mkidn 01 cmyk- Tej zagłady, która wtedy miała miejsce nie zrobili naziści, ale hitlerowskie Niemcy. Państwo Polskie stoi na straży prawdy, która nie może być relatywizowana w żaden sposób. Taką obietnicę pełnej prawdy o tamtych czasach chcę złożyć, bo musimy prawdzie patrzeć prosto w oczy. Po to, aby ta straszna okrutna śmierć więzionych tutaj i w innych niemieckich obozach zagłady... aby oni nie zginęli jeszcze raz – powiedział premier Mateusz Morawiecki podczas obchodów 74. rocznicy wyzwolenia Auschwitz. W uroczystościach uczestniczył wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin.

W obchodach wzięło udział ok. 50 byłych więźniów obozu. Dwoje z nich zabrało głos w czasie uroczystości.

- Kiedy wyszłam z wagonu, poczułam zapach, który znałam z Treblinki, zapach palonych ciał. Wiedziałam, że czeka mnie to samo, co tych ludzi w Treblince. Z tym nastawieniem weszłam do tego budynku, gdzie ostrzyżono nas do gołej skóry, po kąpieli dano pasiaki i oznaczono numerem i czerwonym winklem z literą P, co znaczyło, że jesteśmy więźniami politycznymi z Polski. I numer. Ja dostałam numer 85595. Kolumnę dzieci przeprowadzono do bloku dziecięcego – wspomniała Janina Iwanska deportowana do Auschwitz po Powstaniu Warszawskim.

- W Auschwitz, w tym nazistowskim obozie, miejscu symbolizującym niespotykane dotąd w historii cywilizacji okrucieństwo w traktowaniu ludzi, miejscu, w którym wprowadzono technikę masowego i przemysłowego mordowania, naziści urzeczywistniali swoją ideologię – mówił z kolei Leon Weintraub, deportowany z łódzkiego getta. - Odczuwam wielki ból i ubolewam bardzo, że w wielu krajach Europy, ale także i w naszym kraju bezkarnie maszerują osoby w uniformach zbliżonych do nazistowskich. Przyznawanie się dzisiaj do nazizmu to bezsprzecznie określanie siebie jako morderca i ludobójca, gdyż taki jest nieuchronnie ostateczny wynik takiego nastawienia, które na początku głosi niechęć i wrogość do innych - podkreślał.

Obchody upamiętniały także 75. rocznicę uruchomienia wewnątrz obozu Auschwitz II-Birkenau bocznicy kolejowej wraz z rampą wyładowczą, która docierała niemal do komór gazowych i krematoriów II i III. Od połowy maja 1944 r. przyjeżdżały tam transporty Żydów kierowanych przez Niemców na natychmiastową Zagładę, m.in. z Węgier, getta Litzmannstadt, getta Theresienstadt, czy Słowacji. Tu także zatrzymywały się transporty Polaków z powstańczej Warszawy, wysłane do Auschwitz poprzez obóz przejściowy w Pruszkowie. Stąd wizualnym symbolem rocznicy była praca byłego więźnia obozu Auschwitz Jerzego Adama Brandhubera „Przybycie transportu na rampę”.

Druga część uroczystości miała miejsce pod Pomnikiem Ofiar Obozu na terenie byłego Auschwitz II-Birkenau. Rabini oraz duchowni różnych wyznań chrześcijańskich wspólnie odczytali psalm 42 z Księgi Drugiej Psalmów, a uczestnicy ceremonii złożyli przy pomniku znicze upamiętniające ofiary Auschwitz.

Wcześniej byli więźniowie wraz z dyrekcją oraz pracownikami Miejsca Pamięci Auschwitz złożyli wieńce na dziedzińcu Bloku 11 w Auschwitz I.

Do momentu wyzwolenia terenów obozowych przez żołnierzy Armii Czerwonej, niemieccy naziści zamordowali w Auschwitz ok. 1,1 mln osób, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, radzieckich jeńców wojennych oraz ludzi innych narodowości. Dziś dla świata Auschwitz jest symbolem Zagłady i okrucieństw II wojny światowej. W 2005 r. Organizacja Narodów Zjednoczonych uchwaliła dzień 27 stycznia Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

Pr24Dziś Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Zgromadzenie Ogólne ONZ w 2005 roku, by uczcić Żydów pomordowanych w czasie II wojny światowej ustanowiło go 27 stycznia - w rocznicę wyzwolenia niemieckiego, nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz - Birkenau.

Przewodniczący Towarzystwa Społeczno - Kulturalnego Żydów w Polsce Artur Hofman podkreśla, że jest to wyjątkowa data dla całego świata i społeczności żydowskiej, a obóz Auschwitz - Birkenau przywołuje "potworne skojarzenia".

Od hymnu i złożenia wieńców pod Ścianą Śmierci na dziedzińcu bloku 11 przez byłych więźniów i dyrektora @AuschwitzMuseum rozpoczęły się obchody 74. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau.

 

- Dla Żydów, dla każdego myślącego człowieka, jest to moment zadumy, że coś takiego się stało - mówi Artur Hofman. Podkreśla, że pamięć jest ważna także dlatego, że ofiarom zależało o tym, aby o nich nie zapomnieć.

Wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin podkreśla, że w Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu warto pamiętać czym był obóz Auschwitz - Birkenau i do czego może doprowadzić nieodpowiedzialna polityka.

