Nie milkną echa nowelizacji ustawy o IPN, która wywołała spore zamieszanie dyplomatyczne. W Poranku TOK FM wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin przekonywał Dominikę Wielowieyską, że ustawa PiS przyniesie same korzyści.
Prowadząca Poranek zauważyła, że teraz panuje opinia, iż partia rządząca w Polsce chce zmieniać polską historię i ją fałszować.
Jarosław Sellin stwierdził, że kiedyś trzeba zacząć walczyć o dobre imię Polski. Zdaniem gościa zamieszanie dyplomatyczne zadziałało na korzyść Polski. - Efekty są takie, że wypowiedział się minister spraw zagranicznych Niemiec, który jasno powiedział, kto odpowiada za budowanie obozów. W podobnym duchu wypowiedziała się także kanclerz Niemiec. Politycy izraelscy formułowali pewne niepokoje, ale jednocześnie zaznaczają, że sformułowanie „polskie obozy koncentracyjne” jest skandaliczne i nie należy go używać - tłumaczył Sellin.
"Odpowiedzialność polityczną za Jedwabne ponoszą niemieccy okupanci" - wiceminister PiS
Dominika Wielowieyska podkreśliła, że nigdy nie uważano inaczej. Zarzut jest inny, a mianowicie taki, że PiS próbuje fałszować historię. Przypomniała też, że minister edukacji Anna Zalewska nie wiedziała, kto mordował Żydów w Jedwabnem.
- Nie próbujemy lukrować historii, indywidualne przypadki będą opisywane. Warto jednak zauważyć, że przy dużych kwantyfikatorach typu "naród", "Polacy", nie mogą być w ten sposób opisywane. Bo naród polski w czasie okupacji miał swoją autoryzowana władzę, nie żadną inną, tylko tę, która zasiadała w Londynie, a w podziemiu stworzyła struktury cywilne i wojskowe. Te struktury zdały egzamin w tej sprawie. Ostrzegały przed Holokaustem, pomagały Żydom.
- Ale rozmawiał pan z minister Zalewską? Ona już wie, kto zabił żydów w Jedwabnem, czy jeszcze tego nie wie? - dopytywała prowadząca.
- To takie złośliwe wracanie do wywiadu, na który pani minister została zaproszona w zupełnie innych tematach i była zaskoczona tymi pytaniami - tłumaczył Jarosław Sellin.
Wielowieyska przypomniała jednak, że Instytut Pamięci Narodowej przeprowadził śledztwo w sprawie Jedwabnego i tam jest jasno powiedziane, kto jest za ten mord odpowiedzialny.
Jarosław Sellin stwierdził jednak, że odpowiedzialność Polaków jest tylko częściowa.
W tym mordzie uczestniczyło 40 polaków zainspirowanych przez Niemców, bo ci Polacy nie zrobiliby tego, gdyby nie zaczęła się okupacja niemiecka.
Odpowiedzialność polityczną za tego typu mordy ponoszą oczywiście ci, którzy sprawują władzę, czyli Niemcy. Nie da się ukryć, że z tej inspiracji Polacy się zaangażowali. Gdyby istniało państwo polskie to do mordu by nie doszło - mówił Jarosław Sellin.
Osoboście uważam, że zapisy jakie znalazły się w ustawie o IPN są precyzyjne. Oczywiście obawy sygnalizowane z zagranicy trzeba brać po uwagę. Warto wszystkie wątpliwości wyjaśnić i stąd ten ruch, aby ustawę odesłać do Trybunału —podkreśla w rozmowie z portalem wPolityce.pl Jarosław Sellin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego.
Interesy Polski zarówno z USA, jak i Izraelem, są zbieżne a spór dotyczy tylko interpretacji historii i to się uspokaja - powiedział w sobotę wiceminister kultury Jarosław Sellin. Jak dodał, Trybunał Konstytucyjny być może doprecyzuje treść ustawy, aby rozwiać wątpliwości.
Nie milkną echa komentarzy w sprawie nagród przyznanych w 2017 roku członkom Rady Ministrów. Sprawę na antenie radiowej Trójki komentowali przedstawiciele partii zasiadających w Sejmie oraz przedstawiciel kancelarii prezydenta. 