20.08.2019 „Dziedzictwo II Rzeczypospolitej”

pap„Do dyskusji o budowie fundamentów niepodległego i nowoczesnego państwa potrzebna jest głębsza refleksja nad całym okresem II Rzeczypospolitej” – wskazuje w przedmowie książki Robert Kostro, dyrektor Muzeum Historii Polski.

„Wskrzeszone w 1918 r. państwo przetrwało zaledwie nieco ponad dwadzieścia lat. Te dwie dekady wolności odegrały jednak niebagatelną rolę w narodowej tożsamości, szybko przeradzając się w mit. Wyobrażenie o Polsce międzywojennej przetrwało nie tylko czas II wojny światowej, lecz także kilka dziesiątków lat braku suwerenności. Im dłużej trwały rządy komunistów, tym bardziej społeczeństwo idealizowało wizje II RP. Pomimo propagandy uwypuklającej negatywne aspekty funkcjonowania Polski międzywojennej w pamięci zbiorowej zachował się przekazywany przez część starszego pokolenia pozytywny obraz kraju sprzed II wojny. Obraz ten, z pewnością nie do końca prawdziwy, często wręcz idealizowany, stanowił projekcję wyobrażeń, które łatwo było można zestawić z trudnościami dnia codziennego i zależnością od wschodniego sąsiada ” – napisał we wstępie Jarosław Sellin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego, pełnomocnik rządu ds. programu „Niepodległa”.

Jak podkreślił Sellin, „wielu z podziwem patrzy na osiągnięcia II Rzeczypospolitej; na imponujące tempo rozwoju portu w Gdyni, stworzenie Centralnego Okręgu Przemysłowego mającego stanowić remedium na trudną sytuację gospodarczą, na rozwój kolei i żeglugi; na wspaniałe osiągnięcia polskiej myśli technicznej i przemysłowej, na olbrzymi rozwój kultury, z literaturą, teatrami, przemysłem filmowym i radiem, na rozwój nauki i oświaty, bez którego nie byłoby pokolenia Kolumbów. Dostrzegając to dziedzictwo, można zadać zasadne pytanie o symbole III Rzeczypospolitej równe dokonaniom okresu międzywojennego. W tym zestawieniu jeszcze wyraźniej widać osiągnięcia państwa trwającego zaledwie dwie dekady”.

„Mówiąc o odzyskaniu przez Polskę niepodległości, bardzo często ograniczamy się do wydarzeń samego roku 1918, czasem włączamy do tego procesu okres I wojny światowej, innym razem wydłużamy go jeszcze o lata 1918–1921. O ile jednak w sensie politycznym i prawnym można ten proces zamknąć w takich datach, o tyle dyskutując o przemianach ustrojowych, społecznych, gospodarczych i nowych zjawiskach w kulturze, które zostały wówczas uruchomione, musimy przyjąć szersze ramy chronologiczne” – zauważył Robert Kostro.

Na wizerunku II RP przez wiele powojennych dziesięcioleci ciążyły tezy komunistycznej propagandy, a w reakcji na uproszczenia, wręcz fałszerstwa, ukształtował się wyidealizowany obraz Polski dwudziestolecia międzywojennego. „Dzisiaj, bez presji, możemy już swobodnie dyskutować o jej osiągnięciach i słabościach” – napisał Robert Kostro w przedmowie.

Książka składa się z esejów autorstwa znawców epoki. Andrzej Nowak skupił się na dziedzictwie II Rzeczypospolitej w polskiej historii. „Polska cieszyła się z odzyskanej niepodległości tylko dwie dekady. Doświadczenie odbudowy własnego domu sprawiło jednak, że Polacy nie mogli wybrać inaczej, jak tylko z podniesioną głową podjąć jego obronę, kiedy napadli go najwięksi w historii XX wieku bandyci: Hitler do spółki ze Stalinem. Piłsudski zmarł w maju 1935 r., został pochowany obok grobów królewskich na Wawelu. Dmowski zmarł w styczniu 1939 r., został pochowany na cmentarzu Bródnowskim w Warszawie. Po powrocie z przymusowej emigracji i zwolnieniu z więzienia na Pawiaku Wojciech Korfanty zmarł dwa tygodnie przed niemiecką napaścią na Polskę – został pochowany na cmentarzu w Katowicach, które przywrócił Polsce. Z głównych twórców Niepodległej żyli jeszcze tylko Ignacy Paderewski i Wincenty Witos. Żyło jednak już całe nowe, urodzone w wolnej Polsce pokolenie, wychowane przez szkołę i kulturę II RP, rozumiejące, co znaczy niepodległość, i gotowe jej bronić. To najważniejsze dziedzictwo tego okresu” – ocenia historyk.

