Pr24- Już w czasach rządów Donalda Tuska definiowałem Platformę Obywatelską jako bezideową partię władzy. To ugrupowanie tęskni za władzą i chce ją koniecznie odzyskać. Jednak trudno wskazać, w imię jakich zasad chce to zrobić - mówił w audycji "24 pytania - rozmowa poranka" Jarosław Sellin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego. Wysłuchaj nagrania audycji

Jak podkreślał w Polskim Radiu 24 Jarosław Sellin, największa partia opozycyjna ma problemy związane z własną tożsamością, co może być - jego zdaniem - niebezpieczne w kontekście trwania formacji na scenie politycznej. - Wierzę w trwałość istnienia środowisk politycznych, które wiedzą, po co istnieją, które po prostu są ideowe i mają jakiś określony światopogląd, program. Takim środowiskiem jest dziś na pewno Zjednoczona Prawica. Co do Platformy Obywatelskiej mam poważne wątpliwości - komentował na naszej antenie polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Wiceminister kultury, mówiąc o Platformie Obywatelskiej, krytycznie odniósł się do działań lidera formacji. - Grzegorz Schetyna zaczął realizować strategię odzyskiwania władzy za wszelką cenę, z wszystkimi partnerami, których można sobie tylko wyobrazić. Szefa PO interesuje tylko jedno - odsunięcie Prawa i Sprawiedliwości od władzy. A czy to się robi z postkomunistami, peeselowcami, Nowoczesną czy Zielonymi, nie ma żadnego znaczenia - wskazywał gość PR24.

- To działanie w myśl: "bierzemy na pokład wszystkich, którzy umożliwią nam odzyskanie władzy". Tylko to interesuje to środowisko. Takie działanie ma jednak "krótkie nogi". Trwałość bytu politycznego można uzyskać tylko wtedy, gdy ludzi łączą poglądy i program, do którego są przywiązani, o który chcą walczyć. Tymczasem, sam Grzegorz Schetyna nie wie, czy Platforma Obywatelska jest partią centrową, czy centrolewicową. Niedawno jeszcze była mowa o "konserwatywnej kotwicy", z której nic już nie zostało. Nikt do końca nie wie, czym dziś jest Platforma - puentował Jarosław Sellin.

W audycji "24 pytania - rozmowa poranka" Jarosław Sellin odniósł się również m.in. do ostatniego sporu między władzami Gdańska a Muzeum II Wojny Światowej. - Pomnik Witolda Pileckiego powstanie. Niezależnie od tego, czy włodarze miasta będą w tym przeszkadzać, czy nie - zapewniał na antenie Polskiego Radia 24 wiceminister kultury.

Pr24Wiceminister kultury Jarosław Sellin z PiS podziękował rodzicom, którzy protestowali przed warszawskim ratuszem przeciwko podpisaniu przez prezydenta miasta Rafała Trzaskowskiego deklaracji "Warszawska polityka miejska na rzecz społeczności LGBT". Dokument, według jego przeciwników, zakłada promocję postulatów lesbijek, gejów, biseksualistów i transseksualistów.

W programie "Gość Wiadomości" w TVP Jarosław Sellin powiedział, że to nie samorząd decyduje o treściach przekazywanych w szkole. "Polski ustrój szkolny polega na tym, że jednak programy nauczania kształtuje państwo polskie za pomocą ministerstwa, za pomocą kuratorów" - mówił wiceminister. Dodał, że protestujący rodzice chcą "dać odpór ideologii, która próbuje do polskich szkół wkroczyć". Jarosław Sellin zaznaczył, że nauka dotycząca intymności powinna być przynależna rodzicom.

Piotr Zgorzelski z Polskiego Stronnictwa Ludowego ocenił, że podpisanie dokumentu przez Rafała Trzaskowskiego było nieprzemyślane i nieprzygotowane. Jak mówił, prezydent Warszawy "powinien przekonsultować to przede wszystkim z rodzicami, z psychologami, z osobami, które są przede wszystkim odpowiedzialne za proces wychowawczy w szkołach". "Takie konsekwencje jak dzisiaj to są po prostu konsekwencje, które wynikają z nieroztropności" - powiedział poseł PSL.

