Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Artykuły i wywiady

2017

6.11.2017 Sellin: "Moim zdaniem na czele ukraińskiego IPN stoi człowiek nieodpowiedzialny, mający jakieś antypolskie obsesje"

wpolityceW tym miesiącu taka rekonstrukcja nastąpi. Czekamy na wydanie tej decyzji — powiedział w programie „Jeden na Jeden" (TVN24) Jarosław Sellin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego.
Trudno mi spekulować. Jestem podwładnym Beaty Szydło w rządzie i podwładnym prezesa Kaczyńskiego w PiS. Czekam na decyzje najważniejszych osób— przyznał.
Czekam na decyzje ws. pewnych korekt personalnych w rządzie. Myślę, że w tym skorygowanym składzie będzie nam się dobrze współpracowało
— zaznaczył.
Polityk PiS odniósł się również do kontaktów na linii MON – prezydent.
Te relacje mogą być z natury rzeczy trudne, bo mamy konstrukcję w konstytucji, że zwierzchnikiem jest prezydent, a zwierzchnictwo wykonuje szef MON— powiedział Sellin.
Cieszę się, że nasza polityczna się poszerzył— dodał.
W rozmowie pojawił się również temat relacji polsko-ukraińskich.
Moim zdaniem na czele ukraińskiego IPN stoi człowiek nieodpowiedzialny, mający jakieś antypolskie obsesje— powiedział Sellin.
Jestem zwolennikiem tego, by w relacjach z Ukraińcami uzbroić się w cierpliwość— zaznaczył wiceminister.
Relacje historyczne są bardzo trudne, ale musimy pamiętać o obecnej racji stanu — zwrócił uwagę polityk PiS.
Zapytany o zapowiadane filmy promujące historię Polski, które mieli robić twórcy z Hollywood, odpowiedział:
Wiem o co najmniej trzech produkcjach filmowych podejmowanych przez polskich twórców we współpracy z Amerykanami. Można to w skrócie nazwać produkcją hollywoodzką.

06.11.2017 Sellin o rekonstrukcji rządu: jest spokój i cierpliwie czekamy

TVN24Jest zapowiedź bardzo wyraźna, że w dwulecie naszych rządów będzie wymiana pewnych ministrów. Jest więc spokój i cierpliwie czekamy - powiedział w programie "Jeden na jeden" w TVN24 wiceminister kultury Jarosław Sellin. Zobacz nagranie programu

- Myślę, że dalej w tym skorygowanym składzie będzie nam się dobrze pracować. Uważam, że efekty działania drużyny, jaką tworzymy - Zjednoczonej Prawicy - są dobre - dodał. Pod koniec października premier Beata Szydło zapowiedziała w TVN24, że w ciągu kilkunastu dni ogłosi decyzje o rekonstrukcji swojego rządu. W doniesieniach medialnych pojawiła się też informacja, że premier Beata Szydło oddała się do dyspozycji prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

"Cierpliwie czekamy na ogłoszenie decyzji" - Jest spokój. Jest zapowiedź bardzo wyraźna, że w dwulecie naszych rządów będzie rekonstrukcja. Pani premier zapowiedziała nawet termin w okolicach połowy listopada, ale może się to przeciągnąć do końca listopada, ale w tym miesiącu taka rekonstrukcja nastąpi. Cierpliwie czekamy na ogłoszenie tych decyzji - powiedział Sellin
Wiceminister kultury podkreślił, że w jego ocenie "efekty działania drużyny, jaką tworzymy - Zjednoczonej Prawicy - są dobre". - Ale normalne, że po dwóch latach robi się przegląd. Myślę, że dalej w tym skorygowanym składzie będzie nam się dobrze pracować - dodał. Zapytany o ewentualną zmianę premiera odpowiedział, że nie będzie na ten temat spekulować. - Jestem podwładnym w rządzie pani premier Beaty Szydło, a w partii prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Naturalnie czekam na decyzję w sprawie pewnych korekt personalnych w rządzie, a spekulacji jest bardzo dużo. Medialnych i kuluarowych - powiedział Sellin. Pod koniec października premier Beata Szydło, zapytana w TVN24 o to, czy zrezygnuje z funkcji premiera - jeśli zażąda tego Jarosław Kaczyński - odpowiedziała, że "jeżeli zmieniają się okoliczności, jeżeli następują inne potrzeby, no to do tego dostosowuje się również taktykę". - Rzeczą naturalną jest, że my tworzymy drużynę, która przyjęła pewną taktykę (...). Wszyscy muszą pamiętać o tym, że ta gra drużynowa wymaga tego, że jesteśmy wobec siebie lojalni - odpowiedziała premier. "Powinni się porozumieć i mam nadzieję, że to nastąpi" O konflikcie prezydenta Andrzej Dudy z szefem MON Antonim Macierewiczem wiceminister kultury powiedział, że "relacje z natury rzeczy mogą być dosyć trudne". - Konstrukcję konstytucyjną mamy taką, że zwierzchnikiem sił zbrojnych jest prezydent, ale wykonuje to za pomocą ministra obrony narodowej. Tak to jest zapisane w konstytucji, dlatego wymaga to porozumienia - powiedział. - Dwie instytucje polityczne powinny się porozumieć dla dobra wspólnej sprawy, jaką jest kondycja polskiej armii i przywództwo w polskiej armii i mam nadzieję, że to nastąpi - dodał Sellin. Prezydent w sierpniu nie zatwierdził nominacji generalskich wysuniętych przez ministra obrony. Awanse, które zwyczajowo miały miejsce 15 sierpnia - w Święto Wojska Polskiego - zostały odłożone. Ministerstwo Obrony Narodowej informowało później, że ma nadzieję na ogłoszenie nominacji 11 listopada, ale i ten termin nie zostanie dotrzymany. - W tej sprawie nie ma jeszcze decyzji prezydenta - powiedział w poniedziałek w radiowej Trójce szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł

