicza od ponad 30 lat. „Wysłałem SMS do Pawła Adamowicza. Po 21:30 nie otrzymałem odpowiedzi z oczywistych powodów. Wczoraj razem z żoną się pomodliliśmy” – mówi wiceminister kultury. W kontekście ataku dodaje, że „czegoś takiego nikt nie mógł się spodziewać” i zachęca do modlitwy za walczącego o życie prezydenta Gdańska. O napastniku, który zaatakował Adamowicza, Jarosław Sellin mówi: „To recydywista, kryminalista”. Zastanawia się jednocześnie: „Jeśli był ukarany za brutalne rozboje, dlaczego miał tak niski wyrok?”. Gość Beaty Lubeckiej apeluje jednocześnie, aby nie interpretować sprawy politycznie. „To niewłaściwy moment. Myślę, że motywy działania tego człowieka będą wyjaśniane. Z jednego okrzyku trudno cokolwiek wnioskować” – mówi Sellin o okrzyku napastnika, że „siedział niewinnie w więzieniu” a Platforma Obywatelska go „torturowała”. „Nienawiść jest uczuciem, emocją która niszczy sumienie i przede wszystkim mózg. Nigdy nie kierowałem się nienawistnymi emocjami w życiu publicznym i dedykuję to wszystkim” – zachęca wiceminister kultury.

Beata Lubecka: Jarosław Sellin, wiceminister kultury, PiS. Wiemy, co się stało. Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został ugodzony nożem na scenie podczas charytatywnego koncertu. Dlaczego w ogóle do tego doszło pana zdaniem?

Jarosław Sellin: Myślę, że to jest teraz wyjaśniane, to oczywiście niewyobrażalne nieszczęście i myślę, że niewyobrażalne zdarzenie, nikt się nie mógł czegoś takiego spodziewać. Myślę, że to jest moment, kiedy powinniśmy przede wszystkim modlić się, a ci, którzy się nie modlą, trzymać kciuki, jak to się mówi, za zdrowie prezydenta Pawła Adamowicza. Ja wysłałem do niego SMS-a, bo się znamy osobiście, mimo podziałów politycznych znamy się od trzydziestu paru lat. Już o 21.30. Oczywiście odpowiedzi nie otrzymałem, bo to był ten moment, kiedy była chyba reanimacja, a może nawet już początek operacji. Stan jest ciężki z tego, co słyszymy. Ale żona, ja wczoraj się pomodliliśmy. Bo znamy się. Moja małżonka też zna Pawła Adamowicza.

Więcej…

13.01.2019

herb gdanskaJako poseł z Pomorza jestem wstrząśnięty informacją o ataku na Prezydenta mojego rodzinnego miasta Gdańska. Pawłowi życzę całym sercem powrotu do zdrowia.
Takie zdarzenie nie powinno mieć miejsca.

Jarosław Sellin

10.12.2018 Co wydarzyło się w Lasach Piaśnickich? Wstrząsający dokument o "krwawej jesieni"

niezalenaCo tak naprawdę wydarzyło się w 1939 roku w Lasach Piaśnickich? Co o tzw. "krwawej jesieni" mówią ci, którzy ją przeżyli? Na te pytania odpowiada film Mariusza Sławińskiego pt. "Piaśnica". W poniedziałek w Warszawie odbyła się ogólnopolska premiera obrazu. W projekcji udział wzięli m.in. Jarosław Sellin, Jan Krzysztof Ardanowski, Jacek Sasin i bp Michał Janocha.

Od ogólnopolskiej premiery filmu „Piaśnica” Muzeum Piaśnickie w Wejherowie rozpoczyna opowieść o mało znanych miejscach i faktach dotyczących niemieckiej zbrodni pomorskiej, jaka miała miejsce jesienią 1939.

Przychodzi chwila, kiedy film trzeba oddać widzom. Każdy widz jest ważny, szczególnie jednak zależy mi na młodych widzach. Żeby historia się nie powtórzyła– mówi reżyser Mariusz Sławiński. Dokument, który powstał w ramach cyklu „Młyny historii”, wzbogacony archiwaliami fotograficznymi i filmowymi, scenami fabularyzowanymi i animacją, zaprezentowany został w warszawskim Multikinie „Złote Tarasy” w poniedziałek, 10 grudnia br. Wydarzenie patronatem honorowym objął Jarosław Sellin – Sekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Piaśnica - niewielka pomorska wioska położona nieopodal Wejherowa. Lasy wokół niej stały się swoistym poligonem doświadczalnym. To właśnie tu, jesienią 1939 roku, Niemcy po raz pierwszy przeprowadzili zaplanowane wcześniej masowe egzekucje na ludności cywilnej. Plany III Rzeszy zdobywania nowych przestrzeni życiowych łączyły się z likwidacją Państwa polskiego i polskich warstw przywódczych. Zagładę polskich elit Niemcy połączyli z eliminacją osób psychicznie chorych w ramach akcji T 4.

