pr 2- To miejsce niezwykle ważne. Polacy pytani o skojarzenia geograficzne związane z II wojną światową na pierwszym miejscu wskazują Auschwitz-Birkenau, ale na drugim miejscu już Westerplatte. Taka jest siła tego symbolu. Choć miejsce jest zaniedbane, nie opowiada o szczegółach tej bitwy, to odwiedza je rocznie 500 tys. osób - mówił w Dwójce wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego. Wysłuchaj nagrania audycji

Jarosław Sellin o specustawie dot. Westerplatte i planach budowy tam plenerowego muzeum pola bitwy oraz o narastającym konflikcie w Muzeum Narodowym w Warszawie (Poranek Dwójki)

 

W parlamencie jest obecnie procedowana specustawa dotycząca przejęcia przez państwo gruntów na Westerplatte. - Mimo niewielkiego obszaru półwyspu jest on poszatkowany na kilka podmiotów, jeśli chodzi o właścicielstwo terenu. Dobrze by było, żeby Skarb Państwa dysponował tym terenem, żeby móc wreszcie zbudować tam muzeum plenerowe pola bitwy. Są takie muzea w świecie, jak Verdun, Pearl Harbor czy Waterloo, które świetnie pokazują, jak takie miejsca można urządzić. Próbujemy to zrobić już od kilkunastu lat. Gdy nasi oponenci polityczni dochodzili do władzy, nie byli tym zainteresowani, mieli inne priorytety - podkreślał Jarosław Sellin.

Gość Dwójki wyraził też zaniepokojenie narastającym konfliktem w Muzeum Narodowym w Warszawie. - Dobrze by było, żeby przedstawiciele zorganizowanych środowisk pracowniczych mieli lepszy kontakt i porozumienie z dyrektorem. Z niepokojem patrzymy na to napięcie. Mamy też spotkania z obiema stronami, czasami nawet wspólne. Szukamy możliwości uspokojenia tej sytuacji. W najbliższy czwartek razem z ministrem Glińskim spotykamy się z Solidarnością muzealników i myślę, że poza ogólnymi problemami związanymi z postulatami, które formułują ci związkowcy, będziemy też rozmawiali o sytuacji w Muzeum Narodowym w Warszawie - tłumaczył wiceminister.

Jak w resorcie kultury odbierany jest apel pracowników MNW wzywający do dymisji dyrektora prof. Jerzego Miziołka? Kiedy wręczona zostanie nominacja dla prof. Dariusza Stoli, który wygrał konkurs na dyrektora Muzeum Pollin? O tym w nagraniu audycji

radiogdanskPlatforma Obywatelska dziś mówi, co będzie chciała zrobić, ale nie podaje żadnych wyliczeń, za co będzie chciała to zrobić, skąd weźmie pieniądze. Dlatego właśnie ma problem z wiarygodnością - ocenił na antenie Radia Gdańsk Szóstkę Schetyny Jarosław Sellin. Wysłuchaj nagrania audycji

Wiceminister kultury był Gościem Dnia Radia Gdańsk. Rozmawiał Artur Kiełbasiński.

Jarosław Sellin pytany o to, jak ocenia "Szóstkę Schetyny", powiedział: - Platforma Obywatelska, będąc bezideową partią, pozwala sobie "wlewać" do tego politycznego kociołka, który tworzy, program ideowy innych środowisk. Przyglądam się temu i myślę, że Polacy politykę oceniają przede wszystkim w kategoriach wiarygodności. Platforma Obywatelska dziś mówi, co będzie chciała zrobić, ale nie podaje żadnych wyliczeń, za co będzie chciała to zrobić, skąd weźmie pieniądze. Dlatego właśnie z tą wiarygodnością ma problem, bo pamiętamy, że w roku 2007 czy 2011 też różne rzeczy zapowiadała, a nic nie zrealizowała. Zdarzało się, że po prostu oszukiwała, jak na przykład w przypadku wieku emerytalnego - zaznaczał Gość Dnia Radia Gdańsk.

