W Prawie i Sprawiedliwości nastąpił dosyć mocny wstrząs - ocenił w "Kawie na ławę" w TVN24 wicemarszałek Senatu Maciej Żywno, który wraz z innymi politykami komentował rozłam w największej partii opozycyjnej. Politycy związani z różnymi frakcjami w PiS spierali się o to, czy członkowie stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego wyszli, czy zostali wyrzuceni z partii. Link do artykułu
W PiS doszło do rozłamu. Jarosław Kaczyński ogłosił w piątek, że "trzydziestu kilku posłów" partii "zrezygnowało z członkostwa". To pokłosie tego, że część polityków związana ze stowarzyszeniem Rozwój Plus nie podpisała, jak to określili, lojalek. Członkowie partii mieli bowiem złożyć oświadczenie o braku przynależności do stowarzyszeń.
Politycy komentowali w "Kawie na ławę" w TVN24 sytuację w największej partii opozycyjnej. W studiu zasiedli obok siebie między innymi politycy należący do różnych frakcji w PiS.
Europoseł PiS i członek stowarzyszenia Rozwój Plus Piotr Mueller pytany był o to, czy toczą się rozmowy, aby przekonać przynajmniej część polityków związanych z Rozwój Plus do pozostania w PiS. - Nie wykluczam, że takie rozmowy są prowadzone - odpowiedział.
Zaznaczył jednak, że nie ma żadnego sygnału, "żeby ktokolwiek jakikolwiek dokument podpisał". Mueller podkreślał, że żaden z polityków nie odszedł z PiS. - Nikt nie składał rezygnacji z członkostwa w Prawie i Sprawiedliwości. Nas po prostu z tej partii wyrzucają w tej chwili - powiedział.
Jarosław Sellin o "marzeniu" i rozmowach zjednoczeniowych
Poseł PiS Jarosław Sellin, który złożył wymagane przez kierownictwo oświadczenie, odpowiedział Muellerowi. - Ja bronię semantyki o jednak świadomej, suwerennej decyzji grupy posłów, parlamentarzystów, którzy postanowili już pójść na swoje - ocenił.
- To od jakiegoś czasu dojrzewało, a zrealizowało się poprzez niepodpisanie nie lojalki, bo ja żadnej lojalki nie podpisywałem, tylko zrealizowałem decyzję kierownictwa mojej partii polegającą na tym, że kierownictwo poprosiło, żeby zawiesić czy zrezygnować z działania stowarzyszeń o charakterze politycznym wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości - mówił.
Sellin podzielił się również swoim - jak powiedział - "marzeniem". - Jakaś grupa zdecydowała się, i ja to poważnie traktuję, na pójście na swoje. Żałuję, bo chciałbym z tymi politykami dalej pracować, ale w związku z tym nie jest też wykluczone, że na przykład wiosną nie dojdzie do kolejnych rozmów, tym razem zjednoczeniowych - ocenił.
