Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Archiwum - 2014

2014

24.11.2014 Sellin: Te wybory kompromitują nas w oczach świata

WNet logoSkandal związany ze sposobem przeprowadzenia tych wyborów, site liczenia głosów i skala zaobserwowany nieprawidłowości przesuwa nas na "wschód". Taka sytuacja kompromituje nas na świecie - powiedział w rozmowie dla Radia Wnet Jarosław Sellin poseł Prawa i Sprawiedliwości. Wysłuchaj nagrania audycji

Nie milkną komentarze do ogłoszonych w sobotę oficjalnych wyników głosowania w wyborach samorządowych. Niepokojąca jest szczególnie skala nieprawidłowości zanotowana w czasie przeprowadzenia elekcji oraz sposób zliczania głosów przy użyciu wadliwego systemu komputerowego. Całą sprawę komentował Jarosław Sellin:

Te wybory generalnie przegrało państwo polskie, ailment które było źle zorganizowane i wprowadzało obywateli w błąd. Wielu naszych rodaków ma poczucie jałowość tego aktu wyborczego. (...) Mimo tych mankamentów można zaobserwować trend umacniania się Prawa i Sprawiedliwości, ask a słabnięcia Platformy.

Polityk PiS na antenie Radia Wnet wyliczał nieprawidłowości, które poddają w wątpliwości wiarygodność tych wyborów:

Przed spisaniem protokołów, nie zabezpieczone były karty do głosowania, co jest poza wszelkimi standardami. Często zdarzało się, ze były wydawane kary do głosowanie bez niektórych komitetów. My również, do końca nie wiemy w jakiej części podane przez PKW wyniki, są efektem ręcznego zliczania, a w jakiej pracy systemu komputerowego, gdzie jak wiemy można było się włamać i manipulować zapisami.

Jarosław Sellin odniósł się również do wystąpienia Prezydenta Rzeczpospolitej, które kategorycznie stwierdził, że o żadnej reasumpcji głosowania nie może być mowy:

W odmęty absurdu i szaleństwa wprowadziła nas ekipa polityczna, której prominentnym przedstawicielem jest prezydent Bronisław Komorowski. To oni doprowadzili państwo do takiego stany, że dzisiaj trzy czwarte naszych rodaków odczuwa kompromitacje Polski na arenie międzynarodowej. Polacy mają przekonanie, że z tymi wyborami jest jakiś ?szwindel?.

Na spotkaniu z prezydentem Bronisławem Komorowskim, były prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Zoll stwierdził, że nie możliwym jest dokonanie zmian w ordynacji wyborczej przez przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi oraz parlamentarnymi. Takie stanowisko poseł Jarosław Selin określił mianem ?imposybilizmu?, zastanawiając się nad przyczynami deklarowanej nie mocy w zmieniamy złych procedur państwowych:

Może rzecz polega na tym, że w takim chaosie i bałaganie jest metoda, aby establishment III RP nie utracił władzy. My będziemy zachęcać do zmian w kodeksie wyborczym, tak żeby wybory odbywały się normalniej w Polsce

22.11.2014 "Dynamiczny Sasin, zmęczona Gronkiewicz-Waltz". Debata "przewidywalna"

TVN24- W sensie wizerunkowym, mind to dynamika była po stronie Sasina, viagra buy a zmęczenie po stronie Hanny Gronkiewicz-Waltz - powiedział w "Faktach po Faktach" Jarosław Sellin (PiS), patient oceniając sobotnią debatę kandydatów na prezydenta stolicy. Michał Boni (PO) stwierdził, że debata była merytoryczna, z kolei zdaniem Tadeusza Iwińskiego (SLD) była bardzo przewidywalna. Zobacz nagranie programu

Jarosław Sellin (PiS) ocenił, że debata była "bardzo merytoryczna i spokojna". - W sensie wizerunkowym, to dynamika była po stronie Sasina, a zmęczenie po stronie Hanny Gronkiewicz-Waltz - powiedział.
Dodał, że ciekawą propozycją Sasina jest zapowiedź, że jeżeli to on zostanie wybrany prezydentem stolicy, to wiceprezydentem będzie osoba związana z ruchami miejskimi. - Takiej oferty ze strony Hanny Gronkiewicz-Waltz nie usłyszałem - podkreślił.

