Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
2006

15.11.2006 Tekst przemówienia J.Sellina podczas otwarcia konferencji

"Nowe technologie a ochrona prawna"

Rozwój nowych technologii w ostatnich latach następuje w niezwykle szybkim tempie. Z jednej strony otwiera on szerokie możliwości wykorzystywania utworów na nowych polach eksploatacji, rx co ułatwia dostęp do informacji, wiedzy i dóbr kultury z drugiej zaś - stanowi wyzwanie dla istniejącego porządku prawnego w dziedzinie ochrony praw autorskich i pokrewnych.


Nowe formy dystrybucji treści zwiększają liczbę użytkowników, którzy mogą się z nimi zapoznać. Równocześnie, udostępnianie utworów w wersjach cyfrowych, przy powszechności dostępu do technologii umożliwiających nie tylko ich odtworzenie, ale i masowe powielanie znacznie ułatwiło dokonywanie naruszeń prawa. Tymczasem regulacje prawne, mające zapewnić twórcom i innym uprawnionym wynagrodzenie z tytułu wykorzystywania ich intelektualnego i ekonomicznego dorobku, jak również chronić przed korzystaniem nieuprawnionym, nie zawsze nadążają za postępem zaawansowanej myśli technicznej.
Regulacje te nie mogą być jednak jednostronne. Rozwój technologii umożliwia szeroki wybór form i kanałów dystrybucji dóbr intelektualnych, ale daje też uprawnionym techniczną możliwość ograniczania dostępu do nich. Techniczne zabezpieczenia i informacje na temat zarządzania prawami, stały się w ostatnich latach jedną z najbardziej kontrowersyjnych kwestii w prawie autorskim na całym świecie. Nie można bowiem odmówić uprawnionym prawa do zabezpieczania swojej własności przed kradzieżą, należy jednak pamiętać, iż jedną z elementarnych zasad prawa autorskiego jest tzw. dozwolony użytek utworów. Stanowi on wyjątek od wyłącznego prawa twórcy i dlatego w różnych krajach jego zakres określono w sposób odmienny. Tymczasem techniczne zabezpieczenia, spełniając słuszną skądinąd rolę ochrony przed naruszeniem prawa, często ten dozwolony użytek ograniczają.
Współczesny ustawodawca musi zatem zmierzyć się nie tylko z nieustannym technologicznym postępem, ale też w sposób wyważony uwzględnić interesy wszystkich zainteresowanych grup, z jednej strony właścicieli praw, a z drugiej - użytkowników.

