| Plus dla Polski - Polska Plus |
|
Temu dynamizmowi jednostek i społeczności lokalnych towarzyszy wciąż niska jakość instytucji państwowych i brak zdolności do odnoszenia sukcesów dziedzinie wielkich zbiorowych przedsięwzięć. Symbolem zaniechań w dziedzinie wielkich inwestycji publicznych, których mimo wysiłków nie udało się nadrobić, jest dziś niedorozwój autostrad i stan polskich dróg. Efektem zaniechań w dziedzinie usług publicznych jest jeden z najniższych w Europie odsetek dzieci, zwłaszcza z terenów wiejskich, objętych opieką przedszkolną oraz załamujący się system ochrony zdrowia. Ten stan niemocy działania zbiorowego musi zostać przełamany w imię dobra dzisiejszych i przyszłych pokoleń. Dlatego najpilniejszym politycznym zadaniem jest likwidacja barier, które wciąż blokują indywidualną energię Polaków i uniemożliwiają połączenie zabiegów o poprawę indywidualnego losu z przedsięwzięciami mającymi na celu wzrost siły Polski jako wspólnoty narodowej. Dlatego niezbędna jest trzecia fala polskich reform. Dwie poprzednie spełniły swoje zadanie, mimo nieuniknionych i poważnych błędów. Często były porzucane w pół drogi. Wprowadzając je, popełniano poważne błędy polityczne. Największym było wywołanie skojarzenia między reformami a „bolesnymi wyrzeczeniami”. Odrzucamy taką retorykę i taki sposób myślenia. Nie o żadne wyrzeczenia tu chodzi, ale o mobilizację i przypływ narodowej energii, który przyniesie wymierne korzyści nie tylko w przyszłości, ale już teraz, by najbardziej aktywne dziś pokolenia uzyskały większą szansę na dobrobyt. Skończył się dziś dla Polski czas łatwy, co nie znaczy, że nadszedł czas zły. Nadszedł czas trudny. Patrzymy w przyszłość widząc w niej nie zagrożenia, ale wyzwania. Wierzymy, że jako naród podołamy im. Po prostu – damy radę. Najpoważniejszym wewnętrznym wyzwaniem jest proces starzenia się społeczeństwa polskiego i związane z tym niebezpieczeństwo załamania się systemu emerytalnego, systemu ochrony zdrowia oraz wzrostu gospodarczego ze względu na brak pracowników. Jeśli dziś nie zaczniemy niezbędnych zmian, to za 10-15 lat Polska zacznie się stawać biednym krajem starych ludzi. Mamy wszystkie możliwości, by podołać wyzwaniom, które niesie ze sobą przyszłość. Przed nami bowiem „złota polska dekada” – dziesięć lat dynamizmu społeczno-gospodarczego, dziesięć lat rozwoju. Od tego jak wykorzystamy ten czas, zależy nie tylko przyszłość Polski, ale też los pokoleń obecnych dwudziesto-, trzydziesto- i czterdziestoparolatków, którzy dziś są najaktywniejsi w gospodarce lub w najbliższych latach wkroczą na rynek pracy. Jeśli te pokolenia nie podejmą pracy nad reformami i odblokowaniem naszych możliwości rozwojowych, to za dwadzieścia lat rzeczywistość wystawi im słony rachunek. Pierwszym warunkiem, który należy spełnić, jest poszerzenie zakresu wolności gospodarczej. Polscy przedsiębiorcy w latach kryzysu 2000-2001 podjęli zakończony sukcesem wielki wysiłek modernizacyjny, restrukturyzacyjny i dostosowawczy, który w późniejszych latach przyniósł rozwój gospodarczy, a dziś sprawia, że udaje się nam uniknąć najgorszych konsekwencji obecnego kryzysu gospodarczego. Jednakże za ich wysiłkiem nie poszły starania władzy publicznej, by zwiększyć możliwości działania przedsiębiorców. Warunkiem drugim jest odblokowanie polskiego społeczeństwa dla rozwoju. Obecnie polskie społeczeństwo jest zablokowane, co oznacza, że nikt nie kwestionuje potrzeby