Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Pr24Zakończył się 44. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Wielką nagrodę - Złote Lwy festiwalu zdobył film "Obywatel Jones" w reżyserii Agnieszki Holland. Nagrodę wręczyli wiceminister kultury Jarosław Sellin i przewodniczący tegorocznego jury, reżyser Maciej Wojtyszko.
Reżyserka Agnieszka Holland z ekipą filmu Obywatel Jones odebrała nagrodę Złote Lwy. Gala wręczenia nagród i zamknięcia 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych odbyła się, 21 bm. na Dużej Scenie Teatru Muzycznego w Gdyni.

Nagrody Festiwalu Filmowego w Gdyni rozdane. Wielką nagrodę 44. odsłony festiwalu otrzymała reżyserka Agnieszka Holland za film "Obywatel Jones". Nagroda trafiła także do producentów filmu: Stanisława Dziedzica, Klaudii Śmieji-Rostworowskiej i Andrei Chalupao. O nagrodę w Konkursie Głównym walczyło 19 tytułów. Wśród nich znalazły się m.in.: "Słodki koniec dnia" Jacka Borcucha, "Ciemno, prawie noc" Borysa Lankosza, "Legiony" Dariusza Gajewskiego "Ikar. Legenda Mietka Kosza" Macieja Pieprzycy, "Dolina Bogów" Lecha Majewskiego, "Obywatel Jones" Agnieszki Holland, "Piłsudski" Michała Rosy, "Mowa ptaków" Xawerego Żuławskiego oraz przywrócony w piątek do Konkursu Głównego "Solid Gold" Jacka Bromskiego.

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

logo pr321 tez dotyczących funkcjonowania samorządów przedstawionych w Gdańsku może – według części polityków – prowadzić do "decentralizacji" Polski. Czy i w jaki sposób powinno się wzmacniać pozycję władz lokalnych – m.in. o tym dyskutowali politycy w "Śniadaniu Trójki". Wysłuchaj nagrania audycji

Jarosław Sellin (PiS) stwierdził na antenie radiowej Trójki, że "samorządowcy, prezydenci dużych miast, ci związani z PO, mieszają rolę". – Oni się bawią w dużą politykę, tworzą coś na kształt alternatywnego państwa wobec, używając ich retoryki, "opresyjnego reżimu PiS" – powiedział Jarosław Sellin. Podkreślił, że samorządowcy "są od rozwiązywania problemów lokalnych społeczności, bo po to ich ludzie wybrali, a uprawiają wielką politykę, tworząc coś na kształt alternatywnego państwa samorządowców".

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

niezalenaKonwencja PiS w najbliższą niedzielę, da nowy impuls dla kampanii. Po niej pojedziemy w teren, by wspierać naszych kandydatów do różnych szczebli samorządu terytorialnego - powiedział dziś wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin w rozmowie z Michałem Rachoniem w "Kwadransie politycznym".

Sellin poinformował, że w najbliższą niedzielę odbędzie się konwencja PiS dająca "nowy impuls dla kampanii, dla naszego środowiska politycznego". Podczas konwentu lider Zjednoczonej Prawicy Jarosław Kaczyński wystąpi z programowym przemówieniem, a potem odbędzie się uszczegóławiające przemówienie premiera Mateusza Morawieckiego.

- Potem będziemy mieli spotkanie klubu parlamentarnego PiS-u, a następnie pojedziemy w teren aby wspierać tysiące naszych kandydatów do różnych szczebli samorządu terytorialnego - mówił.

Wiceminister powiedział, że w Gdańsku i Warszawie wystawili najmłodszych kandydatów na prezydentów miasta. Jego zdaniem świadczy to, o tym, że do "naszego środowiska przychodzą młodzi zdolni ludzie".

Sellin opowiedział, że "kampanie są ocenianie dobrze", mimo że duże miasta, w których dominuje liberalny elektorat są trudnym terenem dla PiS. Jak mówił, wśród gdańszczan panuje zmęczenie stałym układem politycznym, który w tym mieście rządzi od wielu lat i mam nadzieję, że oczekiwanie zmiany okaże się silniejsze, niż chęć kontynuacji - mówił Sellin.

Wiceminister mówił też o marszu pod sądy, który ma odbyć się dziś w Trójmieście. Niektóre osoby, które biorą udział w marszu kojarzą się z heroiczną walką z lat 80. Zdaniem Selina są one "niezbyt wierne tej tradycji Solidarności, temu o co wówczas walczyliśmy, o solidarnościową politykę społeczno-gospodarczą. Opierają się naszym rządom, które właśnie tę politykę realizują zgodnie z duchem tamtych lat".

Jak mówił Sellin "w szeroko rozumianym obozie posolidarnościowym" istnieją podziały. Wyjaśnił, że zasadniczy podział dotyczy tych, którzy są wierni ideałom i ideom Solidarności z całej dekady lat 80. i tych, którzy chcieli np. sprzedawać legitymację Solidarności, odcinali od tradycji i od poczucia czym miała być Solidarność. Jak wyjaśnił "miała być to wspólna walka o wspólne dobro, a nie tylko o to, żeby powstały nowe elity, żeby się uwłaszczyły, żeby nami zarządzały przez dziesiątki lat" - mówił Sellin.

