Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Archiwum - 2015

2015

20.12.2015 Muzeum Piaśnicy w miejscu, którym podejmowano decyzję o mordzie

radiogdanskBędą tu organizowane wystawy i koncerty, pilule prowadzone badania naukowe poświęcone egzekucjom w Lasach Piaśnickich. Siedzibą Muzeum Piaśnica będzie Villa Musica przy ulicy Ofiar Piaśnicy w Wejherowie, order którą kupiło w tym celu Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Od października 1939 roku do kwietnia 1940 roku w lasach pod Wejherowem zamordowano od 12 do 14 tysięcy osób, głównie przedstawicieli polskiej i kaszubskiej inteligencji. Piaśnica nazywana jest "pomorskim Katyniem" lub "Kaszubską Golgotą", bo jest największym po KL Stutthof miejscem kaźni ludności polskiej na Pomorzu w okresie II wojny światowej. Zdjęcia wykonał Waldemar Engler - volksdeutsch z Wejherowa, a zarazem członek SS (w cywilu fotograf). Odbitki zdjęć, które wykonał w Piaśnicy zostały wykradzione przez jego polskich pracowników, m.in. Józefa Czoska z volkslisty, wcielonego do Luftwaffe. W miejscu mordu znajduje się symboliczny cmentarz z krzyżami oznaczającymi masowe groby. W Wejherowie, w miejscu, gdzie zjeżdża się z głównej drogi w kierunku cmentarza, stanęła symboliczna Brama Piaśnicka. Muzeum będzie się mieściło w domu, który stoi na przeciwko bramy.

 

ZREALIZOWANE PLANY

O instytucji, która upamiętniałaby mord w lasach pod Wejherowem, mówiono od lat. Planowano, że jej siedzibą będzie Villa Musica, ale brakowało pieniędzy na utworzenie placówki i odkupienie budynku od właścicieli. W czasie wojny dom zarekwirowali Niemcy, była tu lokalna siedziba Gestapo. Stąd m. in. zarządzano organizacją mordów w Piaśnicy, a w piwnicach domu magazynowano odzież i inne przedmioty zabrane ofiarom. Willę wybudował w 1926 roku dr Franciszek Panek, znany przed wojną lekarz. Jego dwie córki, nauczycielki, zostały zamordowane w Lesie Piaśnickim. Ministerstwo kultury odkupiło budynek od prawnuka dra Panka, Kazimierza Ostrowskiego. - Cieszę się bardzo, że w tym domu, który jest naznaczony historią i piękną, bo przed wojną kwitło tu życie kulturalne; i tragiczną w czasie II wojny światowej, powstanie właśnie takie muzeum - powiedział Krzysztof Ostrowski. O utworzenie instytucji osobiście zabiegał wiceminister kultury Jarosław Sellin. - Bardzo często spotykałem się z nieżyjącą już matką pana Krzysztofa, Zofią Ostrowską, i rozmawialiśmy o idei utworzenia muzeum. Czekaliśmy na sprzyjający czas, żeby była determinacja i wola polityczna, żeby to zrobić. Ona teraz nastała. Niestety, pani Zofia tego momentu nie doczekała - powiedział Jarosław Sellin. - PiS przywiązuje dużą wagę do polityki historycznej, do polityki pamięci. Uważamy, że można ją prowadzić poważnie poprzez trwałe instytucje.

 