głębokich reform sfery finansów publicznych i systemu emerytalnego, ale jednocześnie żadna z istniejących sił politycznych nie chce się podjąć tego zadania. Najważniejszym zadaniem Polski Plus jest polityczne przełamanie tej blokady. Warunkiem trzecim jest powrót do idei solidarności i nadanie jej nowego kształtu: solidarności międzypokoleniowej; jest to konieczne, by uzyskać społeczne przyzwolenie i zrozumienie korzyści z reformy systemu emerytalnego i ochrony zdrowia, którego niesprawność dotyka najmłodszych (kobiety w ciąży, młodzi rodzice, dzieci i młodzież) oraz najstarszych.> Warunkiem czwartym jest wsparcie dla polskich rodzin, niezbędne, aby wyjść z obecnej pułapki demograficznej. Wymaga to konsekwentnej i długofalowej polityki władz publicznych. Warunkiem piątym jest jasne stwierdzenie, że konieczne reformy nie są żadnym bolesnym wyrzeczeniem dla przyszłości, ale przyniosą wymierne korzyści zaraz po wprowadzeniu. Warunkiem szóstym jest potraktowanie w sposób szczególny inwestycji w edukację, kulturę i naukę jako nakładów pomnażających potencjał cywilizacyjny państwa. Mecenat w sferze kultury i badań naukowych nie jest pozostałością socjalizmu, lecz budową siły cywilizacyjnej potrzebnej każdemu narodowi, który chce odgrywać podmiotową rolę w międzynarodowej rywalizacji. Dążenie do spełnienia tych warunków jest racją istnienia Polski Plus. Po to zakładamy naszą partię. Potrzebny jest dodatkowy impuls, wartość dodana: plus dla Polski. Taki jest sens naszego zaistnienia. Dlatego w tym miejscu i czasie, w momencie założycielskim naszej partii stwierdzamy, że naszymi podstawowymi celami są: Naprawa systemu emerytalnego poprzez:
Zmiany w systemie ochrony zdrowia:
Realizacja tych podstawowych celów wraz z innymi elementami naprawy finansów publicznych odblokuje potężne środki budżetowe, które obecnie są zamrożone w nieefektywnym systemie. Umożliwi to skierowanie ich na konieczne przedsięwzięcia rozwojowe w dziedzinie inwestycji i usług publicznych oraz poszerzenie zakresu wolności gospodarczej dzięki obniżeniu podatków. Uważamy, że postulowane przez nas zmiany umożliwią obniżenie pierwszej stawki podatku od dochodów osobistych do 16%, znaczące obniżenie stawki podatku VAT, zniesienie podatku dochodowego od emerytur oraz wzmocnienie mechanizmu prorodzinnego w sysemie podatkowym. Polska nie wykorzysta swoich szans i nie podoła stojącym przed nią wyzwaniom, jeśli nie zostaną wprowadzone zmiany ustrojowe i polityczne, które odblokują potencjał zbiorowego, nastawionego na strategiczne cele współdziałania, a sprawowanie władzy połączą z odpowiedzialnością. Polska potrzebuje nowych rozwiązań konstytucyjnych, albowiem obecny ustrój nie premiuje przywództwa, każdą z władz: wykonawczą, ustawodawczą i sądowniczą czyni nieodpowiedzialną i słabą, a zablokowanie demokracji bezpośredniej umożliwia „kradzież suwerenności narodowej” przez partie. Obecnie odpowiedzialność za podejmowane decyzje rozmywa się w wyniku konfliktu między rządem i prezydentem. Tę blokadę paraliżującą odpowiedzialne działanie władz naczelnych Rzeczypospolitej trzeba usunąć. Dlatego opowiadamy się za modelem władzy prezydenckiej wyposażonym w narzędzia do prowadzenia ambitnej i aktywnej polityki oraz za przedłużeniem do 6 lat kadencji prezydenta, który powinien być czynnikiem odpowiedzialnym za długofalową politykę państwa. Taka zmiana wymaga rozszerzenia gwarancji ustrojowych dla opozycji oraz