logo pr3Tarcza paliwowa CPN. "Dobrze, ale szkoda, że tak późno"
Rządowa tarcza paliwowa z CPN z podpisem prezydenta, kierowcy w Polsce mają tankować taniej. W "Śniadaniu w Trójce" Michał Szczerba ocenił, że to przykład sprawnie przeprowadzonego dobrego rozwiązania. Jarosław Sellin i Sławomir Mazurek chwalili pakiet, ale krytykowali zwłokę w jego przygotowaniu przez rząd. Dorota Olko i Jacek Trela mówili o kontroli cen paliwa na stacjach. Witold Tumanowicz argumentował, że zapisy z tarczy powinny zostać już na stałe. Zobacz nagranie programu

Mija miesiąc od rozpoczęcia wojny Izraela i USA z Iranem, 28 lutego rozpoczęły się naloty. Teheran w odpowiedzi zaatakował Izrael i kilka państw regionu Zatoki Perskiej, uderzając w położone tam amerykańskie bazy oraz obiekty cywilne, szczególnie lotniska i infrastrukturę petrochemiczną. Zamknął również cieśninę Ormuz na Zatoce Perskiej, odcinając tym samym eksport ropy i gazu z arabskich państw regionu. Wszystkie trzy kraje będące stronami obecnej wojny na Bliskim Wschodzie mierzą się z oskarżeniami o naruszenia prawa wojennego. Izrael jest oskarżany o używanie białego fosforu, Iran - o stosowanie amunicji kasetowej, a USA - o atak na szkołę w Iranie, w którym zginęło ponad 100 dzieci.

W odpowiedzi na gwałtowny wzrost cen ropy naftowej i paliwa na stacjach w wyniku wojny na Bliskim Wschodzie, rząd zaproponował pakiet ustaw CPN (Ceny Paliw Niżej). Zgodnie z rozwiązaniami zaproponowanymi przez rząd, VAT ma zostać obniżony z 23 do ośmiu procent, a akcyza na paliwo - do minimalnej stawki wynikającej z regulacji europejskich. Maksymalna cena detaliczna ma być ustalana przez ministerstwo energii. Firmy, które z powodu wzrostów cen ropy odnotowują nadmiarowe zyski, mają zostać opodatkowane. Ustawy w przyspieszonym tempie przeszły przez obie izby parlamentu i zostały podpisane przez prezydenta.

 

Michał Szczerba (Koalicja Obywatelska) zwrócił uwagę, że polski rząd jako jeden z pierwszych zdecydował się na tak mocną interwencję krajową w odniesieniu do wzrostu cen paliw. Podkreślił, że jest po wizycie w USA jako przedstawiciel Parlamentu Europejskiego i "nie ma co wierzyć, że ta wojna szybko się skończy". - Moi rozmówi i ze strony demokratycznej, i republikańskiej nie widzą strategii wyjścia z tego konfliktu. - Trzeba działać tu i teraz i to jest przykład jak można sprawnie przeprowadzić dobre rozwiązania - ocenił. - Cieszy, mimo różnych dysput, zgoda w parlamencie i szybka decyzja Karola Nawrockiego - dodał. Szczerba wyraził opinię, że Komisja Europejska nie będzie zgłaszać zastrzeżeń do pakietu CPN.

Jacek Trela (Centrum), pytany o kontrolę cen paliwa, wskazał, że będzie to zadanie urzędników KAS, a być może uda się też do tego celu wykorzystać KSeF. - Myślę że ta kontrola będzie skuteczna.
Mechanizm ceny maksymalnej jest bardzo istotny - ocenił. Zaznaczył, że w Polsce jest ok. 8 tys. stacji paliw, a połowa z nich to małe stacje, małe przedsiębiorstwa. - To, że został obniżony VAT i została obniżona akcyza, to jeszcze nie dawało gwarancji, że cena będzie utrzymywana na niższym poziomie - wskazał.

Tarcza paliwowa CPN ma co miesiąc uszczuplać budżet państwa o 2 mld zł. - Obowiązkiem państwa jest dbać o bezpieczeństwo obywateli - stwierdziła Dorota Olko (Lewica). Doprecyzowała, że chodzi też o codzienne bezpieczeństwo, a nie tylko w wymiarze militarnym. - Takie działania w sytuacji kryzysowej po rozpętaniu przez Donald Trumpa tej bardzo dziwnej, nie wiadomo z jakim celem rozpoczętej wojny, są po prostu konieczne - mówiła o tarczy. Przyznała, że jest to duże obciążenie dla budżetu, dlatego "te decyzje trzeba podejmować rozważnie". Tłumaczyła, że obniżka VAT i akcyzy musi iść w parze z ceną maksymalną, żeby nie zarabiali na tym tylko pośrednicy i żeby nie doszło do sytuacji, że "budżet jest straty i obywatele są stratni". Olko pozytywnie odniosła się do planu wprowadzenia podatku od nadmiarowych zysków.

Jarosław Sellin (Prawo i Sprawiedliwość) przypomniał, że gwałtowny skok cen paliwa miał też miejsce po ataku Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku i rząd Zjednoczonej Prawicy natychmiast zareagował obniżeniem VAT i akcyzy. - Wojna w Zatoce Perskiej wybuchła w ostatnim dniu lutego. My już 9 marca jako klup parlamentarny PiS złożyliśmy projekt ustawy do Sejmu, żeby tym samym mechanizmem ratować Polaków - wskazał. - Rząd potrzebował trzech tygodni na przepisanie tej ustawy, żeby nie była ustawą PiS tylko rządową - dodał, zaznaczając, że rząd zaproponował takie same rozwiązania. Wyliczył, że przez trzy tygodnie rząd wydrenował kieszenie Polaków na kwotę ok 2 mld zł. Wyraził przypuszczenie, że zrobiono to, aby zasypać częściowo dziurę budżetową. - Dobrze, że rząd to zrobił, tylko czemu tak późno - powiedział o tarczy paliwowej.

