wpolitycePrzygotowywanych jest kilka wariantów ustawy dekoncentracyjnej – powiedział w Radiu Zet Jarosław Sellin, wiceminister kultury. - Opracowywane warianty wzorowane są na rozwiązaniach przyjętych w krajach Europy Zachodniej – dodał.

Ustawa dekoncentracyjna ma na celu ograniczyć rolę obcego kapitału na polskim rynku medialnym.

Ustawa ewentualnie zmierzająca do tego, żeby naprawić sytuację, która jest zepsuta w polskiej przestrzeni medialnej, czyli sytuacja, w której pozwoliliśmy na to w ostatnich dwudziestu paru latach, że bardzo duży segment mediów jest w rękach kapitału zagranicznego, jest w Ministerstwie Kultury opracowywana– powiedział Sellin.

Jak dodał opracowywanych jest „kilka wariantów czy koncepcji wzorowanych na prawodawstawie różnych krajów Zachodniej Europy”.

Precyzował, że resort kultury jest w stanie w każdym momencie przedstawić gotową ustawę. Uzależnione to jest jednak od decyzji politycznych.

Mamy koncepcję, którą w każdej chwili możemy przekuć w gotową ustawę i położyć na stole. Tylko to wymaga decyzji politycznej, czy już ten temat poruszamy, czy go wnosimy do debaty publicznej, czy zaczynamy do procedować– stwierdził wiceminister kultury.

Pytany, czy ta decyzja należy do Jarosława Kaczyńskiego, prezesa PiS, odpowiedział, że to lezy w gestii całego kierownictwa jego środowiska politycznego. Niewiadomą jest to, czy parlament zajmie się tą ustawą w tej czy w przyszłej kadencji.

zetlogo„Warszawa nie zostanie odcięta od funduszy, jeśli wygra Rafał Trzaskowski. Każdy samorząd ma prawo aplikować o współpracę z rządem w realizowaniu dużych projektów i niezależnie od barw partyjnych tak będzie” – zapowiada gość Radia ZET Jarosław Sellin. Polityk PiS był pytany przez Beatę Lubecką o wypowiedź Patryka Jakiego, który w Polsat News stwierdził: „Trudno, żeby nasz rząd finansował mosty dla Rafała Trzaskowskiego”. Sellin zapewnia, że mosty są dla warszawiaków i stolica nie będzie ukarana, gdy wygra kandydat Koalicji Obywatelskiej. Dodaje jednak, że „problem leży gdzie indziej” – „tam, gdzie widać, że samorządy opanowane przez polityków PO, uprawiają politykę antyrządową, konfrontują się i nie chcą współpracować”. „Często mamy do czynienia z sytuacją, w której marszałkowie województw, prezydenci miast konfrontują się z rządem i zajmują się ideologią. Tak jest choćby u mnie w Gdańsku czy w Poznaniu” – tłumaczy gość Radia ZET. Wysłuchaj nagrania audycji

Beata Lubecka: Jarosław Sellin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego i pełnomocnik ds. organizacji obchodów stulecia odzyskania niepodległości. O tym też porozmawiamy, ale na początek chciałabym zapytać, czy Warszawa zostanie ukarana przez rząd PiS-u, jeśli wybierze Rafała Trzaskowskiego?

Jarosław Sellin: Dlaczego ma być karana Warszawa? Nie rozumiem. Warszawa to nasze piękne stołeczne miasto. Troszczymy się wszyscy o to, żeby...

polskie radio pl logo- 11 listopada na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie odbędzie się Festiwal Niepodległa - zapowiedział w poniedziałek wiceminister kultury Jarosław Sellin. - Chcemy zaoferować Polakom możliwość obchodzenia Święta Niepodległości, także w sposób bardziej edukacyjny i rozrywkowy - podkreślił.
Sellin, który jest pełnomocnik rządu do spraw obchodów Stulecia Odzyskania Niepodległości, przypomniał, że do 11 listopada pozostało dokładnie 34 dni. - Chcemy, żeby w przestrzeni tego salonu Warszawy, bo tak Krakowskie Przedmieście można przecież nazwać, była możliwość uczestniczenia w różnych wydarzeniach związanych ze 100-leciem odzyskania przez Polskę niepodległości. Możliwość uczestniczenia całymi rodzinami, z grupami przyjaciół - podkreślił wiceszef MKiDN.
Dodał, że Polacy sygnalizują, że "nie chcą świąt narodowych obchodzić tylko poprzez oglądanie najważniejszych wydarzeń w telewizji, ale chcą wyjść z domu, chcą w czymś uczestniczyć". - Wydaje nam się szczególnie ważne, żeby poza normalnymi, rutynowymi, pięknymi, na pewno rozbudowanymi z okazji 100-lecia obchodami państwowymi, zaoferować Polakom obchodzenie tego święta w formie bardziej edukacyjnej czy rozrywkowej, stąd festiwal, który będzie funkcjonował od godz. 13 aż do godz. 21 - poinformował wiceminister kultury.
ak mówił, chodzi o to, żeby na Krakowskim Przedmieściu "w formie spacerowej, trochę takiej plenerowej, "konsumować" polską piosenkę, kuchnię, modę z okresu międzywojennego; oglądać różnego rodzaju parady, słuchać muzyki, zobaczyć zabytkowe samochody, powozy konne. Trochę się cofnąć w czasie do tego jak wyglądała Polska, Warszawa, Krakowskie Przedmieście w okresie międzywojennym".