Wiceminister powiedział, że w ostatnich tygodniach Stocznia Gdańska została odzyskana przez państwo polskie, z rąk prywatnego zagranicznego przedsiębiorcy.

- Mamy plany odbudowania tam produkcji stoczniowej, i one będą realizowane.

Jak mówił - teren stoczni był potężny, ale tak duży nie jest już potrzebny, więc tereny postoczniowe pofabryczne będą w różny sposób zagospodarowane.

Jak mówił wiceminister, Stocznia Gdańska ucierpiała dwiema decyzjami politycznymi. Pierwsza z nich to decyzja ostatniego premiera PRL Mieczysława Rakowskiego, o likwidacji stoczni gdańskiej z 1988 r. Były premier Donald Tusk w czasie swoich rządów poddał się presji Komisji Europejskiej, która groziła koniecznością zwrotu pomocy publicznej dla tych stoczni. "Tymczasem stocznie francuskie i niemieckie też korzystały z takiej pomocy i nie musiały być zamykane" - wyjaśnił. Powiedział, że jednym z priorytetów polityki PiS jest reindustrializacja Polski, odbudowa polskiego przemysłu, w tym tak zaawansowanego przemysłu, który ma duże znaczenie dla innowacji technicznych, jakim jest produkcja statków. Jak mówił - "właśnie i to się dzieje zarówno w Szczecinie jak i w Gdyni i Gdańsku".

"Kilkanaście lat temu została podjęta decyzja, aby wpisać do rejestru zabytków czołowe dźwigi, które się kojarzą z historią Solidarności, z historią tego zakładu" - opowiedział. Sellin przypomniał, że zabiegał o to jeden z bohaterów Solidarności, współtwórca oryginalnej tablicy z "21 postulatami gdańskimi", Arkadiusz Rybicki, który zginął w Smoleńsku.

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

radiogdanskJarosław Sellin przekazał w piątek Muzeum Narodowemu w Gdańsku obraz Zesłanie Ducha Świętego Isaaka van den Blocke. To część późnobarokowego ołtarza głównego z kościoła św. Brygidy w Gdańsku.

Dzieło po 1945 roku zaginęło. W 2008 roku policja zarekwirowała je z prywatnego mieszkania w Trójmieście. - Dzieło trafiło do nas przypadkowo. Prywatna osoba zaoferowała nam jego kupno. Uznaliśmy, że on nie może pochodzić z prywatnej kolekcji. Pewnie po wojnie został zagrabiony. Policja go zajęła, prokuratura po wielu miesiącach umorzyła sprawę, ale wtedy zaczęło działać Ministerstwo Kultury. Obraz stał się własnością Skarbu Państwa - mówi Wojciech Bonisławski, dyrektor Muzeum Narodowego w Gdańsku.

LISTA DZIEŁ UTRACONYCH

Obraz datowany jest na około 1610 rok. Pierwotnie znajdował się w drugiej kondygnacji niezachowanego ołtarza głównego z Kościoła św. Brygidy w Gdańsku. Dzieło znajdowało się na liście dzieł utraconych, prowadzonej od 1992 r. przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

NAJWAŻNIEJSZY MALARZ

Isaak van den Blocke z rodziną przybył do Gdańska z Niderlandów. Całe swoje życie artystyczne spędził w naszym mieście. To jeden z założycieli gdańskiego cechu, był autorem obrazów do Ratusza Głównego Miasta, do Sali Czerwonej.

- Jeżeli odnajdujemy obraz Isaaka van den Blocke, najważniejszego malarza manierystycznego z Gdańska, to jest wielkie wydarzenie dla miasta. Muzeum Narodowe jest właściwym miejscem do konserwacji obrazu, który nie jest w najlepszym stanie - dodał Jarosław Sellin.

BĘDZIE W MUZEALNYCH ZBIORACH

Włączenie tego obrazu do muzealnych zbiorów umożliwi przeprowadzenie jego konserwacji. To uchroni go przed dalszymi zniszczeniami, która uchroni go od dalszej destrukcji. Jak zapowiada kuratorka zbiorów sztuki dawnej dr Magdalena Mielnik, odrestaurowane dzieło zostanie wyeksponowane w Stałej Galerii Nowożytnego Malarstwa Gdańskiego. - Mamy nadzieję, że mniej więcej za rok będzie można podziwiać obraz. To i tak nie jest dużo czasu, bo biorąc pod uwagę to, że jest w siedmiu częściach, w bardzo złym stanie, konserwacja musi trochę potrwać. Trzeba scalić deskę, na której został namalowany. Obraz pokryty jest woskiem, który został nadtopiony najprawdopodobniej podczas pożaru - mówi.

©2005 - 2019 Jarosław Sellin. All Rights Reserved. Designed By JoomShaper

Search