zwiększenia politycznej roli inicjatyw obywatelskich – referendum i obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej. Opowiadamy się za referendum ustawodawczym, to znaczy za możliwością uchwalania w referendum konkretnego projektu ustawy i wprowadzeniem zasady, że szczególnie istotne umowy międzynarodowe wymagają ratyfikacji w formie powszechnego głosowania. Jesteśmy zdania, że umocnienie demokracji bezpośredniej oznacza podniesienie poprzeczki polityki państwowej w sytuacji, w której poziom elity politycznej zasługuje na krytyczną ocenę. Wsparciem dla aktywnej, odpowiedzialnej prezydentury winna być Rada Strategicznego Rozwoju skupiająca polską elitę intelektualną, gospodarczą i związkową, wyposażona w działające z mocy ustawy Centrum Strategicznego Rozwoju. Odblokowania wymaga też polski system polityczno-partyjny. Mechanizm finansowania partii politycznych z budżetu uporządkował życie polityczne, ale jednocześnie doprowadził do zamknięcia systemu partyjnego w stopniu zagrażającym zdrowej konkurencji politycznej. Dlatego opowiadamy się za radykalnym ograniczeniem możliwości przeznaczania budżetowych środków finansowych na masową reklamę polityczną oraz za wprowadzeniem rozwiązań, które otworzą system polityczny na nowe inicjatywy. Polska Plus powstaje jako formacja nowego typu z instytucją wewnętrznego referendum, w którym decyzje programowe i polityczne podejmowane będą przez wszystkich członków stronnictwa oraz z wprowadzanym po raz pierwszy publicznym audytem ze strony niezależnych ekspertów. Istotnych zmian wymaga także prawo wyborcze. Obecnie system wyborczy do Sejmu łączy większość wad systemu proporcjonalnego z większością wad systemów, w których głosuje się na osoby. Uważamy za konieczne wprowadzenie do polskiego systemu wyborczego silnych elementów głosowania większościowego połączone z istotnym zmniejszeniem liczby posłów i senatorów, co umożliwi łatwiejsze egzekwowanie przez wyborców odpowiedzialności za sprawowanie mandatu. Polska Plus zgodnie z polską tradycją ustrojową opowiada się za parlamentem dwuizbowym. Jednakże sens istnienia Senatu wymaga zmian konstytucyjnych. Senat powinien być instytucją „refleksji i rozwagi” uwolnioną od doraźnej presji politycznej i wybieraną w wyborach większościowych, z kadencją oddzieloną od kadencji Sejmu. Senat powinien mieć wyłączne kompetencje do powoływania niezależnych instytucji państwowych: Prezesa NBP, Prezesa NIK i Rzecznika Praw Obywatelskich. Jedną z zasadniczych blokad uniemożliwiających prowadzenie, ambitnej, długofalowej, zdolnej do sprostania wyzwaniom polityki jest niski kapitał zaufania społecznego, przede wszystkim obywateli do władzy państwowej, polityki i instytucji politycznych. W minionym dwudziestoleciu Polacy okazali się dynamicznymi indywidualistami zdolnymi do skutecznej pracy i zabiegów o pomyślność swych rodzin. Dynamizmowi jednostek i rodzin nie towarzyszył dynamizm i skuteczność instytucji publicznych i działań zbiorowych. Rozpoczynająca się dekada musi być czasem wysiłków indywidualnych i wielkiego działania zbiorowego. Ambitne przedsięwzięcia, które nas czekają – reforma emerytalna, systemu ochrony zdrowia, oświaty, finansów publicznych – wymagają zmiany mechanizmu i kierunku wydatkowania środków publicznych. Dotychczas każda prezydentura i każdy rząd cofał się przed nimi lub przerywał je w pół drogi, w obawie przed oporem społecznym. Rozwiązaniem nie jest przełamywanie