17.12.2017 Wiceminister Sellin: "Myślę, że po wizycie premiera Morawieckiego w Brukseli jest więcej zrozumienia dla polskich spraw"

wpolityceKomisja Europejska przekracza swoje uprawnienia. Chcąc podjąć decyzję o uruchomieniu art. 7 nadaje sobie uprawnienia, których nie posiada. My to udowodnimy. Pamiętajmy, że do uruchomienia tej procedury potrzeba zgody więcej niż 22 państw, a prawdopodobnie takiej większości nie uda się zebrać —mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Jarosław Sellin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego.

wPolityce.pl: Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nałożyła karę finansową na TVN, co wywołało niemałą dyskusję. Rząd Prawa i Sprawiedliwości zdystansował się od tej decyzji. Jak Pan ją ocenia?

Jarosław Sellin: Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji jest organem konstytucyjnym i niezależnym od wszelkich innych władz, również od rządu i nie mamy wpływu na decyzje, które są przez nią podejmowane. To jest suwerenne uprawnienie KRRiT, żeby decydować o tym, czy ktoś naruszył prawo i czy powinien być ukarany.

 

Przekonują Pana argumenty Rady, która tłumaczy swoją decyzję?

Nie będę tego oceniał, bo jestem przedstawicielem rządu i nie chcę, aby powstało wrażenie, że ze strony rządu jest wywierana presja na nie zależy organ konstytucyjny.

Panie ministrze, zmieńmy temat. Premier Morawiecki odbył swoją pierwszą debiutancką na nowym stanowisku podróż zagraniczną. Mówi się, że jednym z powodów zmiany na stanowisku premiera jest konieczność resetu stosunków z Zachodem. Myśli Pan, że premier Morawiecki podoła temu zadaniu?

Myślę, że już podołał. Dobre rozmowy jakie premier Morawiecki przeprowadził z prezydentem Francji, premier Theresą May, czy negocjatorem Unii Europejskiej do spraw Brexitu, są tego najlepszym dowodem. Polskie racje są dziś lepiej rozumiane przez zachodnich przywódców. Mówię tutaj m.in. o kwestii praw Polaków żyjących w Wielkiej Brytanii, reformy wymiaru sprawiedliwości czy pracowników delegowanych. Premier Morawiecki przedstawiał ciekawą i oryginalną z punktu widzenia odbioru przywódców państw zachodnich argumentację i myślę, że jest więcej zrozumienia dla polskich spraw po wizycie premiera Morawieckiego na szczycie w Brukseli, niż przed tą wizytą.

Prezydent Macron i kanclerz Merkel jednak stają po stronie Komisji Europejskiej i przekonują, że poprą ew. uruchomienie procedury art. 7, jeżeli KE tak zadecyduje. To sprawia wrażenie, że zbyt wiele się w postrzeganiu polskich spraw na Zachodzie nie zmieniło.

Komisja Europejska przekracza swoje uprawnienia. Chcąc podjąć decyzję o uruchomieniu art. 7 nadaje sobie uprawnienia, których nie posiada. My to udowodnimy. Pamiętajmy, że do uruchomienia tej procedury potrzeba zgody więcej niż 22 państw, a prawdopodobnie takiej większości nie uda się zebrać. Na pewno jednak nie będzie takiej większości, która pozwoliłaby, aby na Polskę nałożono jakiekolwiek sankcje. Myślę, że to kolejny etap gry, która jest obliczona na to, aby doprowadzić do większej pokory Polski wobec agendy, którą wyznacza Bruksela, która abstrahuje od interesów Polski. My tę grę jednak wygramy.

Z jednej strony oskarża się Polskę o rzekome łamanie demokracji, ale na brukselskich korytarzach coraz mocniej przebija się polskie stanowisko ws. uchodźców. Można mówić o przełomie w tej sprawie?

Dwa lata temu byliśmy zupełnie samotni w tej sprawie, a potem do polskiej postawy ws. kryzysu imigranckiego przystępowały kolejne państwa, zwłaszcza z Europy Środkowej. Dzisiaj już wiele państw na Zachodzie przyznaje nam rację, że jednak lepszą strategią dla Europy jest uszczelnianie granic i pomoc uchodźcom z miejsc ogarniętych wojenną na miejscu, i nie wpuszczanie nielegalnej imigracji ekonomicznej masowo do Europy. Polski głos jest coraz lepiej rozumiany i już głośno, albo jeszcze po cichu polskim racjom w tej sprawie, wielu przywódców na Zachodzie przyznaje rację.

©2005 - 2018 Jarosław Sellin. All Rights Reserved. Designed By JoomShaper

Search