wpolityceProgram zagranicznych obchodów stulecia odzyskania niepodległości zmierza do tego, żeby zadbać o dobre imię Polski i wzmocnić nasz wizerunek — powiedział we wtorek w Warszawie wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin.

Wiceszef MKiDN wziął udział w konferencji prasowej w Instytucie Adama Mickiewicza, podczas której zaprezentowano program obchodów zagranicznych setnej rocznicy odzyskania niepodległości pn. „Niepodległa Polska 100. Zainspirowani przeszłością, budujemy przyszłość”.

Jak przypomniał Sellin, wieloletni program rządowy „Niepodległa” na lata 2017-2021, przyjęty przez rząd w maju ubiegłego roku, składa się z kilku filarów: lokalnego i regionalnego, centralnego oraz zagranicznego.

Zależy nam, żeby wokół stulecia odzyskania niepodległości budować wspólnotę obywatelską Polaków, szacunek do tego, co osiągnęliśmy sto lat temu, do państwa, które odbudowaliśmy. Jeśli chodzi o poczucie utożsamiania się Polaków z własnym państwem, to z powodu naszej skomplikowanej historii różnie bywa, więc warto też w kontekście historycznym i współczesnym przypominać, jak ważne jest dla życia wspólnoty narodowej, dla gwarancji naszych wolności sprawnie, dobrze i niezależnie, niepodległe funkcjonujące państwo — powiedział.

Wiceminister podkreślił, że zagraniczny program obchodów ma pogłębiać więzi z partnerami instytucjonalnymi Polski.

Zmierza przede wszystkim do tego, żeby zadbać o dobre imię Polski, wzmocnić nasz wizerunek poprzez prezentację wspaniałej polskiej kultury, żeby pogłębić przekonanie, że Polska jest krajem o wspaniałych tradycjach. Krajem, który ma bogatą, ale też nowoczesną kulturę, która odwołuje się do wartości zakorzenionych w polskim paradygmacie, opartych o chrześcijaństwo i tradycje antyku — wyjaśnił.

Jak dodał, szczególny nacisk w programie położono na kraje Europy Środkowo-Wschodniej.

Stulecie pojawienia się po raz pierwszy na arenie dziejów jako odrębne byty państwowe obchodzi szereg państw Europy Środkowo-Wschodniej. Mamy z nimi kontakt, w przyszłym miesiącu będzie zjazd pełnomocników ds. obchodów odzyskania niepodległości z całej Europy Środkowo-Wschodniej. Chcemy dzielić się doświadczeniami i wydarzeniami, zapraszać naszych partnerów do Polski na różne nasze wydarzenia, jeździć do nich - wspólnie różne rzeczy związane z przeżywaniem tej historii organizować. To też wpisuje się znakomicie w generalną politykę mojego rządu zmierzającą do tego, żeby upodmiotowić politycznie region Europy Środkowo-Wschodniej — powiedział Sellin.

Obecny na konferencji dyrektor Instytutu Adama Mickiewicza Krzysztof Olendzki poinformował, że w 2018 r. program będzie składał się z 200 wydarzeń, zaś w czteroletniej perspektywie obejmie przeszło 400 różnych przedsięwzięć kulturalnych.

Koncentrujemy się przede wszystkim na wydarzeniach, które będą miały miejsce w naszym najbliższym sąsiedztwie, gdzie do tej pory Instytut Adama Mickiewicza nie był obecny. Naszą obecność w regionie budujemy na podstawie bardzo przemyślanych badań. Dzięki nim wiemy dzisiaj, że Bukareszt, Ryga, Wilno i Budapeszt to miasta, w których zapotrzebowanie na polską kulturę i odbiór jej jest najbardziej czuły i najbardziej poszukiwany — wyjaśnił.

Według Olendzkiego, przedsięwzięcia te będą odwoływać się do postaci kluczowych dla odzyskania niepodległości.

Główną ikoną naszego programu jest Ignacy Jan Paderewski, który ucieleśnia zarówno kulturę, politykę, dziedzictwo, jak i tożsamość. To jest taki bohater, bez którego niepodległość nie mogłaby się wydarzyć, który skupia w sobie wszystkie wątki, zarówno kultury polskiej, jak i Polski, która odrodziła się po zaborach — stwierdził.

W programie zagranicznych obchodów stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości znalazły się wydarzenia poświęcone m.in. muzyce, w tym polskiemu jazzowi; designowi, teatrowi oraz związkom sztuki i technologii. Program obejmuje m.in. koncerty i spektakle operowe w najważniejszych ośrodkach europejskich i światowych, a także wystawy i instalacje, gry komputerowe i projekty edukacyjne, wśród nich cyfrowe narzędzie Mapa Polskich Kompozytorów, które zawierać będzie sylwetki i materiały dźwiękowe polskich twórców.

Program zagraniczny Wieloletniego Programu Rządowego „Niepodległa”, powierzony przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego Instytutowi Adama Mickiewicza, jest największym przedsięwzięciem promującym polską kulturę po 1989 r. W ramach programu w ciągu najbliższych czterech lat pod nazwą Polska 100 w przeszło 20 krajach zrealizowanych zostanie ponad 400 projektów kulturalnych. W obchody jubileuszu włączone zostaną także organizacje pozarządowe i samorządowe instytucje kultury, których projekty wspierane są w ramach czteroletniego programu dotacyjnego „Kulturalne pomosty”.

tokfmNie milkną echa nowelizacji ustawy o IPN, która wywołała spore zamieszanie dyplomatyczne. W Poranku TOK FM wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin przekonywał Dominikę Wielowieyską, że ustawa PiS przyniesie same korzyści.