4.11.2017 J. SELLIN: R. TRZASKOWSKI JEST SYNEM POLITYCZNYM H. GRONKIEWICZ-WALTZ

MaryjaPoważny kandydat na prezydenta Warszawy powinien mieć bardziej kompetentną wiedzę, a nie tak elementarnie mylić się ws. reprywatyzacji. Tak do wypowiedzi w TVP Info Rafała Trzaskowskiego z Platformy Obywatelskiej odniósł się wiceminister kultury Jarosław Sellin.

Kandydat Platformy na prezydenta stolicy odciął się od rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz i przedstawił sprzeczne dane ws. reprywatyzacji. Porównywał skalę decyzji reprywatyzacyjnych za rządów Gronkiewicz-Waltz i Lecha Kaczyńskiego.

Jak mówił, chce odbudować zaufanie do warszawskiego Ratusza. Mimo, że był szefem kampanii wyborczej Hanny Gronkiewicz-Waltz, nazwał to epizodem i zasłaniał się późniejszym pobytem w Brukseli. Nie zajmowałem się reprywatyzacją – wskazał.

Wiceminister kultury Jarosław Sellin jest zdziwiony poziomem wiedzy Rafała Trzaskowskiego na temat reprywatyzacji w Warszawie.

– Jak patrzymy na poszczególne lata, to jest dziesięć razy więcej w czasach Hanny Gronkiewicz-Waltz w konkretnym roku niż przedtem, więc dobrze by było, żeby – jak mam nadzieję – poważny kandydat na prezydenta stolicy nt. Warszawy miał bardziej kompetentną wiedzę, a nie tak elementarnie się mylił w sprawie faktów. Można powiedzieć, że i ze względu na różnicę wieku Rafał Trzaskowski jest synem politycznym Hanny Gronkiewicz-Waltz. Współpraca przez lata była ścisła łącznie z prowadzeniem jej kampanii wyborczej. Przedtem przez wiele lat nie słyszałem jakichkolwiek głosów krytycznych wobec władzy Hanny Gronkiewicz-Waltz w Warszawie. Zawsze była bardzo silnie popierana przez cała Platformę Obywatelską – akcentował Jarosław Sellin.

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna oświadczył w czwartek, że chciałby, żeby Rafał Trzaskowski był kandydatem PO i całej zjednoczonej opozycji na prezydenta stolicy. Wcześniej Nowoczesna zapowiedziała, że jej kandydatem na to stanowisko będzie członek komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji Paweł Rabiej.

06.11.2017 "Wiem o co najmniej trzech produkcjach". Jarosław Sellin o współpracy z amerykańskimi filmowcami

TVN24Współpraca polskich filmowców z hollywoodzkimi i powstanie kilku nowych ekranizacji inspirowanych polską historią było jednym z tematów rozmowy z Jarosławem Sellinem w "Jeden na jeden". Wiceminister kultury odpowiedział na pytanie Reportera 24 dotyczące tych planów.
"Swego czasu Ministerstwo Kultury zapowiadało, że będzie się starało we współpracy z reżyserami z Hollywood nakręcić film o jakimś wycinku historii Polski. Chciałem zapytać, czy w ogóle podjęto takie kroki, a jeśli tak, to na jakim etapie obecnie ta sprawa?" - zapytał Kamil.