Miejsc pomorskich straceń w tym czasie były setki, jednakże to zbrodnia w Piaśnicy określana jest jako największa na Pomorzu i jedna z pierwszych na tak ogromną skalę w Europie. W ramach przeprowadzonej przez Niemców akcji „Tannenberg”, a potem „Intelligenzaktion” na Pomorzu zamordowano około 30 tysięcy osób. Szacunkowo w Wielkopolsce zginęło 10 tysięcy, na Śląsku 1500, a na północnym Mazowszu 1000 osób. W Lasach Piaśnicy z rąk niemieckich katów życie straciło według różnych źródeł od 10 do 14 tysięcy ludzi. Wśród ofiar były osoby chore psychiczne przewożone koleją z terenów III Rzeszy i ziem wcielonych, przeciwnicy ideologii nazistowskiej, Polacy zamieszkujący przedwojenne Niemcy i inni. W pionie śledczym Oddziału IPN w Gdańsku od 2011 roku toczy się śledztwo, które w końcowym etapie ukaże nowe spojrzenie na dane o liczbie ofiar.

 

Film „Piaśnica” w reżyserii Mariusza Sławińskiego zrealizowany został przez Muzeum Piaśnickie w Wejherowie, a sfinansowany ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Składający się z dwóch ok. 25-minutowych odcinków dokument wzbogacony został archiwaliami fotograficznymi i filmowymi, scenami fabularyzowanymi i animacją. Pierwsza część traktuje o codziennym wykuwaniu polskości Pomorza w dwudziestoleciu międzywojennym rękoma patriotów, którzy po inwazji niemieckiej w 1939 roku zginęli w Piaśnicy. Część druga to już opowieść o mechanizmie zbrodni w Lasach Piaśnickich, zacieraniu przez Niemców jej śladów i ekshumacji ofiar.

W czasie pracy nad scenariuszem zrozumiałem, że nie ma już wśród nas bezpośrednich świadków wydarzeń. Ludzi, którzy mogliby zaprosić odbiorców filmu do swojego świata, podzielić się pamięcią i prawdą o Piaśnicy. Historia potrzebuje takich bohaterów – ludzi, którzy przeżyli krwawą jesień, doświadczyli jej własnymi oczami. Stracili wtedy bliskich. Dlatego zdecydowaliśmy, że naszą „Piaśnicę” wzbogacą fragmenty filmu Tadeusza Wudzkiego „Las Piaśnicki”. Ten film stał się dla mnie punktem wyjścia do dalszej pracy. Do wybranych wypowiedzi świadków wydarzeń tam zarejestrowanych dodaliśmy dokumenty pozyskane przez Muzeum Piaśnickie z niemieckich archiwów. Te dokumenty to zeznania bezpośrednich sprawców piaśnickiej zbrodni. Obcowanie z tymi relacjami to trudne doświadczenie. Długo zastanawiałem się czy i jak je zilustrować- wspomina reżyser i współscenarzysta Mariusz Sławiński.

Ostatecznie zdecydowaliśmy, że w opowiedzeniu historii pomogą nam również wypowiedzi ekspertów, archiwalia, sceny inscenizowane oraz sceny wykonane w technice animacji. W tych ostatnich chciałem umieścić najtrudniejsze obrazy. Sceny egzekucji i zbrodnie popełniane przez Niemców.

Zdjęcia do „Piaśnicy” powstawały w ciągu czterech dni listopada. Ekspozycja od ósmej do piętnastej. Pogoda nie pomagała. Deszcz, chłód, nieliczne chwile słońca. Zdjęcia wykonał Sebastian Jaworski, który często w rękach, oprócz kamery, trzymał parasol.

Ekipa realizacyjna składała się tylko z kilku osób. Na planie pracowali: reżyser, operator, drugi operator odpowiedzialny za zdjęcia lotnicze, dwie osoby odpowiedzialne za produkcję, kostiumy i charakteryzację oraz kierowca. Ważną rolę pełnił koordynator grup rekonstrukcyjnych. Każdy z nas wykonywał pracę, za którą w „normalnej” produkcji odpowiada kilka osób– dodaje M. Sławiński.

W większość ról wcielili się aktorzy amatorzy, rekonstruktorzy, a nawet zwerbowana chwilę przed zdjęciami młodzież ze Strzelca. Wszyscy bardzo zaangażowali się w projekt, jednak dopiero na planie uczyli się obcowania z kamerą.

Czasu było mało. Sprzęt filmowy ograniczyliśmy do niezbędnego minimum. Pracowaliśmy szybko, bez podglądu, czyli monitora, na którym można ocenić, czy ujęcie się udało i jest poprawne technicznie. Dopiero w montażowni mogłem zweryfikować efekty pracy. To bardzo stresujące, bo wszyscy ci ludzie zaufali nam. Oddali swoje twarze. Potem marzli, mokli licząc, że ten wysiłek ma sens. Dla wielu z nich prawda o Piaśnicy to ważna część życia. Historia kogoś z rodziny– wspomina reżyser.

