wnp pl logoPostaci jednego z najwybitniejszych żydowskich uczonych, zwanego Gaonem, poświęcono wystawę "Ukryte oblicze. Gaon z Wilna", którą można od piątku oglądać w Żydowskim Instytucie Historycznym im. Emanuela Ringelbluma w Warszawie. Wystawa będzie otwarta dla zwiedzających do 27 lutego 2022 r.

"Jestem niezmiernie rad, że mogę dziś wraz państwem udać się na spacer po XVIII-wiecznych ulicach Wilna, w poszukiwaniu śladów Gaona z Wilna. Dzisiaj Elijahu ben Szlomo Zalman zwany Gaonem, czyli Geniuszem z Wilna, odkrywa przed nami swoje, jak podkreślili organizatorzy wystawy już w samym jej tytule +Ukryte oblicze+" - mówił podczas otwarcia wystawy sekretarz stanu w MKDNiS Jarosław Sellin.

Wiceminister wskazał, że za tytułowym "Ukrytym obliczem" kryje się dziedzictwo: religii, języka i kultury żydowskiej, które są głównymi fundamentami tradycji Wielkiego Księstwa Litewskiego i Rzeczypospolitej Obojga Narodów.

Przypomniał, że Gaon z Wilna był "reformatorem judaizmu, znawcą i interpretatorem Talmudu, wreszcie mieszkańcem miasta, o którym Czesław Miłosz w mowie noblowskiej, wygłoszonej 8 grudnia 1980 roku w Sztokholmie, mówił między innymi: +(...)Dobrze jest urodzić się w małym kraju, gdzie przyroda jest ludzka, na miarę człowieka, gdzie w ciągu stuleci współżyły ze sobą różne języki i różne religie. Mam na myśli Litwę, ziemię mitów i poezji.(...) i podkreślał +Jest błogosławieństwem jeżeli ktoś otrzymał od losu takie miasto studiów szkolnych i uniwersyteckich jakim było Wilno (...) miasto czterdziestu katolickich kościołów, ale i licznych synagog; w owych czasach Żydzi nazywali je Jerozolimą Północy".

Sellin podkreślił, że dzięki współpracy Żydowskiego Instytutu Historycznego z Litewską Biblioteką Narodową im. Martynasa Mažvydasa, społecznością żydowską na Litwie, Państwowym Muzeum Żydowskim w Wilnie, a także Litewskim Instytutem Kultury możliwe jest otwarcie kolejnego rozdziału wspólnej historii, który przybliża polsko-litewsko-żydowskie dziedzictwo.

ŻIH wskazuje, że ekspozycja będzie okazją do przybliżenia szerszej publiczności duchowości judaizmu oraz historii, obecności i wpływu mniejszości żydowskiej na kulturę Rzeczypospolitej.

Elijahu ben Szlomo Zalman (1720-1797), znany powszechnie jako Gaon z Wilna, już za życia otaczany był czcią i uznaniem. Kojarzony jest przede wszystkim jako przeciwnik chasydów, pod jego wpływem rozwinęło się nowoczesne szkolnictwo religijne.

Na wystawie prezentowane są między innymi starodruki ze zbiorów Żydowskiego Instytutu Historycznego, na co dzień przechowywane w magazynie bibliotecznym. "To wyjątkowa okazja, by obejrzeć rzadko prezentowane zabytki wysokiej klasy" - zachęcają inicjatorzy wystawy.

Jak oceniono, wystawa dzięki prezentowanym starodrukom, rycinom i dziełom sztuki "będzie okazją do poznania fascynującego świata litewskich żydów, chasydyzmu i mistycyzmu". Ekspozycji towarzyszy też program wydarzeń towarzyszących skierowany do różnorodnych grup odbiorców.

Wystawa będzie otwarta dla zwiedzających do 27 lutego 2022 r.

zwltWczoraj (20 października) zakończyło się dwustronne spotkanie litewsko-polskiej grupy ekspertów ds. ochrony dziedzictwa kulturowego. Tym razem było ono zorganizowane w Kownie.

Podczas spotkania omówiono współpracę w dziedzinie ochrony dziedzictwa kulturowego będącego przedmiotem wspólnego zainteresowania, zachowania pamięci historycznej, muzeów, bibliotek i archiwów.

To już dwunaste spotkanie ekspertów ds. dziedzictwa kulturowego z obu krajów w tym formacie.

Obradom przewodniczyli wiceminister kultury Rimantas Mikaitis oraz podsekretarz stanu Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu Jarosław Sellin.

