Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

logo pr3Traktowani jesteśmy nadzwyczajnie. Uważa się, że nie mamy prawa tego ustroju reformować, tylko mamy jeździć po instrukcje na zewnątrz. Tego oczywiście nie możemy zaakceptować – mówił w Programie 3 Polskiego Radia wiceminister kultury Jarosław Sellin. Gośćmi "Śniadania w Trójce" byli także rzecznik prezydenta Błażej Spychalski, Marcin Kierwiński z PO, Piotr Zgorzelski z PSL, Adam Bielan z Porozumienia i Krzysztof Gawkowski z Lewicy. Wysłuchaj nagrania audycji

Siedziba Komisji EuropejskiejFoto: Shutterstock/olrat
W piątek Sąd Najwyższy w składzie 3 izb wydał uchwałę stwierdzającą, że składy sędziowskie, w których zasiadają sędziowie wybrani przez nową KRS, są składami niewłaściwymi, a nowo powołani sędziowie nie mogą orzekać.

Uchwała została podjęta pomimo zawieszenia posiedzenia przez Trybunał Konstytucyjny w związku z wszczęciem postępowania w sprawie sporu kompetencyjnego między Sejmem a Sądem Najwyższym oraz Prezydentem RP a Sądem Najwyższym. Ministerstwo Sprawiedliwości uznało uchwałę SN za nieważną z mocy prawa. W "Śniadaniu w Trójce" politycy wszystkich stron dyskutowali o sytuacji w polskim sądownictwie.

Michał Wójcik: uchwała trzech izb Sądu Najwyższego nie ma skutków prawnych
Błażej Spychalski, rzecznik prezydenta, odniósł się do ustawy o sądach, którą niedawno przyjął Sejm. Podkreślił, że jeszcze nie ma decyzji prezydenta co do podpisania ustawy. Zaznaczył, że jej treść jest analizowana przez ekspertów i doradców głowy państwa, jednak sam Andrzej Duda zwracał uwagę, że jest wyraźna potrzeba podobnej ustawy w polskim porządku prawnym.

Rzecznik głowy państwa zauważył, że sytuacja w sądownictwie jest patowa, zaś uchwała Sądu Najwyższego komplikuje ją jeszcze bardziej, bowiem SN przydziela sobie kompetencje innych organów konstytucyjnych, jak na przykład wyłączną prerogatywę prezydenta do ustanawiania sędziów. - Nie może być tak, że sędziowie Sądu Najwyższego będą decydowali, kto w Polsce jest sędzią, a kto sędzią nie jest. Takie uprawnienie jest wyłącznym konstytucyjnym uprawnieniem prezydenta RP - podkreślił Błażej Spychalski.

Krzysztof Gawkowski z Lewicy podkreślił, że nie można dopuścić do zachwiania całego wymiaru sprawiedliwości. Jak zauważył, obecny chaos prowadzi do tego, że w sprawach zwykłych obywateli, jak rozwody czy spadki, sądy mogą wydawać wyroki, które za kilka lat będą mogły być podważone. To powoduje brak stałości prawa i brak poczucia bezpieczeństwa.

Polityk stwierdził, że cała sprawa zaczęła się od próby upolitycznienia Krajowej Rady Sądownictwa, następnie przeszła przez etap wojny z Sądem Najwyższym, konflikt z Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, aż doszło do próby dyscyplinowania sędziów. Zdaniem przewodniczącego klubu Lewicy wszystko to zwiększa anarchię w sądownictwie, którą PiS podobno próbuje zwalczać.

Krzysztof Gawkowski powiedział też, że Lewica, wraz z politykami PSL i PO, zwróciła się do prezydenta z prośbą o spotkanie, by przekonać go do weta dla wspomnianej ustawy i podjęcia dyskusji o prawdziwej reformie sądownictwa.

Adam Bielan z koalicyjnego wobec PiS Porozumienia wyraził gotowość do udziału w dyskusji np. pod auspicjami PAN, którą zaproponował prof. Kleiber. Stwierdził, że "rozmawiać zawsze można", zwłaszcza że reforma wymiaru sprawiedliwości trwa i jeszcze się nie skończyła. Zauważył jednak, że ustawa przegłosowana przez Sejm trafiła już do prezydenta i tutaj nie ma pola do dyskusji, bo ustawa czeka na decyzję głowy państwa.

Jabłonka: sędziowie to kasta feudalna
Przypomniał też, że potrzeba reformy wymiaru sprawiedliwości była podkreślana przez polityków wielu opcji już od dawna. Powołał się przy tym na propozycje Jana Marii Rokity, który swego czasu był kandydatem PO na premiera. Propozycje polityka, przygotowywane wspólnie z profesorem Andrzejem Rzeplińskim, były, jak mówił Bielan, wobec KRS znacznie bardziej radykalne, niż te wprowadzone przez PiS.

Więcej ważnych informacji i komentarzy znaleźć można na stronach audycji "Salon polityczny Trójki", "Puls Trójki" i "Śniadanie w Trójce".