oporu, lecz przekształcenie go we współdziałanie. Oznacza to nową umowę społeczną polegającą nie na „odebraniu” środków publicznych różnym grupom i środowiskom, które obecnie są beneficjentami nieskutecznych, a często niesprawiedliwych transferów socjalnych, lecz na ich odmiennej alokacji, tak by działały nadal na rzecz tych grup, ale zgodnie z interesem rozwoju Polski, w ramach wielkiego projektu międzypokoleniowej solidarności. Przykładowo: większość środków publicznych uwolnionych dzięki reformie Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego winna być przeznaczona na rozwój produkcji rolnej, a przede wszystkim na awans materialny i cywilizacyjny ludzi zamieszkujących tereny wiejskie. Ta „nowa umowa społeczna” wymaga zaufania, którego nie zrodzą obietnice, przyrzeczenia i deklaracje polityków. Dlatego proponujemy reformę konstytucyjną, która stworzy ustrojowe ramy i grunt dla wzrostu zaufania społecznego. Ma nią być wprowadzenie do Konstytucji nowej kategorii źródeł prawa – ustaw programujących, które w formie wieloletnich programów rozwojowo-finansowych dokonywałyby podziału środków uwolnionych przez reformy emerytalne i naprawę finansów publicznych. Jednym z podmiotów upoważnionych do inicjatywy ustawodawczej w tym zakresie winna być wspomniana Rada Rozwoju Strategicznego. Kolejnym zadaniem w dziele tworzenia kapitału zaufania społecznego jest odbudowa zdolności partii politycznych do wzajemnej komunikacji i łączenia rywalizacji ze współdziałaniem. W ostatnich latach ta zdolność, która nigdy nie była dużą, została prawie całkowicie zniszczona. Nawet sfery, w których tradycyjnie istniała zdolność do współpracy – polityka międzynarodowa i bezpieczeństwo narodowe – stały się zakładnikami niszczącego i jałowego wewnętrznego konfliktu międzypartyjnego. Możliwości współdziałania dla strategicznych celów rozwojowych związanych z koniecznością rozwiązywania konfliktów społecznych są dziś bliskie zeru. Nie widzimy innej możliwości przełamywania tej blokady niż własny dobry przykład. Dlatego Polska Plus będzie tą partią, która zerwie z logiką wojny plemiennej i pozostając w niekiedy ostrym sporze z innymi formacjami będzie szukać i proponować współdziałanie na tych obszarach, na których jest ono Rzeczypospolitej potrzebne. Polska jako uczestnik NATO i UE jest dzisiaj niepodległa i bezpieczna. Tak komfortowa sytuacja nie musi być jednak trwała. Zdając sobie sprawę z ogromnych korzyści, jakie daje nam członkostwo w UE i NATO, musimy dostrzegać pojawiające się na horyzoncie wyzwania: przede wszystkim ogromne znaczenie polityki wschodniej. Zdajemy sobie sprawę, że Rosja jest zdecydowana zrobić wiele, aby odbudować swoją pozycję w granicach byłego ZSRR, łącznie z – o ile uzna to za możliwe – próbą podporządkowania państw bałtyckich i Ukrainy. Nasza polityka wschodnia musi polegać na zachęceniu partnerów z UE i NATO do maksymalnego wzmacniania państw położonych na wschód od Polski, a przede wszystkim zagwarantowania bezpieczeństwa państwom bałtyckim na tym samym poziomie, co pozostałym członkom UE. Jako państwo – uczestnik Sojuszu Północnoatlantyckiego mamy zobowiązania wobec siebie i sojuszników. Jesteśmy państwem flankowym NATO i naszym podstawowym obowiązkiem jest dobre wywiązanie się z tego zadania. Wszystkie inne, łącznie z misjami zagranicznymi, należy traktować jako wtórne wobec niego. Polska winna stać się filarem bezpieczeństwa regionalnego