zetlogo- KE się rozpycha, pokazuje, że ma większe uprawnienia niż ma rzeczywiście. Grozi palcem Polsce. Z karami finansowymi to się nie wiąże. Nie osiągną jednomyślności - mówił w programie ,,Śniadanie w Radiu ZET'' Jarosław Sellin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego. - Polska ma swoje miejsce w Europie, jest jej potrzebna, a my potrzebujemy jej. Na razie jest dziwne zacietrzewienie - dodał.
Gośćmi Beaty Lubeckiej i Łukasza Konarskiego w programie ,,Śniadania w Radiu ZET'' byli: Jarosław Sellin (PiS), Robert Tyszkiewicz (PO), Andrzej Zybertowicz (Kancelaria Prezydenta), Paweł Rabiej (Nowoczesna), Agnieszka Ścigaj (Kukiz'15) oraz Marek Sawicki (PSL). Zobacz nagranie programu

TVN24- Doczekaliśmy się wolnej Polski i nie doczekaliśmy się żadnej sprawiedliwości - mówił w "Faktach po Faktach" wiceminister kultury Jarosław Sellin o słowach premiera Mateusza Morawieckiego, który skomentował uniewinnienie Stanisława Kociołka, mówiąc, że "taka była III Rzeczpospolita". Poseł PO Andrzej Halicki uznał to za "pokrętne" tłumaczenie. W 47. rocznicę wydarzeń grudniowych 1970 premier Mateusz Morawiecki wziął udział w uroczystościach między innymi w Szczecinie. Odniósł się tam do sprawy uniewinnienia Stanisława Kociołka. - "Poczekaj draniu, my cię dostaniem" – tak śpiewaliśmy. Ale nie dostaliśmy go - rozpoczął przemówienie premier. Jak przypomniał, w 2013 roku po blisko 20 latach sąd pierwszej instancji uniewinnił Kociołka, a rok później Sąd Apelacyjny utrzymał tę decyzję. - Nie dostaliśmy go, bo taka była III Rzeczpospolita, taki był wymiar sprawiedliwości III RP, wymiar sprawiedliwości, który w dużym stopniu był kontynuacją poprzedniego systemu, tego systemu, z którego wywodził się kat Trójmiasta, jak brzmią słowa tej samej piosenki - dodał szef rządu. Zobacz nagranie programu

Nie doczekaliśmy się żadnej sprawiedliwości" Wiceminister kultury Jarosław Sellin (PiS) stwierdził w "Faktach po Faktach", że jest to "jeden z argumentów" za zmianami w wymiarze sprawiedliwości w Polsce. - Doczekaliśmy się wolnej Polski i nie doczekaliśmy się żadnej sprawiedliwości, choćby wobec Stanisława Kociołka, który był uniewinniony w roku 2013 i jeszcze przez Sąd Apelacyjny to uniewinnienie zostało utrzymane w roku 2014. Nie skazano Kiszczaka, nie skazano Jaruzelskiego, w ogóle nie rozprawiono się ze zbrodniarzami, czy też ludźmi winnymi za przestępstwa polityczne czy czasami nawet kryminalne z czasów PRL - ocenił Sellin.