Piotr Zgorzelski z PSL-u stwierdził, że PiS wywołuje temat sądownictwa i "nadzwyczajnej kasty" po to, by przykryć inne problemy polityczne - wzrost cen produktów, także energii oraz sprawę Mariana Banasia. Stwierdził także, że z perspektywy reformy sądownictwa ustawa przegłosowana przez parlament ma niewielkie znaczenie, bo nie zmniejsza czasu oczekiwania na wyrok, kosztów sądowych czy innych problemów, z którymi boryka się system.

Przypomniał także postulaty PSL-u i Kukiz'15 dotyczące reformy wymiaru sprawiedliwości. Stwierdził, że bez "uspołecznienia wymiaru sprawiedliwości" nie da się go naprawić. Przypomniał pomysł sędziów pokoju i wyborów powszechnych na stanowisko Prokuratora Generalnego.

Jarosław Sellin, wiceminister kultury, zauważył w kontekście zagadnienia, że mamy spór nie tylko o sądownictwo, ale znacznie poważniejszy - o suwerenność. Jak stwierdził, Unia Europejska wymaga od nas, żebyśmy swoje ustawy pisali "na zewnątrz". - My powinniśmy z notatnikiem i ołówkiem jeździć poza granice Polski i grzecznie czekać, aż nam podyktują, jak ustawy w Polsce powinny wyglądać - mówił Jarosław Sellin.

Bosak: spór o zmiany w sądownictwie pogłębia się
Polityk przypomniał, że UE jest sojuszem niepodległych państw, a zgodnie z traktatami każde państwo ma prawo samo kreować swój wymiar sprawiedliwości. I w ten sposób traktowane są wszystkie państwa oprócz Polski. - Traktowani jesteśmy nadzwyczajnie. Uważa się, że nie mamy prawa tego ustroju reformować, tylko mamy jeździć po instrukcje na zewnątrz. Tego oczywiście nie możemy zaakceptować - podkreślił wiceminister kultury.

Poseł PO Marcin Kierwiński zaczął rozmowę od wspomnienia o wybornych przewodniczącego swojej partii. Osobiście, jak stwierdził, popiera Borysa Budkę i liczy na wyłonienie przewodniczącego w pierwszej turze tak, by PO mogła skupić się na kampanii prezydenckiej.

W kontekście reformy sądownictwa stwierdził, że obóz władzy sam pogubił się w tym chaosie. Zauważył, że równocześnie uchwała SN jest uznawana przez ministra Ziobrę za nieważną, tymczasem premier prosi Trybunał Konstytucyjny o ustalenie konstytucyjności przepisów, na których opierał się SN wydając uchwałę. - Widać, że w tym całym bałaganie, który Polakom zafundowało PiS, gubią się nawet najwyżsi funkcjonariusze PiS-u - stwierdził.

 

Goście: Błażej Spychalski (rzecznik prezydenta), Jarosław Sellin (wiceminister kultury), Marcin Kierwiński (PO), Piotr Zgorzelski (PSL), Adam Bielan (Porozumienie), Krzysztof Gawkowski (Lewica) 

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Pr24Zakończył się 44. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Wielką nagrodę - Złote Lwy festiwalu zdobył film "Obywatel Jones" w reżyserii Agnieszki Holland. Nagrodę wręczyli wiceminister kultury Jarosław Sellin i przewodniczący tegorocznego jury, reżyser Maciej Wojtyszko.
Reżyserka Agnieszka Holland z ekipą filmu Obywatel Jones odebrała nagrodę Złote Lwy. Gala wręczenia nagród i zamknięcia 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych odbyła się, 21 bm. na Dużej Scenie Teatru Muzycznego w Gdyni.

Nagrody Festiwalu Filmowego w Gdyni rozdane. Wielką nagrodę 44. odsłony festiwalu otrzymała reżyserka Agnieszka Holland za film "Obywatel Jones". Nagroda trafiła także do producentów filmu: Stanisława Dziedzica, Klaudii Śmieji-Rostworowskiej i Andrei Chalupao. O nagrodę w Konkursie Głównym walczyło 19 tytułów. Wśród nich znalazły się m.in.: "Słodki koniec dnia" Jacka Borcucha, "Ciemno, prawie noc" Borysa Lankosza, "Legiony" Dariusza Gajewskiego "Ikar. Legenda Mietka Kosza" Macieja Pieprzycy, "Dolina Bogów" Lecha Majewskiego, "Obywatel Jones" Agnieszki Holland, "Piłsudski" Michała Rosy, "Mowa ptaków" Xawerego Żuławskiego oraz przywrócony w piątek do Konkursu Głównego "Solid Gold" Jacka Bromskiego.

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

logo pr321 tez dotyczących funkcjonowania samorządów przedstawionych w Gdańsku może – według części polityków – prowadzić do "decentralizacji" Polski. Czy i w jaki sposób powinno się wzmacniać pozycję władz lokalnych – m.in. o tym dyskutowali politycy w "Śniadaniu Trójki". Wysłuchaj nagrania audycji

Jarosław Sellin (PiS) stwierdził na antenie radiowej Trójki, że "samorządowcy, prezydenci dużych miast, ci związani z PO, mieszają rolę". – Oni się bawią w dużą politykę, tworzą coś na kształt alternatywnego państwa wobec, używając ich retoryki, "opresyjnego reżimu PiS" – powiedział Jarosław Sellin. Podkreślił, że samorządowcy "są od rozwiązywania problemów lokalnych społeczności, bo po to ich ludzie wybrali, a uprawiają wielką politykę, tworząc coś na kształt alternatywnego państwa samorządowców".