Zobacz nagranie programu

4.11.2017 Jarosław Sellin: Dopóki reformy wymiaru sprawiedliwości nie ma, to takie skandale, jak skrzywdzenie asesorów przez KRS będą miały miejsce

wpolityceUfam, że ta reforma zostanie dokończona jeszcze w tym roku, mamy co najmniej 4 posiedzenia Sejmu do końca roku więc jest szansa, że przeprocedujemy zmodyfikowany projekty prezydenckie do końca tego roku
— mówił w rozmowie z portalem wPolityce.pl Jarosław Sellin, wiceminister kultury.


wPolityce.pl: Weta prezydenta wobec ustaw o KRS i SN miały miejsce w lipcu, mamy już listopad, a reforma wymiaru sprawiedliwości nadal nie jest skończona. Czy to, że ten proces się przeciąga, to problem dla państwa obozu politycznego?
Jarosław Sellin: Zarówno my, jak i pan prezydent Andrzej Duda w swoich kampaniach wyborczych w 2015 roku zapowiadaliśmy gruntowną reformę wymiaru sprawiedliwości. Ta reforma ruszyła w lipcu podpisem pana prezydenta pod ustawą o sądach powszechnych, ale oczywiście wymaga dokończenia poprzez zreformowanie czołowych instytucji władzy sądowniczej, czyli KRS i SN. Tutaj okazało się, że mamy rozbieżne opinie, które zaowocowały wetem pana prezydenta. Pan prezydent złożył swoje projekty ustaw. Żeby mogły przejść przez większość parlamentarną, muszą być z nią uzgodnione. Jak widać, rozmowy na ten temat nie są łatwe.

 

Sporo tych rozmów, po każdej słyszymy, że porozumienie jest coraz bliżej, ale jednak go nie ma i potrzebne są kolejne spotkania.
Nie ukrywamy, że one nie są łatwe, bo gdyby były, to by się szybko zakończyły i byśmy nad tymi ustawami procedowali w Sejmie. Po każdej rozmowie słyszymy też komunikat, że kolejne rozbieżności zostały usunięte i że porozumienie jest możliwe. Ufam, że ta reforma sądownictwa zostanie dokończona jeszcze w tym roku, mamy co najmniej 4 posiedzenia Sejmu do końca roku więc jest szansa, że przeprocedujemy zmodyfikowany projekty prezydenckie do końca tego roku.

 

Czy według pana decyzja z KRS dotycząca nie powołania asesorów. Miałaby miejsce, gdyby reforma wymiaru sprawiedliwości już obowiązywała?
Niektórzy sędziowie sami siebie nazywali nadzwyczajną kastą i decyzją KRS ws. asesorów pokazali po raz kolejny butną twarz pewnej części środowiska sędziowskiego, która sama chce decydować o sprawach wewnętrznych swojego środowiska, decydować o tym, kto ma prawo robić karierę w tym środowisku. Ta decyzja też pokazuje, że KRS ma ochotę uczestniczyć w walce politycznej z obecnym rządem. Gdyby nie chcieli tego pokazywać, to by na przykład przyjęli 185 asesorów, a 80 odrzucili z jakiś powodów merytorycznych. Odrzucenie wszystkich tylko dlatego, że pod wnioskiem o ich powołanie podpisał się minister Zbigniew Ziobro, jest demonstracją polityczną. To jest kolejna sytuacja skłaniająca do tego, żeby myśleć o poważnej reformie KRS-u, w przeciwnym razie z taką butą będziemy mieli do czynienia.

 

Czy takie zachowanie sędziów KRS-u może wynikać także z większego poczucia pewności w wyniku przedłużających się rozmów nad reformą wymiaru sprawiedliwości?
Korporacja sędziowska broni się przed jakąkolwiek kontrolą zewnętrzną, a reforma wymiaru sprawiedliwości m.in. ją zakłada. Chce, żeby było tak jak było. Ta część korporacji sędziowskiej jest w konflikcie z rządem, który chce to zmienić. Mam nadzieję, że to też będzie jakiś przyczynek do tego, żeby porozumienie w sprawie ustawy o KRS między prezydentem a PiS będzie przyspieszone. Wszyscy widzimy, że dopóki tej reformy nie ma, to takie skandale, jak skrzywdzenie 265 młodych aspirantów do tego zawodu, będą miały miejsce i w przyszłości.