„Do wyborów został już tylko rok. Jeżeliby powstała taka komisja (ds. afery podsłuchowej – red.), to za miesiąc, dwa. Nie miałaby zbyt wiele czasu na swoją aktywność” – powiedział na antenie Polskiego Radia 24 wiceszef MKiDN Jarosław Sellin.
Klub Koalicji Obywatelskiej złożył w piątek wniosek o powołanie komisji śledczej ds. działań organów państwa ws. zapobiegania i przeciwdziałania wpływom zagranicznych służb specjalnych na politykę energetyczną Polski w okresie od 1 lipca 2013 r. do 20 października 2022 r.
W uzasadnieniu autorzy wniosku tłumaczą, że w uchwale jest podana jako graniczna data 1 lipca 2013 r., bo wtedy, jak wynika z obecnej wiedzy, zaczęło się nagrywanie spotkań w restauracjach z udziałem najważniejszych osób w państwie, a ujawnienie tych nagrań rok później doprowadziło do wybuchu kryzysu politycznego, który miał wpływ na porażkę PO w wyborach w 2015 r. W tle całej sprawy był Marek Falenta, którego firma handlowała rosyjskim węglem, więc w całej historii bardzo mocne były przesłanki zaangażowania służb rosyjskich.
Co z komisją śledczą ds. afery podsłuchowej?
O kwestię komisji śledczej ds. afery podsłuchowej został zapytany w Polskim Radiu 24 wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin.
Jest formalny wniosek złożony przez PO, żeby powołać komisję ds. afery podsłuchowej. Musimy się do tego ustosunkować. Gdybyśmy powiedzieli „nie” komisji śledczej, to oczywiście byłby to asumpt dla naszych przeciwników, że coś ukrywamy— mówił.
Do wyborów został już tylko rok. Jeżeliby powstała taka komisja, to za miesiąc, dwa. Nie miałaby zbyt wiele czasu na swoją aktywność— powiedział.
Jednak kto wie, czy nie byłoby to sensowne— dodał Sellin.
Jak podkreślił wiceszef MKiDN, warto również wyjaśnić, „dlaczego ówczesny rząd Donalda Tuska, a później Ewy Kopacz wiązał politykę Polski wielowymiarowo nie tylko z Niemcami, ale także z Rosją”.
Dziś bałamutnie liderzy tej partii oskarżają nas o takie związki— zauważył.

Jest formalny wniosek złożony przez PO, żeby powołać komisję ds. afery podsłuchowej. Musimy się do tego ustosunkować. Gdybyśmy powiedzieli "nie" komisji śledczej, to oczywiście byłby to asumpt dla naszych przeciwników, że coś ukrywamy - mówił w Polskim Radiu 24 Jarosław Sellin (wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego).
Skala absurdów opowiadanych Donalda Tuska jest tak duża, że liczę na to, że będzie on twarzą opozycji w nadchodzących wyborach. Wtedy Zjednoczonej Prawicy będzie łatwiej je wygrać - stwierdził wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Selin w rozmowie z Katarzyną Gójską na antenie Jedynki Polskiego Radia.
- W ostatnich siedmiu latach odzyskaliśmy z samych Niemiec ponad 500 dzieł - powiedział w Programie 1 Polskiego Radia wiceminister kultury Jarosław Sellin. - Problem polega na skali. Szacuje się, że ponad pół miliona dzieł sztuki ruchomej zostało ukradzionych i wywiezionych z Polski. Przypuszcza się, że w Niemczech bardzo dużo tego typu dzieł jest w prywatnych kolekcjach, niepokazywanych publicznie - dodał.