Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Archiwum - 2016

13.11.2016 Jarosław Sellin: "Rosji nie uda się przekonać Trumpa. Dojdzie do wzmocnienia wschodniej flanki NATO"

wpolitycePamiętajmy, drugs że za nami dopiero ? kadencji, a nie całość. Dużo już zrealizowaliśmy, a przed nami kolejne wyzwania
? mówi Jarosław Sellin w rozmowie z wPolityce.pl, komentując rok rządów Prawa i Sprawiedliwości.


wPolityce.pl: Panie ministrze, mija rok rządów Prawa i Sprawiedliwości. Co udało się Wam przez ten rok zrobić?
Jarosław Sellin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego: Utrzymaliśmy wiarygodność naszego środowiska politycznego, środowiska Prawa i Sprawiedliwości i rządu panie premier Beaty Szydło. Polacy pytani w sondażach o to, czy to jest rząd, który realizuje obietnice wyborcze odpowiadają ? tak. Są ku temu oczywiście podstawy. I to nie tylko sztandarowy program 500+, który przyspieszył konsumpcję przyspieszenie produkcję, i zwiększył wpływy z podatku VAT. Ruszyliśmy też z programem Mieszkanie+, wprowadziliśmy wyższą płacę minimalną, godzinową i przynajmniej czterocyfrową najniższą emeryturę. Spełniliśmy też oczekiwania rodziców, by nie odbierać dzieci z powodu biedy, a z takimi skandalami mieliśmy w ostatnich latach coraz częściej do czynienia. Przywróciliśmy też rodzicom prawo do decydowania czy wyślą swoje dzieci do szkoły w wieku sześciu, czy siedmiu lat.


Brakuje jednak kilku elementów waszego programu. Gdzie wyższa kwota wolna od podatku, obniżony wiek emerytalny?
Pamiętajmy, że za nami dopiero ¼ kadencji, a nie całość. Dużo już zrealizowaliśmy, a przed nami kolejne wyzwania. Wspomniane przez pana obietnice będą zrealizowane. Do tego dojdzie też pomoc frankowiczom i myślę, że najpóźniej 1 stycznia 2018 roku te kwestie zostaną rozwiązane.


Spodziewał się Pan, że po roku rządu na ulice polskich miast wychodzić będą dziesiątki tysięcy ludzi, by protestować przeciwko waszej władzy?
Te protesty są w dużej mierze sztucznie podsycane. Nie ma podstaw, by bać się tego o czym krzyczą demonstranci z KOD. Demokracja w Polsce ma się dobrze. Świadczy o tym chociażby dzień 11 listopada, gdy mieliśmy do czynienia z wieloma manifestacjami, czasami o bardzo radykalnym przekazie. Wszystkie odbyły się spokojnie i każdy mógł swoje wykrzyczeć, wygłosić. Nie było też żadnych awantur i prowokacji, które miały miejsce w poprzednich latach. Oczywiście część środowisk politycznych w Polsce nie przyznaje nam prawa do sprawowania władzy i mimo naszego zwycięstwa w demokratycznych wyborach, wmawia ludziom, że jesteśmy uzurpatorami i wokół tego tworzy emocje. To histeria wynikająca z antypisowskich obsesji. Podobne sytuacje widzimy na ulicach niektórych amerykańskich miast, gdzie nie wszyscy są w stanie pogodzić się wynikami demokratycznych wyborów i ogłaszają jakiś koniec demokracji.


Dojście do władzy Donalda Trumpa może wpłynąć na realizację postanowień szczytu NATO?
Szczyt NATO to spotkanie 28-u państw, choć oczywiście Stany Zjednoczone są krajem najistotniejszym. Decyzje są jednak podejmowane przez wiele państw i te decyzje będą zrealizowane. Dojdzie do wzmocnienia wschodniej flanki NATO. Rosja, która próbuje namówić Donalda Trumpa do rezygnacji z tego pomysłu, nie osiągnie tego. To nie Rosja dyktuje państwom NATO co mają robić.
Rozmawiał Tomasz Karpowicz.