Natomiast aktualności tradycji politycznych II Rzeczypospolitej przyjrzał się Włodzimierz Suleja. „Z perspektywy XXI wieku, zwłaszcza w kontekście politycznych tradycji, trudno uciec od porównania Rzeczypospolitej z numerami III i II, choć z zastrzeżeniem, że z reguły poczynania takie bywają po prostu ahistoryczne, a tym samym nieuprawnione. To wszakże, co wręcz rzuca się w oczy, to odmienność punktów wyjścia” – czytamy.

Jak wskazuje w swoim eseju Paweł Skibiński, pytanie o pokolenie II Rzeczypospolitej i to, co je wyróżnia na tle innych generacji Polaków oraz to, jakie znaczenie ma doświadczenie tego pokolenia dla współczesnych w rzeczywistości, daje się sprowadzić do pytania o to, w jaki sposób powinno się pisać historię Polski międzywojennej oraz czy kategoria pokolenia jest w tym kontekście potrzebna do zrozumienia tego okresu naszej historii. Historyk pisze wprost: „To dzięki przedstawicielom pokolenia II RP, ludziom, którzy byli ukształtowani w atmosferze polskiej podmiotowości, Polacy byli w stanie przetrwać okres komunistyczny, gdy nasza wspólnota była pozbawiona tej podmiotowości, koniecznej do normalnego rozwoju”.

Marek Kornat natomiast omówił dylematy polskiej polityki zagranicznej w latach 1921–1939. Jak zauważył historyk, „polityka zagraniczna państwa polskiego w dobie międzywojennej doczekała się już bardzo licznych wypowiedzi historyków. Niniejsze rozważania koncentrują się wokół pytania, co w ówczesnym położeniu geopolitycznym można było zrobić inaczej (w domyśle: lepiej), aby przyniosło to lepsze rezultaty, czyli skuteczniejszą ochronę niepodległości, niż udało się to rządzącym II Rzecząpospolitą w rzeczywistości”.

Dziedzictwu Komisji Kodyfikacyjnej II RP przyjrzał się natomiast Piotr Fiedorczyk. Jak uważa badacz, „jednym z najciekawszych fenomenów w dorobku prawnym II Rzeczypospolitej było istnienie i rezultaty prac powołanej w 1919 r. Komisji Kodyfikacyjnej. W ciągu dwudziestu bez mała lat swego funkcjonowania stworzyła ona trwałe podwaliny polskiego systemu prawa sądowego. Komisja działała na podstawie specyficznego umocowania prawnego, co zapewniało jej bardzo duży stopień niezależności od czynników politycznych”.

Drogę II Rzeczypospolitej ku pełnowartościowej szkole powszechnej omówiła z kolei Katarzyna Błachowska. „U progu niepodległości środowiska nauczycielskie zarysowały cele edukacyjne – w warunkach, w których kształtowała się odrodzona Polska – niezwykle ambitne, wymagające wielu działań, nie tylko na niwie oświaty. Działań, które wymagały czasu. Ale właśnie czasu II Rzeczypospolitej zabrakło” – czytamy w eseju.

Etosowi i dokonaniach twórców techniki w międzywojniu swój esej poświęcił Bolesław Orłowski. „Wkład II Rzeczypospolitej w światowy postęp naukowo-techniczny w powszechnym odczuciu uznaje się za znikomy. Jest to ocena niesprawiedliwa, mijająca się z prawdą. Nigdy bowiem w naszych dziejach nie byliśmy w tym zakresie tak blisko czołówki światowej w tylu ważnych dziedzinach” – wskazuje badacz.

