papProjekt ustawy usprawniający ściągalność abonamentu radiowo-telewizyjnego będzie gotowy jeszcze w lutym - zadeklarował w czwartek wiceminister kultury Jarosław Sellin. Pytany o obniżkę abonamentu, odpowiedział: "można to rozważyć".

"Pan premier (Piotr) Gliński w czasie przeglądu resortów, w obecności pani premier, zobowiązał się, że w lutym z naszego resortu - ministerstwa kultury - taki projekt wyjdzie, będzie przedstawiony i będziemy go procedować wiosną" - zapowiedział na antenie Polsat News Sellin.

Wiceminister kultury pytany o to, kto będzie odpowiedzialny za ściąganie abonamentu RTV, odpowiedział: "Ja teraz nie odsłonię żadnego rąbka tajemnicy, bo rozwiązań jest dużo. Wszystkie są tak naprawdę przegadane w debacie publicznej w ostatnich kilku czy kilkunastu latach". "Na razie abonament ściąga Poczta Polska i uważam, że tak powinno pozostać" - dodał.

Sellin zwrócił uwagę, że Poczta Polska jest to "odbudowująca się na nowo struktura, dobrze, coraz solidniej funkcjonująca". "Nie widzę powodu, dlaczego temu operatorowi to odbierać" - dodał.

Pytany, kto będzie obowiązany do płacenia abonamentu, czy np. każdy, kto uzyskuje dochody, odparł: "Generalnie uważam, że powinna być zasada, tak jak w większości krajów europejskich, (...) że prawie wszyscy obywatele utrzymują media publiczne, ze względu na to, że one są ważne dla kultury narodowej, dla jakości debaty publicznej, dla edukacji". W jego ocenie "niezależnie od tego, czy obficie korzystamy z ich oferty, czy mniej, powinniśmy je utrzymywać solidarnie, tak jak utrzymujemy Operę Narodową, Teatr Narodowy czy ważne muzeum, choć nie zawsze te miejsce odwiedzamy".

Wiceminister kultury pytany, czy operatorzy kablówek i platform cyfrowych będą zobligowani do tego, żeby przekazywać dane o abonentach np. Poczcie Polskiej mówił, że jest to jedno z dyskutowanych rozwiązań. "Myślę, że jest dla wszystkich oczywiste, że ci, którzy mają podpisane umowy z operatorami kablówek bądź platform cyfrowych, satelitarnych, można z dużym prawdopodobieństwem przypuszczać, że oni po prostu posiadają odbiorniki telewizyjne, choć nie zawsze są zarejestrowane, a w związku z tym abonamentu się nie płaci".

Sellin zapowiedział, że MKiDN spróbuje skonstruować taki mechanizm, który będzie satysfakcjonujący dla wszystkich - "dla obywateli i być może dla tych uczestników świata biznesu, jakimi są operatorzy kablówek czy platform cyfrowych i satelitarnych".

Wiceminister kultury powiedział, że jeżeli uda się rozszerzyć skalę płatników, to można też rozważyć obniżenie opłaty abonamentowej. "Szerokość podatników może spowodować, że ta opłata nie musi być taka jak dziś" - uważa Sellin. Jego zdaniem opłata "nie jest aż tak uciążliwa w porównaniu z innymi krajami europejskimi, ale (...) można rozważyć, żeby była niższa".

logo pr3- Propozycję ustawy, która wreszcie uszczelni system poboru abonamentu, na pewno przedstawimy w lutym - zapewnił w "Salonie politycznym Trójki" wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin. Wysłuchaj nagrania aydycji

Minister nie chciał potwierdzić informacji, że abonament na publiczne radio i telewizję będą musieli płacić zarówno podatnicy PIT, CIT, jak i osoby rozliczające się w systemie KRUS. - Różne koncepcje dyskutowane są od lat, jeszcze nie ujawnię, z jaką propozycją my wyjdziemy w ministerstwie - powiedział Sellin.

