Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
2005

03.12.2014 Posiedzenie Komisji ds. Zagranicznych Parlamentu Europejskiego(AFET)

pe1 i 2 grudnia 2014 roku w Brukseli obradowała Komisja Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego. Rzadko się zdarza, viagra sale że doprasza ona na swe obrady przedstawicieli tych samych komisji z parlamentów narodowych. Tym razem tak właśnie było. Tak się składa, że byłem jedynym reprezentantem Sejmu na tym spotkaniu.
Najciekawsze było spotkanie z tzw. ?szefową europejskiej dyplomacji? Włoszką Federiką Mogherini. Właściwie przedstawiła ona swój punkt widzenia na wszystkie kierunki tej polityki. Pocieszające jest to, że przy wszystkich punktach wiodący jednak okazał się problem wojny rosyjsko ? ukraińskiej. Większość polityków uznała, że mamy do czynienia z potężnym wyzwaniem polegającym na zakwestionowaniu przez Rosję porządku europejskiego i światowego i opowiadała się za podtrzymaniem, ale i rozszerzaniem sankcji przez Europę w razie kontynuacji tej rosyjskiej agresji. Więcej tej determinacji dało się odczuć wśród posłów do Parlamentu Europejskiego. Widać tu efekt konieczności codziennej współpracy z politykami z krajów Europy Środkowej i uwzględniania ich wrażliwości. Politycy z parlamentów narodowych, zwłaszcza niemieckojęzyczni (Niemcy, Austria) mniej się hamowali. Pojawiała się u nich nuta zawodu, że Rosja się od nas oddala, że trzeba szukać z nią nowych kanałów komunikacji, że nie chcemy nowej zimnej wojny itd. Najbardziej załamujący był jeden z posłów z Holandii, który najbardziej radykalnie żądał wycofania się z sankcji i podjęcia dialogu z Rosją. Mówił to polityk, któremu niecałe pół roku temu Rosja zabiła prawie 200 jego obywateli na pokładzie malezyjskiego samolotu.


Nawiasem mówiąc na posiedzeniu ambasador Holandii przy UE Pieter de Gooijer zrelacjonował stan holenderskiego śledztwa w sprawie tego zamachu. Z jednej strony imponowała dbałość o procedury (zwłoki badane przez Holendrów, a nie Rosjan; mimo konwencji chicagowskiej umiędzynarodowienie śledztwa; wrak przewożony do Holandii i tam składany), której tak zabrakło polskiemu rządowi przy badaniu katastrofy smoleńskiej. Z drugiej jednak strony widać było obawę przed powiedzeniem prawdy. Oficjalnie Holendrzy nadal nie mówią, co było przyczyną tej katastrofy (bo nie mają wystarczającej liczby materialnych dowodów), a tym bardziej, kto jest winny. Jednak zapowiadają, że w przyszłym roku zakończą śledztwo w sprawie przyczyn, a w 2016 r. będą wnioski o ściganie karne konkretnych osób (na razie ani razu nie padło słowo Rosja i Rosjanie).
Wreszcie wysłuchaliśmy ministrów spraw zagranicznych wszystkich 6 państwa bałkańskich, które jeszcze są poza UE (Albania, Bośnia i Hercegowina, Macedonia, Kosowo, Czarnogóra i Serbia). Wyczuwa się wciąć trwające napięcia między nimi, ale determinacja, by być w UE jest równie silna. Gdy się spojrzy na mapę, widać na Bałkanach wielką „geopolityczną dziurę” wewnątrz UE. Wszystkie te kraje są już otoczone przez państwa unijne. To nie jest bliska perspektywa, ale chyba dobrze by było, by za parę lat przyjąć je wszystkie razem, tak jak 10 państw Europy Środkowej, w tym Polski, w 2004 roku.

Jarosław Sellin