Wiceminister kultury przez 10 lat związany był z okręgiem gdyńsko-kaszubskim. Przez ostatnie cztery kandyduje z okręgu gdańsko-kociewsko-powiślańsko-żuławskiego. W jesiennych wyborach parlamentarnych ma zostać "jedynką" w Gdańsku, co w sobotę ogłosił Jarosław Kaczyński. - Cztery lata temu wprowadziliśmy po raz pierwszy do parlamentu z tego okręgu 5 na 12 posłów i ja przede wszystkim chciałbym współpracować z każdym z nich. Liczę na to, że każdy z obecnych pięciu posłów PiS z naszego okręgu na tej liście się znajdzie, ale oczywiście będziemy walczyć o jeszcze lepszy wynik, mam nadzieję, że tych mandatów zdobędziemy więcej i w związku z tym będzie też perspektywa dla nowych nazwisk, ale kto to będzie, zdecydują władze Zjednoczonej Prawicy - mówił Jarosław Sellin.

PoznanradioWiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin obejrzał widowisko "Orzeł i krzyż". W tym roku szczególny nacisk położono na stulecie Powstania Wielkopolskiego.

- Więcej niż jeden procent budżetu państwa przeznaczamy na kulturę - mówił dziś w podpoznańskiej Murowanej Goślinie Jarosław Sellin. Wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego obejrzał widowisko "Orzeł i krzyż", pokazywane w tamtejszym Parku Dzieje. Widowisko z udziałem kilkuset aktorów-wolontariuszy opowiada historię Polski. W tym roku szczególny nacisk położono na stulecie Powstania Wielkopolskiego.

- Słyszałem legendy o tym miejscu. W Polsce grupy rekonstrukcyjne są bardzo modne i popularne, mamy ich około 800. To jeden z rekordów europejskich. Z badań wynika, że Polacy bardzo lubią poznawanie historii przez przedstawienia grup rekonstrukcyjnych. To tutaj, w Murowanej Goślinie, też się da odczuć - mówił wiceminister Sellin.

- W te wakacje spektakl obejrzało już ponad 10 tysięcy osób. Mieliśmy nawet widzów z Chin, Nowej Zelandii, Australii i Stanów Zjednoczonych. W ubiegłym roku pokazaliśmy "Orzeł i krzyż - Niepodległa", w tym roku "Zwycięskie Powstanie" - właśnie ze względu na naszą wielkopolską dumną wiktorię sprzed stu lat. W przyszłym roku to będą wielkie polskie zwycięstwa. Będziemy wskazywali na zwycięstwo z bolszewikami w 1920 roku, ale przypomnimy też wcześniejsze wiktorie czyli Grunwald i Wiedeń - mówił prezes Stowarzyszenia Dzieje Tomasz Łęcki.

Widowisko "Orzeł i Krzyż" jest pokazywane czwarty sezon. Ostatnia tegoroczna odsłona w sobotę o godzinie 21:30.

wpolityceMyślę, że wszyscy odczuwamy, że troska o Westerplatte powinna łączyć, a nie dzielić - powiedział w Gdańsku wiceminister kultury Jarosław Sellin inaugurując organizowane przez Muzeum II Wojny Światowej rejsy na Westerplatte połączone ze zwiedzaniem półwyspu.

 

Myślę, że wszyscy odczuwamy, że troska o Westerplatte powinna łączyć, a nie dzielić, troska o upamiętnianie tego miejsca, które jest ważnym symbolem w polskiej świadomości. Zawsze na to wskazywałem, że Polacy pytani o to, z jakimi miejscami geograficznymi kojarzą II wojnę światową, dramat II wojny światowej, na pierwszym miejscu wskazują Auschwitz-Birkenau, co wydaje się zrozumiałe, ale na drugim miejscu właśnie Westerplatte, co pokazuje znaczenie i rangę tego symbolu—powiedział Sellin w czasie uroczystości inauguracji rejsów.

Gdańsk walczy z rządem, który chce zainwestować w Westerplatte 150 mln zł! Sellin: Rozsądny włodarz by się z tego ucieszył

I tak właśnie powinno być, że powinniśmy o to miejsce się wspólnie troszczyć ponad wszelkimi podziałami i każdy szczebel władzy publicznej powinien to czynić. Tak dzisiaj robimy-powiedział wiceminister.

Sellin podkreślił, że cieszy się z projektu MIIWŚ, w ramach którego z centrum Gdańska można będzie popłynąć na Westerplatte i w towarzystwie przewodnika zwiedzić półwysep. Poinformował, że resort kultury wsparł w tym roku przedsięwzięcie milionem złotych, a w kolejnych latach Muzeum może także liczyć na pomoc w realizacji rejsów.

To dowód na to, że nie będziemy żałować na pamięć o tak kluczowym miejscu dla Polski, jakim jest Westerplatte—powiedział przypominając, że koszty budowy muzeum plenerowego, które ma powstać na półwyspie, szacuje się na 150 mln zł.

