papSpotkanie przedstawicieli krajów obchodzących 100-lecie niepodległości przebiegło w bardzo przyjaznej atmosferze - poinformowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Uczestnicy byli wdzięczni za jego organizację, gdyż było to jedyne, wspólne spotkanie przedstawicieli państw świętujących w tym roku niepodległość - podało MKiDN w informacji przekazanej PAP.

W piątek w Łazienkach Królewskich w Warszawie odbyło się spotkanie przedstawicieli 13 krajów Europy Środkowej, Wschodniej i Południowej, a także Polski, które obecnie obchodzą stulecie odzyskania lub uzyskania niepodległości.

"Spotkanie przebiegło w bardzo przyjaznej atmosferze. Zaproszeni uczestnicy byli wdzięczni za jego organizację, gdyż było to jedyne, wspólne spotkanie przedstawicieli państw świętujących w tym roku 100-lecie odzyskania lub uzyskania niepodległości" - przekazało PAP ministerstwo kultury.

MKiDN podało, że delegacje w profesjonalny sposób zaprezentowały własne programy obchodów świętowania niepodległości. "Jak się okazuje, większość z nich opiera się na podobnych założeniach, co koordynowany przez MKiDN Program Wieloletni Niepodległa" - zwraca uwagę resort kultury.

"Działania te mają charakter edukacyjny, partycypacyjny, nastawione są na rozwój społeczeństwa obywatelskiego. Chodzi o to, by świętowanie niepodległości łączyło wszystkich obywateli, było powodem do radości, okazją do spotkania z rodziną i najbliższymi" - podkreślono.

Resort kultury poinformował PAP, że w ramach współpracy krajów świętujących w tym roku 100. rocznicę odzyskania lub uzyskania niepodległości będą prowadzone wspólne przedsięwzięcia.

"Jednym z pomysłów jest przygotowanie wspólnego spotu wideo promującego obchody jubileuszu niepodległości w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Wszystkim świętującym krajom zależy, by te obchody łączyły nasze narody i państwa. Dzisiejsze spotkanie to kolejny krok pogłębiający współpracę i wymianę doświadczeń" - napisano.

W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele: Chorwacji, Słowacji, Czech, Estonii, Finlandii, Litwy, Łotwy, Rumunii, Węgier, Słowenii, Austrii, Armenii oraz Serbii.

Organizatorami spotkania były: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Biuro Programu "Niepodległa" oraz Instytut Adama Mickiewicza.

papPremier Mateusz Morawiecki oraz wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński podczas konferencji prasowej w KPRM. Fot. PAP/R. Guz
Premier Mateusz Morawiecki oraz wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński podczas konferencji prasowej w KPRM.
Chcę, żeby Muzeum Getta Warszawskiego było miejscem, w którym będziemy w szczególny sposób myśleć o naszym polsko-żydowskim sąsiedztwie i historii - powiedział premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji, w trakcie której poinformowano o powołaniu placówki.

Muzeum mieścić się będzie w budynku dawnego Szpitala Dziecięcego Bersohnów i Baumanów, pomiędzy ulicami Śliską i Sienną w Warszawie. Budynek, który pamięta czasy przedwojenne i czasy getta, przejdzie renowację i adaptację na potrzeby nowego muzeum.

O powołaniu placówki poinformowano podczas konferencji prasowej z udziałem premiera Morawieckiego, wicepremiera, ministra kultury i dziedzictwa narodowego Piotra Glińskiego oraz wiceministra kultury i dziedzictwa narodowego Jarosława Sellina, która odbyła się w środę w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

"To jest placówka (...) dzięki której będziemy mogli uczcić wielki, dramatyczny czyn powstańców getta warszawskiego - powstańców żydowskich, którzy w beznadziejnej sytuacji, w beznadziejnych okolicznościach walczyli tak naprawdę o godność, walczyli o to, żeby ich krzyk stał się trochę bardziej słyszany; bo nie był słyszany" - powiedział premier Morawiecki.