Gość Trójki zaznaczył, że opłatę abonamentową będzie można jeszcze zmniejszyć, jeśli uda się poszerzyć bazę płatników. - Dziś płaci bardzo mało, około milion gospodarstw, a mamy gospodarstw kilkanaście milionów - zauważył.
Obecnie opłata za abonament radiowo-telewizyjny wynosi 22,70 za miesiąc. Za rok należy uiścić opłatę w wysokości 245 złotych i 15 groszy.
Gość Trójki komentował też politykę informacyjną po wypadku kolumny wiozącej premier Beatę Szydło i reakcję opozycji na to zdarzenie. Minister opowiedział również o łączeniu Muzeum II Wojny Światowej i Muzeum Westerplatte.

wpolityceMinisterstwo kultury nie ma zamiaru likwidować Muzeum II Wojny Światowej (MIIWŚ) w Gdańsku, a jego wystawę główną można korygować - powiedział w poniedziałek w Sopocie wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin.

Sellin był gościem spotkania otwartego zorganizowanego w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie w ramach cyklu „PiS Sopot rozmawia z ..."
Jesteśmy zdeterminowani. Nie widzimy powodu, dla którego minister kultury ma mieć 2 muzea opowiadające o tej samej epoce historycznej w tym samym mieście. Zamiast mieć jedno zupełnie logicznie skonstruowane: Muzeum II Wojny Światowej z filią na Westerplatte (...) Te muzea będą połączone, niezależnie od tego, że sądy teraz podejmują niesprzyjające nam decyzje. Spokojnie, poczekajmy na werdykt Naczelnego Sądu Administracyjnego. Trudno nam sobie wyobrazić sytuację, w której nasze racje nie mogły być przez NSA podzielone— powiedział Sellin, odpowiadając na pytanie dotyczące przyszłości MIIWŚ.
Wiceminister zapewnił, że resort „nie szukał w tej sprawie żadnego konfliktu politycznego". „Jeśli ten konflikt wybuchł to raczej dlatego, że władze zdominowane przez Platformę Obywatelską na poziomie regionalnym i miejskim - i niestety też dyrekcja Muzeum II Wojny Światowej - szukały napięcia politycznego z nami, żeby mieć kolejną płaszczyznę do konfrontacji politycznej, zupełnie niepotrzebnej" - ocenił.
Uznajemy prawo dyrekcji do zaplanowania kształtu wystawy tego muzeum tak, jak sobie ta dyrekcja zaplanowała. Ale też nie zgadzamy się na to, żeby nie można było na ten temat dyskutować. I na przykład mówić, że dyrektor ma jakieś prawa autorskie do tej wystawy. To jest muzeum państwowe i to państwo ma prawo decydować, jak ta wystawa będzie wyglądała. A nie, że ktoś uważa, że to jest jego prywatne muzeum i może je sobie zaplanować jak chce— dodał.
Zdaniem Sellina, obecna wystawa w MIIWŚ za mało uwzględnia np. polskie doświadczenia podczas II wojny światowej.
Zwiedzający wychodząc z tego muzeum musi chociażby dowiedzieć się czegoś o Monte Cassino, bitwie o Anglię, generale Maczku na Zachodzie, Tobruku, Narviku - natomiast brak takiej wiedzy jest mankamentem tego muzeum— wyjaśnił.
Jak to muzeum będzie wyglądało będzie zależało do dyrekcji. Dzisiejsza dyrekcja zaplanowała takie muzeum. Zobaczymy, jak to będzie w przyszłości. Nie jest tak, że wystawy za jakiś czas nie można korygować - moim zdaniem, można— mówił wiceminister.
Decyzję o utworzeniu MIIWŚ w Gdańsku ogłosił we wrześniu 2008 r. rząd Donalda Tuska. Budowa obiektu trwała od 2012 do 2016 r. W grudniu 2015 r. resort kultury powołał w Gdańsku Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 (MWiW1939). W połowie kwietnia 2016 r. ministerstwo zapowiedziało połączenie obu placówek.
We wrześniu 2016 r. minister kultury i dziedzictwa narodowego wydał rozporządzenie, o połączeniu MIIWŚ z MWiW1939 1 lutego 2017 r.
Z apelem o nie łączenie placówek występowali do ministra kultury m.in. dyrekcja i Kolegium Programowe MIIWŚ, prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, gdańska Rada Miasta, Polski Komitet Narodowy Międzynarodowej Rady Muzeów, liczni historycy, ludzie kultury, przedstawiciele środowisk kombatanckich, a także osoby, które przekazały MIIWŚ rodzinne pamiątki.
Skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na postanowienie resortu złożyli: dyrekcja MIIWŚ i Rzecznik Praw Obywatelskich, zarzucając ministerstwu m.in., że podjęło ono decyzję bez - koniecznej ich zdaniem - konsultacji z Radą ds. Muzeów.
30 stycznia WSA w Warszawie wstrzymał połączenie muzeów do czasu prawomocnego rozpoznania zażalenia na decyzję resortu kultury.

