| 17.03.2010 Wystąpienie posła J. Sellina podczas debaty o nowelizacji ustawy o IPN |
|
Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Przestawiam stanowisko Koła Parlamentarnego Polska Plus w sprawie nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. W czasie debaty nad tą nowelizacją ponad 2 miesiące temu zapytałem jej inicjatorów, posłów Platformy Obywatelskiej, czy mogliby mi przedstawić opinię twórców tej ustawy z 1998 r. o omawianej zmianie. Nie otrzymałem wówczas odpowiedzi, a przypomnę, że przed 12 laty pracowało nad nią właściwie trzech posłów: Jerzy Polaczek, obecnie poseł i szef partii Polska Plus, którego opinię oczywiście znam, ale także Janusz Pałubicki, legenda wielkopolskiej ˝Solidarności˝, profesjonalny historyk, oraz Marek Biernacki, dziś prominentny polityk i poseł Platformy, a przed laty jeden z najlepszych ministrów spraw wewnętrznych i administracji. Pytam więc ponownie: Czy zmiany, które dziś proponujecie, naprawdę podobają się Markowi Biernackiemu? Czy naprawdę podobają się Januszowi Pałubickiemu? Myślę, że ich opinia byłaby ważna nie tylko dla mnie, ale i dla wielu z nas, byśmy mogli sobie wyrobić ocenę tego projektu nowelizacji. Instytut Pamięci Narodowej istnieje już 11 lat, wydaje średnio 150 książek i broszur historycznych rocznie, publikuje prawie 40 czasopism rocznie, z których wiele dociera do wszystkich polskich liceów. Pracownicy IPN publikują rocznie średnio 400 prac naukowych i 500 popularnonaukowych. W ciągu roku IPN organizuje też średnio ponad 40 sesji i konferencji naukowych. Do sądów trafia rocznie ponad 100 aktów oskarżenia wobec funkcjonariuszy UB, SB i Milicji Obywatelskiej, dzięki działalności pionu prokuratorskiego IPN. A przypomnę, że przed powstaniem tej instytucji, w latach 90. doczekaliśmy się sprawiedliwości tylko wobec jednej osoby, stalinowskiego kata Adama Humera. Która z instytucji może pochwalić się tak wielkimi zasługami w przybliżaniu Polakom najnowszej historii Polski? Tak szeroko zakrojona działalność instytutu przyniosła wymierne efekty w świadomości historycznej Polaków. Jeszcze w latach 90. większość Polaków uważała pułkownika Ryszarda Kuklińskiego za zdrajcę, dziś uznawany jest za bohatera. Jeszcze w latach 90. większość Polaków uważała generała Wojciecha Jaruzelskiego za patriotę. Dziś większość ma co do tego już przynajmniej poważne wątpliwości. Jeszcze w latach 90. wielu Polaków uważało tzw. żołnierzy wyklętych, którzy nie złożyli broni po 1944 r., za bandytów. Dziś większość ma ich za bohaterów i prawdziwych patriotów. To tylko przykłady świadczące o tym, jak bardzo była nam potrzebna taka instytucja jak IPN, gdyż śmiem twierdzić, że - jako instytucja - w największej mierze przyczyniła się do pozytywnych zmian w naszej świadomości, przywróciła właściwą miarę w historycznych ocenach. Jako Polska Plus jesteśmy zaniepokojeni proponowanymi zmianami w funkcjonowaniu IPN-u. Ewidentnie zmierzają one do osłabienia pozycji prezesa IPN-u, jego niezależności od świata polityki. Jest to oczywiście wynik wojny plemiennej między Platformą Obywatelską a PiS-em, która rozgrywa się w polskiej polityce na przestrzeni ostatnich pięciu lat - nad czym ubolewamy - i która polega na tym, że wzajemnie odwołuje się instytucje, które powinny pozostawać poza logiką partyjnego sporu. Nie rozumiemy, dlaczego proponuje się zwiększenie władzy organu kolegialnego nad IPN-em poprzez wprowadzenie Rady IPN-u. W dodatku na jej wybór wpływ mogą mieć osoby uwikłane we współpracę ze służbami specjalnymi PRL-u, jeśli uchowały się i nadal pracują w humanistycznych uczelniach wyższych lub w instytutach historycznych. Twórcy tej ustawy, czy macie pewność, że takich ludzi już nie ma na tych stanowiskach? Przecież osoby uwikłane we współpracę z komunistyczną bezpieką powinny być trzymane w jak największej odległości od tej instytucji. Nie rozumiemy też, dlaczego w proponowanej ustawie otwiera się podwoje archiwów IPN-u przed agentami służb specjalnych PRL-u. Przecież to im umożliwi sprawdzanie, jakie materialne ślady ich współpracy się zachowały, i podejmowanie decyzji o powrocie do życia publicznego. Czy na pewno chcielibyście, koledzy z Platformy, żeby ludzie mogli sprawdzać, czy coś się uchowało, by ewentualnie wrócić do życia publicznego bez większego ryzyka? Nie rozumiemy dlaczego coś, co działa dobrze, musi być zmieniane. Bo dwie z ponad tysiąca publikacji książkowych komuś się nie spodobały? W normalnym kraju byłoby już co najmniej kilka biografii takiej legendy, jak Lech Wałęsa, i to pisanych z różnych punktów widzenia, podobnie byłoby z biografią Aleksandra Kwaśniewskiego i różnych innych ważnych dla polskiego życia publicznego polityków współczesnych. Jest tak wiele histerii, które wybuchają w Polsce w ostatnim czasie dość regularnie przy okazji ukazywania się książek biograficznych, że to nie najlepiej świadczy po prostu o kondycji polskich elit i o zrozumieniu tego, co znaczy wolność badań naukowych i swoboda interpretacji ich wyników. Ostatnia histeria wokół książki o Ryszardzie Kapuścińskim również o tym świadczy. Panie Marszałku! Koleżanki Posłanki i Koledzy Posłowie! Geneza omawianego dziś projektu ustawy oraz pozamerytoryczna i w większości nieuzasadniona krytyka instytucji, która ma podlegać zmianie w wyniku jej uchwalenia, powodują, że Koło Parlamentarne Polska Plus będzie głosować przeciw nowelizacji ustawy o IPN-ie w obecnym kształcie. (Dzwonek) Dziękuję bardzo. |