Obietnice Sasina

Michał Boni zgodził się, że debata była merytoryczna. Zarzucił jednak Sasinowi "kompletną nieodpowiedzialność". Tłumaczył, że propozycje, które składał warszawiakom Sasin nie będą tak łatwe w realizacji, jak zapowiada kandydat na prezydenta.

Zarzucał mu m.in., że mówi o darmowej komunikacji miejskiej, a tymczasem nie ma na to pieniędzy w budżecie. Dodał, że propozycja natychmiastowej budowy parkingów podziemnych też nie będzie łatwa w realizacji. - Wszyscy wiemy, że różne rzeczy, inwestycje w Warszawie trzeba robić po kolei - powiedział.


Z kolei Tadeusz Iwiński (SLD) ocenił, że sobotnia debata była "dość przewidywalna". - Hanna Gronkiewicz-Waltz koncentrowała się na atutach dwóch swoich kadencji, a Sasin dość kulturalnie atakował - powiedział.

Dodał, że podobne debaty "w prawdziwie dojrzałych demokracjach to standard". - Nasza demokracja dojrzewa powoli - stwierdził.

"Kulawa" demokracja
Goście "Faktów po Faktach" ocenili także pracę Państwowej Komisji Wyborczej w związku z opóźnieniem w podaniu rezultatów niedzielnych wyborów samorządowych.

Sellin stwierdził, że jest cały zestaw zarzutów przeciw PKW, m.in. nierzetelność i wprowadzanie ludzi w błąd, co spowodowało "skrzywienie realnego wyniku" głosowania.

Zdaniem Boniego PKW zawiodła i należy teraz wyciągnąć z tego wioski. - Trzeba dobrej technicznej kurateli, żeby wprowadzić tam pewne rozwiązania- powiedział.

Iwiński przekonywał, że nie ma powodu, by uznać wybory za sfałszowane. Jego zdaniem, wyborcy byli źle poinformowani - w książeczkach wyborczych zabrakło instrukcji wyjaśniającej jak głosować, dlatego oddano wiele nieważnych głosów. - Jak my mamy teraz prowadzić szkolenia, doradzać Ukraińcom? - pytał Iwiński. - To jest kompromitacja. Pokazuje, że nasz demokracja jest kulawa - dodał.

20.11.2014 Polsat News: Julia Pitera, Dariusz Joński, Eugeniusz Kłopotek i Jarosław Sellin w rozmowie na temat wyborów samorządowych 2014.