Myślę, że zarówno inauguracja tego dzisiejszego projektu - muzeum na wodzie, jak i muzeum plenerowego, które będzie gotowe za kilka lat, połączy nas wszystkich i wszyscy będziemy z tego dumni i mimo pewnych kontrowersji, niepotrzebnych napięć, które w ostatnich tygodniach obserwujemy, wszyscy będziemy sobie po prostu wzajemnie dziękować, że dokonaliśmy wielkiego dzieła—podkreślił Sellin.

Dyrektor Muzeum II Wojny Światowej Karol Nawrocki zaznaczył, że nikt, kto „przyjeżdża na Westerplatte i odwiedza Muzeum Drugiej Wojny Światowej w Gdańsku, nie zastanawia się nad tym, do kogo należy dziś teren na półwyspie Westerplatte”.

Przychodzą tu po to, aby zobaczyć symbol naszych postaw w czasie II wojny światowej, symbol tak samo ważny w Gdańsku i w Warszawie, we Włocławku i w Katowicach—podkreślił.

Bo Westerplatte to przecież archetyp polskich postaw. Czy tego chcemy, czy nie, naszą narodową cechą jest, że jesteśmy gotowi do tego, aby bronić najważniejszych dla Polaków wartości, nawet w wyniku przeważającej siły wroga—powiedział Nawrocki.

Dyrektor przypomniał, że Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 roku, będące oddziałem Muzeum II Wojny Światowej, prowadzi na terenie półwyspu prace archeologiczne, w trakcie których wydobyto blisko 50 tysięcy eksponatów. „One stały się podstawą do stworzenia wystawy +Westerplatte w 7 odsłonach+, która cieszy się wielkim uznaniem, a dziś inaugurujemy kolejny projekt” - dodał.

Sobotnim rejsem, w którym udział wzięli zaproszeni goście, Muzeum II Wojny Światowej zainaugurowało nowy projekt - wycieczki statkiem na Westerplatte połączone ze zwiedzaniem terenu dawnej Wojskowej Składnicy Tranzytowej. W trakcie rejsu i spaceru po półwyspie gościom towarzyszyć będzie przewodnik.

Poczynając od 14 lipca do 29 września włącznie (poza poniedziałkami), z nabrzeża Motławy pomiędzy Mostem Wapienniczym a kładką na Ołowiance, cztery razy dziennie wyruszać będzie wyczarterowany przez Muzeum statek mogący zabrać na pokład ok. 120 osób. Na jednostce każdorazowo znajdować się będzie władający językiem polskim i angielskim przewodnik.

Już w trakcie trwającego około 40-50 minut rejsu na Westerplatte przewodnik przybliży pasażerom historię gdańskiego portu oraz - będącego jego częścią - półwyspu. Na pokładzie statku uczestnicy wycieczki będą też mogli obejrzeć planszową wystawę opowiadającą o efektach prowadzonych od kilku lat na terenie półwyspu prac archeologicznych. Udział w organizowanej przez Muzeum II Wojny Światowej wycieczce kosztuje 40 zł. Bilet można nabyć na stronie www.muzeum1939.pl, w kasach placówki oraz na statku.

Polska składnica wojskowa powstała na Westerplatte decyzją Rady Ligi Narodów - organu, który kontrolował porządek prawny w Wolnym Mieście Gdańsk.

1 września 1939 r. o godzinie 4.47 Westerplatte zostało zaatakowane wystrzałami z niemieckiego pancernika „Schleswig-Holstein”. Oddziały polskie pod dowództwem majora Henryka Sucharskiego do 7 września 1939 r. bohatersko broniły placówki przed atakami wroga z morza, lądu i powietrza. Według rożnych źródeł, gdy wybuchły walki, w polskiej składnicy przebywało 210-240 Polaków. W walkach poległo 15 polskich żołnierzy, około 30 zostało rannych. Liczbę zabitych po stronie niemieckiej szacuje się na 50 żołnierzy, rannych - na około 120.