na naszym obszarze odpowiedzialności w NATO. Powinniśmy dążyć do wzmacniania więzi euroatlantyckich i integracji wysiłku państw europejskich z USA, mając świadomość, iż bezpieczeństwo międzynarodowe wymaga wspólnej odpowiedzialności, której zagrażają różne formy egoizmu i partykularyzmu. Najważniejszą dla nas zasadą Unii Europejskiej jest europejska solidarność. Zdajemy sobie sprawę, że solidarność wewnątrz UE pozostawia wiele do życzenia. Dlatego też musimy pamiętać o tym, że niezależnie od tego, że jesteśmy dziś w najbliższym możliwym sojuszu ze wszystkimi państwami UE, to w gruncie rzeczy naszym niesłychanie cennym partnerem jest Komisja Europejska i pozostałe instytucje wspólnotowe, bo to w ich najgłębszym interesie leży solidarność unijna i realizacja postanowień wspólnotowych. Nie oznacza to automatycznej aprobaty dla wszystkich ich decyzji, ale pamiętać musimy, że często Unia jest potrzebniejsza nam, niż niektórym innym członkom. Stąd też solidarność unijna, której stróżem są instytucje wspólnotowe, jest dla nas tak ważna. Jesteśmy krytyczni wobec wielu zjawisk występujących w UE. Przede wszystkim nie odpowiadają nam idee uderzające w chrześcijańskie dziedzictwo Europy, solidarność i dobro wspólne. Prowadzą one często do groźnego egoizmu jednostek i grup, nie pozwalającego na podejmowanie wielkich wyzwań, a potencjalnie paraliżującego wolę obrony interesów wspólnoty wobec rywali w globalnej grze o przewagę. Nie możemy pozwolić na to, aby takie idee wsparte egoizmem jednostek i grup społecznych, który na Zachodzie doprowadził w znacznym stopniu do kryzysu rodziny, pozbawiając Europejczyków ich siły demograficznej, miały być bezkrytycznie zaszczepiane w Polsce. Zdając sobie sprawę, że każdy etap w historii stawia przed wspólnotami narodowymi i państwowymi nowe zadania, podejmujemy dzisiejsze wyzwania wynikające z członkostwa w UE, traktując je jako wielką szansę, którą chcemy wykorzystać. Aby tego dokonać powinniśmy:
Kongres Założycielski Partii Polska Plus Warszawa dn. 9 stycznia 2010 r. |
Dziś, dwadzieścia lat po odzyskaniu niepodległości, Polacy mają prawo do satysfakcji i dumy. Status Polski na arenie międzynarodowej zmienił się zasadniczo, a wolność i cywilizowane zasady prawne są w naszym kraju trwale zakorzenione. Wielkim powodem do satysfakcji jest to, że Polska okazała wierność dziedzictwu chrześcijańskiemu i ukształtowała prawo służące cywilizacji życia. Likwidacja systemu komunistycznego i stworzenie wolnego rynku za sprawą pakietu zmian związanych z postacią Leszka Balcerowicza, uwolniły energię i dynamizm Polaków. Jesteśmy krajem ludzi zaradnych i przedsiębiorczych, którzy potrafią zabiegać o pomyślność swoją i swoich bliskich. Stworzenie z inicjatywy rządu Tadeusza Mazowieckiego samorządu gminnego, a następnie reforma samorządowo-administracyjna rządu Jerzego Buzka wyzwoliły społeczną i polityczną energię na poziomie lokalnym. Polska lokalna jest dziś administrowana i rządzona o wiele lepiej niż kilkanaście lat temu. Pozytywny bilans Polski niepodległej jest również dziełem „rewolucji semantycznej” z lat 2003-2005, która doprowadziła do odbudowy szacunku dla interesu publicznego i zbudowała przekonanie o konieczności walki z korupcją. Dokonania Dwudziestolecia 1989-2009 to także odbudowa mecenatu w sferze kultury i nowoczesna polityka historyczna, której celem jest promocja polskiego doświadczenia historycznego w Europie i Świecie.