Jak mówi, człowiek wymyśla czasem straszliwe ideologie, a w tym przypadku mieliśmy do czynienia z konsekwencjami zawładnięcia taką ideologią jednego narodu. - A była to ideologia nienawiści, barbarzyństwa i zaowocowała pogardą dla ludzi, mordowaniem ludzi na skalę masową - mówi wiceminister. - Trzeba pamiętać, że słowa mają swoje konsekwencje, ideologie mają konsekwencje i mogą doprowadzić do masowego zabijania - mówił.

polsat news- Od śmierci Pawła Adamowicza minęło 10 dni, od jego pogrzebu minęły cztery dni. Wypowiedzi obolałej i cierpiącej wdowy po Pawle Adamowiczu komentować nie będę. Pawła Adamowicza zamordował kryminalista. Czynienie tak głęboko idących supozycji jest nieodpowiedzialne i krzywdzące dla ludzi, którzy są oskarżani - powiedział w programie "Wydarzenia i Opinie" wiceminister kultury Jarosław Sellin. Zobacz nagranie programu

Prowadzący "Wydarzenia i Opinie" zwrócił uwagę, że prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak powiedział włoskiemu dziennikowi la Repubblica, że odpowiedzialność za tragedię Gdańsku ponosi Jarosław Kaczyński, bo "to on decyduje, kto jest szefem TVP, która przeprowadziła nagonkę na Adamowicza".

- My apelujemy, żeby ochłonąć i kubeł zimnej wody wszyscy na swoje głowy wylali, by postawy nienawistne zniknęły z polskiego życia publicznego. Niestety nie wszystkim na tym zależy i chcą z tej tragedii (...) jakiś interes polityczny ugrać - ocenił wiceszef MKiDN. Przyznał, że nie wie co Jaśkowiak miał na myśli mówiąc o nagonce.

- Ja pamiętam liczne artykuły, materiały w TVN, Newsweek, Gazecie Wyborczej, ale nie mówię, że to była nagonka. One opowiadały o pewnych kłopotach prezydenta Gdańska związanych z działaniem prokuratury. Jeżeli bardzo ważna osoba publiczna ma takie kłopoty, to dziennikarze powinni o tym opowiadać i tak było - zaznaczył Sellin.

Jak dodał, Platforma Obywatelska sprzeciwiała się kandydowaniu Adamowicza i wystawiła kontrkandydata, który "bardzo ostro wypowiadał się o Adamowiczu i przegrał z nim wybory". - Mówię o Jarosławie Wałęsie - wyjaśnił.

"Są instrumenty prawne, by walczyć z nienawiścią"

Bogdan Rymanowski pytał czy wypowiedź liderki partii Teraz! Joanny Scheuring-Wielgus, która podkreśliła, że "to PiS jest odpowiedzialne za nienawiść i hejt, które zabiły i zamordowały prezydenta Pawła Adamowicza" nadaje się do skierowania do sądu.

- Uważam, że z postawami nienawistnymi trzeba walczyć i są ku temu instrumenty prawne. Padły oskarżenia wobec konkretnych osób, być może te osoby tak zareagują - mówił sekretarz stanu w MKiDN.

Prowadzący pytał czy Sellin jest przeciw wprowadzaniu nowych regulacji prawnych ws. przeciwdziałania mowie nienawiści.

- Na ogół mamy pewne doświadczenia z krajów zachodnich. Kiedy z powodu tzw. mowy nienawiści wprowadzano przepisy prawne, na ogół kończyły się tym, że były pałką dla lewicowo-liberalnych elit przeciwko własnym oponentom politycznym; że np. nie wolno krytykować pewnych założeń cywilizacji Islamu, bo to islamofobia - wskazał Jarosław Sellin.

- Mamy dobre przepisy, które umożliwiają walkę ze zniesławieniem, z potwarzą i naruszeniem dobrego imienia - podkreślił gość "Wydarzeń i Opinii".

Wystawienie politycznych aktów zgonu to "ekspresja polityczna"

Rymanowski pytał swojego gościa o umorzone postępowanie w sprawie wydania przez Młodzież Wszechpolską politycznych aktów zgonu wobec 11 prezydentów miast, w tym zamordowanego prezydenta Gdańska.

- To zrobiła konkretna organizacja, z którą ja się nie utożsamiam. To była ekspresja polityczna, która nie powinna mieć miejsca. Być może to był przypadek, w którym należało bardziej surowo podejść - mówił w Polsat News.

"Czekam na opozycję, z którą porozmawiam o argumentach programowych"

- Uważam, że warto rozmawiać merytorycznie nad propozycjami. Jeśli opozycja powie, że te przepisy się nie podobają, to zapytamy o ich alternatywne propozycje. Czekam od trzech lat na taką opozycję, z którą będę mógł rozmawiać na temat argumentów programowych, a widzę niestety opozycję, która się radykalizuje w tym kto jest silniejszym "anty-pisem" - w taki sposób gość Bogdana Rymanowskiego odniósł się do zaproszenia, które premier Mateusz Morawiecki skierował do szefów klubów i kół parlamentarnych ws. spotkania w celu wypracowania propozycji zmian w prawie w związku z zabójstwem prezydenta Gdańska.

©2005 - 2019 Jarosław Sellin. All Rights Reserved. Designed By JoomShaper

Search