Posiedzenia grupy ekspertów odbywają się co dwa lata. Kolejne odbędzie się w Warszawie

papBruce (Xiaoyu) Liu zachwycał na każdym etapie - powiedział PAP sekretarz stanu w MKDNiS Jarosław Sellin, komentując wyniki XVIII Konkursu Chopinowskiego. Widać było, że się pojawił pianista rangi światowej, z otwartą karierą na wszystkich salach koncertowych świata - podkreślił.

W nocy ze środy na czwartek poznaliśmy zwycięzców XVIII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina. Pierwsze miejsce zajął Bruce (Xiaoyu) Liu z Kanady. Drugie - ex aequo Alexander Gadjiev reprezentujący Włochy i Słowenię oraz Kyohei Sorita z Japonii. Laureatem trzeciego miejsca jest Martin Garcia Garcia z Hiszpanii. Czwartą nagrodę otrzymali ex aequo Japonka Aimi Kobayashi oraz Polak Jakub Kuszlik. Na piątym miejscu uplasowała się Leonora Armellini z Włoch, a szóste miejsce zajął JJ Jun Li Bui reprezentujący Kanadę.

Wiceminister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu powiedział, że ocenia werdykt "z dużym zaufaniem, bo takie werdykty, powinni wydawać fachowcy i tak było w tym przypadku - 17 wspaniałych pianistów, sięgających swoją pamięcią konkursów do lat 50., więc mający też perspektywę czasową w tej ocenie".

"Myślę, że ten werdykt jest bardzo sprawiedliwy. Tak został odebrany przez ludzi, którzy pasjonują się muzyką Chopina i śledzili ten konkurs" - wskazał.

Jak mówił, "Bruce (Xiaoyu) Liu zachwycał na każdym etapie". "Widać było, że się pojawił pianista rangi światowej, z otwartą karierą na wszystkich salach koncertowych świata" - podkreślił.

Zauważył, że "Konkursy Chopinowskie mają to do siebie, że ich werdykty, na ogół zawsze, są bezbłędne". "Kto wygrał, ma karierę światową zapewnioną i to się sprawdza. Ten, kto wygrywa naprawdę jest wybitnym pianistą i potem przez dziesiątki lat widać rozwój jego kariery" - powiedział Sellin.

Zdradził, że jego faworytką do III etapu była reprezentująca Japonię Aimi Kobayashi. "Przyznaję szczerze, że po jej wczorajszym wykonaniu koncertu fortepianowego Chopina, słuchałem tego na żywo w Filharmonii Narodowej, byłem nieco zawiedziony. Myślę, że nie uchwyciła dramatyzmu i dynamiki tego koncertu. O wiele bardziej podobał mi się Polak, który zdobył z nią ex aequo czwarte miejsce, Jakub Kuszlik. Po wysłuchaniu koncertu, myślałem, że może to będzie zwycięzca, ale potem był Bruce (Xiaoyu) Liu i już było wiadomo, że będzie inaczej" - opowiadał sekretarz stanu w MKDNiS.

Podsumował, że konkurs był bardzo ciekawy. "Jurorzy, z którymi miałem okazję się spotkać na lunchu mówili, że poziom tego konkursu był bardzo wysoki, być może najwyższy w historii. Bardzo im było trudno rozstawać się z wieloma pianistami" - przyznał Sellin.

Wiceminister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu ocenił, że konkurs to była "prawdziwa uczta dla melomanów, dla miłośników Chopina". "Konkurs potwierdził, że jest najważniejszym na świecie. Tak to też odbierają młodzi ludzie, masowo się do niego zgłaszając. Każdy młody pianista wie, że zwycięstwo albo osiągnięcie dobrego miejsca na tym konkursie, nobilituje" - powiedział.

Bruce (Xiaoyu) Liu urodził się 8 maja 1997 r. w Paryżu, ukończył Konserwatorium Muzyczne w Montrealu w klasie Richarda Raymonda, a obecnie kontynuuje naukę pod kierunkiem Dang Thai Sona. Współpracował z takimi zespołami, jak orkiestry symfoniczne Cleveland i Montrealu, Orkiestra Filharmonii Izraelskiej, Orchestra of the Americas, Camerata Jerusalem, dał serię koncertów z China NCPA Orchestra.

Ostatnio odbył też dwa tournee po Chinach z Narodową Orkiestrą Symfoniczną Ukrainy i Orkiestrą Symfoniczną Lwowskiej Filharmonii Obwodowej, występując m.in. w pekińskich National Centre for the Performing Arts i Concert Hall oraz Oriental Arts Center w Szanghaju, a także z Orchestre Lamoureux w Salle Gaveau. Jest laureatem wielu międzynarodowych konkursów pianistycznych, m.in. w Sendai, Montrealu, Viseu i Tel Awiwie.