Szef rządu przypomniał raport Szmula Zygielbojma, powstały na zlecenie rządu polskiego, "na temat tego, co działo się podczas II wojny światowej w okupowanej Warszawie". "I odpowiedzialność za to - jak napisał Zygielbojm - spada na Niemców, na naród niemiecki, ale również na tych, którzy nie pomogli, na aliantów - jak wyraził się wtedy bardzo bezpośrednio w tym raporcie" - podkreślił Morawiecki. Premier zaznaczył, że chce, aby "to muzeum było też takim miejscem, w którym będziemy w szczególny sposób myśleć o naszym polsko-żydowskim sąsiedztwie, o polsko-żydowskiej historii". Szef rządu przypomniał również, że "czas drugiej apokalipsy" zaczął się od zniszczenia państwa polskiego, i to od zniszczenia państwa polskiego "zaczęła się hekatomba narodu żydowskiego, narodu Żydów polskich, zniknęła wielka kultura, zniknął wspaniały język jidysz".

Z kolei wicepremier Gliński poinformował, że na dyrektora nowo powołanej placówki wybrany został historyk Albert Stankowski, były pracownik Muzeum POLIN.

Jak zaznaczył minister kultury, "w Polsce istnieje bardzo wiele instytucji muzealnych, które poświęcone są czy to dziedzictwu kultury żydowskiej, czy to relacjom polsko-żydowskim". Wśród nich wymienił m.in. Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN oraz Żydowski Instytut Historyczny. "To są instytucje o nieco innym charakterze niż to, które zamierzamy wspólnie budować, czyli Muzeum Getta Warszawskiego" - zwrócił uwagę.

Szef MKiDN podkreślił, że Muzeum Getta Warszawskiego ma być "nowoczesną placówką muzealną, która będzie edukowała o tym, czym było getto warszawskie, czym były inne getta, czym był Holokaust, Shoah". "Mam nadzieję, że to będzie także symbol braterstwa i solidarności polsko-żydowskiej. Takie wątki też będą przedstawiane, ale przede wszystkim tam będzie przedstawiona prawda historyczna" - powiedział Gliński.

Jak mówił wicepremier, Muzeum Getta Warszawskiego, ma pokazywać prawdę historyczną. "To jest muzeum państwowe, powołane przez polski rząd, muzeum, które się wpisuje w naszą politykę historyczną (...) w to, co nadrabiamy. Budujemy wiele instytucji, które odwołują się do dziedzictwa narodowego. Elementem tego dziedzictwa narodowego jest również dziedzictwo kulturowe, narodowe diaspory żydowskiej, która od 800 lat w Polsce żyje i funkcjonuje. Zwłaszcza ten tragiczny moment, najbardziej tragiczny w historii świata, ale także i w polskiej historii, nie był odpowiednio upamiętniony i zinstytucjonalizowany w postaci Muzeum Getta Warszawskiego" - mówił Gliński.

Wicepremier zaznaczył, że "to nie jest instytucja powoływana ad hoc w związku z obecnym zintensyfikowanym dialogiem polsko-żydowskim czy polsko-amerykańskim". "To jest instytucja, o której myślimy od pewnego czasu. Z profesorem (Pawłem) Śpiewakiem (dyrektorem ŻIH - PAP) we wrześniu zeszłego roku rozmawialiśmy na ten temat, on jest inspiratorem, natomiast państwo polskie, minister kultury podjął się zorganizowania. W listopadzie zeszłego roku, publicznie, na obchodach jubileuszowych Żydowskiego Instytutu Historycznego, ten projekt zapowiedziałem. Cieszę się, że dzisiaj możemy powiedzieć, że ta instytucja została powołana" - powiedział Gliński.

Szef resortu kultury zapowiedział, że termin ukończenia projektu muzeum planowany jest na 2023 rok, kiedy przypada 80-lecie powstania w getcie warszawskim, ale - jak mówił - możliwe, że uda się to zrealizować wcześniej. Na pewno wcześniej, przed rokiem 2023, Muzeum Getta Warszawskiego rozpocznie prace i będą otwierane wystawy czasowe.