Prowadząca Poranek zauważyła, że teraz panuje opinia, iż partia rządząca w Polsce chce zmieniać polską historię i ją fałszować.

Jarosław Sellin stwierdził, że kiedyś trzeba zacząć walczyć o dobre imię Polski. Zdaniem gościa zamieszanie dyplomatyczne zadziałało na korzyść Polski. - Efekty są takie, że wypowiedział się minister spraw zagranicznych Niemiec, który jasno powiedział, kto odpowiada za budowanie obozów. W podobnym duchu wypowiedziała się także kanclerz Niemiec. Politycy izraelscy formułowali pewne niepokoje, ale jednocześnie zaznaczają, że sformułowanie „polskie obozy koncentracyjne” jest skandaliczne i nie należy go używać - tłumaczył Sellin.

"Odpowiedzialność polityczną za Jedwabne ponoszą niemieccy okupanci" - wiceminister PiS

Dominika Wielowieyska podkreśliła, że nigdy nie uważano inaczej. Zarzut jest inny, a mianowicie taki, że PiS próbuje fałszować historię. Przypomniała też, że minister edukacji Anna Zalewska nie wiedziała, kto mordował Żydów w Jedwabnem.

- Nie próbujemy lukrować historii, indywidualne przypadki będą opisywane. Warto jednak zauważyć, że przy dużych kwantyfikatorach typu "naród", "Polacy", nie mogą być w ten sposób opisywane. Bo naród polski w czasie okupacji miał swoją autoryzowana władzę, nie żadną inną, tylko tę, która zasiadała w Londynie, a w podziemiu stworzyła struktury cywilne i wojskowe. Te struktury zdały egzamin w tej sprawie. Ostrzegały przed Holokaustem, pomagały Żydom.

- Ale rozmawiał pan z minister Zalewską? Ona już wie, kto zabił żydów w Jedwabnem, czy jeszcze tego nie wie? - dopytywała prowadząca.

- To takie złośliwe wracanie do wywiadu, na który pani minister została zaproszona w zupełnie innych tematach i była zaskoczona tymi pytaniami - tłumaczył Jarosław Sellin.

Wielowieyska przypomniała jednak, że Instytut Pamięci Narodowej przeprowadził śledztwo w sprawie Jedwabnego i tam jest jasno powiedziane, kto jest za ten mord odpowiedzialny.

Jarosław Sellin stwierdził jednak, że odpowiedzialność Polaków jest tylko częściowa.

W tym mordzie uczestniczyło 40 polaków zainspirowanych przez Niemców, bo ci Polacy nie zrobiliby tego, gdyby nie zaczęła się okupacja niemiecka.
Odpowiedzialność polityczną za tego typu mordy ponoszą oczywiście ci, którzy sprawują władzę, czyli Niemcy. Nie da się ukryć, że z tej inspiracji Polacy się zaangażowali. Gdyby istniało państwo polskie to do mordu by nie doszło - mówił Jarosław Sellin.

papInteresy Polski zarówno z USA, jak i Izraelem, są zbieżne a spór dotyczy tylko interpretacji historii i to się uspokaja - powiedział w sobotę wiceminister kultury Jarosław Sellin. Jak dodał, Trybunał Konstytucyjny być może doprecyzuje treść ustawy, aby rozwiać wątpliwości.

Sellin pytany w Radiowej Trójce o relacje Polski z Izraelem i Stanami Zjednoczonymi w kontekście podpisanej przez prezydenta i skierowanej przez niego do TK noweli ustawy o IPN odparł, że relacje te powinny być jak najlepsze, ponieważ zarówno USA, jak i Izrael, "są to nasi strategiczni partnerzy".

"To, że zaiskrzyło, jest bolesne i wynika w dużej mierze z nieporozumień związanych z interpretacją tej ustawy. Intencje są oczywiste: chcemy walczyć o sprawiedliwość i prawdę w ocenach historycznych. Nie możemy pozwolić na to, by utrwalały się fałszywe kody pamięci zwłaszcza, że świadkowie odchodzą, a potem pozostaje nam już tylko literatura" - mówił wiceminister kultury.

Podkreślił również, że interesy Polski zarówno z USA, jak i Izraelem, są zbieżne a "spór dotyczy tylko interpretacji historii i to się uspokaja".

"Ustawa na szczęście jest podpisana, ale mamy czas na to, żeby rozważył ją Trybunał Konstytucyjny i być może ją jeszcze doprecyzował, żeby te wszystkie wątpliwości rozwiać. Nie sądzę, by w różnych innych obszarach poza tym sporem historycznym, relacje polityczne, militarne, gospodarcze, turystyczne - zwłaszcza w kierunku izraelskim, w obie strony - doznały jakiegoś uszczerbku. Pod tym względem mamy daleko idąca współpracę i ona jest utrzymana" - ocenił Sellin.

Nowelizacja ustawy o IPN wprowadza m.in. przepisy, zgodnie z którymi każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Prezydent podpisał nowelę we wtorek; postanowił jednocześnie - w trybie kontroli następczej - skierować ustawę do TK.

Nowela wywołała krytykę m.in. ze strony Izraela, USA i Ukrainy. Przed ponad tygodniem, zgodnie z ustaleniami, które zapadły podczas rozmowy szefa polskiego rządu z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, został powołany zespół ds. dialogu prawno-historycznego z Izraelem. Na czele zespołu stanął wiceszef MSZ Bartosz Cichocki.

©2005 - 2019 Jarosław Sellin. All Rights Reserved. Designed By JoomShaper

Search