"Pokrętne tłumaczenie" Poseł PO Andrzej Halicki przyznał, że "bardzo doskwiera" mu "brak poczucia sprawiedliwości w sensie prawnym". - Rzeczywiście oczekiwałbym, że sądy w latach 90. mogły zakończyć te sprawy wyrokami skazującymi - powiedział. - Łatwo się feruje wyroki i takie kary w czasach autokratyzmu czy dyktatury. Dużo bardziej skomplikowany ten proces jest w państwach demokratycznych - dodał jednak Halicki. Przypomniał, że Sąd Najwyższy nakazał wznowienie procesu Kociołka oraz, że SN składa się "z ludzi, którzy w ogóle nie mieli nic wspólnego z tamtymi czasami". - Takie pokrętne tłumaczenie właśnie po to, żeby zrobić zamach na niezawisły system sędziowski jest po prostu szczytem hipokryzji - ocenił. Halicki stwierdził, że jeśli prezydent ma zamiar podpisać ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sadzie Najwyższym to "jest to kolejny dowód na niekonsekwencję, bo przecież te ustawy są w swoim kształcie dokładnie takie same jak w lecie, kiedy mówił, że z uwagi na niekonstytucyjność musi sięgnąć po weto".
Dodał, że wprowadzone różnice są "nieistotne, jeżeli mówimy o istocie rzeczy, która była podstawą weta". - Konsekwencje mają bardzo poważny charakter, dlatego że mówimy o kraju, który przestaje być demokratyczny - dodał mówiąc o ustawach. "PO broni układu personalnego sędziowskiego" - Jeżeli mamy premiera, który ma być tym, który odbuduje most między nami a wspólnotą europejską, to powinien natychmiast drukować orzeczenia związane z Trybunałem Konstytucyjnym - stwierdził Halicki. Zdaniem Sellina "Mateusz Morawiecki uważa, że wymiar sprawiedliwości był i jest dotąd, przed zreformowaniem, jednym z najsłabszych ogniw władzy państwowej i w gruncie rzeczy bardzo wielu Polaków żyło w poczuciu, że żyje w kraju niesprawiedliwym, w którym nie można się doczekać wyroków przez wiele, wiele lat". - Są też zapowiedzi z ministerstwa sprawiedliwości kolejnych zmian - tym razem zmieniających procedury czy sposób działania sądów, które tę bolączkę naprawią - dodał i zaznaczył, że reforma wymiaru sprawiedliwości to "długotrwały proces". - PO broni układu personalnego sędziowskiego, który nawołuje do uczestnictwa w manifestacjach, pojawia się na tych manifestacjach, wygłasza tam tyrady polityczne - ocenił Sellin. - Będziemy bronić nie tylko niezawisłości sądów, ale przede wszystkim podstawowych praw obywatelskich - odpowiedział Halicki.

radiogdanskŁączenie sztuk na przywitanie otwarcia wybitnego dzieła bursztynnictwa, metalurgii i rzeźby. Klasyczna muzyka miała podkreślić piękno "złota Bałtyku".

Pomimo niewielkich zmian, w wyniku których koncert odbył się w Filharmonii Bałtyckiej, a nie w bazylice św. Brygidy - frekwencja dopisała. Koncertowi towarzyszył wykład dotyczący współczesnej historii Bazyliki św. Brygidy oraz idei powstania Bursztynowego Ołtarza, poprowadzony przez rektora Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, doktora hab. Krzysztofa Polkowskiego.

LAUREATKA KONKURSU SKRZYPCOWEGO IM. H. WIENIAWSKIEGO

II Koncert skrzypcowy d-moll H. Wieniawskiego, Musique scintillante K. Meyera, Hymne papal K. Meyera, Sinfonia Sacra A. Panufnika - można było usłyszeć w wykonaniu znakomitej koreańskiej skrzypaczki Bomsori Kim, laureatki II nagrody 15. Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego. Towarzyszyła jej orkiestra symfoniczna PFB pod batutą Łukasza Borowicza.

W wydarzeniu uczestniczył m.in. wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin, wojewoda pomorski Dariusz Drelich i arcybiskup Sławoj Leszek Głódź.