Organizatorem manifestacji było Centrum Życia i Rodziny. Do protestu dołączyły organizacje CitizenGo, Ordo Iuris, Fundacja Mamy i Taty, Fundacja Pro. Organizacje te twierdzą, że deklaracja jest niezgodna z prawem oświatowym, konstytucyjnym prawem do wychowania dzieci, podstawami programowymi oraz ustawą o samorządzie.

tvp1 bNie ma się co dziwić rodzicom, że protestują przeciwko czemuś do czego nie zostali przygotowani. Nie przeprowadzono konsultacji, dyskusji. Nie posłuchano tego co mają do powiedzenia rodzice – mówi o proteście rodziców przeciw warszawskiej deklaracji LGBT+ Piotr Zgorzelski (PSL). – Chciałbym podziękować rodzicom, że dali odpór tej ideologii, która próbuje do polskich szkół wkroczyć, bo intymna część edukacji powinna podlegać rodzicom, a nie zapiekłym ideologom – dodaje Jarosław Sellin (PiS). Zobacz nagranie programu

wpplPolityk PiS stwierdził, że 382 przypadki pedofilii w polskim Kościele, "to o tyle przypadków za dużo". - Ale to zjawisko jest marginalne, jeśli chodzi o 60 tys. duchownych w Polsce - ocenił Jarosław Sellin.

Konferencja Episkopatu Polski poinformowała ostatnio, że od 1 stycznia 1990 roku do 30 czerwca 2018 roku zgłoszono 382 przypadki duchownych sprawców wykorzystywania seksualnego nieletnich. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ .

- Bądźmy sprawiedliwi. Kościół rzymskokatolicki jest od lat chłopcem do bicia w tej sprawie, nie tylko w Polsce zresztą - skomentował w TVP Info wiceminister kultury Jarosław Sellin.

Sellin: "Wszyscy rzucają się na Kościół"
Polityk stwierdził, że raport pokazuje liczbę przypadków godnych ubolewania, które miały miejsce "na przestrzeni 30 lat".

- Ale spójrzmy na tę cyfrę. To oznacza, że wśród 60 tys. duchownych w Polsce, tego typu przypadki mają miejsce dziesięć, może dwanaście w roku. To jest margines - podkreślił.

Gość TVP Info ocenił, że "wszyscy rzucają się na Kościół rzymskokatolicki", chociaż w rzeczywistości samo zjawisko jest tam "marginalne". Zaapelował więc, aby "nie pastwić się nad Kościołem".

- Bo Kościół procedury wewnętrzne w tej sprawie uruchomił. One działają, będą działać coraz bardziej skutecznie - powiedział wiceminister.

niezalenaCzłonkowie rządu i parlamentarzyści od wczoraj ostro krytykują szefa Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomira Broniarza, który "popisał się" wypowiedzią o możliwym braku promocji do następnej klasy dla tysięcy polskich uczniów. Wiceminister Jarosław Sellin nazywa Broniarza "postkomunistycznym śpiochem" i apeluje do nauczycieli: "Zmieńcie tego prezesa!"
Sławomir Broniarz zszokował opinię publiczną stwierdzeniem, że jednym z elementów strajku nauczycieli może być nieprzepuszczenie uczniów do kolejnej klasy. Byłoby to działanie wymierzone w tysiące młodych ludzi. Specjalnie dla Niezależna.pl jego poczynania komentowali posłowie Urszula Rusecka i Witold Czarnecki.

 

Dosadnie o liderze nauczycielskiego związku mówili też przedstawiciele rządu. Dziś w TVP Info wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin w ostry sposób podsumował, co sądzi o pomyśle szefa Związku Nauczycielstwa Polskiego.

"Dlaczego Sławomir Broniarz jest taki rozogniony teraz? Powiem ostro – bo jest po prostu postkomunistycznym śpiochem. Kiedy rządziło SLD, to siedział jak mysz pod miotłą, bo nie będzie uderzał w swoich towarzyszy. Jak rządziła PO, to zrobił to samo, bo w gruncie rzeczy zauważył, że PO realizuje interesy postkomunistycznego salonu. Budzi się tylko wówczas, kiedy rządzi prawica. Tak było już za czasów ASW-u, tak było za pierwszych rządów PiS i tak jest teraz"- powiedział.

Po czym dodał, czym tak naprawdę groził Broniarz. I komu!

"On przedstawił groźbę wobec miliona polskich uczniów, że być może nie awansują do kolejnych klas. To jest kompletnie nieodpowiedzialny człowiek. Apeluję do nauczycieli – zmieńcie tego prezesa. On was kompromituje od lat"


Ciekawe jest jednak to, że nawet środowiska z kręgów "totalnej opozycji" wprost odcinają się od deklaracji Broniarza. Wygląda na to, że na tym statku został on już tylko sam.

©2005 - 2019 Jarosław Sellin. All Rights Reserved. Designed By JoomShaper

Search