W Sobiborze na Lubelszczyźnie zakończyły się niedzielne uroczystości upamiętniające 75. rocznicę powstania w niemieckim obozie zagłady. Wzięli w nich udział między innymi przedstawiciele polskiego rządu, duchowni, świadkowie historii oraz reprezentanci państw, z których pochodzili więźniowie nazistowskiego obozu: Rosji, Słowacji, Czech, Francji, Ukrainy, Holandii, Niemiec i Austrii.
Wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński i wiceminister kultury Jarosław Sellin (P) podczas obchodów 75. rocznicy powstania więźniów obozu zagłady w Sobiborze
Wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński i wiceminister kultury Jarosław Sellin (P) podczas obchodów 75. rocznicy powstania więźniów obozu zagłady w SobiborzeFoto: PAP/Wojciech Pacewicz
Na początku uroczystości list od prezydenta Andrzeja Dudy odczytał minister Wojciech Kolarski z jego kancelarii. Prezydent podkreślił w liście znaczenie zrywu sprzed 75 lat. "Przede wszystkim umożliwił wyrwanie się na wolność blisko 300 więźniom, ale zarazem stanowił dowód na to, że oprawcy z niemieckich obozów zagłady nie pozostaną bezkarni, że przyjdzie czas odpłaty za ich zbrodnicze okrucieństwo" - napisał prezydent Andrzej Duda.
W czasie uroczystości pośmiertnie uhonorowano Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski jednego z przywódców powstania w obozie zagłady w Sobiborze - Leona Felhendlera. Następnie głos zabrali przedstawiciele rządów Polski i innych państw. Wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński powiedział, że zryw w Sobiborze powinien być symbolem i przestrogą.
"Musimy przekazywać historię Sobiboru"
- Dzisiejszy dzień jest świętem pamięci o ofiarach i bohaterach z Sobiboru. Ma też przypominać nam, czym grożą rasizm oraz zbrodnicza nienawiść i uprzedzenia wobec innych. Mamy moralny imperatyw, aby czynić wszystko, by świat był od niej wolny. Wszyscy przyłączmy się do tego apelu - powiedział Piotr Gliński.
Dzisiejszy dzień jest świętem pamięci o ofiarach i o bohaterach z Sobiboru, ale nie tylko – ma również przypominać nam czym grożą rasizm oraz zbrodnicza nienawiść i uprzedzenia. Mamy moralny imperatyw czynić wszystko, by świat był od nich wolny -@PiotrGlinski o #Sobibór pic.twitter.com/vtlknDqs0c
— Ministerstwo Kultury (@MKiDN_GOV_PL) 14 października 2018
Następnie głos zabrali przedstawiciele państw, z których pochodziły ofiary niemieckiego obozu: ambasadorzy Izraela, Słowacji i Rosji oraz przedstawicielka rządu Holandii. Ambasador Izraela Anna Azari zaapelowała o to, by pamięć o zagładzie przekazywać kolejnym pokoleniom. - Z tego strasznego miejsca, gdzie jeszcze spoczywają prochy, musimy wystąpić przeciwko nienawiści. Musimy przekazywać młodym historię Sobiboru, aby wiedzieli, do czego może to prowadzić i do czego może prowadzić nietolerancja - powiedziała Anna Azari.
Podczas uroczystości odmówiono również modlitwę ekumeniczną za ofiary zagłady, którą wspólnie odmówili duchowni wyznań chrześcijańskich oraz naczelny rabin Polski. W Sobiborze na polanie mogił założono też kwiaty i zapalono znicze.
Będzie Muzeum Obozu Zagłady
Powstanie w niemieckim nazistowskim obozie zagłady w Sobiborze wybuchło 14 października 1943 r. Więźniowie przecięli linie telefoniczne, uszkodzili transformator, zaatakowali niemieckich strażników oraz podjęli próbę ucieczki. W jej wyniku około stu więźniów zostało zastrzelonych przez Niemców lub zginęło na polach minowych. Dwustu udało się zbiec, jednak wojnę przeżyło jedynie kilkudziesięciu. Obóz był jednym z elementów niemieckiego planu "Ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej w Europie", a jego głównym celem była eksterminacja ludności żydowskiej. Szacuje się, że w latach 1942-43 Niemcy zamordowali w nim od 180 do ponad 200 tysięcy ludzi, głównie europejskich Żydów.
Obecnie trwają prace nad stworzeniem Muzeum Obozu Zagłady w Sobiborze, które będzie filią Państwowego Muzeum na Majdanku. Otwarcie placówki przewidziano na wiosnę 2020 roku.

Kamień węgielny pod budowę Muzeum Historii Polski wmurowali na Cytadeli Warszawskiej premier Mateusz Morawiecki, wicepremier, minister kultury prof. Piotr Gliński i dyrektor placówki Robert Kostro.
Na Zamku Królewskim w Warszawie wręczono nagrody TOTUS TUUS 2018, przyznawane przez Fundację „Dzieło Nowego Tysiąclecia” osobom i instytucjom, które w szczególny sposób przyczyniają się do promocji nauczania św. Jana Pawła II lub poprzez swoje działania realizują wezwanie Papieża Polaka do obrony godności człowieka. W gronie tegorocznych laureatów znalazł się prof. Ryszard Peryt – dyrektor Polskiej Opery Królewskiej. W uroczystości uczestniczył wiceminister kultury Jarosław Sellin.
– Ciekawie było poznać wszystkich kandydatów na prezydenta Warszawy, uważnie słuchaliśmy pomysłów, które dotyczą rozwoju Warszawy – mówili goście Trójki, komentując debatę warszawską. Wielu zwróciło uwagę na wątek ubóstwa i różnic społecznych w stolicy.
Metropolita wileński arcybiskup Gintaras Grušas odrzucił propozycję Polski w sprawie konserwacji kaplicy w Ostrej Bramie, napisała ,,Rzeczpospolita”.