Koncerty laureatów odbędą się w czwartek w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej, a w piątek i sobotę w Filharmonii Narodowej.

TVN24Kwestia zapory, która ma powstać na granicy Polski z Białorusią, była głównym tematem rozmowy polityków w "Kawie na ławę". Poseł PiS Jarosław Sellin przekonywał, że będzie to "bardzo zróżnicowana konstrukcja pod względem technicznym". - Każdy wie, jak to się skończy. Skończy się po prostu kompromitacją - ocenił Cezary Tomczyk z KO. Zdaniem Agnieszki Dziemianowicz-Bąk z Nowej Lewicy "żaden mur nie zastąpi odpowiedzialnej polityki migracyjnej".

W czwartek Sejm uchwalił ustawę o budowie zabezpieczenia na granicy Polski i Białorusi, której projekt przygotował rząd. Ustawa trafiła do Senatu. Zgodnie z konstytucją termin rozpatrzenia ustawy przez Senat, której projekt został uznany za pilny, wynosi 14 dni. Wcześniej posłowie odrzucili poprawki opozycji do projektu. Szacowany koszt budowy zapory to 1 miliard 615 milionów złotych.

O sprawie muru na granicy z Białorusią rozmawiali w niedzielę goście "Kawy na ławę": Cezary Tomczyk (Koalicja Obywatelska), Jarosław Sellin (Prawo i Sprawiedliwość), Urszula Pasławska (Polskie Stronnictwo Ludowe), Agnieszka Dziemianowicz-Bąk (Nowa Lewica), Artur Dziambor (Konfederacja) oraz prezydencki minister i szef Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch.

Sellin: to będzie bardzo zróżnicowana konstrukcja pod względem technicznym
Jarosław Sellin przekonywał, że decyzja o budowie wzmocnionego ogrodzenia na granicy była podjęta "dużo wcześniej". - Przygotowywaliśmy się do tego, co się dzieje na granicy Białorusi z Litwą i Łotwą. I dlatego byliśmy dosyć szybko przygotowani na to, by zbudować tymczasowe umocnienie. Okazało się, że ono jest niewystarczające, stąd ustawa o budowie tego, co wy nazywacie murem - wyjaśnił poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Podkreślił, że "to będzie bardzo zróżnicowana konstrukcja pod względem technicznym, na wzór tego, co znajduje się na granicy turecko-greckiej, węgiersko-serbskiej czy też w enklawach hiszpańskich w północnej Afryce, które zabezpieczają granice Unii Europejskiej. - To są dobre wzory, one się sprawdziły, ta fala imigrantów w tamtych rejonach świata ustała, dlatego warto to zastosować również w Polsce. Przecież od kilku miesięcy jesteśmy pod atakiem, niektórzy nawet twardo to nazywają, wojny hybrydowej wymyślonej przez Putina i Łukaszenkę, która ma zdestabilizować sytuację w Polsce i całej Europie - mówił poseł.

Dopytywany, dlaczego zaczęto prace nad murem granicznym dopiero teraz, odparł, że "wcześniej nie budowano muru, bo drut wystarczał".

 

Sellin: zapora na granicy to będzie bardzo zróżnicowana konstrukcja pod względem technicznymTVN24
Kumoch: następni mają wiedzieć, że przez tę granicę nie przejdą
- Mam wrażenie, że Łukaszenka, jakby sobie ten program obejrzał, to by się bardzo cieszył, że jemu się udaje doprowadzić do tragedii wielu ludzi, natomiast Polacy w tym momencie obwiniają jeden drugiego - ocenił Jakub Kumoch z Kancelarii Prezydenta.

Zwrócił uwagę, że za parę tygodni na granicy będzie naprawdę zimno. - Już jest zimno. A Łukaszenka nie ustaje. Mamy liczne informacje, że z krajów arabskich sprowadzani są kolejni ludzie. Udało się zablokować część możliwości dolotu do Mińska, ale ci ludzie teraz próbują się dostawać przez Moskwę - mówił gość TVN24.

Na pytanie, jak będzie wyglądać mur, który ma powstać na granicy, odparł: - Mam nadzieję, że granica będzie przede wszystkim skutecznie chroniona.

©2005 - 2021 Jarosław Sellin. All Rights Reserved. Designed By JoomShaper

Search