Wewnątrz PiS narasta konflikt frakcji. Mateusz Morawiecki i członkowie jego stowarzyszenia Rozwój Plus dostali ultimatum. Mają czas do 23 lipca na opuszczenie organizacji "prowadzących działalność polityczną" w ramach ugrupowania. - Oczekiwania kierownictwa partii są takie, że stowarzyszenia mają zostać zlikwidowane i mamy działać pod szyldem PiS. Liczę na to, że tak będzie, a jeżeli będzie inaczej, to liczę na rozmowy prezesa Kaczyńskiego z wiceprezesem Morawieckim, żeby uniknąć kryzysu - mówił Jarosław Sellin (PiS) w programie "Fakty po Faktach" w TVN24.
Wcześniej pakt z Braunem, teraz z Kaczyńskim. Poseł PiS: tego faktu nie odnotowałem
Ważne jest, żebyśmy w przypadku wyborów do Senatu dogadali się w ramach szeroko rozumianej prawicy - mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24 poseł PiS Jarosław Sellin. Odniósł się do nawiązanej przez Jarosława Kaczyńskiego współpracy z liderem Bezpartyjnych Samorządowców Markiem Wochem.
Jarosław Kaczyński poinformował w zeszłym tygodniu, że PiS porozumiało się z Bezpartyjnymi Samorządowcami w sprawie współpracy obu formacji w nadchodzących wyborach do Senatu. Lider Bezpartyjnych Samorządowców Marek Woch o planowanym prawicowym pakcie senackim mówił już w październiku ubiegłego roku, na wspólnej konferencji z liderem Konfederacji Korony Polskiej Grzegorzem Braunem.
Sellin: są sygnały, że pomoże nam Nawrocki
O tę kwestię został zapytany w "Faktach po Faktach" poseł PiS Jarosław Sellin. - Nie jestem "wochologiem", więc nie wiem, jak wyglądała droga polityczna pana Wocha - powiedział.
Na uwagę, że Woch zawarł "pakt gaśnicowy" z Braunem, odparł: - Ja tego faktu nie odnotowałem. Dodał, że "jakiś czas temu być może coś takiego miało miejsce".
- Natomiast niewątpliwie ważne jest i niezbędne, żebyśmy, jeśli chodzi o wybory do Senatu, gdzie są okręgi jednomandatowe, jak najszerzej, w ramach szeroko rozumianej prawicy dogadali się i taki pakt stworzyli, bo wtedy mamy szansę mieć większość w Senacie - ocenił.
- I myślę, bo są takie sygnały, że pomoże nam w tym również prezydent Karol Nawrocki, ponieważ na niego środowiska szeroko rozumiane prawicowe wszystkie zagłosowały - powiedział Sellin.
Sellin o konflikcie w PiS: liczę, że odbędą się jeszcze rozmowy
Politycy komentowali w "Faktach po Faktach" również konflikt w PiS. W ubiegły czwartek kierownictwo zakazało działania wewnątrzpartyjnych stowarzyszeń. Na złożenie oświadczenia w tej sprawie posłowie PiS mają czas do 23 lipca. Mateusz Morawiecki i członkowie jego stowarzyszenia Rozwój Plus polemizują z decyzją kierownictwa.
Sellin powiedział, że do żadnego stowarzyszenia się nie zapisał, więc "wypełnienie ankiety, czy deklaracji o tym, że występuje z jakiegoś stowarzyszenia i nie będzie tworzył jakichś stowarzyszeń wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości o charakterze politycznym, nie było dla niego żadnym problemem". Dodał, że taką ankietę wypełnił.
Pytany, czy oczekiwałby, że Morawiecki zlikwiduje swoje stowarzyszenie, odparł: - Takie jest oczekiwanie kierownictwa mojej partii, że obowiązuje uchwała z zeszłego tygodnia, że stowarzyszenia, nie tylko to [Rozwój Plus - red.], ale wszystkie, które powstały w międzyczasie, mają zostać zawieszone, czy zlikwidowane i mamy działać pod szyldem Prawa i Sprawiedliwości, a nie z jakimiś podpunktami wewnętrznymi".
- Do czwartku jest czas, żeby każdy się do tego dostosował i liczę na to, że tak będzie - podkreślił. - A jeśli ma być inaczej, to liczę na rozmowy prezesa Jarosława Kaczyńskiego z wiceprezesem, jakim jest Mateusz Morawiecki, bo takie rozmowy w piątek na przykład się odbyły. Skoro trwały trzy godziny, to było o czym mówić. I liczę na to, że jeszcze takie rozmowy się odbędą, żeby tego kryzysu uniknąć - kontynuował.
Dopytywany, czy oczekiwałby też, że Morawiecki odwoła zaplanowany na 31 lipca festyn dla członków i sympatyków Rozwoju Plus, określany też grillem, poseł PiS powiedział, że "takie też jest oczekiwanie, wprawdzie nie w uchwale, kierownictwa".
Dodał, że jest to interpretowane "jako wydarzenie o charakterze politycznym, niezrozumiałe trochę i też ryzykowne pod względem finansowania, bo to może być kolejny pretekst do nielegalnego zabierania nam pieniędzy".