wpolitycePowstanie wielkopolskie to jedno z najważniejszych wydarzeń, które doprowadziło Polaków do odzyskania swojego państwa — napisał wiceminister kultury Jarosław Sellin w liście na otwarcie zmodernizowanego muzeum powstania w Poznaniu. Przebudowany obiekt otwarto w piątek.
Przebudowa Muzeum Powstania Wielkopolskiego 1918-1919 kosztowała około miliona złotych. Ekspozycja ma nową aranżację, wzbogacono ją o nowe zabytki, plansze i liczniejsze multimedia. Nowa wystawa została przygotowana już z myślą o przyszłorocznych obchodach 100. rocznicy wybuchu zwycięskiej insurekcji.
W piątek nastąpiło uroczyste otwarcie wzbogaconego i unowocześnionego muzeum, obiekt zostanie udostępniony publiczności w sobotę.
Wiceminister kultury Jarosław Sellin w przesłanym z okazji otwarcia przebudowanej ekspozycji liście wyraził nadzieję, że „dzięki swojemu bogatszemu przekazowi pozwoli na głęboką refleksję nad tym mądrym, doskonale zorganizowanym zrywem niepodległościowym”.
Przypomniał, że otwarcie następuje u progu obchodów stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości.
Jednym z najważniejszych wydarzeń, które wówczas doprowadziło Polaków do odzyskania swojego państwa, było powstanie wielkopolskie. Dla nas współczesnych to doskonały przykład zwycięskiej historii, który powinien być inspiracją do wartościowego działania
— napisał wiceminister. Zaznaczył też, że Wielkopolanie „nie tylko samodzielnie przywrócili odradzającej się Polsce, najstarszy, piastowski region”, ale też „bezspornie przyczynili się również do sukcesu powstańców na Śląsku, w wojnie polsko-bolszewickiej a potem do budowania siły gospodarczej i administracyjnej II Rzeczpospolitej.
Jarosław Sellin podkreślił, że wszystkim Polakom „potrzebna jest nie tylko nowa wystawa, ale również nowa siedziba Muzeum Powstania Wielkopolskiego, która w pełni pozwoli zrozumieć, że nie było to zwycięstwo przypadkowe”. Zapewnił, że „z ogromnym zainteresowaniem” śledzi działania dyrektora i zespołu Wielkopolskiego Muzeum Niepodległości, związane z przygotowaniem tej inwestycji.
Jednocześnie chciałbym zadeklarować otwartość na rozmowy o możliwościach wsparcia realizacji tego wartościowego projektu— napisał minister.
Przebudowa wystawy w Odwachu i związany z nią remont wnętrz obiektu na Starym Rynku pozwolił na nieznaczne powiększenie powierzchni wystawienniczej. Po likwidacji gabinetu dyrektora i sekretariatu zajmuje ona 340 m kw. Trwają przygotowania do budowy nowej, większej siedziby placówki w Poznaniu. Muzeum Powstania Wielkopolskiego jest oddziałem Wielkopolskiego Muzeum Niepodległości (WMN).
Powstanie Wielkopolskie wybuchło w Poznaniu 27 grudnia 1918 r. Ostatecznie miasto zostało wyzwolone 6 stycznia 1919 r., kiedy to przejęto lotnisko Ławica. W polskie ręce wpadło kilkaset samolotów. Do połowy stycznia oswobodzono większą część Wielkopolski.
Zdobycze powstańców potwierdził rozejm w Trewirze podpisany pomiędzy Niemcami a państwami Ententy 16 lutego 1919 r. Front wielkopolski został uznany za front walki państw sprzymierzonych. Ostateczne zwycięstwo przypieczętował podpisany 28 czerwca 1919 r. traktat wersalski, w którego wyniku do Polski powróciła - z wyjątkiem skrawków - prawie cała Wielkopolska.

logo pr1Sejmowa komisja nadzwyczajna przyjęła poprawki PiS do projektu zmian w ordynacji wyborczej autorstwa tego klubu. Zachowują one m.in. Jednomandatowe Okręgi Wyborcze (JOW-y) w gminach do 20 tys. mieszkańców i pozostawiają kompetencję ustalania granic okręgów wyborczych władzom samorządowym. Wysłuchaj nagrania audycji

 

Poprawki zostały wniesione podczas drugiego czytania projektu w Sejmie w środę (13.12) rano. Komisja nadzwyczajna zajęła się nimi jeszcze tego samego dnia. Głosowanie projektu zmian w ordynacji wyborczej autorstwa PiS wraz z poprawkami odbędzie się najprawdopodobniej w czwartek.

- Cieszymy się, że PiS zdecydowało się wrócić do bardziej rozsądnego podejścia do problemów wyborczych i ten bardzo niedobry ruch (likwidacja JOW-ów - red.) został osłabiony. Tylko osłabiony - bo ten błąd nie został zlikwidowany - mówi Grzegorz Długi z Kukiz'15. - Nie twierdzę, że wszystko jest złe w tej ustawie. Zawiera ona kilka rzeczy, które z przyjemnością popieramy, jak na przykład dwukadencyjnośc, ale chcielibyśmy jednak przynajmniej przywrócenia tego co było ws. JOW-ów a najchętniej rozmawialibyśmy o rozszerzeniu koncepcji JOW-ów lub wprowadzeniu różnego rodzaju mieszanych systemów - dodaje.

Wiceminister kultury Jarosław Sellin (PiS) mówi, że nie ma idealnego systemu. - Widzimy również w systemach innych demokracji ze świata Zachodu, że zarówno proporcjonalna ordynacja wyborcza jak i większościowe ordynacje wyborcze mają swoje wady i zalety - ocenia.

- My uważamy, że polska demokracja jest dzisiaj na takim etapie, że żeby była pełna reprezentatywność wyborcza w samorządach i we władzy centralnej, czyli wyborach parlamentarnych, musi być jednak, co jest zapisane w konstytucji, dominacja ordynacji proporcjonalnej. Nadmiernie "zainstalowane" JOW-y zakłóciłyby realny wynik wyborczy - dodaje.

©2005 - 2018 Jarosław Sellin. All Rights Reserved. Designed By JoomShaper

Search