OTWARCIE W CIĄGU ROKU

Muzeum Piaśnica utworzyło 16 grudnia Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego jako oddział Muzeum Stutthof w Sztutowie. Wkrótce w Vilii Musica rozpoczną się prace adaptacyjne. Instytucja zostanie otwarta w ciągu roku. Dyrektorką placówki została Teresa Patsidis, była radna Wejherowa i wieloletnia asystentka posła Jarosława Sellina. Zapowiada, że będą trzy obszary działania: naukowo-badawczy, wystawienniczy i edukacyjny. - Będziemy dążyli do penetracji szczególnie archiwów niemieckich, czego do tej pory nie zrobiono. Co prawda Instytut Pamięci Narodowej otworzył już przewód sądowy badania zbrodni, natomiast badań naukowych w archiwach nie było - powiedziała Teresa Patsidis. W piwnicach wilii, gdzie między innymi składowano rzeczy ofiar mordu, pokazana będzie historia zbrodni. Na parterze znajdzie się wystawa prezentująca działalność przedstawicieli inteligencji, którzy zostali rozstrzelani w Lasie Piaśnickim. - Będzie ekspozycja stała, ale będą też wystawy czasowe - tłumaczyła dyrektor placówki. Zamierza także prowadzić działania edukacyjne, organizować koncerty i pokazy filmów historycznych. - Myślę, że ten obiekt będzie żywym dowodem pamięci i pracą nad tą pamięcią - stwierdziła Teresa Patsidis. Zapowiedziała współpracę z różnymi organizacjami i władzami samorządowymi. - Tak wielkie dzieło wymaga dużej komunikacji, otwartości społecznej.

 

MUZEUM WESTERPLATTE

16 grudnia Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego utworzyło także Muzeum Westerplatte. - To będzie odrębna instytucja należąca do ministerstwa - tłumaczy Jarosław Sellin. - W plenerze, na terenie półwyspu Westerplatte, postaramy się odtworzyć, częściowo zrekonstruować oryginalne miejsca, gdzie się odbywała siedmiodniowa bitwa. Zwiedzający będą spacerować po terenie walk. - Będzie to miejsce, w którym będzie można szczegółowo poznawać etapy tej siedmiodniowej bitwy, ale też miejsce, które ogólnie opowie o wojnie obronnej w 1939 roku - zapowiada wiceminister kultury. Dyrektorem Muzeum Westerplatte został Piotr Semków, profesor Akademii Marynarki Wojennej.

19.12.2015 Sellin: Muzeum Piaśnica ważne dla polityki historycznej

papUtworzone na Pomorzu Muzeum Piaśnica to ważna dla polskiej polityki historycznej instytucja kultury - ogłosił w sobotę w Wejherowie wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin. Placówka ma m.in. prowadzić badania i organizować wystawy.

Podczas konferencji prasowej w sobotę w Wejherowie sekretarz stanu w resorcie kultury ocenił, link że Muzeum Piaśnica "jest niezwykle ważną placówką bo mało Polaków, a o cudzoziemcach nie wspominając, wie o tym, że pierwszy masowy mord ludobójczy w czasie II wojny światowej został dokonany właśnie na Pomorzu, w lasach piaśnickich". "Dokonany przede wszystkim na polskiej, pomorskiej i kaszubskiej inteligencji i elitach państwa polskiego" - dodał.

"PiS przywiązuje dużą wagę do polityki historycznej, do polityki pamięci; uważamy, że można ją prowadzić poważnie poprzez trwałe instytucje" - tłumaczył. Ocenił, że "sporo jest jeszcze instytucji do zbudowania, które mogą systemowo prowadzić politykę historyczną i u nas na Pomorzu już w pierwszym miesiącu naszych rządów zdecydowaliśmy, że muszą powstać dwa muzea, które tę politykę historyczną będą prowadzić". Podał, że są to Muzeum Westerplatte i Muzeum Piaśnica.

Muzeum Piaśnica będzie miało swoją siedzibę w Villi Musica w Wejherowie. "To miejsce jest ściśle historycznie związane z tragicznymi wydarzeniami piaśnickimi" - uzsadniał Sellin. Podał, że MKiDN kupiło willę. Na razie placówka będzie mieścić się w tymczasowych biurach w Wejherowie; do domu przy ul. Ofiar Piaśnicy 6 ma się przenieść w przyszłym roku, po remoncie i adaptacji pomieszczeń na potrzeby muzeum.

Wiceminister Jarosław Sellin: Muzeum Piaśnica jest niezwykle ważną placówką bo mało Polaków, a o cudzoziemcach nie wspominając, wie o tym, że pierwszy masowy mord ludobójczy w czasie II wojny światowej został dokonany właśnie na Pomorzu, w lasach piaśnickich. Dokonany przede wszystkim na polskiej, pomorskiej i kaszubskiej inteligencji i elitach państwa polskiego.

