– Nastroje w Platformie Obywatelskiej nie są najlepsze, ale to nas nie usypia. Przez najbliższe 40 dni będziemy ciężko pracować. Nie chcemy popaść w puchę i uważać, że wszystko jest rozstrzygnięte – mówił w Polskim Radiu 24 wiceminister kultury Jarosław Sellin. Skomentował w ten sposób informację, że Małgorzata Kidawa-Błońska oficjalnie została kandydatką Koalicji Obywatelskiej na premiera. Wysłuchaj nagrania audycji
Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska będzie kandydatką KO na premiera – poinformował we wtorek lider PO Grzegorz Schetyna. Jak argumentował "ludzie chcą nowej jakości, kogoś, kto będzie zajmować się ludzkimi sprawami". Według Jarosława Sellina ta sytuacja, to "gwałtowny ruch PO, który powoduje zaskakiwanie własnych wyborców". – Mówiło się, że to Grzegorz Schetyna ciągnie przywództwo całej opozycji, a tu nagle przed finałem 4-letniego sporu, przedstawia się zupełnie nowy pomysł polityczny – powiedział Jarosław Sellin. – Obserwujemy pęknięcie, głęboki kryzys wewnętrzny naszych oponentów politycznych – dodał.
Jarosław Sellin mówił w Polskim Radiu 24 także o obchodach 80. rocznicy wybuchy II wojny światowej, udziale przedstawicieli rządu na uroczystościach zorganizowanych na Westerplatte przez Aleksandrę Dulkiewicz, prezydent Gdańska. Skrytykował brak obecności na nich Donalda Tuska, a także zaproszenie do Gdańska Fransa Timmermansa. – To prowokacja, żeby na naszą 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej, zapraszać tak kontrowersyjną osobę, jak Frans Timmermans – stwierdził Jarosław Sellin.
Gość PR24 odniósł się ponadto do bieżącej sytuacji politycznej obserwowanej w trakcie trwającej kampanii wyborczej. Zauważył, że "jeśli PiS po raz drugi wygra wybory, to sytuacja emocjonalna w Polsce się uspokoi". – Ta druga strona musi w końcu zrozumieć, że PiS jest trwałym elementem polskiej sceny politycznej, a nie jakąś wpadką polskiej demokracji. Musi zrozumieć, że trzeba z nami rywalizować na programy, a nie na emocje – powiedział Jarosław Sellin.

"Gazeta Wyborcza" po raz kolejny zapowiadała "bombę" - rzekomo dotarli do korespondencji prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z Emilią S. Tak reklamowali swój tekst. Gdy jednak opublikowano artykuł, znowu okazało się, że to już nawet nie "kapiszon". Sprawę skomentował - w rozmowie z Dorotą Kanią na antenie Polskiego Radia 24 - wiceminister kultury Jarosław Sellin: "spojrzałem na nazwiska dziennikarzy, którzy napisali ten artykuł. To Wojciech Czuchnowski i Agnieszka Kublik. Osoby opisujące polskie życie polityczne już od 30 lat z górą i dopadło mnie zdumienie, że ci dziennikarze nie rozumieją, że znani politycy w Polsce otrzymują dziesiątki, jeśli nie setki listów, na które nawet grzeczność, ale także zasady, nakazują odpowiadać".
1 września w Tczewie uroczyście wspominano ofiary niemieckiego ataku na Polskę w 1939 roku.
Stutthof pozostaje dla Europy i całego świata przestrogą na przyszłość – napisał w liście prezydent Andrzej Duda w 80. rocznicę pierwszego transportu więźniów do obozu koncentracyjnego Stutthof (Pomorskie).
Czemu Polska powinna sama opowiadać za granicą o własnej historii? Jak ocenia przebieg obchodów 80. rocznicy II wś? Odpowiada Jarosław Sellin.