Zondacrypto, polityczna gra i zbędny areszt. Jarosław Sellin w PR24 ostrzega przed pęknięciem bańki krypto, komentuje spotkanie Moskala na Ibizie i staje w obronie prezesa PKOl.
Ustawa o kryptoaktywach. "Trzeba uregulować"
Gość Polskiego Radia 24 ocenił, że na linii rząd-prezydent powinno dojść do porozumienia w sprawie ustawy o kryptoaktywach. - Tę sprawę trzeba uregulować. Moje środowisko polityczne jest w tej sprawie dość radykalne. My uważamy że należy po prostu zakazać kryptowalut, bo ja mam taki osobisty pogląd, że to jest taka bańka na skalę światową, że kiedyś jak pęknie to będzie katastrofa finansowa - powiedział.
- Jeśli nie ma zgody na tak radykalne rozwiązanie, to trzeba ten rynek uregulować. Mam takie wrażenie, że premierowi Tuskowi na tym nie zależy, bo on sobie wymyślił, że tą sprawą będzie można uzbrajać jakieś kwestie polityczne i atakować swoją konkurencję polityczną, czyli szeroko rozumianą prawicę. Mniej istotne jest nieszczęście 30 tys. Polaków, którzy ucierpieli z powodu oszustwa giełdy kryptowalutowej Zondacrypto, niż wzięcie ich w obronę - dodał.
Spotkanie na Ibizie. "To polityczna nieroztropność"
Sellin odniósł się także do spotkania posła PiS Michała Moskala z szefem Zondacrypto Przemysławem Kralem na Ibizie. Wskazał, że parlamentarzysta tłumaczył się z tego zajścia przed władzami partii. - Taka rozmowa była. Mówił o tym prezes Jarosław Kaczyński - przypomniał.
Uznajemy, że to był po prostu błąd, nieroztropność polityczna i tak nie powinno być
- Politycy, nawet szukając środków na jakieś fundacje, nie powinni - z taką dezynwolturą i przy pełnej wiedzy z kim rozmawiają - rozmawiać - stwierdził gość Polskiego Radia 24.
Areszt dla Piesiewicza? "Niepotrzebny"
14 września zbierze się zarząd PKOl, który ma zamiar odwołać przebywającego w areszcie tymczasowym Radosława Piesiewicza z funkcji prezesa. Według Jarosława Sellina afera Zondacrypto w pewnym stopniu została użyta do "rozwiązania politycznego problemu, który koalicja rządząca miała z tym, że Radosław Piesiewicz jest prezesem PKOl".
- Niech on się z tego wszystkiego tłumaczy, jak było z tym zegarkiem, jak było z tym sponsoringiem, wyciąganiem pieniędzy, natomiast uważam, że areszt tymczasowy, wydobywczy, nie jest potrzebny - wskazał. Ocenił przy tym, że wizerunek PKOl został zepsuty właśnie z powodu zastosowania aresztu tymczasowego wobec Piesiewicza.