"Ja bym chciał, żeby ta instytucja mówiła o wzajemnej miłości dwu narodów, które tu spędziły, w tym miejscu, na ziemi polskiej, 800 lat. Że to będzie solidarność, braterstwo, także prawda historyczna z wszystkimi jej aspektami. Jesteśmy na to otwarci, nie mamy nic do ukrycia, tak samo jak strona żydowska. Wierzę, że to będzie instytucja dobrej woli z wszystkich stron, które będą zaangażowane w jej budowę" - dodał wicepremier.

Jak mówił, muzeum będzie mówiło przede wszystkim o Getcie Warszawskim, ale także o Powstaniu Warszawskim - jaka jest prawda historyczna w tym zakresie.

Podkreślił, "jest coś takiego jak wyjątkowość Holokaustu, wyjątkowość sytuacji getta i jest coś takiego jak wyjątkowość okupacji i tragedii Polski, która w sposób specyficzny i w sposób wyjątkowy doświadczyła II wojny światowej" i tym wszystkim będzie to muzeum mówiło.

Warszawskie getto było największym spośród założonych przez Niemców na okupowanych przez nich terenach. W szczytowym momencie liczba jego mieszkańców wynosiła ok. 460 tys

papW środę w południe resort kultury ogłosi powołanie Muzeum Getta Warszawskiego; podamy także nazwisko dyrektora placówki - powiedział wiceminister kultury Jarosław Sellin.

"Zostanie to ogłoszone dzisiaj w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, z udziałem premiera (Mateusza) Morawieckiego" - powiedział Sellin, który w środowy poranek był gościem Polskiego Radia 24.

Jak dodał wiceszef resortu kultury, placówka będzie miała siedzibę w budynku dawnego szpitala dziecięcego przy ul. Siennej w Warszawie, który w czasie okupacji znajdował się na terenie getta.

"I tutaj też będzie prawdziwa opowieść o tym, czym było getto - jako wstępny etap do zagłady Żydów, jak wyglądało życie we wnętrzu getta; opowieść o wszystkich 400 mniejszych gettach, które na ziemiach polskich były stworzone przez Niemców, i również o rzeczach, które się wokół getta działy, czyli pomocy (Żydom), ale też niestety o szmalcownictwie" - powiedział wiceminister Sellin. Jak dodał, "Polska i Warszawa zasługują na to, żeby ta opowieść była bardzo szczegółowa".

Pytany o zamiary resortu kultury w kwestii tworzenia muzeów, Sellin wskazał, że planowane jest utworzenie polskiej placówki muzealnej w Nowym Jorku. "Uważam, że to jest ważne miejsce. Dyskutujemy teraz z Ministerstwem Spraw Zagranicznych o tym, w jakiej formie to zrobić, bo MSZ dysponuje ulokowanym w dobrym punkcie na Manhattanie (w Nowym Jorku) budynkiem, gdzie moglibyśmy jakąś narrację polską, historyczną uruchomić" - powiedział Sellin. "Jeszcze za wcześnie na mówienie o szczegółach, ale taką możliwość mamy i z pewnością z niej skorzystamy" - zaznaczył.

Sellin skomentował także przyjętą we wtorek przez Sejm ustawę ustanawiającą Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką. Wiceszef MKiDN odniósł się do faktu, że parlamentarzyści Nowoczesnej głosowali przeciwko ustawie. "Słuchałem tych argumentów (...) i przecierałem oczy ze zdumienia, bo oni używali takiego argumentu, że teraz uchwalanie takiej ustawy może jeszcze bardziej zadrażnić relacje polsko-izraelskie" - powiedział Sellin.

Wiceszef resortu kultury ocenił, że Polacy ratujący Żydów "to są najlepsi ambasadorowie w budowaniu dobrych relacji między nami". "Właśnie dlatego, że dzisiaj jest takie napięcie, są nieporozumienie, jest trochę niepotrzebnych, negatywnych emocji, to właśnie wysuwanie na piedestał i przypominanie historii Sprawiedliwych może pomóc w odbudowaniu tych relacji i w niwelowaniu tych nieufności" - podkreślił Sellin. "I dlatego, moim zdaniem, ta ustawa jest czasowo w punkt" - ocenił.

©2005 - 2019 Jarosław Sellin. All Rights Reserved. Designed By JoomShaper

Search