Formalnie Muzeum Piaśnica w Wejherowie zostało powołane 16 grudnia 2015 roku jako oddział Muzeum Stutthof w Sztutowie. Dyrektorem Muzeum Piaśnicy została Teresa Patsidis, była radna Wejherowa, animatorka kultury i wieloletnia asystentka posła Jarosława Sellina.

Podała, że Muzeum Piaśnica ma działać na obszarach: naukowo-badawczym, wystawienniczym i edukacyjnym. Wyjaśniła, że placówka będzie dążyła do badań nad niemieckimi archiwami naukowymi "czego do tej pory nie zrobiono". Podała, że "będzie ekspozycja stała, ale będą też wystawy czasowe". Placówka ma też podejmować działania związane z edukacją i współpracą z różnymi środowiskami.

Działalność Muzeum ma też nawiązywać do działalności przedwojennej realizowanej w domu, w którym Muzeum będzie miało siedzibę. "Przed wojną był to salon kulturalny Pomorza i Wejherowa. (...) Będą mogły odbywać się tu koncerty" - tłumaczyła.

Zaprosiła do współpracy wszystkie środowiska, dla których ważna jest idea piaśnicka. "Tak wielkie dzieło wymaga dużej komunikacji, otwartości społecznej" - tłumaczyła. Ma być ogłoszony apel do wszystkich o zbiórkę pamiątek.

Już kilka lat temu potomkowie rodziny, której członkowie zostali zamordowani przez hitlerowców w lasach piaśnickich w 1939 r. zaproponowali, by w ich domu, w Villa Musica w Wejherowie utworzyć muzeum poświęcone ofiarom mordów.

Dom obecnie zwany Villą Musica zbudował w latach 20. ubiegłego wieku Franciszek Panek, zmarły kilka lat przed II wojną lekarz i lokalny działacz. W Piaśnicy zamordowane zostały dwie jego córki - nauczycielki: Stanisława i Kazimiera.

W 1939 r. willę zajęli Niemcy. Urządzili tu lokalną siedzibę Gestapo: to stąd m.in. zarządzano organizacją mordów w Piaśnicy, a w piwnicach domu magazynowano odzież i inne przedmioty zabrane ofiarom. Po 1945 r. willa wróciła do potomków rodziny - wnuczki doktora Panka, zmarłej ok. półtora roku temu Zofii Ostrowskiej i jej syna Krzysztofa - z zawodu muzyka.

Niemcy rozpoczęli masowe egzekucje w lesie w Piaśnicy w połowie października 1939 r. Szacuje się, że Hitlerowcy zamordowali tam kilkanaście tysięcy osób. Oprócz przedstawicieli polskiej inteligencji, byli to także cudzoziemcy, w tym pacjenci niemieckich szpitali psychiatrycznych przywożeni z III Rzeszy.

Niewielka część sprawców mordów w piaśnickich lasach została po II wojnie światowej osądzonych. W poszukiwaniu pozostałych winnych w kwietniu 1967 r. wszczęła śledztwo Okręgowa Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Gdańsku. Po zgromadzeniu szeregu dowodów i wyjaśnieniu części istotnych okoliczności zbrodni, postępowanie to zostało zawieszone w 1975 r.

W sierpniu 2011 r. śledztwo podjął na nowo gdański IPN, którego prokuratorzy próbują ustalić m.in. jak najpełniejszą liczbę i imienną listę ofiar: dotąd bowiem udało się poznać nazwiska tylko kilkuset osób zamordowanych w Piaśnicy i pochowanych w około 30 masowych mogiłach.

W miejscu mordu znajduje się symboliczny cmentarz z krzyżami oznaczającymi masowe groby. Kilka lat temu w Wejherowie, w miejscu, gdzie zjeżdża się z głównej drogi w kierunku cmentarza, stanęła też symboliczna Brama Piaśnicka. Villa Musica znajduje sie naprzeciwko Bramy. (PAP)

17.12.2015 Powstanie muzeum upamiętniające ludobójstwo w Piaśnicy

MaryjaWiceminister kultury Jarosław Sellin zapowiedział powstanie muzeum Piaśnicy, cialis które upamiętni pierwszy ludobójczy mord na obywatelach Polski dokonany w czasie II wojny światowej ? o sprawie napisał ?Dziennik Bałtycki?. Muzeum Piaśnicy ma być filią muzeum Stutthof.

