19.07.2020 Zmiana decyzji Dulkiewicz? Sellin: Krok w dobrym kierunku. Pierwsza reakcja mogła wynikać z chęci likwidacji IPN-u

wpolityce„Pod tym względem Platforma Obywatelska od postkomunistów niczym się nie różni. Oba te środowiska mówią, że chcą likwidacji IPN-u. Być może z tego wynikała ta początkowa niechęć do inicjatywy przypominającej o ‘Solidarności’ - mówi portalowi wPolityce.pl Jarosław Sellin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego.

Dulkiewicz zmienia decyzję
Jarosław Sellin przyznaje, że zmiana decyzji Aleksandry Dulkiewicz ws. wystawy IPN-u to krok w dobrą stronę. Wskazuje, że nie ma lepszego miejsca na prezentację historii i dorobku „Solidarności” niż to symboliczne miejsce w Gdańsku.

To krok we właściwym kierunku. Trudno sobie wyobrazić, żeby wystawa, która prezentowana jest w 40. rocznicę powstania „Solidarności” w ponad pięćdziesięciu miejscach w Polsce, nie była prezentowana w miejscu najbardziej symbolicznym dla powstania tego ruchu. Tam, gdzie ludzie masowo zbierali się, żeby wspierać strajkujących w sierpniu 1980 r. stoczniowców, a gdzie 10 lat wcześniej zginęli robotnicy w walce o wolność i niepodległość. Jeżeli wystawa IPN-u ma tytuł „TU rodziła się Solidarność”, to to jest najbardziej symboliczne miejsce w całej Polsce. Początkowa niezgoda była całkowicie niezrozumiała, ale dobrze, że nastąpiła weryfikacja tej decyzji i że ta wystawa tam będzie— podkreśla Sellin.

Wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego zaznacza, że wystawa ma bardzo ważny aspekt edukacyjny, a turyści przebywający w Gdańsku będą mieli doskonałą okazję do zapoznania się z historią „Solidarności”.

Jest to również ważne z tego względu, że Gdańsk jest w sezonie letnim bardzo chętnie odwiedzany przez turystów i krajowych, i zagranicznych. Ta wystawa ma bardzo istotny aspekt edukacyjny. Myślę, że turyści, którzy tak chętnie odwiedzają to historyczne miejsce, sporo dowiedzą się o tym, czym była „Solidarność”, dlaczego powstała, jakie miała osiągnięcia, jak była ważnym momentem w polskiej historii— mówi.

Skąd początkowa reakcja?
Jarosław Sellin podkreśla, że na początkową decyzję prezydent Gdańska wpływ mogło mieć jej zaplecze polityczne. Platforma Obywatelska od kilku lat zapowiada likwidację Instytutu Pamięci Narodowej, a to przecież IPN jest autorem wystawy.

Przypuszczam, że mogło to wynikać stąd, że siły polityczne wspierające panią prezydent Dulkiewicz, np. Platforma Obywatelska – bardzo silna na Pomorzu i w Gdańsku – już od kilku lat w swoim programie głoszą, że jeśli dojdą do władzy, to zlikwidują IPN. Z niezrozumiałych dla mnie powodów IPN jest traktowany przez to środowisko polityczne jako instytucja niepotrzebna, może wroga. A tymczasem jest to instytucja, która bardzo mocno przysłużyła się w ostatnich 21 latach – bo tyle lat istnieje – dla pokazywania prawdy historycznej i wyświetlania różnych białych plam z polskiej historii— mówi.

Wiceminister kultury podkreśla, że środowisko PO jest wrogo nastawione do IPN-u.

Może dlatego Platforma Obywatelska jest wroga tej instytucji, że ona np. opowiada prawdę o Lechu Wałęsie, o jego uwikłaniach z lat siedemdziesiątych i może też dlatego, że PO nie dalej, jak ponad rok temu zawiązała z postkomunistami koalicję w wyborach do Parlamentu Europejskiego, i wysłała do Brukseli takich polityków, jak Włodzimierz Cimoszewicz czy Leszek Miller. Pod tym względem Platforma Obywatelska od postkomunistów niczym się nie różni. Oba te środowiska mówią, że chcą likwidacji IPN-u. Być może z tego wynikała ta początkowa niechęć do inicjatywy IPN-u przypominającej o „Solidarności”— podsumowuje Jarosław Sellin.

©2005 - 2020 Jarosław Sellin. All Rights Reserved. Designed By JoomShaper

Search