- Od lat mówimy o tym, że w cenie paliwa jest bardzo dużo różnego rodzaju opłat, w tym akcyza, VAT. Nawet większą część ceny stanowią opłaty - powiedział Witold Tumanowicz (Konfederacja). Ocenił, że obniżenie akcyzy, obniżenie VAT to "dobry krok" - Szkoda tylko że to tymczasowe rozwiązanie, powinno być już na stałe - stwierdził. Przyznał, że Konfederacja sceptycznie podchodzi do mechanizmu usztywniania cen paliw. - Cena stanowi istotną rolę, jeśli chodzi o optymalizację między popytem a podażą - tłumaczył. Przypomniał, że podobne próby były już podejmowane w Polsce w poprzednim systemie. - To się musi skończyć źle kartkami i reglamentacją - ostrzegł.

- Dobrze, że jest ta regulacja, szkoda że tak późno - ocenił Sławomir Mazurek (Kancelaria Prezydenta RP). Zwrócił uwagę, że kieszenie Polaków drenuje nie tylko koszt paliwa, ale też wysokie ceny energii. - Od jakiegoś czasu w Sejmie leży prezydencki projekt obniżenia cen energii - przypomniał. Jego zdaniem, rząd powinien zająć się również tą kwestią. - Projekt daje pewną nadzieję. Skoro można obniżyć VAT na paliwo, można tez obniżyć na energię elektryczną - argumentował. Zaznaczył, że z samej Komisji Europejskiej płyną głosy, że brak konkurencyjności przez wysokie ceny energii pcha UE do zapaści gospodarczej w dobie niestabilnych czasów.

Kwidzyn1Na początku marca br. Jarosław Sellin, były wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego odbył spotkaniu z mieszkańcami ziemi sztumskiej w Gminnym Ośrodku Kultury w Mikołajkach Pomorskich. Miało ono na celu omówienie podstawowego działania politycznego jego ugrupowania (PiS). Było okazją do przekazania uwag do programu stronnictwa na nadchodzące wybory. Mieszkańcy m.in. gminy Mikołajki Pomorskie, chętnie skorzystali z tej możliwości.

300 powiatów – tyle spotkań z mieszkańcami odbywają liderzy PiS w stolicach wymienionych powiatów. Byliśmy już na spotkaniu w Akwenie w Gdańsku z posłami na Sejm Kacprem Płażyńskim i Śliwką oraz w Sztumie z europosłem Piotrem Müllerem i posłem Kazimierzem Smolińskim. O tym ostatnim można przeczytać na naszej stronie pomorskiej PortalPomorza.pl i w poprzednich numerach naszych gazet.

Spotkanie, na które chcemy zwrócić uwagę jest szczególne, bo polityk, który przyjechał stoi za przejęciem zamku sztumskiego przez Skarb Państwa, a de facto przez Muzeum Zamkowe w Malborku. Mowa o pośle Jarosławie Sellinie, miało to ogromne znaczenie dla ocalenia dziedzictwa Sztumu i całego Powiśla. Od tamtej pory warownia, letnia mistrza krzyżackiego wchodzi w skład powiślańskiego szlaku trzech zamków po krzyżackich na równi z katedrą z zamkiem w Kwidzynie czy zamkiem w Malborku.

- W ciągu tych ostatnich 3 lat tak gigantycznego długu w budżecie państwa nie spowodował żaden rząd polski w ciągu ostatnich 37 lat – rozpoczął spotkanie Jarosław Sellin, były wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego. - Każdego roku rządów obecnej koalicji zadłużamy się na prawie 300 mld zł w roku 2024, 2025 i w zaplanowanym roku 2026. W ciągu jednego roku powstał większy dług niż w ciągu 8 lat rządów Zjednoczonej Prawicy. Co 3 zł wydawana przez władze rządowe w budżecie na 2026 r. jest z długu. To są rekordowe deficyty. Spadają tez dochody. Z naszych czasów w 2020 r. myśmy ten dług systematycznie zmniejszali. W 2020 r. zaplanowaliśmy wydatki budżetowe na poziomie dochodów – budżet Państwa bez długu. Niestety pandemia spowodowała konieczność zadbania o miejsca pracy i aby nie upadały zakłady oraz firmy. Dlatego należało „wpompować” w gospodarkę 200 mld zł.

O ile o kłopotach budżetowych z deficytem i zadłużenie każdy chyba już słyszał, o tyle pewną nowością były postulaty mikołajskich rolników oraz lokalnych mediów. Rolnicy pytali o KRUS, proponując rozwiązania systemowe, a dziennikarze o to kiedy zmieni się sytuacja mediów lokalnych, tzn. kiedy rządzący zrobią porządek z tzw. mediami samorządowymi, które za grube tysiące, nieraz i dziesiątki tysięcy wydają rozmaite biuletyny propagandowe, zwane promocyjnymi.

Jarosław Sellin zapowiedział likwidację takich tworów po tym jak konserwatyści powrócą do rządu.

Tematów oczywiści było znacznie więcej, ale nie sposób ich wszystkich wymienić. Kto nie był niech żałuje. Obszerniejszą relację zamieścimy wkrótce na Tczewska.pl

©2005 - 2026 Jarosław Sellin. All Rights Reserved. Designed By JoomShaper

Search