Podczas tej konferencji, przygotowanej we współpracy z duńskimi ekspertami w ramach programu Transition Facility, postaramy przyjrzeć się trzem grupom utworów i ich funkcjonowaniu w świetle nowych technologii.
Na początku zajmiemy się słowem pisanym i spróbujemy poszukać odpowiedzi na pytanie, jaka jest przyszłość twórczości literackiej, zarówno literatury pięknej jak i wszelkiego rodzaju literatury faktu oraz twórczości prasowej. Tradycyjna książka, gazeta czy czasopismo przestały bowiem być jedynymi nośnikami tych utworów. Internet stał się ogromną bazą danych, umożliwiającą dostęp do danego tekstu dużej liczbie odbiorców. O ile wydaje się, że papierowe egzemplarze książek, mające specyficzny, niepowtarzalny a czasem nawet osobisty charakter, będą zawsze miały przewagę nad ich elektronicznymi odpowiednikami, udostępnianymi na cyfrowych nośnikach lub w bibliotekach internetowych, to już narzędzia pozwalające na szybkie wyszukanie danej treści w ogromnej bazie książek okażą się niezastąpione np. w pracy naukowej.
Równocześnie, portale internetowe stały się poważną alternatywą dla prasy drukowanej, zbierając w jednym miejscu informacje z jednego lub wielu tytułów prasowych. Mają też niewątpliwą przewagę technologiczną polegającą na możliwości błyskawicznej aktualizacji tych informacji. Jaka jest zatem przyszłość prasy drukowanej, skoro może zdarzyć się, że informacja w gazecie codziennej, w momencie jej zakupu, już stanie się nieaktualna? Czy czytanie tradycyjnych papierowych gazet pozostanie jedynie zanikającym przyzwyczajeniem? Jak w świetle tych zmian odnajdują się dziennikarze i wydawcy tej prasy, jak układa im się współpraca i jak wygląda konkurencja z tytułami elektronicznymi?
W dalszej części dnia przyjrzymy się rynkowi oprogramowania komputerowego. Błyskawiczny rozwój informatyki powoduje także powstawanie niezliczonej liczby praw do poszczególnych rozwiązań. Warto chociażby przywołać niedawną dyskusję na temat patentów w programach komputerowych przy okazji prac nad wspólnotową dyrektywą. Czy zatem dziedzina ta jest skazana na rozwój dwutorowy, tzn. dominację dużych producentów z jednej i oprogramowanie open source z drugiej strony? Czy istnieje złoty środek pomiędzy ochroną praw własności intelektualnej i dominacją na rynku oprogramowania, a powszechnym dostępem do nowych rozwiązań informatycznych?
Na koniec proponujemy dyskusję na temat przyszłości rynku muzycznego i audiowizualnego. Zmiany na nim zachodzące są chyba najbardziej widoczne, bo stanowią prawdziwą rewolucję w systemie dystrybucji tych kategorii utworów. Obok tradycyjnych nośników, dostęp do muzyki i filmów można uzyskać przez Internet, technologie mobilne, interaktywną telewizję (usługi nielinearne, filmy na żądanie) lub w różnych formach stanowiących połączenie wymienionych technologii, takich jak mobilny dostęp do Internetu czy też internetową lub mobilną telewizję i radio. Powstaje tu pytanie nie tylko o określenie nowych kategorii pól eksploatacji utworów, co jest wyzwaniem zarówno dla ustawodawcy jak i tworzących umowy z zakresu praw autorskich, ale także o systemy wynagradzania twórców i innych uprawnionych oraz ochronę ich praw przed naruszeniami. Szczególnie ta ostatnia kwestia stała się niezwykle kontrowersyjna w ostatnich latach, nie tylko w Polsce ale i na całym świecie. Przyjęcie Traktatów Światowej Organizacji Własności Intelektualnej w 1996 r. a w ślad za nimi - wspólnotowej dyrektywy z 2001 roku wyznaczyło określone standardy ochrony technicznych zabezpieczeń przed naruszeniami. Zabezpieczenia te nie powinny jednocześnie w sposób nadmierny ograniczać dozwolonego użytku utworów. W wielu krajach toczy się także dyskusja na temat neutralności technologicznej wprowadzanych w tym zakresie regulacji. W Polsce zapewne już niebawem powszechne będą np. usługi podobne do I-Tunes oraz wszelkiego rodzaju usługi na żądanie, tak więc ustawodawca stoi przed nowymi wyzwaniami związanymi z zapewnieniem im odpowiedniej ochrony oraz określeniem relacji pomiędzy różnymi standardami technicznymi zabezpieczeń. Zmiany wiążą się także z nowymi modelami przedsiębiorczości oraz nowymi możliwościami w zakresie licencjonowania utworów. Istotnym zagadnieniem jest też przyszłość zarządzania prawami - czy zostanie ono zdominowane przez rozwiązania elektroniczne, czy też głównym graczem pozostaną tradycyjne organizacje zbiorowego zarządzania?

Rozwiązanie problemu koegzystencji różnorodnych możliwości oferowanych przez nowe technologie i - z drugiej strony - stosownego wynagrodzenia twórców, które niezbędne jest do utrzymania wysokiego poziomu kreatywności, wymaga dogłębnego zrozumienia podstawowych zasad, na jakich oparta jest współczesna ochrona praw własności intelektualnej. Mam nadzieję, że dyskusja podczas tej konferencji, dzięki udziałowi wybitnych specjalistów w tym zakresie, pozwoli przedstawić wzajemne stanowiska jej uczestników, reprezentujących różne, często przeciwstawne interesy. Chciałbym też, aby w dalszej perspektywie, jako część większej debaty na temat własności intelektualnej w dobie nowych technologii, przyczyniła się ona do wypracowania regulacji prawnych, odpowiadających wyzwaniom współczesności oraz uwzględniających potrzeby twórców i podmiotów korzystających z dóbr intelektualnych.