Kamil Durczok: Niewiele osób tak ostro krytykowało KRRiT jak pani. Teraz, jak PiS wprowadza zmiany, to też się pani to nie podoba. Czy chodzi o zmiany, czy o to, kto zmienia?
Iwona Śledzińska-Katarasińska: Chodzi o charakter zmian, o sposób wprowadzenia zmian. Nie podobała mi się KRRiT i sądziłam, że będziemy ją razem z PiS-em likwidowali. Nie udało się, ale to nie znaczy, żebym patrzyła spokojnie, jak ktoś wyznaje moralność Kalego - dotyczy to tego, jak się wprowadza te zmiany, a także częściowo są tam takie zapisy, które są nie do przyjęcia w tej nowej konstrukcji KRRiT. Moralność Kalego jest taka, że jak to robiło SLD, to było źle, ale jak teraz robi to PiS, to jest bardzo dobrze. Z tym nie jestem w stanie się pogodzić.