polsat newsPN: Panie pośle, ask czy w obecnej sytuacji powtórzenie wyborów to jest jak mówi prezydent ?szaleństwo?? Jakie są przesłanki do powtórzenia wyborów?
Sellin: A proszę wyjść na ulicę i zapytać Polaków, czy powiedzą, tak to jest prawdziwy wynik wyborów, to jest odzwierciedlenie tych preferencji politycznych, tych preferencji wyborczych, które Polacy rzeczywiście w dniu 16 listopada mieli. Już pan te odpowiedzi słyszy na ulicy, już ankieterzy o to Polaków dopytują, którzy widzą jeden wielki skandal. Szaleństwem, jeżeli używa takich sformułowań Prezydent Bronisław Komorowski, jest to, do jakiej kondycji państwo polskie doprowadziła ekipa, której jednym z liderów jest Bronisław Komorowski. Te wybory, ten skandal który się odbywa od czterech dni to jest bilans nowoczesnego państwa budowanego przez ekipę PO i PSL przez ostatnie siedem lat.
PN: Panie pośle, jeżeli faktycznie są zastrzeżenia dotyczące poszczególnych obwodów, to może należy złożyć protest w tych obwodach a nie nawoływać do tego aby unieważnić wybory?
Sellin: Protesty będą składane do sądów okręgowych i będą rozpatrywane i być może gdzieś indywidualne będą decyzje o powtórce wyborów w konkretnych miejscach. Ale, nie zmienia to faktu, że te wybory zostały tak przygotowane z tą słynna książeczką, z tym wprowadzaniem ludzi w błąd, ze sposobem głosowania, również na spotach wyborczych PKW ?jeden krzyżyk na jednej karcie? a tymczasem kart było w książeczce 12. 40% głosów nieważnych w jednym powiacie powoduje, że nie będziemy mieli prawdopodobnie rzeczywistego odzwierciedlenie prawdziwych preferencji politycznych Polaków w tych wyborach.
Badania IPSOS u ogłoszone w niedziele o 21 dotyczących wyborów na prezydentów wielkich miast  sprawdziły się, różnice były 1-2% . Natomiast, jeżeli badanie sondaży na poziomie sejmików się potwierdza to stwierdzimy, że wyniki wyborów są wiarygodne. Natomiast jeżeli różnica będzie 5,10, 15% i więcej to znaczy, że coś jest nie tak.
Problemem jest to, że w bardzo wielu miejscach będzie poczucie że władza wybrana w wyborach niema legitymizacji społecznej do sprawowania władzy i z tego trzeba wybrnąć. I można wybrnąć z tego w taki sposób, że się umawiamy poprzez pracę w parlamencie na skrócenie kadencji władz samorządowych, po to żeby wyłonić ją bez tych wszystkich błędów, które były. Co my mamy myśleć o sytuacji w której PKW ogłasza cząstkowe wyniki wyborów w woj. Świętokrzyskim, a wiceszef wojewódzkiej KW mówi: ? na jakiej podstawie oni to zrobili myśmy im jeszcze nic nie wysłali?.
PN: Przejdźmy do kolejnego wątku. Jakie zmiany w takim razie powinny nastąpić w PKW i Krajowym Biurze Wyborczym tak żeby w kolejnych miesiącach a przed nami wybory prezydenckie i parlamentarne nie mieliśmy takiego kłopotu?
Sellin: Kodeks wyborczy powinien być mocno zmieniony. Myśmy już w zeszłym roku proponowali żeby np. system informatyczny nie był zlecany na zewnątrz prywatnym firmom, być może za małe pieniądze. To jest newralgiczny punkt istnienia państwa. Wiec musi być wewnątrz PKW taki system opracowany i pod kontrolą państwa. Żadnych serwerów w Moskwie i żadnych szkoleń w Moskwie, bo nawet z takimi mieliśmy do czynienia. Poza tym przezroczyste urny. Pełny monitoring dźwiękowy i obrazkowy w komisjach obwodowych. Natomiast koalicja rządowa tego typu propozycje odrzucała w głosowaniu przed rokiem.
PN: Czy pana zdaniem politycy powinni mieć wpływ na wybór członków PKW?
Sellin: Uważam, że kadencyjność zaproponowana przez Bronisława Komorowskiego jest kontrowersyjna, bo nawet niektórzy prawnicy zwracają na to uwagę, że pewną gwarancją niezależności członków PKW było to, że właśnie nie byli kadencyjnie wybierani.
PN: Słyszałem też z waszych szeregów takie postulaty, żeby to politycy częściowo mieli wpływ na wybór PKW.
Sellin: Ja uważam, że więcej czynnika społecznego, kontrolnego powinno być w trakcie procesu wyborczego w komisjach. Powinno być większe umocowanie mężów zaufania, większa możliwość kopiowania protokołów już sporządzonych.
Sellin: Odwołam się też do ostatniego zdania z waszego felietonu przygotowanego przez dziennikarza Polsatu przed nasza rozmową wyemitowanego, że to jest największy kryzys polskiej demokracji od 25 lat. Autor wasz dziennikarz. Zgadam się z nim. W takie sytuacji Prezydent Komorowski powinien proponować jakieś rozwiązania on jest strażnikiem demokracji i prawa w Polsce a on ludzi zatroskanych o to co się dzieje nazywa szaleńcami.

22.11.2014 Jarosław Sellin dla Fronda.pl: Ukraina musi być niepodległa. Taki jest polski interes narodowy

frondaUkraina musi być wolna i niepodległa - tego wymaga interes narodowy Polski. Potrzebujemy wolnej Ukrainy w UE i w NATO, shop potrzebujemy wolnej Ukrainy, by rozmawiać o trudnej przeszłości - mówi Jarosław Sellin.

 

Paweł Chmielewski: Mija właśnie rok od rozpoczęcia protestów na kijowskim Majdanie. Możemy już powiedzieć, czy Ukraińcom udało się doprowadzić do takich przemian, jakich się domagali?