Miałem nadzieję, że widz nie będzie czuł, że kilku profesjonalnym aktorom, którym powierzyliśmy najtrudniejsze zadania partnerują entuzjaści. Nie bałem się o to, jak wypadną rekonstruktorzy. Doświadczenie podpowiadało, że to fachowcy, od których można się uczyć. Trzeba tylko zaufać.- dodaje.

Aby pozyskać przedmioty buszujemy po strychach, piwnicach, rupieciarniach, rekwizytorniach, domach należących do „starych znajomych” i cudownym trafem właśnie co poznanych osób, przepastnych kredensach bliższej i dalszej rodziny, targowiskach staroci, jarzynowych bazarach - bo częstokroć obok rustykalnego wypieku czy buraków ktoś wystawi „rupieć”, który dla nas jest arcyprawdziwy i nieodzowny. Wstrzymujemy ruch ręki sprzedawcy, gdy próbuje oczyścić go z prawdy, która patyną czasu nadała przedmiotowi szlachetność i wzbogaciła go o „własną opowieść”- wspominają pracę na planie Olga Leszko - scenograf, kostiumolog i Jadwiga Możdżer - współpraca kostiumowa.

Pomaga nam także teatr Miejski w Gdyni, Teatr Wybrzeże, prywatni kolekcjonerzy, restauratorzy, pasjonaci. Bywa, że sami aktorzy przywożą ze sobą na plan zaprzyjaźnione przedmioty, które już „zżyły się” z nimi na etapie myślenia o roli. Nasze własne zasoby także wciąż wędrują z pracowni na plan i okrężnym ruchem wracają do domu, bowiem zdarza się, że jakiś rekwizyt, jak np. muszka od karabinu, spinki do mankietów albo wąsy jeżdżą w podręcznej torebce lub aucie nawet kilka miesięcy… Do czasu, kiedy jest prawdopodobieństwo ze znów „wejdą na plan” jako kontynuacja roli.- przyznają.

Odzwierciedlając historyczną rzeczywistość pamiętamy, że życie „ludzi czynów”, cichych bohaterów, nigdy nie jest wyglansowane. Przecież za zewnętrzną kindersztubą uwiecznioną na przedwojennych fotografiach, zapiskach o pomnikowej odwadze, pasji, etosie, mistrzostwie kryje się ogrom trudu, którego towarzyszem jest rozterka, pot, brud i pył. Na ile to tylko możliwe, dopytujemy o szczegóły potomków bohaterów podsyłając im fotografie wnętrz, czy kostiumów. Otrzymujemy w zamian portrety, które umieszczamy w scenograficznym tle. Drobiazgowość, poszukiwanie, niepokój i poczucie odpowiedzialności za wskrzeszanie nieznanych historii to część procesu dokumentacyjno - twórczego. Opowiadamy przecież historię życia, które tliło się i zgasło naprawdę– dodają obie panie.

Film „Piaśnica” powstał w ramach cyklu filmów dokumentalnych pt. „Młyny historii”.

Projekt powstał po to, by uświadomić rozmiar zbrodni pomorskiej 1939 roku, ale również po to, by przywracać należną pamięć o jej ofiarach. Nasza opowieść filmowa przybliży Bohaterów Niepodległej, którzy swoim zaangażowaniem i codzienną pracą wykuwali polskość Pomorza, za co zapłacili najwyższą cenę– mówi dyrektor Muzeum Piaśnickiego w Wejherowie, Teresa Patsidis.

Dokumentalny cykl o zbrodni pomorskiej rozpoczynamy filmem „Piaśnica” - w dwóch około 25-minutowych odcinkach. Odcinki te kręcone były pod koniec listopada 2017 roku m.in. w Piaśnicy, Muzeum Techniki Wojskowej „Gryf” w Dąbrówce, Skansenie w Nadolu, na terenie starego Młyna Cyrklafa przy ulicy 12 Marca w Wejherowie, Kalwarii Wejherowskiej i Mini Muzeum - Bankowcu w Gdyni, czyli największym kubaturowo budynku mieszkalnym międzywojennej Gdyni. Mam nadzieję, że kontakty nawiązane podczas pracy na planie filmowym zaowocują jeszcze wieloma różnorodnymi projektami edukacyjnymi. Dorobek ofiar zbrodni pomorskiej, przedwojennej elity, to dla nas zobowiązanie kontunuowania rzetelnej pracy na rzecz naszej Ojczyzny– dodaje dyrektor Patsidis.

Po ogólnopolskiej premierze filmu „Piaśnica”, Muzeum Piaśnickie w Wejherowie na początku 2019 roku planuje premierę kaszubską. O terminie poinformujemy wkrótce.

6.12.2018 73 posiedzenie Sejmu RP. Odpowiedzi na pytania bieżące

sejm2017Minister Jarosław Sellin podsumował dotychczasowe działania zrealizowane w ramach rządowego programu "Niepodległa".

©2005 - 2019 Jarosław Sellin. All Rights Reserved. Designed By JoomShaper

Search