W całości na terenie Westerplatte zachowało się niewiele oryginalnych wojskowych obiektów. Są wśród nich m.in. budynek dawnej elektrowni (dziś na terenie zajętym przez wojsko), ruiny budynku tzw. Nowych Koszar oraz Wartownia Nr 1 (w 1967 r. została ona przeniesiona z nabrzeża w głąb lądu), w której od lat 70. ub. wieku działa niewielkie muzeum prezentujące m.in. zdjęcia i dokumenty oraz broń i wyposażenie żołnierzy wojska polskiego z 1939 roku, używane także przez załogę Westerplatte

Od 2016 r. Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 roku prowadzi na terenie półwyspu prace archeologiczne, to pierwsze kompleksowe badania tego terenu. Po zakończeniu prac Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 roku chce utworzyć na tym terenie placówkę prezentującą historię tego miejsca i przebieg walk, do jakich doszło tu we wrześniu 1939 r. Cześć inwestycji planowana jest na terenie należącym do miasta Gdańsk, samorząd sprzeciwia się planowanemu wywłaszczeniu.

niezalenaPrezes PiS podał dziś nazwiska liderów list w jesiennych wyborach parlamentarnych. "Jedynką" w Gdańsku został wiceminister kultury Jarosław Sellin. - Jest to zobowiązanie do ciężkiej pracy i tyle - powiedział wiceszef MKiDN w rozmowie z Niezalezna.pl. W kontekście toczącego się sporu o Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 w Gdańsku, zapewnił, że będzie "robił to, co Polak i przedstawiciel rządu robić powinien w tej sprawie".
Na pytanie, co zdecydowało o tym, że został wytypowany na „jedynkę” w Gdańsku, wiceminister skromnie unikał odpowiedzi, odsyłając nas do władz Prawa i Sprawiedliwości.

"Jestem mile zaskoczony, choć jest to sytuacja podobna jak w roku 2015, wówczas ja też otwierałem listę w Gdańsku"- powiedział Jarosław Sellin. - "Jest to zobowiązanie do ciężkiej pracy i tyle" - dodał.

 

W ostatnich tygodniach wiceszef MKiDN bardzo aktywnie angażował się na rzecz budowy Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 w Gdańsku, pełniąc rolę "głównego negocjatora" z ramienia rządu m.in. w rozmowach z władzami Gdańska.

 

Pytany, czy spór z gdańskim ratuszem może jakoś wpłynąć na przebieg kampanii, Sellin studził emocje. - Ja tego sporu nie toczę - powiedział wiceminister.

"Mieliśmy dziś inaugurację specjalnego statku, który będzie regularnie już pływał od Muzeum II Wojny Światowej na półwysep Westerplatte. Przeznaczyliśmy na to milion złotych, z Ministerstwa Kultury, żeby w taki atrakcyjny sposób te 7 km, pomiędzy muzeum II wojny a Muzeum Westerplatte, czy półwyspem Westerplatte, można było przebywać drogą wodną. To będzie bardzo atrakcyjne dla turystów"- mówił polityk.

"Odwiedziłem też Westerplatte. Umawialiśmy się na uroczystości pierwszo-wrześniowe, wmurowanie kamienia węgielnego pod budowę muzeum plenerowego. Mamy wszystko pięknie dogadane. Miałem spotkanie z wojskowymi ws. przekazania obiektów, które dzisiaj należą do wojska, na rzecz Muzeum Westerplatte"- dodał.

 

"My cały czas pracujemy i ja głęboko wierzę w to, że prędzej czy później, niektórzy przedstawiciele władz miasta, którzy się dziwnie w tej sprawie zachowują i traktują te nasze plany, jako jakiś ruch agresywny, podziękują nam za to, że coś takiego fajnego, również dla Gdańska, dla całej Polski zrobiliśmy"- podkreślił wiceszef MKiDN.

"I tak będę działał. Ja nie mam zamiaru się w sprawie Westerplatte z nikim kłócić. Po prostu będę ze swoimi współpracownikami, z ważną instytucją, jaką jest Muzeum II Wojny Światowej, ze specjalistami z tego muzeum, będę robił to, co Polak i przedstawiciel rządu robić powinien w tej sprawie"- zakończył Jarosław Sellin.

W maju grupa posłów PiS przygotowała projekt specustawy, która w myśl jej autorów ma usprawnić budowę plenerowego Muzeum Westerplatte i Wojny 1939. W myśl specustawy plenerowe muzeum miałoby powstać - kosztem około 150 mln zł, na części półwyspu Westerplatte, na którym to terenie w okresie międzywojennym działała Wojskowa Składnica Tranzytowa, a we wrześniu 1939 toczyły się walki między polskimi a niemieckimi żołnierzami.

©2005 - 2019 Jarosław Sellin. All Rights Reserved. Designed By JoomShaper

Search