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

niezalenaKonwencja PiS w najbliższą niedzielę, da nowy impuls dla kampanii. Po niej pojedziemy w teren, by wspierać naszych kandydatów do różnych szczebli samorządu terytorialnego - powiedział dziś wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin w rozmowie z Michałem Rachoniem w "Kwadransie politycznym".

Sellin poinformował, że w najbliższą niedzielę odbędzie się konwencja PiS dająca "nowy impuls dla kampanii, dla naszego środowiska politycznego". Podczas konwentu lider Zjednoczonej Prawicy Jarosław Kaczyński wystąpi z programowym przemówieniem, a potem odbędzie się uszczegóławiające przemówienie premiera Mateusza Morawieckiego.

- Potem będziemy mieli spotkanie klubu parlamentarnego PiS-u, a następnie pojedziemy w teren aby wspierać tysiące naszych kandydatów do różnych szczebli samorządu terytorialnego - mówił.

Wiceminister powiedział, że w Gdańsku i Warszawie wystawili najmłodszych kandydatów na prezydentów miasta. Jego zdaniem świadczy to, o tym, że do "naszego środowiska przychodzą młodzi zdolni ludzie".

Sellin opowiedział, że "kampanie są ocenianie dobrze", mimo że duże miasta, w których dominuje liberalny elektorat są trudnym terenem dla PiS. Jak mówił, wśród gdańszczan panuje zmęczenie stałym układem politycznym, który w tym mieście rządzi od wielu lat i mam nadzieję, że oczekiwanie zmiany okaże się silniejsze, niż chęć kontynuacji - mówił Sellin.

Wiceminister mówił też o marszu pod sądy, który ma odbyć się dziś w Trójmieście. Niektóre osoby, które biorą udział w marszu kojarzą się z heroiczną walką z lat 80. Zdaniem Selina są one "niezbyt wierne tej tradycji Solidarności, temu o co wówczas walczyliśmy, o solidarnościową politykę społeczno-gospodarczą. Opierają się naszym rządom, które właśnie tę politykę realizują zgodnie z duchem tamtych lat".

Jak mówił Sellin "w szeroko rozumianym obozie posolidarnościowym" istnieją podziały. Wyjaśnił, że zasadniczy podział dotyczy tych, którzy są wierni ideałom i ideom Solidarności z całej dekady lat 80. i tych, którzy chcieli np. sprzedawać legitymację Solidarności, odcinali od tradycji i od poczucia czym miała być Solidarność. Jak wyjaśnił "miała być to wspólna walka o wspólne dobro, a nie tylko o to, żeby powstały nowe elity, żeby się uwłaszczyły, żeby nami zarządzały przez dziesiątki lat" - mówił Sellin.

Wiceminister powiedział, że w ostatnich tygodniach Stocznia Gdańska została odzyskana przez państwo polskie, z rąk prywatnego zagranicznego przedsiębiorcy.

- Mamy plany odbudowania tam produkcji stoczniowej, i one będą realizowane.

Jak mówił - teren stoczni był potężny, ale tak duży nie jest już potrzebny, więc tereny postoczniowe pofabryczne będą w różny sposób zagospodarowane.

Jak mówił wiceminister, Stocznia Gdańska ucierpiała dwiema decyzjami politycznymi. Pierwsza z nich to decyzja ostatniego premiera PRL Mieczysława Rakowskiego, o likwidacji stoczni gdańskiej z 1988 r. Były premier Donald Tusk w czasie swoich rządów poddał się presji Komisji Europejskiej, która groziła koniecznością zwrotu pomocy publicznej dla tych stoczni. "Tymczasem stocznie francuskie i niemieckie też korzystały z takiej pomocy i nie musiały być zamykane" - wyjaśnił. Powiedział, że jednym z priorytetów polityki PiS jest reindustrializacja Polski, odbudowa polskiego przemysłu, w tym tak zaawansowanego przemysłu, który ma duże znaczenie dla innowacji technicznych, jakim jest produkcja statków. Jak mówił - "właśnie i to się dzieje zarówno w Szczecinie jak i w Gdyni i Gdańsku".

"Kilkanaście lat temu została podjęta decyzja, aby wpisać do rejestru zabytków czołowe dźwigi, które się kojarzą z historią Solidarności, z historią tego zakładu" - opowiedział. Sellin przypomniał, że zabiegał o to jeden z bohaterów Solidarności, współtwórca oryginalnej tablicy z "21 postulatami gdańskimi", Arkadiusz Rybicki, który zginął w Smoleńsku.

©2005 - 2020 Jarosław Sellin. All Rights Reserved. Designed By JoomShaper

Search