WSA zajmował się wnioskiem MIIWŚ i RPO już po raz drugi. Pierwsza decyzja - również wstrzymująca połączenie placówek - zapadła w listopadzie 2016 r. Tę decyzję zaskarżył resort kultury. 24 stycznia Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił zażalenie i, wskazując niedociągnięcia formalne w decyzji WSA, nakazał WSA ponowne zajęcie się sprawą.

W ubiegłym tygodniu minister złożył zażalenie na ostatnie postanowienie WSA i, czekając na jego rozpatrzenie przez NSA, wstrzymał wykonanie zarządzenia o połączeniu muzeów. Podtrzymał jednocześnie zamiar połączenia.
MKiDN podaje, że MIIWŚ - inwestycja o wartości 450 mln zł - miało zostać otwarte w 2014 r. i ma już 3 lata opóźnienia. Przeprowadzona latem 2016 r. kontrola ministerstwa w MIIWŚ negatywnie oceniła przygotowanie i realizację inwestycji, stwierdzono nieprawidłowości m.in. w nadzorze muzeum nad prowadzonymi pracami budowlanymi. Zwiększenie powierzchni budynku i wystawy stałej jest, zdaniem MKiDN, naruszeniem ustawy o finansach publicznych.
Dyrekcja MIIWŚ zapowiada, że otwarcie placówki odbędzie się na przełomie lutego i marca. Pod koniec stycznia zaprezentowano prawie gotową wystawę stałą dziennikarzom, architektom, designerom, muzealnikom, historykom, darczyńcom i kombatantom, a także mieszkańcom.

wpolityceMamy wyjaśnienia policji, świadków, szefów służb. Mamy człowieka, którzy przyznał, że popełnił błąd w czasie tej kolizji. Dziwi mnie, że natychmiast ruszają tam politycy opozycji i próbują namawiać do zmiany zeznań — powiedział Jarosław Sellin, wiceminister kultury, w „Śniadaniu radia Zet".

Z kolei Marek Sawicki z PSL stwierdził, że nie warto wykorzystywać takich wypadków do gry politycznej.
Wypadki się zdarzają. Ale to symboliczny obraz państwa PiS. Mamy kolizję. Ponieważ dotyczy to premiera, to o tym wiemy, ale po tak drastycznych zmianach, wypadków wśród obywateli jest mnóstwo, ale o tym się nie mówi. Żaden samochód nie miał prawa wjechać pomiędzy samochody z kolumny pani premier. Profesjonalizm ochroniarzy pani premier jest bardzo niski. Nie dobiera się ochrony ze względu na doświadczanie, ale na dawne koneksje, przyzwyczajenia. Potem mamy sytuację, że ochraniający nie narzuca dyscypliny, tylko dysponent. Ten transport był daleko nieprofesjonalny — stwierdził Sawicki.

©2005 - 2024 Jarosław Sellin. All Rights Reserved. Designed By JoomShaper

Search