30.04.2017 CZTERY PYTANIA DO... Jarosława Sellina: Esbecy nie powinni mieć przywilejów! "Przywrócimy poczucie sprawiedliwości"

wpolityceMamy w kulturze do czynienia ze sporem wartości.Dekonstrukcja też jest projektem, który w świecie kultury jest realizowany. Mnie interesuje obcowanie z dziełami kultury, które budują i moim zadaniem jest wspieranie takich dzieł

—podkreśla w rozmowie z portalem wPolityce.pl Jarosław Sellin sekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
wPolityce.pl: Panie ministrze, wczoraj odbył się protest byłych esbeków i funkcjonariuszy przed Sejmem, którzy walczą o zachowanie przywilejów emerytalnych. Manifestacja miała pierwotnie mieć formę konferencji i miała mieć miejsce na Sali Kolumnowej w Sejmie. Organizatorzy nie powiadomili jednak o wszystkich szczegółach sejmowej kancelarii, a kiedy okazało się co jest tematem wydarzenia, doszło do odwołania konferencji. Pana zdaniem możemy mówić o prowokacji?
Jarosław Sellin: Rzeczywiście, Kancelaria Sejmu została wprowadzona w błąd. Tytuł konferencji nie wskazywał na nic, co mogłoby niepokoić. Dopiero później okazało się, że konferencja ma dotyczyć kolejnej odsłony walki o przywileje emerytalne funkcjonariuszy służb komunistycznego państwa. Prawo i Sprawiedliwość nie ugnie się w tej kwestii. Uważamy, że jeżeli chcemy przywrócić elementarne poczucie sprawiedliwości w Polsce, to te przywileje trzeba odebrać. To nie jest odbieranie możliwości do prowadzenia egzystencji, tylko odbieranie określonych przywilejów. Przez 27 lat niepodległej Polski ofiary reżimu komunistycznego żyły ze skromnych emerytur ponieważ były wyrzucane z pracy lub wiezione, i nie mogły odkładać składek ZUS. Jest to niewyobrażalna niesprawiedliwość. Chcemy przywrócić te elementarne poczucie sprawiedliwości i wytrwamy w tym. Ci ludzie nie powinni mieć przywilejów emerytalnych i powinno zostać to zrealizowane.
Czy ze strony osób z tego środowiska można się czegoś obawiać?
Pamiętajmy, że jest to środowisko, które jest doskonale wyszkolone w technikach manipulacji i prowokacji. A ponadto ma ono poczucie zagrożenia poziomu własnego bytu i pewnie będzie aktywne, ale sobie z tym poradzimy.
Pani ministrze przy niedzieli trochę o kulturze. Kilka dni temu minister Piotr Gliński odznaczył Halinę Łabonarską, Jerzego Zelnika i Lecha Makowieckiego orderami Gloria Artis. Pan Makowiecki, w krótkim przemówieniu mówił o tym, że polska kultura patriotyczna jest w odwrocie. Zgadza się Pan z tym?
Kultura ma różne wymiary. Są wybitne dzieła kultury klasycznej, które powodują, że stajemy się wrażliwsi i zaczynamy się zastanawiać nad naszą kondycją i relacjami międzyludzkimi, ale są także dzieła pseudokultury, czego przykładem są skandale na niektórych deskach teatralnych w Polsce, które nie mają nic wspólnego z kulturą, a są jedynie prowokacją i próbą poniżenia wartości ważnych dla określonej grupy ludzi. Mamy w kulturze do czynienia ze sporem wartości. Dekonstrukcja też jest projektem, który w świecie kultury jest realizowany. Mnie interesuje obcowanie z dziełami kultury, które budują i moim zadaniem jest wspieranie takich dzieł, które scalają i uszlachetniają wspólnotę narodową czy cywilizacyjną. Przed urzędnikami i politykami odpowiedzialnymi za kulturę stoi zadanie, aby wspierać trwałe i dobre instytucje kultury, ale także konkretnych twórców.
A nie jest tak, że antykultura narzuca nam swoją narracją?
To zależy od tego, gdzie i do kogo dotrze kontrkultura. Czasem dociera do nas coś, co nazywamy antykulturą i jest bardzo głośne, ale okazuje się niszowe.

©2005 - 2024 Jarosław Sellin. All Rights Reserved. Designed By JoomShaper

Search