Andrzej Bratek, stomach wiceprezes stowarzyszenia Rodzina Piaśnicka, podkreśla, że od lat trwały starania o godne upamiętnienie niemieckiej zbrodni.

? Będzie to duże ukoronowanie uczczenia tych ofiar, a jednocześnie popularyzacja tego niewygodnego tematu. Oczywiście jesteśmy bardzo zadowoleni. Od wielu lat te starania były pozornie czynione. Dopiero teraz sprawa nabiera rumieńców i ruszyła do przodu. Upamiętnienie pierwszego największego mordu na północy Polski ? pierwszego w czasie II wojny światowej, miejsca ludobójstwa i eutanazji wymaga nie tylko upamiętnienia, ale i ostrzeżenia ? mówi Andrzej Bratek.

Zbrodnia piaśnicka nazywana ?pomorskim Katyniem? był to szereg zbiorowych egzekucji przeprowadzonych przez żołnierzy niemieckich w lasach piaśnickich w pobliżu Wejherowa. Mordy dokonywano od października 1939 r. do kwietnia 1940 r.

Szacuje się, że zginęło tam od 12 do 14 tys. ludzi. Ofiarami byli przedstawiciele pomorskiej inteligencji, rodziny polskie, czeskie i niemieckie oraz pacjenci szpitali psychiatrycznych.

17.12.2015 Sellin: Oczekuję odpowiedzi od dyrekcji ECS dlaczego dawni bohaterowie nie utożsamiają się z tą instytucj

wybrzeze24Z Jarosławem Sellinem, posłem PiS z okręgu gdańskiego, wiceministrem kultury i dziedzictwa narodowego rozmawia Artur S. Górski


- "Jeśli się nie opamiętamy i nie zrozumiemy, że trójpodział władzy jest niezbędny, to będę musiał znowu stanąć na czele i poprowadzić bój". To powiedział Lech Wałęsa podczas obchodów 45. rocznicy Grudnia '70 w Europejskim Centrum Solidarności. Czy jest aż tak groźnie, że mamy iść w jakiś bój?
Jarosław Sellin: Pomysłów i projektów politycznych Lecha Wałęsy nie sposób komentować. One żyją własnym życiem. Mają swój niezaprzeczalny walor intelektualny i poznawczy. Jeżeli pójść w bój to w imię czego?

 

- Być może o nową Europę? Demokracja liberalna przeżywa kryzys. Liberalnej Europie brakuje tchu i świeżości idei. Pokazał to kryzys migracyjny. Skandynawia, Francja, Austria, Węgry zwracają się w stronę idei narodowych. To jest szansa czy niebezpieczeństwo dla Unii?
Jarosław Sellin: Tutaj nie chodzi o spór o to, czy demokracja liberalna przeżywa kryzys. Tylko o to, czy cywilizacja zachodnia, inaczej euroatlantycka i judeochrześcijańska, takiego kryzysu nie przeżywa. W Europie obserwujemy odchodzenie od własnych, aksjologicznych korzeni. Zapomina się, a nawet zwalcza, dziedzictwo chrześcijańskie. Z tego wynika głębszy kryzys. Nie tylko z kontestowania form ustrojowych. Sami Europejczycy nie chcą wiedzieć kim są, z czego czerpią wartości, którymi się przejmują, z jakich wynikają one przesłanek, z czego się wzięły. A przecież wywodzą się one z dziedzictwa judeochrześcijańskiego.

Czytaj więcej...