- To jest oferta dla rodzin, dla Polaków, żeby w ten sposób też historię poznawać - wskazał pełnomocnik ds. obchodów Stulecia Odzyskania Niepodległości.

mkidn 01 cmyk„Takie uroczystości jak rocznica początku mordów w Piaśnicy są ważne, ponieważ naszym obowiązkiem jest pamiętać o ludziach, którzy dla Polski, dla wolności, dla niepodległości poświęcili swoje życie” – powiedział wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin, który wziął udział w uroczystościach ku czci osób pomordowanych w Piaśnicy.

W pierwszą niedzielę października w Sanktuarium Piaśnickim odbyła się uroczystość patriotyczna ku czci tysięcy osób, na których wykonano pierwsze masowe egzekucje podczas II wojny światowej. Obchody rozpoczęła msza święta pod przewodnictwem arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia, następnie odbyło się oratorium upamiętniające tragiczne wydarzenia w Lasach Piaśnicy oraz poświęcenie masowych grobów ofiar.

- Zamordowano przede wszystkim elitę państwa polskiego, polsko-kaszubską elitę państwa polskiego, wedle list, które sporządzali Niemcy, zdrajcy państwa polskiego, niestety, polscy obywatele przedwojennej Polski. Wedle takich list, wedle przekonania nacjonalistów niemieckich, że tych ludzi trzeba się pozbyć, ponieważ Rzesza nigdy nie będzie trwała, jeżeli ci ludzie będą żyli, skazano ich na śmierć i tutaj ich rozstrzelano. Byli to duchowni, urzędnicy, mundurowi różnych służb, samorządowcy - po prostu elita. I naszym obowiązkiem jest pamiętać o ich ofierze i upowszechniać wiedzę o Piaśnicy w Polsce i w świecie, bo ta wiedza nie jest zbyt duża – podkreślił wiceminister Sellin.

Wiceminister kultury Jarosław Sellin zapowiedział, że w przyszłym roku zostanie otwarta wystawa stała w siedzibie Muzeum Piaśnickiego w Wejherowie, upamiętniająca ludobójstwo na Pomorzu - w willi, gdzie w czasie wojny funkcjonowało gestapo i z której część ofiar mordu piaśnickiego przewożono do lasu. Minister dodał. że historia Piaśnicy będzie bardziej znana także dzięki najnowszemu filmowi "Kamerdyner" w reżyserii Filipa Bajona, który jako pierwszy pokazuje ten mord.

Mianem zbrodni piaśnickiej określa się szereg zbiorowych egzekucji przeprowadzonych przez okupantów niemieckich w pierwszych miesiącach II wojny światowej w Lasach Piaśnickich w okolicach Wejherowa. W Piaśnicy zamordowani zostali przedstawiciele polskiej elity politycznej, gospodarczej i kulturalnej z Pomorza Gdańskiego. Zginęły tam również osoby przewożone koleją z terenów Trzeciej Rzeszy. Wśród nich były osoby chore psychicznie, przeciwnicy ideologii hitlerowskiej oraz Polacy i Czesi mieszkający przed wojną na terenie Niemiec. Zbrodnia piaśnicka jest jedną z pierwszych zbrodni hitlerowskich przeprowadzonych na tak wielką skalę w czasie II wojny światowej. Doświadczenia uzyskane w jej wyniku posłużyły Niemcom w realizacji planów eksterminacyjnych. Piaśnica stanowi największe, po obozie koncentracyjnym Stutthof, miejsce kaźni ludności polskiej na Pomorzu. W świadomości historycznej mieszkańców Wybrzeża Gdańskiego, a szczególnie Kaszubów, jest symbolem martyrologii ludności pomorskiej.

W wyniku działań eksterminacyjnych zginęły tysiące osób. Oszacowanie liczby ofiar jest bardzo trudne. Niemcy przeprowadzili bowiem w 1944 r. akcję mającą na celu usunięcie wszelkich dowodów zbrodni. W pionie śledczym Oddziału IPN w Gdańsku toczy się od 2011 r. śledztwo, które w końcowym efekcie ukaże nowe spojrzenie na dane o liczbie ofiar.

©2005 - 2018 Jarosław Sellin. All Rights Reserved. Designed By JoomShaper

Search