logo pr3Senat poparł w czwartek – bez poprawek – nowelizację ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, która przewiduje obniżenie uposażenia parlamentarzystów o 20 proc. Uposażenie posła i senatora będzie odpowiadało 80 proc. wysokości wynagrodzenia podsekretarza stanu. Sprawę komentowali goście "Śniadania w Trójce". Wysłuchaj nagrania audycji

Jarosław Sellin (PiS) zaznaczył, że "jeśli chodzi o wynagradzanie władzy w Polsce, to tą częścią budżetu państwa od dawna rządzą tabloidy". – Opozycja niepotrzebnie w ten populizm weszła. Dowiedzieliśmy się, jaka jest opinia Polaków na temat zarobków i jest to opinia surowa. Rzeczywiście jest tak, że do polityki nie powinno się iść dla pieniędzy. Życie z polityki powinno być godziwe materialne, ale mimo wszystko skromne – dodał

wpolityceCzasem eurokratom wyrwie się szczere wyznanie. Ale to pokazuje jakie jest ich myślenie. Eurokratom brakuje im szacunku dla narodów, dla demosu reprezentowanego przez poszczególne narody i dla ich wyborów politycznych. Kwestionowanie kto ma być na scenie politycznej, a kto nie, wskazywanie kto może wygrywać, a kto nie, przejawia się niestety w myśleniu wielu polityków szczebla europejskiego. Eurokraci muszą się z tego wyleczyć albo zderzą się z rzeczywistością— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Jarosław Sellin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego.

wPolityce.pl: Panie ministrze, konflikt Juncker – Timmermans w sprawie porozumienia z Polską jest realny czy to gra w dobrego i złego policjanta?

Jarosław Sellin: Sądzę, że w Komisji Europejskiej coraz większe jest przekonanie, że wszczęcie procedury z art. 7 przeciwko Polsce jest drogą, która wiedzie do nikąd. Nie ma poważnych argumentów, żeby Polskę stawiać pod unijnym pręgierzem. Jest to raczej wyraz zacietrzewienia określonych polityków z Komisji Europejskiej. Nie ma też dobrego finału tej drogi, ponieważ wiadomo, że Polska na pewno nigdy nie zostanie ukarana finansowo. A przecież ta procedura miała do tego rzekomo zmierzać. Sądzę, że u większości przedstawicieli Komisji Europejskiej dojrzewa myśl, żeby się z tego sporu jakoś wycofać. Oczywiście największy problem ma Frans Timmermans, bo on chciałby się wycofać z twarzą. A nie wie jak to zrobić, więc stosuje metody eskalowania sprawy, żeby z pozycji bardziej radykalnych atakować, albo ewentualnie się wycofać. Myślę, że prędzej czy później do zakończenia tego sporu dojdzie, bo przed Europą o wiele ważniejsze zadania niż spór o rzekome naruszenie zasad praworządności w Polsce.

logo pr1- To jest element rozkręconej fali populizmu, którą najpierw tabloidy wszczęły, a potem niestety totalna opozycja podjęła i dyskusji, która wokół tego wybuchła, jak wynagradzać władzę w Polsce - mówił na antenie radiowej Jedynki Jarosław Sellin, wiceminister kultury. Wysłuchaj nagrania audycji

Wiceminister kultury stwierdził, że należy przeprowadzić debatę o pensjach polityków, która będzie wolna od populizmu (Jedynka/W samo południe)

Senat poparł w czwartek - bez poprawek - nowelizację ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, która przewiduje obniżenie uposażenia parlamentarzystów o 20 proc. Zarobki posła i senatora będą odpowiadały 80 proc. wysokości wynagrodzenia podsekretarza stanu.

 

- Okazało się w trakcie tej dyskusji, że zdecydowana większość Polaków jest za jeszcze bardziej skromnym życiem polityków niż dziś. Myśmy to przyjęli jako fakt, z którym trzeba się liczyć i taką decyzję podjęliśmy - stwierdził Jarosław Sellin.


- Zachęcam do takiego myślenia, że ktoś, kto decyduje się na karierę polityczną i skutecznie ją realizuje, powinien się nastawić na życie godne, przyzwoite pod względem materialnym, ale skromne w porównaniu z tym, ile można zarabiać w innych zawodach - dodał.

Jarosław Sellin przyznał jednak, że w pewnych aspektach sytuacja z płacami prawdopodobnie ulegnie zmianie. - Prędzej czy później do debaty musi dojść. Dziś mamy sytuację taką, że głowa państwa zarabia mniej niż prezydent średniej wielkości miasta, że minister konstytucyjny zarabia mniej niż wszyscy dyrektorzy departamentów mu podlegających, że minister zarabia dużo mniej niż szefowie instytucji zewnętrznych, którzy mu podlegają. W ministerstwie kultury np. każdy dyrektor muzeum zarabia więcej niż minister. Mamy sytuację trochę postawioną na głowie i można o tym spokojnie porozmawiać, pod jednym warunkiem, że wszyscy się zgodzą na taką rozmowę i nikt nie będzie używał dyskusji wokół tej sprawy do zbijania punktów politycznych w sposób populistyczny - zaznaczył wiceminister

niezalenaPodczas piłkarskich mistrzostw świata w Rosji jedyna możliwość uczestnictwa w Narodowej Strefie Kibica w Warszawie będzie miała miejsce 19 czerwca, kiedy Polska zagra z Senegalem. "Zapełnijmy PGE Narodowy aż po brzegi" - zaapelował minister sportu i turystyki Witold Bańka.
Na płycie stadionu zostaną przygotowane cztery ekrany o wymiarach 16x9 metrów. Spotkanie będzie mogło obejrzeć 70 tysięcy widzów.

"Wszyscy wiemy, że ten pierwszy mecz na mundialu jest bardzo trudny i bardzo ważny. Niech to będzie wspaniały dzień. Wszyscy będziemy razem, wszyscy będziemy biało-czerwoni. Nic tak fantastycznie nie łączy jak sport, jak piłka nożna. Zapełnijmy PGE Narodowy aż po brzegi" - powiedział minister na konferencji prasowej.

Wiceminister kultury Jarosław Sellin zwrócił z kolei uwagę, że "tak się szczęśliwie złożyło, iż mistrzostwa świata odbywają się w szczególnym roku - stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości".

"Emocje sportowe związane z udziałem drużyny narodowej to także są emocje patriotyczne" - podkreślił Sellin.

Spotkanie z afrykańską drużyną odbędzie się w Moskwie o godzinie 17 czasu polskiego, ale atrakcje na PGE Narodowym zaczną się już o 14.30.

"Będą konkursy dla dzieci, animacje i występy artystów. Zakończenie całego wydarzenia planujemy na 20.15" — przekazała prezes PGE Narodowego Alicja Omięcka.

Sprzedaż biletów już ruszyła, kosztują od 10 do 30 złotych. W pozostałych terminach meczów reprezentacji - 24 czerwca z Kolumbią, 28 czerwca z Japonią - stadion jest zajęty.

©2005 - 2020 Jarosław Sellin. All Rights Reserved. Designed By JoomShaper

Search