15.12.2015 Sellin:"Premier bojaźliwą nie jest"

- To jest próba podważenia ładu konstytucyTVN24jnego w Polsce. Mam wrażenie, mind że to jest próba podważenia trójpodziału władzy - tak posłanka PO Agnieszka Pomaska skomentowała w programie "Tak jest" zamieszanie w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Wiceminister kultury Jarosław Sellin (PiS) zapewnił, stomach że premier Beata Szydło nie podjęła decyzji o publikacji wyroku z 3 grudnia w związku z postępowaniem, advice które wszczęła prokuratura. Zobacz nagranie programu

- Orzeczenie TK zostanie opublikowane w terminie - zapowiedziała premier Beata Szydło we wtorek w Sejmie. Zarzuciła PO, że potraktowała TK jak "bastion obrony" swego interesu, dążąc do tego, by sędziowie wprowadzeni do Trybunału z nadania Platformy blokowali "dobre zmiany". Dzień wcześniej warszawska prokuratura zdecydowała, że będzie śledztwo ws. braku publikacji wyroku TK. Informowali o tym dziennikarze śledczy portalu tvn24.pl.

Jarosław Sellin przyznał, że premier od początku chciała opublikować wyrok. - Nigdy premier Szydło nie mówiła inaczej. Mówiła, że to będzie opublikowane w terminie, termin mija jutro. Nie rozumiem tej całej histerii - powiedział. - Po co był taki wniosek składany przez polityków konkretnej partii - pytał.
"Publikacja wyroku będzie" Według wiceministra kultury w rządzie PiS były poważne wątpliwości związane z publikacją wyroku. Sellin ocenił, że pierwotnie prezes TK prof. Andrzej Rzepliński zarządził, że Trybunał w sprawie konstytucyjności nowelizacji ustawy autorstwa PO będzie orzekał w pełnym składzie, a następnie zmienił decyzję. - Minister Beata Kempa zgłosiła wątpliwości (w sprawie wyroku TK z 3 grudnia - red.), dostała odpowiedź, publikacja będzie. Warto jednak Polakom mówić, że nie powinno być tak, że prezes Trybunału Konstytucyjnego zawęża skład sędziów orzekających w tak ważnej ustrojowej sprawie - stwierdził Sellin.

"Premier bojaźliwą nie jest" - Zapewniam, że bojaźliwą pani premier nie jest - zaznaczył w odpowiedzi na pytanie, czy szefowa rządu przestraszyła się postępowania prokuratorskiego.

 

- Pytanie, kogo bardziej boi się premier Szydło - prezesa Kaczyńskiego czy prokuratora, chociaż strach w polityce na tak ważnym stanowisku nie powinien mieć miejsca. Przede wszystkim powinno mieć miejsce stosowanie prawa i konstytucji - powiedziała Agnieszka Pomaska. Podkreśliła, że TK nie odpowiada w żaden sposób przez premierem, więc polemika Kancelarii Prezesa Rady Ministrów z TK jest czymś "gorszącym". - To jest próba podważenia ładu konstytucyjnego w Polsce. Mam wrażenie, że to jest próba podważenia trójpodziału władzy - mówiła.

 

- Dzieje się to, co widzimy w ostatnich tygodniach, nie tylko w gmachu Sejmu, ale na polskich ulicach - mianowicie histeria opozycji, która zauważyła, że my naprawdę chcemy rządzić. Część opozycji uważa, że mogliśmy władzę zdobyć, bo taki był werdykt Polaków, ale w gruncie rzeczy nie mamy prawa rządzić, nie mamy prawa realizować swojego programu. Uniemożliwieniu tego miały służyć niektóre bastiony. Jeśli ktoś powagę Trybunału naruszył i zdeprecjonował jego znaczenie, to Platforma Obywatelska - ocenił Sellin.

 

Agnieszka Pomaska zarzuciła Sellinowi, że Prawo i Sprawiedliwość wybiórczo traktuje orzeczenia TK i akceptuje tylko te, które pasują partii. - Problem z PiS i prezydentem polega na tym, że nie uznajecie wyroków TK i próbujecie je podważać - stwierdziła.

 

Wiceminister kultury powiedział, że chciałby jak najszybszego uporządkowania ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Według posłanki PiS Joanny Lichockiej projekt nowelizacji ustawy ma trafić w środę do sejmowej komisji sprawiedliwości. - Chciałbym, abyśmy ten spór o TK zakończyli w tym roku, aby następny rozpocząć od problemów naprawdę ważnych - podkreślił Sellin.