Z kolei sporowi o gospodarczych osiągnięciach II RP przyjrzał się Wojciech Roszkowski. Jak ocenia historyk, spory o osiągnięcia II Rzeczypospolitej zawsze mają kontekst polityczny. „Niezależnie od tego, że i dziś często na oceny tamtego okresu wpływają takie czy inne przekonania, w PRL kontekst ten, i to niezwykle radykalny, tworzyły władze komunistyczne, zwłaszcza na początku starając się dowieść, że ich rewolucja przezwyciężyła nie tylko rządy +reakcji+ i prawdziwe czy domniemane problemy społeczne, lecz także przyczyniła się do przyspieszenia rozwoju kraju, znajdującego się w latach międzywojennych rzekomo w stagnacji” – wskazał historyk.

Wojciech Morawski omówił gospodarcze dokonania II RP. W stosunkowo krótkim czasie przezwyciężono poważne problemy, dokonano znaczącego kroku w stronę modernizacji, w warunkach niesprzyjającej koniunktury stworzono przyczółki nowoczesności. Jednak wyobrażenie o Polsce międzywojennej jako o kraju, który szedł ku świetlanej przyszłości, i tylko wybuch wojny przekreślił te nadzieje, jest naiwne. Skala napięć narodowościowych była tak duża, że nawet znacznie szybsza modernizacja nie zdołałaby ich zneutralizować” – ocenił badacz.

Biologiczny standard życia obywateli II RP omówili Michał Kopczyński oraz Bartosz Ogórek. Jak czytamy w eseju, „z punktu widzenia biologicznego standardu życia bilans II Rzeczypospolitej wypada pozytywnie. Cieniem na tym obrazie jest wyraźne zróżnicowanie regionalne, dowodzące tego, że proces scalania ziem niepodległej Polski w zakresie jakości życia ludności przebiegał znacznie wolniej niż np. proces ujednolicania systemu prawnego”.

Jan Żaryn omówił rolę Kościoła rzymskokatolickiego w odrodzonej Polsce. Dziedzictwo polskiego katolicyzmu, a także instytucji Kościoła katolickiego zostało docenione w początkach Polski Odrodzonej, a także uznano rolę katolicyzmu dla tożsamości narodowej. W publikacji znalazł się też esej Dariusza Gawina, w którym autor omówił postawę Stefana Żeromskiego wobec niepodległości.

Andrzej Szczerski omówił dziedzictwo architektury II RP. „Do najważniejszych osiągnięć II Rzeczypospolitej należą bez wątpienia powstająca wówczas architektura i urbanistyka. W konsekwencji można uznać, że to właśnie działalność architektoniczna w istotny sposób wpłynęła na wszechstronny awans cywilizacyjny odrodzonego kraju, ale także stała się widocznym znakiem rozwoju Polski i jednoczenia ziem funkcjonujących dotychczas w trzech zaborach” – czytamy w eseju.

Czytelnik znajdzie również eseje Katarzyny Nowakowskiej-Sito o sztuce II Rzeczypospolitej, Katarzyny Naliwajek o muzycznej spuściźnie międzywojennej Polski oraz Mateusza Wernera o II Rzeczypospolitej w kinie PRL.

„O II Rzeczypospolitej poza krajem” – to tytuł eseju Rafała Habielskiego, w którym autor przygląda się temu, jaki był stosunek do dwudziestolecia poza granicami kraju. „Prowadzone poza krajem spory o II Rzeczpospolitą – w czasie II wojny oraz po jej zakończeniu – toczyły się w okolicznościach niepozostających bez wpływu na ich treść i charakter” – czytamy.

 

Ostatni esej autorstwa Piotra Tadeusza Kwiatkowskiego został poświęcony II RP w pamięci współczesnego społeczeństwa polskiego. „Bilans dwudziestolecia międzywojennego od wielu lat jest przedmiotem ożywionych dyskusji naukowych i politycznych, ale ludzie znający II Rzeczpospolitą z własnego doświadczenia w większości już odeszli, z upływem czasu zmniejsza się wiedza Polaków o tym okresie, a ocena międzywojnia wywołuje coraz mniej emocji. Wyniki badań socjologicznych pozwalają prześledzić ten proces” – czytamy.

©2005 - 2019 Jarosław Sellin. All Rights Reserved. Designed By JoomShaper

Search