– Ta decyzja to próba nadmiernego przyspieszania transformacji energetycznej, a ona musi być przeprowadzona roztropnie i bezpiecznie – mówił w Programie 3 Polskiego Radia Jarosław Sellin (PiS). Gośćmi audycji byli także: Krzysztof Gawkowski (Lewica), Izabela Leszczyna (Koalicja Obywatelska) i Paweł Soloch (szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego).
W piątek Trybunał Sprawiedliwości UE zobowiązał Polskę do natychmiastowego zaprzestania wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów do czasu rozstrzygnięcia sprawy. W Trybunale toczy się postępowanie przeciwko Polsce z inicjatywy Czech, które uważają, że koncesja na działalność kopalni Turów została wydana z naruszeniem unijnego prawa. Strona czeska wskazuje także, że kopalnia negatywnie wpływa na poziom lustra wód podziemnych na terytorium ich kraju.
Izabela Leszczyna z Koalicji Obywatelskiej stwierdziła, że "w żaden sposób nie można zgodzić się z oświadczeniem premiera, że Polska jest zaskoczona". Podkreśliła, że spór z Czechami toczy się od dawna. – Takie bilateralne spory przed TSUE zdarzają się niezwykle rzadko. Ubolewam, że polski rząd jest znowu uwikłany w kolejny problem w UE – powiedziała na antenie radiowej Trójki.
– Będziemy się sprzeciwiać decyzji TSUE - zadeklarował Jarosław Sellin z Prawa i Sprawiedliwości. Zaznaczył, że decyzja Trybunału to "próba nadmiernego przyspieszania transformacji energetycznej". – Ona musi być przeprowadzona roztropnie i bezpiecznie – dodał.
Poseł Lewicy Krzysztof Gawkowski stwierdził, że podobną sytuację rząd mógł przewidywać już od dawna. – Jeżeli przez ostatnie 6 lat rząd PiS opierał politykę energetyczną na węglu to mamy dziś takie, a inne problemy. Do rządu nie chce dotrzeć, że europejska polityka energetyczna się zmienia – skomentował parlamentarzysta.
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch wyjaśnił natomiast, co zamknięcie kopalni Turów oznacza dla milionów Polaków. – Będą dotknięci nagłym spadkiem energii, brakiem prądu – zaznaczył.

Gościem Rozmowy Dnia Radia Wrocław był wiceminister kultury Jarosław Sellin.
Dzisiaj redaktor naczelny "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie" Tomasz Sakiewicz wręczył okolicznościowy album "Laur Niepodległości" ministrowi spraw zagranicznych Zbigniewowi Rauowi oraz wiceministrowi kultury, dziedzictwa narodowego i sportu Jarosławowi Sellinowi.
Adam "Nergal" Darski rozpoczął kampanię Ordo Blasfemia, której jednym z głównych celów jest zniesienie prawnego zapisu o obrazie uczuć religijnych. Sprawę komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wiceminister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu Jarosław Sellin. - Nie jestem za tym. Uważam, że to bardzo delikatna sfera odczuć społecznych, indywidualnych, i należy ją chronić. Nie można tak mocno po sumieniach, po duszach ludzkich baraszkować, jak to robi ten pseudoartysta - stwierdził. - Są pewne granice naruszania bardzo intymnej sfery uczuć, jaką jest sfera uczuć religijnych, i ona powinna być chroniona prawem. Całkowicie bym takiego zapisu, umożliwiającego ściganie tego typu przestępstw, z kodeksu nie wykreślał - tłumaczył Sellin. - Odróżniajmy wolność słowa od wolności ekspresji. (...) Mówię o pseudoartystycznych happeningach tego człowieka. Nie znam się na jego muzyce, nie wiem, jaką ona ma wartość artystyczną. One z artyzmem nie mają nic wspólnego - podsumował wiceminister.