Pr24- Wydaje mi się oczywiste, że Netflix - ze względu również na zainteresowanie opinii światowej - zweryfikuje pokazane mapy i będzie prezentował prawdę - powiedział wiceminister kultury Jarosław Sellin, komentując w "Sygnałach dnia" sprawę serialu "Iwan Groźny z Treblinki".

W serialu pojawia się fragment mapy Europy z tamtego czasu, przedstawiającej rozmieszczenie niemieckich obozów zagłady (m.in. Auschwitz, Sobibór, Treblinka i Płaszów), ale w obecnych granicach Polski.

O tym, że przygotowujący mapę nie do końca orientowali się w historii, świadczy także fakt, że pod naszym krajem umieszczono Czechosłowację.

List w tej sprawie napisał do szefa Netflixa Reeda Hastingsa premier Mateusz Morawiecki. Podkreślił w nim, że część odpowiedzialności za czczenie pamięci i głoszenie prawdy o drugiej wojnie światowej spoczywa na instytucjach kultury i platformach takich jak Netflix.

- List był cytowany w mediach, które docierają do miliarda ludzi na świecie i bardzo dobrze, że premier to zrobił - stwierdził Jarosław Sellin. Jego zdaniem, mówienie o "polskich obozach zagłady" to często działanie intencjonalne.

Rozmycie odpowiedzialności za Holokaust
- Myślę, że chodzi o to, aby rozmyć odpowiedzialność za zbrodnie Holokaustu, która spoczywa na jednym narodzie, który sobie taką, a nie inną władzę wybrał i tę zbrodnię zorganizował i znalazł kolaborantów w jej realizowaniu, ale bynajmniej nie było wśród nich Polaków - podkreślił.

- Niestety Niemcy zorganizowali obozy zagłady na terenie ziem polskich i z tym się zmagamy. Czasem to zwykłe stereotypy, ale to nieuczciwe i niesprawiedliwe - dodał. Stwierdził też, że jest przekonany, iż Netflix - po interwencji polskich władz - zweryfikuje nieprawdziwe mapy pokazane w serialu.

Jarosław Sellin mówił też m.in. na temat powołania nowego rządu i głosowania ws. wyboru Prezydium Sejmu.

radiogdanskW sierpniu tego roku w 39. rocznicę podpisania porozumień sierpniowych, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz NSZZ "Solidarność" powołały nową instytucję kultury, czyli Instytut Dziedzictwa Solidarności. Kiedy instytut zacznie działać i dlaczego został powołany?

Z wiceministrem Jarosławem Sellinem rozmawiał Piotr Kubiak. Wysłuchaj nagrania audycji

- Instytut już działa - mówił Jarosław Sellin. - Ma też dyrektora, Mateusza Smolanę. Przygotowuje się do bardzo intensywnych działań, zwłaszcza że przed nami okrągła rocznica powstania Solidarności. Instytut buduje już swoją strukturę administracyjną, organizuje siedzibę i ma przede wszystkim przypominać dziedzictwo Solidarności, dziedzictwo tego wielkiego obywatelskiego ruchu, fenomenu światowego, który uruchomił destrukcję "imperium zła".

Pr24W historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin oraz przewodniczący NSZZ "Solidarność" Piotr Duda wręczyli 19 osobom nominacje do Rady Instytutu Dziedzictwa Solidarności. - Instytut Dziedzictwa Solidarności to instytucja absolutnie niezbędna – powiedział Jarosław Sellin.
Członkowie Rady Instytutu Dziedzictwa Solidarności w towarzystwie przewodniczącego NSZZ Solidarność Piotra Dudy i wiceministra kultury i dziedzictwa narodowego Jarosława Sellina

W sali BHP Stoczni Gdańskiej wręczono nominacje do rady Instytutu Dziedzictwa Solidarności
W radzie Instytutu zasiądzie 21 osób, wśród nich senatorowie, historycy i dziennikarze
IDS powołano z końcem sierpnia b.r. w rocznicę podpisania porozumień sierpniowych
- Celem instytucji będzie opowiadanie "o dziedzictwie zwycięskiego ruchu Solidarności - mówił wiceminister kultury Jarosław Sellin
Umowę powołującą Instytut Dziedzictwa Solidarności (IDS), jako wspólne przedsięwzięcie NSZZ "Solidarność" i MKDiN, podpisano 31 sierpnia w Sali BHP Stoczni Gdańskiej podczas obchodów 39. rocznicy Sierpnia’80.

 

We wtorek obaj wręczyli 19 osobom nominacje do Rady Instytutu Dziedzictwa Solidarności. Gremium to jest 21-osobowe, dwóch członków Rady IDS było nieobecnych.

"Absolutnie niezbędna" instytucja

- Uznaliśmy, po wielu tygodniach rozmów i dyskusji, że taka instytucja jak Instytut Dziedzictwa Solidarności jest absolutnie niezbędna. Instytucja, która będzie opowiadać – jak wskazuje sama nazwa – o dziedzictwie Solidarności, o dziedzictwie tego pięknego ruchu Polaków, który przez całą dekadę lat osiemdziesiątych dążył do odzyskania niepodległości, uzyskania wolności oraz godności Polaków po kilkudziesięciu latach podległości Związkowi Sowieckiemu i komunizmowi – mówił Jarosław Sellin.

Wiceminister zwrócił uwagę, że ruch Solidarności był "proroczy, kiedy jesienią 1981 r. na swoim pierwszym zjeździe przyjął apel na narodów Europy środkowo-wschodniej", a po 8 latach od tego wydarzenia upadł komunizm.

- Mówimy więc o dziedzictwie ruchu zwycięskiego. Ruchu, który zwyciężył, którego zwycięstwem mamy prawo się chlubić, a o którego dziedzictwie nie pamięta się w takiej skali, w jakiej byśmy sobie tego życzyli w Polsce anno domini 2019. I dlatego musimy tę sytuację naprawić. To będzie instytut działający wieloaspektowo, różnymi formami, którymi dzisiaj instytucje kultury są w stanie tworzyć – zapowiedział wiceszef resortu kultury.

Senatorowie, naukowcy, dziennikarze
W Radzie IDS zasiadają m.in. b. senator Piotr Łukasz Andrzejewski, naukowcy - prof. Sławomir Cenckiewicz, prof. Barbara Fedyszak-Radziejowska; dziennikarze - Andrzej Gelberg, Michał Karnowski, Piotr Semka, proboszcz parafii św. Brygidy w Gdańsku ks. Ludwik Kowalski, sygnatariusze Porozumień Sierpniowych - Andrzej Gwiazda i Andrzej Kołodziej oraz bratanica błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki Barbara Popiełuszko–Matyszczyk

©2005 - 2020 Jarosław Sellin. All Rights Reserved. Designed By JoomShaper

Search