Jarosław Sellin, PiS: Można odpowiedzieć: i tak ? i nie. Ukraińcy protestowali, bo chcieli pójść w kierunku Zachodu. Chociaż Ukraina jest formalnie niepodległa od 1991 roku, to państwo było źle urządzone i rozszarpywane przez egoistyczne interesy oligarchów. Genezą protestów był fakt, że nagle, po wielu latach, okazało się, że prezydent nie chce podpisać umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Ukraińcy obawiali się, że w związku z tym ich kraj będzie dryfował w kierunku Rosji. Moskwa zaoferowała im już własną strukturę, alternatywną dla UE ? Unię Celną.

Protesty osiągnęły swoje cele, bo Ukraińcy obalili autorytarny reżym Janukowycza, zmarginalizowali siły prorosyjskie w demokratycznych wyborach. W parlamencie nie znaleźli się ? po raz pierwszy ? komuniści. Obalano pomniki Lenina ? symboliczne zerwano z niechlubną przeszłością. Wyniki wyborów pokazały, że Ukraińcy chcą iść ku Zachodowi.

Z drugiej strony uczestnicy Majdanu z pewnością nie spodziewali się, że ich protesty przyniosą też wojnę. Wojnę, która zaowocuje rozbieraniem Ukrainy. Pierwszym rozbiorem był Krym, drugi ? wciąż trwający ? to kawałki Donbasu. To rzeczywiście dramatyczna konsekwencja zrywu sprzed roku.

 

A jak wygląda dziś kwestia, od której wszystko się zaczęło, a więc integracja europejska? Ukraina ma w ogóle realne szanse na to, by do Unii wejść ? a jeżeli tak, to jaka data wchodzi w grę?

Sami Ukraińcy mówią i marzą o 2020 roku. To, oczywiście, jedynie deklaracja polityczna, która ma pokazać ambicje państwa i obecnej elity politycznej ? nie znaczy to, że wejście do UE do tego czasu będzie łatwe i musi się udać. Wola musi być też po drugiej stronie ? a nie jest zbyt silna. Polska jest bardzo zainteresowana obecnością Ukrainy w Unii Europejskiej ? nie chcemy być krajem buforowym Zachodu. Wolimy, by granica zachodnich wpływów została przesunięta daleko na wschód. Dlatego silnie wspieramy europejskie aspiracje Ukrainy. Jednak czy takie rozumienie tej kwestii jest też obecne w Berlinie, Paryżu, Lizbonie ? można wątpić.

W niektórych krajach UE widzimy zjawisko zmęczenia rozszerzeniem. Twierdzi się, że rozszerzenie przysporzyło więcej kłopotów niż korzyści. Polska, oczywiście, jest innego zdania. Proszę jednak zauważyć, że w nowym składzie Komisji Europejskiej nie ma w ogóle komisarza ds. rozszerzenia. Jean-Claude Juncker uznał po prostu, że taki komisarz nie jest potrzebny, bo żadnego rozszerzenia nie będzie. Polska musi przełamywać takie postawy. Na Ukrainie wejście do UE do marzenie: nawet na urzędowych budynkach publicznych, obok flagi ukraińskiej, wisi często flaga Unii Europejskiej. Można powiedzieć, że Ukraina oddaje za marzenie europejskie cenę krwi. Musimy to patetycznie podkreślać na zblazowanym zachodzie: pytać, kto byłby dziś gotowy na takie poświęcenie, jakie prezentują Ukraińcy?

 

Czytaj więcej...

19.11.2014 - TVN 24: O nieprawidłowościach z systemem informatycznym i błędach PKW.

TVN24TVN 24: Pomysł klubu PiS i SLD, dosage żeby Sejm skrócił kadencję nowo wybranych radnych sejmików. Dobry pomysł? Trochę mnie dziwi i jestem zaskoczony, order żeby planować skrócenie kadencji organu, który tak naprawdę nie został jeszcze do końca wybrany.
Sellin: Z dużym prawdopodobieństwem możemy zakładać, że będzie uzasadniona, duża nieufność, dużej części społeczeństwa polskiego do legitymizacji tych władz z powodu, o których od trzech dni mówimy, o której mówili dzisiaj dwaj liderzy ugrupowań opozycyjnych Leszek Miller i Jarosław Kaczyński. Jakieś rozwiązanie trzeba przyjąć, albo powtórzenie wyborów na niektórych poziomach, w których nieprawidłowości

Czytaj więcej...