Skip to content

Najnowsze artykuły i wywiady

ZMIANY W MEDIACH - O CO CHODZI

TYGODNIK NIEDZIELA Media publiczne w Polsce od lat chorują na dwie patologie: na nadmierną komercjalizację programu, czyli upodabnianie ich oferty programowej do oferty mediów prywatnych, ora [ ... ]


26.08.2010 To będzie finał skoku na media

NASZ DZIENNIK   Nie jest tajemnicą, że medialnymi doradcami przewodniczącego SLD Grzegorza Napieralskiego są Włodzimierz Czarzasty i Robert Kwiatkowski. To oni będą mieli dużo do powiedzenia [ ... ]


Inne artykuły
Start
7.01.2010 Wystąpienie J. Sellina podczas obrad sejmu w sprawie zmiany ustawy o IPN
Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz ustawy o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944 -1990 oraz treści tych dokumentów


Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Chcę przede wszystkim ustosunkować się do projektu Sojuszu Lewicy Demokratycznej, czyli klubu Lewicy, zmierzającego do likwidacji IPN - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Trochę żałuję, że muszę polemizować przede wszystkim z panem posłem Witoldem Gintowt-Dziewałtowskim, bo uważam, że pomimo przeszłości, która tu została wypomniana i której oczywiście nie pochwalam, dziś pan poseł Gintowt-Dziewałtowski jest rozsądnym i umiarkowanym politykiem. Mamy jednak do czynienia z projektem popartym i podpisanym przez, można powiedzieć, całą formację polityczną. Trzeba wyraźnie powiedzieć, że należy ocenić to następująco.
Otóż w dążeniu do osiągnięcia przez Polaków stanu amnezji historycznej jesteście dosyć konsekwentni.Wasze najpopularniejsze hasło polityczne ostatnich 20 lat brzmi „Wybierzmy przyszłość”. Było ono przez 15 lat bardzo często lansowane, zwłaszcza przez waszego lidera. Dostajecie histerii, gdy tylko ujawniana jest prawda na temat najnowszej przeszłości, zwłaszcza tej z okresu PRL. Paradoksalnie jesteście formacją polityczną najbardziej zapatrzoną w przeszłość, choć wypominacie to innym. Szczerze mówiąc, nie rozumiem tego, bo moglibyście sobie już po prostu odpuścić ten karkołomny spór o wartościowanie zdarzeń z czasów PRL – w ciągu ostatnich 20 lat miała miejsce solidna, opierająca się też na tym weryfikacja wyborcza – i konsekwentnie budować nowoczesną demokrację na wzór zachodnioeuropejski. Tymczasem jeżeli weźmie się pod uwagę, że wysuwacie takie postulaty, jak likwidacja IPN, obrona emerytów ubeckich, niezwracanie majątków skonfiskowanych w czasach PRL, a także słynne weto prezydenta Kwaśniewskiego wobec ustawy reprywatyzacyjnej, można powiedzieć, iż właściwie tkwicie w przeszłości. Nie dziwcie się więc, że przez wielu nadal jesteście postrzegani jako związek zawodowy byłych członków PZPR, a nie lewicowa partia niepodległej Polski.
Co boli was w działalności IPN? Czy to, że IPN wydaje 150 książek i broszur rocznie, a żadna inna instytucja publiczna o charakterze historycznym w Polsce nie ma takiego dorobku? Czy to, że IPN wydaje prawie 40 czasopism rocznie, a niektóre z nich trafiają do wszystkich polskich liceów, przy czym żadna inna instytucja nie wypełnia tego zadania na taką skalę? Czy to, że pracownicy IPN publikują rocznie 400 prac naukowych i 500 prac popularnonaukowych dotyczących najnowszej historii Polski? Czy to, że IPN organizuje ponad 40 sesji i konferencji naukowych rocznie?
Minęło dopiero 7 dni nowego roku 2010. Ze strony internetowej wydrukowałem sobie taki wykaz. Trzy dni temu odbyło się w Gdańsku otwarcie wystawy „Pierwsza odsłona. Okupacja niemiecka na Kaszubach i Kociewiu w 1939 r.”. Dwa dni temu w Ińsku otworzono wystawę „Polacy na Syberii”. W Choszcznie trwa wystawa „Listy stamtąd”.Wczoraj w Szczecinie otworzono wystawę „Papierowa rewolucja. Prasa bezdebitowa w PRL”. W Katowicach odbył się wykład „Styczeń 1945 r. na Górnym Śląsku – czy to było wyzwolenie”. Takie wydarzenia organizowane przez IPN odbywają się codziennie. A może boli was to, że do sądów trafia rocznie ponad 100 aktów oskarżenia wobec funkcjonariuszy UB, SB i MO, sporządzonych przez prokuratorów pracowników IPN? Przypomnę, że w latach 90. sądzony był tylko Humer, właściwie nikt więcej. Czy to was boli?
Ten dorobek IPN? Otóż wydaje mi się, że tak właśnie jest, że to was boli, dlatego że może nawet w zasadniczej mierze z powodu działalności IPN wydarzyło się coś bardzo istotnego. Otóż jeszcze w latach 90. większość Polaków uważała pułkownika Ryszarda Kuklińskiego za zdrajcę. Dziś większość Polaków uważa go za bohatera. W latach 90. większość Polaków uważała generała Wojciecha Jaruzelskiego za patriotę. Moim zdaniem dziś, również na skutek działalności tej instytucji, większość ma co do tego wątpliwości, przynajmniej na razie tylko wątpliwości. W latach 90. wielu Polaków uważało żołnierzy wyklętych, którzy z bronią w ręku walczyli po 1944 r., często do głębokich lat 50., za bandytów. Dziś większość ma ich za bohaterów i patriotów. Między innymi to stanowi efekt pracy Instytutu Pamięci Narodowej. Moim zdaniem boli was to, bo dzięki temu instytutowi właściwie przegraliście spór o interpretację historii. To, że tak się stanie, było właściwie przesądzone, nasuwało się tylko pytanie, jak szybko. Na szczęście dzięki IPN stało się to nieco szybciej.
Postulujecie też przekazanie archiwów IPN do Archiwum Akt Nowych. Chciałbym zapytać, czy wie o tym dyrektor Archiwum Akt Nowych dr Tadeusz Krawczak. To archiwum istnieje 90 lat i obsługuje 19 km akt.  IPN istnieje 10 lat i obsługuje 87 km akt, czyli cztery razy więcej. Myślę, że chcecie na siłę uszczęśliwić archiwistów z Archiwum Akt Nowych.
Na przedstawienie stanowiska wobec projektu Platformy Obywatelskiej nie starcza mi już czasu, więc mam tylko jedno pytanie. Nad ustawą o IPN w 1998 r. pracowało właściwie trzech posłów. Byli to Janusz Pałubicki, legenda wielkopolskiej „Solidarności”, Jerzy Polaczek, mój dzisiejszy klubowy kolega, i Marek Biernacki, prominentny polityk i poseł Platformy Obywatelskiej. Chciałbym się dowiedzieć, jaka jest opinia twórców ustawy o IPN, których wymieniłem, na temat projektu, który zgłosiliście. Dziękuję bardzo.